mama-laury
03.09.03, 13:59
czy mialyscie moze do czynienia z osoba, ktora przychodzi do was w konkretnym
celu : POCHWALIC SIE, ZE JEJ CORCE JEST LEPIEJ NIZ MNIE!. ale jej corka ma
bogatych tesciow, ktorzy dali jej mieszkanie, samochod, dobrze platna prace.
a ja ? niestety, a moza dzieki Bogu, wyszlam za maz za faceta, a nie za jego
rodzicow! i powoli sami do wszystkiego dochodzimy ale przyznam, ze jak
przyjdzie taka ciotka i pier... ,za agnieszka sie buduje, czy zmienia
samochod, to czlowiekowi przykro na duszy. ja nie mam tesciow bo... tak
wyszlo. pomaga nam tylko nasza (moja) matka. ale przy najmniej w przyszlosci
moge zapewnic sobie konfort psychiczny, ze nikt mi niczego nie wypomni, ze
nikt mi niczego nie dal ( co do mojej matki jestem pewna na 100 % ze tak nie
powie). ale co zrobic z takim gadem (ciotka)? ostatnio zlapalam sie na tym,
ze jej dogryzam : a to ze buduje sie w tanim budownuictwie, a w ogule
ostatnio nie otworzylam jej drzwi jak przyszla (udalam, ze mnie nie bylo)! to
okropne, co dzieja sie z ludzmi, czy naprawde swiatem rzadzi pieniadz./
przeciesz ja jestem szczesliwa : ma wspanialego meza, najwspanialsza corke,
czy taki cxzlowiek w postaci tej ciotki ma prawo burzyc moja harmonie ?