Dodaj do ulubionych

Donieść?

14.04.08, 19:21
Czy lekarz, który ma swój prywatny gabinet ginekologiczny, bez usg, może
przyjmować pacjentki w szpitalu i tam pobierać pieniądze za to badanie? Mi nie
wydaje się to uczciwe. W ciąży chodziłam prywatnie do kontroli, co miesiąc
musiałam mieć usg, za które płaciłam po 40 złotych. Nie zmieniłam lekarza, bo
to ordynator, i chciałam dla pewności być pod jego opieką. Ale teraz, kiedy
dziecko przyszło już na świat, zastanawiam się, czy ten lekarz dobrze robi?
Może powinnam gdzieś o tym donieść, żeby nie bogacił się czyimś kosztem. W
końcu gdyby miał aparat w swoim gabinecie wiele z nzs nie musiałoby za nie płacić.
Obserwuj wątek
    • purpurowa_komnata Re: Donieść? 14.04.08, 19:33
      Ten post jest jak "nie strzelać do pianisty póki dla nas gra"Trzeba
      było donieść kiedy byłaś jego pacjentką a nie teraz...Oczywiście
      żeby nie było- w żadnym razie nie popieram nieuczciwych praktyk.
    • luxure Re: Donieść? 14.04.08, 20:00
      Było donieść zanim skorzystałaś z jego usług a teraz to daruj sobie, co?
      Kolejna o podwójnej moralności sie znalazła....
    • aluc Re: Donieść? 14.04.08, 20:05
      pełen opad rąk
      było nie korzystać i donosić, skoro tak uczciwość lekarska ci na
      sercu leży
      • o-plumka Re: Donieść? 14.04.08, 20:51
        A Ty jakbyś miała do wyboru zdrowie twojego nienarodzonego dziecka albo
        pieniądze , to co byś wybrała? Lepiej iść do lekarza z 40 letnim stażem czy
        uczniaka, który co dopiero skończył medycynę? Ja płaciłam, bo chciałam, żeby
        moje dziecko urodziło się zdrowe. Ale uważam, że robi nie fair i czas z tym
        skończyć. Czy tak trudno to pojąć?
        • aluc Re: Donieść? 14.04.08, 20:54
          nie wiedziałam, że ginekologią u was zajmują się uczniaki zaraz po
          studiach

          proponuję następnym razem dać łapówkę drogówce, a potem donieść na
          policjanta, co wziął
        • kali_pso Re: Donieść? 14.04.08, 20:55
          Jaka z Ciebie praworządna obywatelka....po czasie, oczywiście..wink
          A co Ty na to, że inne kobiety będą miały do dyspozycji tylko tego
          uczniaka?..Nie rusza Cię to? A no tak...Ty już urodziłaś.
        • tyssia Re: Donieść? 14.04.08, 21:16
          A Ty jakbyś miała do wyboru zdrowie twojego nienarodzonego dziecka albo
          pieniądze , to co byś wybrała?

          Hmmm to dlaczego chcesz to odebrać innym przyszłym mamom??? Dziwne stwierdzenie
          • tyssia Re: Donieść? 14.04.08, 21:18
            To wyżej oczywiście twój cytat, tylko 'urwało' mi cudzysłów :]
        • tora99 Re: Donieść? 15.04.08, 01:53

          smieszne. to ty nie chcialas ryzykowac zdrowia swojego
          nienarodzonego dziecka, ale nie przyszlo ci do glowy, ze jak
          doniesiesz, to inne mamy, ktore aktualnie chodza w ciazy pozbawisz
          mozliwosci kozystania z doswiadczenia lekarza?
          troche pozno sie budzisz wink
        • gacusia1 Re: Donieść? 15.04.08, 05:55
          "Milcz!Nie pogarszaj swojej sytuacji.." -jakby powiedziala moja pani
          profesor od matematyki ,-)))))
          No,zesz...co za tupet! Nie dosc,ze kase placila,latala i oczami
          swiecila byle by pan dr. dla jej nienarodzonego zrobil wszystko,to
          teraz chce go podkopac bo a noz "zwrot" kasy sie nalezy?

          -To kaczuszka? -Nie,to ptaszek Kukułka -Kółka ma?
          Josh Demolka
          Mija czas
    • deela Re: Donieść? 14.04.08, 20:10
      nie daje nie biore
    • lila1974 Re: Donieść? 14.04.08, 20:19
      Opad szczęki surprised
      Niemoralne to jest Twoje podejście.

      A w kwesti lekarza. Jesli bierze kasę do swojej kieszeni to można
      zapytać w dyrekcji szpitala, czy płaci dzierżawę za sprzęt.
      Chyba, ze płącisz w kasie szpitala, albo kupujesz cegiełkę wóczas
      kasa idzie z prywatnego USG na szpita ale coś mi się nie chce
      wierzyć, ze tak jest.
    • kotbehemot6 Re: Donieść? 14.04.08, 20:57
      1. lekarz nie ma prawa pobierac opłata za badania wykonane na
      szpitalnym=państwowym sprzęcie. Chyba,ze zabieg nie jest przewidziany przez
      NFZ...ale wtedy to opłaty pobiera szpital a nie lekarz.
      2. Aż dziw,ze nie wpadłas na taki pomysł kiedy korzytsałaś z
      "uprzejmości"lekarza- zaćmienie???? Trzeba było wtedy sie sprzeciwić i nie
      zapłacić i postraszyć względnie uskutecznić zawaiadomienie ..a teraz..trochę
      śmieszne...w sumie sama stałaś się uczestnikiem nieuczciwego procederu.
      • o-plumka Re: Donieść? 14.04.08, 21:04
        Czy sugerujesz, że dałam łapówkę? Zapłaciłam za badanie! Dlatego zwróciłąm sie
        do was z pytaniem, czy lekarz może brać za to pieniądze. Wcześniej się tym nie
        interesowałam, bo wierz mi, że miałam gorsze problemy na głowie!
        • kotbehemot6 Re: Donieść? 14.04.08, 21:07
          To Ci odpowiedziała w pkt1-apropos czy moze żadać

