kali_pso
13.04.08, 10:29
Całkiem niedawno czytałam, że Paul McCartney do końca ukrywał przed
swoją żoną Lindą, wiedzę na temat jej ciężkiego stanu i zbliżającej
się śmierci. Ostatnie miesiące swojego zycia ta kobieta spędziła
łudząc sie, że zdrowieje..i tak sobie myślę, czy umierać po ludzku
to nie czasami umierać jednak będąc świadomym swojego stanu?
Kazdy z nas powinien mieć chyba szansę, aby spróbować dokończyć
sprawy, które wymagają dokończenia, wybaczyć, poprosić o wybaczenie-
a czasami bardzo trudno zabrać się do czegoś ważnego, żyjąc w
przekonaniu, że ma się jeszcze na to dużo czasu.....Z drugiej
strony, świadomość zbliżającej się śmierci może zatruć te ostatnie
miesiące i odebrać jakąkolwiek radość, sprawiając, że człowiek tylko
czeka....
Mówić więc, czy nie? A Wy, chciałbyście wiedzieć? Bo ja tak.
Współczuję jednak tym, którzy muszą podjąć decyzję o uświadomieniu
swoich bliskich czy też zachowaniu wszystkiego w tajemnicy....