          Wiesz, to tak jak pan Nowak co to przeciez zapłacił za przychylną decyzję...
          Możesz sie bronić,ze wprowadził cie w błąd....
          • o-plumka Re: Donieść? 14.04.08, 21:12
            Teraz już wiem, że nie ma prawa. Uświadomiłyście mnie. Dziękuję. Tylko
            zastanawiam się po co te głupie umoralniające komentarze? Teraz po fakcie wiem,
            że zle zrobiłam, ale wtedy tego nie wiedziałam.
            • syriana Re: Donieść? 14.04.08, 21:17
              > Tylko zastanawiam się po co te głupie umoralniające komentarze?

              bo się debilnie tłumaczysz, nie widzisz tego dziewczyno?
              ło jeny, ależ trzeba mieć klapki na oczach, by uznawać, że opieka specjalisty
              MNIE się należy, a innym to tylko uczniaki po medycynie zostają

              nie chodziłabyś do niego, wiedząc że to jakiś przekręt?
            • iwles Re: Donieść? 14.04.08, 21:18


              > Teraz po fakcie wiem,
              > że zle zrobiłam, ale wtedy tego nie wiedziałam.



              A CO takiego się zmieniło, że raptem dostałas oświecenia ????



              • o-plumka Re: Donieść? 14.04.08, 21:24
                Nic szczególnego się nie stało. Kumpela była u innego lekarza i na moje pytanie
                ila zapłaciła zrobiła wielkie oczy. Po prostu trafiła na tego uczciwszego. Ja
                miałam mniej szczęścia i dlatego zostanę teraz ukamieniowana.
            • kotbehemot6 Re: Donieść? 14.04.08, 21:21
              Ale teraz, kiedy
              dziecko przyszło już na świat, zastanawiam się, czy ten lekarz dobrze robi?

              to twoje zdanie rozwala na maxa....póki byłas w ciązy nic Cie nie zasatanawiało,
              o niczym nie myśałaś..tzn o niczym innym oprócz swojego bezpieczeństwa i wygody,
              i nagle, trach rach ciach urodziłaś i zaczęłaś miec wątpliwości-jak mniemam po
              podliczeniu kosztów USG.
              • syriana Re: Donieść? 14.04.08, 21:25
                > póki byłas w ciązy nic Cie nie zasatanawiało,
                > o niczym nie myśałaś..tzn o niczym innym oprócz swojego
                > bezpieczeństwa i wygody
                > i nagle, trach rach ciach urodziłaś i zaczęłaś miec wątpliwości


                no przecież się mówi nie na darmo chyba, że dziecko zmienia perspektywy i
                hierarchię wartości
                hehe

              • o-plumka Re: Donieść? 14.04.08, 21:29
                Masz rację, nie myślałam o niczym innym tylko o zdrowiu i życiu mojego
                nienarodzonego dziecka. Były bardzo poważne kłopoty, czego skutki odczuwamy do
                dzisiaj. Kazali płacić to płaciłam. Ty na pewno zrobiłabyś inaczej.
                • syriana Re: Donieść? 14.04.08, 21:42
                  tak, zrobiłabym inaczej
                  zatroszczyła bym się o sprawdzenie legalności procederu przed skorzystaniem

                  nie widzę powodu do płacenia za coś, co mi się za free należy no i absolutnego przekonania, jakie Ty wyrażasz, o wyższości profesora na uczniakami po medycynie, też nie mam
                • kotbehemot6 Re: Donieść? 14.04.08, 21:55
                  Zrobiłabym inaczej i to własnie w imie dobra dziecka, bo bym nie pozowliła żeby
                  jakis konował-chyćby na stanowisku ordynatora wykorzystywał moje położenie.
                  usłyszałby parę słow nie rzuconych na wiatr, za to podpartch przepisami kodeksu
                  karnego, a zapewne po spotakniu z mężem juz z pewnościa robiłby absolutnie
                  wszystko zgodnie ze sztuką lekraska i wiedzą...ze strachu żeby nic nie spieprzyć.
                  • kotbehemot6 Re: Donieść? 14.04.08, 22:02
                    zapomniała dodać,ze oczywiście robiłby to całkowicie za darmo-w ramach świadczeń
                    NFZ..za które i tak osobiście płace.
            • tora99 Re: Donieść? 15.04.08, 01:55

              bzdura.
        • ginny_wolf Re: Donieść? 14.04.08, 21:09
          Ależ oczywiście donieś natychmiast -oczywiście jesli zakonzyłąś już
          projekt-prokreacja.Natomiast gdyby ci się trafił ordynator na
          pediatrii o analogicznym podejściu-absolutnie nie donoś przez
          następne kilkanaście lat.
          Załamka smile
    • elza78 eeee ale o czym chcesz donosic?? 14.04.08, 21:21
      przeciez to normalna praktyka nfz przydziela pule pacjentek na dany rok na usg
      to co ponad to prywatni pacjenci szpitala i bywa tak ze np rezonans jest za rok
      na nfz a za trzy tygodnie prywatnie, to normalne w polsce nie sadze zbey ten
      lekarz bral kase za usg w szpitalu do wlasnej kieszeni smile
      • kotbehemot6 Re: eeee ale o czym chcesz donosic?? 14.04.08, 21:24
        , to normalne w polsce nie sadze zbey ten
        > lekarz bral kase za usg w szpitalu do wlasnej kieszeni smile

        hehe oj naiwna jesteś..a rachunek dostała, taki z pieczęcia szpitala, płacony w
        kasie szpitalnej lub oddziale NFZsmile)))?????
      • o-plumka Re: eeee ale o czym chcesz donosic?? 14.04.08, 21:25
        Uwierz mi, dosłownie do swojej kieszeni!
        • elza78 Re: eeee ale o czym chcesz donosic?? 14.04.08, 21:41
          no to coz, trzeba bylo myslec jak chodzilas w ciazy na usg...
          • elza78 Re: eeee ale o czym chcesz donosic?? 14.04.08, 21:43
            a bycmoze tez ze doktor wynajmuje aparat od szpitala przez iles tma godzin to
            tez mozliwe po co sprzet mialby stac nieuzywany skoro moze zarabiac dla
            szpitala, skad wiecie, ja watpie zeby to byla lewizna jesli chodzi o cos takiego
            to wiele jest osob ktore by wlansie doniosly, mysle ze to jest legal...
            • ciociacesia roznie bywa 16.04.08, 10:37
              ale prawde mowiac tez chodziłam kiedys do takiego palanta... zapisal
              mnie na usg w trakcie wizyty w prywatnym gabinecie. no to przychodze
              na wizyte - troche mnie zdziwiło ze wizyta w szpitalu ale glupia
              bylamniekumata, zestresowana bo to pierwsze wizyty u ginekologa a to
              stresuje... i czekałam grzecznie w kolejeczce za starszymi paniami.
              dopiero jak weszłam i mi powiedział ze trzeba bylo wejsc wczeniej
              skoro byłam na godzine zapisana to sie kapnełam ze cos tu jest nie
              teges...
      • wegatka Re: eeee ale o czym chcesz donosic?? 14.04.08, 23:17
        elza78 napisała:

        > nie sadze zbey ten
        > lekarz bral kase za usg w szpitalu do wlasnej kieszeni smile

        No to wyobraź sobie, że lekarz, do którego kiedyś chodziłam, oraz jego kumpel po
        fachu, zostali bodajże w ubiegłym roku postawieni przed sądem za uprawianie
        podobnego procederu. Obaj dostali kary w zawiasach i ogromne grzywny do zapłacenia.
    • dorianne.gray Hipokrytka n/t 14.04.08, 22:11


    • fajka7 Re: Donieść? 15.04.08, 02:06
      Wydaje mi sie, ze kwestie sa 2. Jedna taka, ze rzeczywiscie jestes
      oportunistka czy jak ktos napisal hipokrytka i to by sobie do lustra
      trzeba powiedziec glosno. No coz zdarza sie, nie jest to grzech
      smiertelny.
      Druga sprawa jest taka, ze rzeczywiscie nalezy tepic takie
      postepowanie lekarzy i nie powinno byc ono dopuszczalne i
      akceptowalne. No wiec w sumie moglabys cos z tym zrobic, nawet mimo
      tego, ze ewidetnie nie kieruje Toba uczciwosc, a zwykla chec zemsty,
      bo ochlonelas po porodzie, podliczylas kase i Ci zal tylek scisnal.
      • o-plumka [...] 15.04.08, 08:18
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • syriana Re: Donieść? 15.04.08, 08:29
          weź już się nie kompromituj tym tłumaczeniem
          nie dość, że moralność Kalego prezentujesz, to rzucasz jeszcze chamskimi odzywkami

          • fajka7 Re: Donieść? 15.04.08, 14:20
            Co mnie ominelo?
    • dominika8 Re: Donieść? 15.04.08, 07:28
      Oczywiście, zgłoś się jeszcze do TVN Uwaga, oni uwielbiają takie
      tematy. Mam nadzieję, że nastaną takie czasy, gdy ludzie
      korzystający z takich ,,usług" też będą pociągani do
      odpowiedzialności, i nie będą mogli się zasłaniać dobrem dziecka,
      ciążą, czy lekarzami ze zbyt krótkim stażem.
      Strasznie mi ciebie żal-ten kac moralny....
    • gooochab świeżaki po medycynie są dużo lepsi 15.04.08, 08:23
      tak stwierdzam po ciąży prowadzonej przez baaardzo doświadczonego lekarza, który
      (jak to się o nim inna lekarka wyraziła) zęby na ginekologii zjadł- no właśnie
      chyba mu poszkodziło! Nigdy w życiu więcej nie wybiorę się do niego, swoimi
      przedpotopowymi metodami doprowadził do tego, że miałam cesarkę zamiast porodu sn!

      Mało tego, zawsze już będę chodziła do młodych ginekologów, prosto po szkole,
      którzy może nie są skażeni tymi praktykami, którzy wiedzą w jaki sposób
      korzystać ze sprzętu itd, tych starych weterynarzy (bo tym dziś jest dla mnie
      ginekolog z 40 letnim stażem) nie odwiedzę i kasy NIE DAM

      Więc dziewczyno zastanów się trochę- skoro ten z 40 letnim stażem nie miał w
      gabinecie USG, to pewnie go na to nie stać- zatem może mimo iż doświadczony
      wcale nie taki dobry????? Może wręcz przeciwnie???
      • o-plumka Re: świeżaki po medycynie są dużo lepsi 15.04.08, 08:26
        Nie wierzę, że czekając na swoje upragnione dziecko i dowiadując się o jego
        poważnej chorobie i możliwości jego śmierci wybierasz lekarza po szkole. Każdy
        normalny rodzic będzie szukał pomocy u specjalisty.
        • beti76 Moralność Kalego 15.04.08, 08:41
          i tyle

          zgłoś, zgłoś- ciekawe jak podasz źródło wiedzy - przyznasz sie, ze dawałaś?

          powodzenia
          • o-plumka Re: Moralność Kalego 15.04.08, 08:47
            Nie, nie dawałam. Płaciłam za badanie.
            Wchodziłam do gabinetu, wsuwałam lekarzowi do kieszeni koperte z kasą i błagałam
            o usg. Myślisz, że tak to się odbywało?
            • tosina Re: Moralność Kalego 15.04.08, 09:07
              Płaciłam za badanie.

              Ale Ty hipokrytka jestes. No az sie wierzyc nie chce ze takie ziemia
              nosi.Wiesz kazdy podrzednny sedzina udowodni CI ze brak
              wiedzy,znajomosci prawa nie zwalnia Cie z przestrzegania go. Bylo CI
              na reke bo specjalista a teraz jak juz zrobil swoje to pod....c no a
              bierzesz pod uwage ze reka reke myje a swiat lekarzy jest w miare
              hermetyczmny i szybko znajdziesz sie na tapecienie .I co zrobisz
              jak odmowi ci wizyty jakis specjalista bo bedzie swiadom zeto ta
              glupia bab ktorej doktor X pomogl uratowac dziecko a ta doniosla ze
              musiala placic marne 40zł za usg.

              A cojesli trafi sie nst ciaZA O WIELE BARDZIEJ ZAGROZONA??
            • iwles Re: Moralność Kalego 15.04.08, 09:09


              No niestety, jakkolwiek dawanie pieniędzy wyglądało - jesteś
              współwinna.
        • gooochab Re: świeżaki po medycynie są dużo lepsi 15.04.08, 08:43
          Wiesz co, ten specjalista doprowadził do tego, że ciąża idealna skończyła się
          cesarką, nie chcę myśleć czym skończyłaby się ciąża zagrożona w jakiś sposób,
          prowadzona przez niego!!! Uwierz mi, nie zawsze to, co doświadczone musi być dobre.

          Lekarze ginekologii często nie dokształcają się, nie czytają, nie mają pojęcia
          jak poważne postępy poczyniła medycyna- właśnie w przeciwieństwie do tych
          młodych i ambitnych, którzy pracują naswoją renomę i nazwisko, którzy zamiast
          pierdzieć w stołek starają się i dokształcają, biorą udział w różnych sympozjach
          itd...

          Uwierz mi, że poszłabym do młodego, bo młody właśnie przyjął moje dziecko-
          defacto uratował je, bo siłami natury nie urodziłoby się- właśnie dzięki tak
          doświadczonemu specowi od ginekologii.
          • maga_luisa Re: świeżaki po medycynie są dużo lepsi 15.04.08, 10:40
            W jaki sposób ten lekarz doprowadził do zakończenia ciąży idealnej cesarką?
            • gooochab Re: świeżaki po medycynie są dużo lepsi 15.04.08, 10:45
              używając zamiast usg własnych rąk. Ręcznie sprawdzał ułożenie dziecka, chociaż
              wynik sprzed 3 dni pokazywał ułożenie główkowe, ręcznie obracał moim brzuchem,
              żeby sprawdzić, czy to twarde to aby nie pupa dziecka. A że nie bardzo mógł
              spradzić wywracał moim brzuchem i musiał wypchnąć dziecko, tak że wieczorem
              poczułam jak się przekręca spowrotem i od tej chwili napinał się już w poprzek.
              Dokładnie to czułam. Parę dni później, kiedy to poród się zaczął, powiedziałam o
              tym MŁODEMU lekarzowi, który zrobił mi USG i okazało się, że miałam rację.
              Powiedział, że dziecko było w takiej pozycji, że mogłoby się żywe nie urodzić.
        • gooochab normalność... 15.04.08, 08:46
          poza tym, jeśli już wspominasz o normalności- pewnie masz się za normalną- zatem
          dawanie łapówek (o których wątek) też jest normalne- oj, normalny rodzicu.......
          ja dziękuję za taką normalność. Dobrze, że my tu wszystkie nienormalne. Bo
          wiesz, skoro Ty jesteś normalna, to ja będę się chlubić tym, żem nienormalna...
    • o-plumka Czemu zachowujecie sie jak hieny? 15.04.08, 08:56
      Założyłam ten wątek bo chciałam wiedzieć czy ten lekarz może tak robić czy
      naciąga kobiety? Nie będę wam opisywała co czuje kobieta, kiedy jej świat się
      wali. Choc to może by niektórym rozjaśniło w głowie. A wy rzuciłyście się na
      mnie jak wygłodzone hieny i atakujecie moją moralność. Tak, jestem niemoralna i
      też nienormalna, bo będąc w ciąży zamiast zajmować sie sobą i dzieckiem nie
      latałam po dyrekcji szpitala i moze nfz, i nie sprawdzałam czy lekarz jest uczciwy!
      • gooochab kochana, o normalności wspomniałaś pierwsza:) 15.04.08, 09:05
        a co do moralności... moralnośc jest bardzo względna.

        Ale powiedz tak szczerze, czy naprawdę nie przeszło Ci przez te kilka miesięcy
        nawet przez myśl, że w szpitalu nie płaci się lekarzowi do ręki pieniądzy???
        Jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Nie rób z siebie proszę tak naiwnej.

        Kiedy popełniam jakies wykroczenie, nie zasłaniam się, że nie wiedziałam, po co
        głupio się tłumaczyć.

        Nie możesz powiedzieć po prostu, że chcesz się zemścić, albo coś w tym stylu? Po
        co jakieś dziwne wymówki (że nie wiedziałaś, że skoro masz do wyboru życie
        dziecka i pieniądze itd), które właśnie prowokują do ataku na Ciebie?
      • tosina Re: Czemu zachowujecie sie jak hieny? 15.04.08, 09:17
        NO prosze CIe. Myslisz ze jestes jedyna kobieta ktora miala ciaze z
        podwyzszonym ryzykiem , badz zagrozona?..To jestes naiwna. Sporo z
        nas tutaj toprzeszlo.Sama chodzilam do specjalisty prywatnie i tak
        jak ty wykonywalam usg na szpitalnym sprzecie ,POZAKOLEJNOSCIA. ale
        nigdy ale to nigdy nie przyszlo mi na mysl zakapowac go. Facetmi
        pomaga lamiacprawo a ja mammu poporodzie noge podstawiac? Usg
        doplerowkie kosztuje u mnie 50-70zł wiec te 40zł to zadne
        przeplacanie. NA badanie czeka sie srednio ok 14-21dni .I co facet
        ci pomagal dostac sie poaza kolejnoscia a ty donosisz teraz gdy juz
        po wszystkim.Bo ratowalas dziecko.YHy 24/24 przez 9mc. A mezunio?tez
        ratowal 24/24 i niemogl dowiedziec sie co i jak i dlaczego placicie
        kiedy nie powinniscie??..

        Wiesz jak dla mnie to reprezentujesz najzwyklejszy okaz zwierzaczka
        mieszkajacego w chlewie. Wszystkim co CI pomagaja podkladasz noge?
        • o-plumka Re: Czemu zachowujecie sie jak hieny? 15.04.08, 09:25
          Przepraszam, ja cie od świń nie wyzywam. Ale to już świadczy o twojej kulturze.
          Nie będę ci opisywać tego co się działo w ciąży, bo nie muszę ci sie tłumaczyć.
          A w moim mieście na usg nie trzeba czekać w kolejce. A co do męża, skąd wiesz,
          że go mam i że mógł mi pomóc?
          • beti76 Re: Czemu zachowujecie sie jak hieny? 15.04.08, 09:39
            dlaczego męża masz?

            bo dziwne byłoby utrzymywać doskonałą sytuacje finansową i nie pracować. Bo
            skoro ciąża była zagrożona to mniemam, ze nie prowadziłaś w tym czasie własnego
            biznesu. A jeśli nie prowadziłaś to mąż/konkubent/przyjaciel/partner cie utrzymywał.

            No, chyba ze rodzice.
            • o-plumka Re: Czemu zachowujecie sie jak hieny? 15.04.08, 09:47
              Oczywiście, tylko od porodu minęło już kilka miesięcy
              • beti76 Re: Czemu zachowujecie sie jak hieny? 15.04.08, 09:57
                ale jak rozumiem wtedy kiedy placiłaś był? i chyba chodzi o sytuacje do porodu?
                • o-plumka Re: Czemu zachowujecie sie jak hieny? 15.04.08, 10:05
                  NIe, jak płaciłam męża nie bylo. I nie było przy porodzie. Bardzo chciałam,tym
                  bardziej , że nie był przy pierwszych narodzinach ale wyszło inaczej. A do tego
                  miałam cesarkę.
                  • beti76 Re: Czemu zachowujecie sie jak hieny? 15.04.08, 10:08
                    ale przy drugim chyba był?
                    • o-plumka Re: Czemu zachowujecie sie jak hieny? 15.04.08, 10:11
                      Napisałam, że nie był, chociaż miał być. Chcieliśmy tego oboje. Ale los chciał
                      inaczej
                      • beti76 Re: Czemu zachowujecie sie jak hieny? 15.04.08, 10:15
                        o-plumka napisała:

                        > Napisałam, że nie był, chociaż miał być. Chcieliśmy tego oboje. Ale los chciał
                        > inaczej


                        ale podczas ciąży był.


                        Na koniec - daj sobie spokój z donoszeniem na lekarza. ie tłumacz sie głupio
                        tylko olej. Ty dawałaś, inne dają - żadna sie nie przyzna ze pierwsza wyciągnęła
                        ręke
                        • o-plumka Re: Czemu zachowujecie sie jak hieny? 15.04.08, 10:17
                          Nie, podczas ciąży męża ze mną nie było.
                        • tosina Re: Czemu zachowujecie sie jak hieny? 15.04.08, 10:17
                          Pewnie ze dajemy ale wtedy swiadomie i bez udawania ze nie
                          wiedzialam i donoszenia.
                          Zreszta byl tutaj nawet watek kiedy bys dal lapowke.
          • tosina Re: Czemu zachowujecie sie jak hieny? 15.04.08, 09:42
            KAzda kobieta ktora korzysta zpomocy lekarzaapozniej robi mu
            kolopiora bo juz zbedny jest dla mnie zwierzakiem. CZerpalas z tego
            korzysci a teraz mydlisz wszystkimoczy ze nie wiedzialas ze nie
            musialas placic , no prosze cie..

            A co do meza.To nie Twoj pierwszy porod , nie pierwsze dziecko

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=74512307&a=74512307
            Wiec skad nagle taka naiwnosc? hm??
            Wtedy mialas meza a teraz nie?

            No imoja kultura ma sie OK. Nie podkladam zwierzakow ludziom ktorzy
            mipomagaja i jak daje lapowke to w pelni swiadomie.A potem tez im
            nie robie kolo piora .smile)

            JAk widac napiszesz kazda glupote byleby tylko sie wybielic.
            • o-plumka Re: Czemu zachowujecie sie jak hieny? 15.04.08, 09:46
              Tylko nie przyszlo ci jakos do glowy, że teraz go może już nie być. Nie martw
              się, nie opuścił mnie. A co do twojej kultury... no cóż
      • beti76 Uważasz że tylko ty miałaś zagrożoną ciąże? 15.04.08, 09:36
        o-plumka napisała:

        > Założyłam ten wątek bo chciałam wiedzieć czy ten lekarz może tak robić czy
        > naciąga kobiety? Nie będę wam opisywała co czuje kobieta, kiedy jej świat się
        > wali. Choc to może by niektórym rozjaśniło w głowie. A wy rzuciłyście się na
        > mnie jak wygłodzone hieny i atakujecie moją moralność. Tak, jestem niemoralna i
        > też nienormalna, bo będąc w ciąży zamiast zajmować sie sobą i dzieckiem nie
        > latałam po dyrekcji szpitala i moze nfz, i nie sprawdzałam czy lekarz jest uczc
        > iwy!
    • moofka Re: Donieść? 15.04.08, 09:06
      mnie tam nie oburza
      ja tez chodze na szpitalne usg, ale niestety nigdy nie wiem, kto tam bedzie, a
      czasem musze dosc dlugo czekac
      jak chcialam zrobic usg na super sprzecie u wybranego lekarza to tez za to
      placilam prywatnie
      chlop sie z nia umawial konkretnie i swoj czas poswiecal, wiec gdzie tu oszustwo
      podobnie z umawianymi poloznymi na przyklad
      mozna trafic na "zmiane" albo nie trafic
      mozna sie umowic wczesniej, obgadac szczegoly i zaplacic wybranej osobie za asyste
      nazywa sie "usluga akuszerska" i odbywa sie rowniez w panstwowym szpitalu
      byc moze tak byc nie powinno, ale biorac pod uwage jak wyglada nasza sluzba
      zdrowia - taki uklad jest dla mnie jasny i klarowny
      i moralnie mnie jakos nie odrzuca
      przeciez to nie jest kwestia nie urodzisz u nas jak nie zaplacisz
      nie otworzymy ci izby przyjec jak nie zaplacisz
      tylko - jesli zaplacisz, zajme sie toba esktra, poza zakresem swoich etatowych
      obowiazkow
      pomysl z donoszeniem jest w ogole od czapy jakis
      • aguskin Re: Donieść? 15.04.08, 09:22
        moofka alleluja...
    • loola_kr Re: Donieść? 15.04.08, 10:31
      ciąże są różne...
      lekrze są różni...
      a moralność...

      Moim zdaniem kilka miesięcy po porodzie nie ma roztrząsać czy
      donieść czy nie.

      A czy gdybyś planowała jeszcze jedną ciążę doniosłabyś? czy
      zostałabyś pod jego opieką?
      • o-plumka Re: Donieść? 15.04.08, 10:33
        Rozczaruje cie... Dzieci więcej nie będzie. Jest to niemożliwe
        • ja_inaczej Re: Donieść? 15.04.08, 10:38
          No to spokojnie mozesz donosicsmile))))))))))))))))))))))
        • kali_pso O-plumka.. 15.04.08, 10:44
          To nie my jesteśmy rozczarowane, ale chyba Ty....i jest to
          zrozumiałe. Podobnie, jak zrozumiałym jest dla mnie, godzenie się
          kobiet w ciąży na rózne nieprawdłowości w imię zdrowia i życia ich
          dzieci. I każda z nas, nie mając wyboru, żyjąc w takim a nie innym
          miejscu w Polsce, zrozbiłaby to samo. Pomyśl tylko nad Twoimi
          obecnymi motywami- Czy na 100% nie robisz tego ze złości,
          rozgoryczenia, nie chcesz w ten sposób zatrzeć wyrzutów sumienia,
          ukarać tego lekarza za swoje kłopoty? Oczekujesz spokoju ducha po
          tym doniesieniu? Bo jeżeli kierują Tobą pobudki osobiste a nie te
          społeczne, to naprawde może okazać się, że ani spokoju nie
          osiągniesz ani zrozumienia w otoczeniu mieć nie będziesz.

          Sama zdecyduj.
        • loola_kr Re: Donieść? 15.04.08, 10:52
          o-plumka napisała:

          > Rozczaruje cie... Dzieci więcej nie będzie. Jest to niemożliwe


          Mnie chodzi o sam fakt, nie wnikam czy możliwe czy nie.
          Pomyśl czy planując trzecia ciążę doniosłabyś i masz odpowiedź.
    • dominika8 Do Autorki 15.04.08, 18:31
      mnie tylko zastanawia, czy wiesz na czym polega forum? Forum to
      wymiana myśli i opinii. Czyli jak zakładasz wątek, gdzie już w
      tytule jest zapytanie, to nie spodziewaj się, że odpiszą tylko
      dziewczyny popierające Cię. Z Twoich reakcji wywnioskowałam, że
      oczekujesz tylko takich wypowiedzi.
    • anusia29 Re: Donieść? 16.04.08, 09:41
      Ty bałaś się o dziecko to korzystałaś, ale inne ciężarne pozbawisz/
      chcesz pozbawicjuż tej możliwości. zastanawiam się, jak się nazywa
      to uczucie, ktore Tobą kieruje...
      Sama w ciązy , chciałam być uczciwa, więc:
      - chodziłam prywatnie do lekarza do jego prywatnego gabinetu,
      - USG wykonywałam prywatnie w prywatnej przychodni
      - test pappa robiłam prywatnie
      - rodziłam w prywatnej klinice
      • asinek68 Re: Donieść? 16.04.08, 10:08
        Napisałaś na tym forum, że jesteś położną. To może zacznij zmieniać
        świat od siebie i swoich koleżanek. Położne biorą w łapę za coś co
        jest ich podstawowym obowiązkiem. To Ci nie przeszkadza ???
        • anusia29 Re: Donieść? 16.04.08, 10:13
          Ja??? ja nie jestem. Chyba, że to nie do mnie było smile
          • asinek68 Re: Donieść? 16.04.08, 10:20
            Nie, to było do autorki wątku.
        • o-plumka Re: Donieść? 16.04.08, 15:39
          Pracuję w swoim zawodzie kilkanaście lat i nigdy w życiu nie wzięłam żadnej
          łapówki. Wiem co należy do moich obowiązków i tego się trzymam.
          • asinek68 Re: Donieść? 16.04.08, 15:58
            Położne nie nazywają tego łapówką. To jest stała taryfa za opiekę
            przy porodzie.
            • o-plumka Re: Donieść? 16.04.08, 16:04
              Jeżeli prowadzę czyjąś ciążę prywatnie to chyba jest oczywiste, że biorę za to
              pieniądze. Nie jestem wolontariuszką. Rozliczam się z tego ze skarbówką. I co w
              tym dziwnego? Jak idziesz do sklepu, pani każe ci zapłacić za chleb 2 złote to
              też się dziwisz, że chce od ciebie pieniądze? Chyba z księżyca spadłas.
              • asinek68 Re: Donieść? 16.04.08, 16:12
                Nie spadłam z księżyca. Nie mówię o prowadzeniu ciąży - zresztą
                ciąże to chyba lekarz prowadzi a nie położna. Mówię o tym o czym
                wszyscy wiedzą i to akceptują. Mówię o dawaniu w łapę w szpitalu.
                Czy to położnej czy pielęgniarce. Nie rozśmieszaj mnie, że to dla
                Ciebie nowość.
              • tosina Re: Donieść? 16.04.08, 16:13
                hmm.. prywatna ciaze powiadasz.Tzn masz prywatna klinke gdzie
                odbierasz porody? Czy odbierasz te porody w panstwowym szpitalu ?
                • o-plumka Re: Donieść? 16.04.08, 16:19
                  Nie robię tego w państwowym szpitalu, nie bój się.
                  • tosina Re: Donieść? 16.04.08, 16:26
                    to gdzie je odbiersz.Na chodniku? Bo w panstwowym wiadomo opieka
                    poloznej nalezy sie jak psu kielbasa . A w prywatnym oplaca sie
                    Porod jako calosc .LEkarz+polozna.Wiec gdziety sama odbierasz te
                    porody hm??
                    • morgen_stern Re: Donieść? 16.04.08, 17:32
                      >Wiec gdziety sama odbierasz te
                      > porody hm??


                      Kurde, też mnie to zaciekawiło wink
                      • moofka Re: Donieść? 16.04.08, 17:42
                        we wannie zapewnie smile
                  • asinek68 Re: Donieść? 16.04.08, 16:27
                    Lekarze też nie lepsi, chociaż oni prowadzą prywatne praktyki i jak
                    chcesz być otoczona fachową opieką i mieć potem miejsce w szpitalu
                    to bulisz po 150-200 zł za wizytę tak jak ja. Nie mówię, że wszyscy
                    lekarze tacy są ale większość.
                    A położna za to, że pomoże mi przy porodzie a nie pójdzie gdzieś w
                    piguły na 2 godziny też życzy sobie parę stówek. Oczywiście z góry.
                    Nie mówię, że wszystkie położne takie są ale większość.
            • tosina Re: Donieść? 16.04.08, 16:12
              Bosz jaka ty zaklamana.Jestes polozna i nie wiedzialas ze nie trzeba
              placic za usg w szpitalu?? Chyba tylko totalnemu idiocie moglabys to
              w mowic.Po gratulowac.
              • o-plumka Re: Donieść? 16.04.08, 16:17
                A skaad mam wiedziec czy lekarz nie ma jakiejs umowy ze szpitalem? Może w Polsce
                sie to praktykuje?
                A swoją drogą, jakie to jest dziwne, że wszyscy tak potępiają łapówki a nie
                padło żadne złe słowo na lekarza. Wszyscy rzucili się na mnie a lekarz jest
                niewinny. Teraz już wiem, że po prostu wszystkie jak jeden mąż dajecie w łapę!
                • graue_zone Re: Donieść? 16.04.08, 16:22
                  To nie tak - prowadzisz ciążę prywatnie - płacisz, normalne. Jeśli Ci to
                  przeszkadza, idź do lekarza państwowo, załatwiaj wszystko państwowo, a nie -
                  najpierw skorzystałaś, a teraz Cię wąż w kieszeni ugryzł i chcesz się odegrać.
                  Jeśli chodziłaś do lekarza państwowo, a on zaproponował Ci przyspieszenie/lepsze
                  usługi za pieniądze, trzeba było od razu złożyć skargę, a nie najpierw
                  korzystać, a potem skarżyć.
                  • o-plumka Re: Donieść? 16.04.08, 16:27
                    Chodziłam do lekarza prywatnie. Na wizycie mówił mi, że jutro proszę przyjść na
                    kontrolne usg na godzinę 7. Więc szłam a po badaniu: płaci pani 40 złoty. Więc
                    skoro leczę się prywatnie to musiałabym być naiwna sądząc, że usg będę miała za
                    darmo! Stąd też było moje pytanie.
                    • tosina Re: Donieść? 16.04.08, 16:32
                      W 1poscie ikolejnych przedstawialas sytuacje calkowicie inaczej.
                      Nie chce mi sie juz ci tlumaczyc bo Ty naprawde nawet agatke
                      forumowa przebijasz..ba i agatke+sloneczko razem wziete.
                      gratuluje.
                    • graue_zone Re: Donieść? 16.04.08, 18:36
                      Ale dlaczego myślałaś, że USG jest za darmo? To nielogiczne. Też prowadziłam
                      ciążę prywatnie, USG miałam wliczone w wizytę, ale gdy szłam na dodatkowe (np.
                      połówkowe czy innego rodzaju kontrolne) normalnie płaciłam i było to dla mnie
                      oczywiste.
                • tosina Re: Donieść? 16.04.08, 16:24
                  Wez cos na wstrzymanie co?..
                  I spojrz obiektywnie co?
                  Polozna z jakims tam starzem , ktora sama byla w ciazy dwa razy .Nie
                  wie ze usg wkonywane w panstwowym szpitalu powinno byc albo na
                  skierowanie i wtedy bezplatne albo jesli placone to powinnas dostac
                  rachunek I chcesz nam w mowic ze nie wiedzialas ze tak byc
                  niepowinno?. I typolozna uwiklana bezposrednio w ten swiatek chcesz
                  doniesc na swojego przelozonego?

                  A co do dawania juz pisalam TAK DAJE ale nie jestem conajmniej
                  hipokrytka.Nie negujemy w tym watku dawania tylko twoja zaklamana
                  postawe.

                  Naprawde prosze to juz nawetnie jest zalosne.
                  • o-plumka Re: Donieść? 16.04.08, 16:32
                    Po pierwsze: chodząc do lekarza nie dostawałam żadnych rachunków,wiec na usg też
                    się ich nie spodziewałam, po drugie: to nie jest mój przełożony. Na leczenie
                    przyjechałam do Polski i ten lekarz jak i cały szpital jest mi obcy.
                • kasiulkkaa Re: Donieść? 16.04.08, 16:24
                  > A skaad mam wiedziec czy lekarz nie ma jakiejs umowy ze szpitalem?
                  Może wystarczyło zapytać.

                  Może w Polsc
                  > e
                  > sie to praktykuje?
                  Pracujesz w polskiej służbie zdrowia i nie wiesz, czy się praktykuje i co się
                  praktykuje?

                  Wszyscy rzucili się na mnie a lekarz jest
                  > niewinny.
                  A ktoś napisał, że lekarz jest niewinny? Jest równie winny jak ty, tyle że ty
                  przy okazji porażasz nadmiarem inteligencji. Ze trzy osoby spokojnie mogłabyś
                  nią obdzielić.

                  >Teraz już wiem, że po prostu wszystkie jak jeden mąż dajecie w łapę!
                  Jassssne. Dajemy. Donoś na nas po kolei, zaczynając od siebiesmile)
                  • ja1ja1 Re: Donieść? 16.04.08, 17:27
                    Już nie donoś, jak jest nieuczciwy to kiedys za to odpowie.
                    Uważam ze moze ma jakąs umowe podpisaną z NFZ a nie tam zaraz oszust.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka