Dodaj do ulubionych

jazda samochodem-reaktywacja

18.04.08, 17:19
Ostatni raz siedziałam za kółkiem 10 lat temu. Za godzinę mam jazdę i lekko
panikuję ale tez cieszę się, że będę niezależna i mobilna w końcu. Która ma
też tak długą przerwę i połączy się ze mna w bólu?
Aha samochód mam juz kupiony, prawko do odbioru za tydzień(wymiana starego,
tylko te jazdy dla odświeżenia umiejętniści.
Obserwuj wątek
    • madic Re: jazda samochodem-reaktywacja 18.04.08, 18:38
      Miesiąc temu byłam w identycznej sytuacji!
      Od tamtej pory jeżdżę, nie boję się (no, czasem w ciężkich sytuacjach trochę
      stresuję) i idzie mi coraz lepiej.
      Najważniejsze, to jeździć, jeździć, jeździć.
    • szachula30 Re: jazda samochodem-reaktywacja 18.04.08, 18:50
      Ja miałam przerwę 6 lat i zaczęłam znowu jeździć w czasie ciąży. Dziwnie było i
      robiłam głupoty za kółkiem, przesuwałam znaki drogowe cofając, wjeżdżałam w
      krawężniki, pakowałam się pod autobusy... Fatalnie było, chociaż wcześniej
      bardzo dużo jeździłam. Ale teraz już jest ok, tego się nie zapomina, tak jak
      jazdy na rowerze, tylko ewentualnie proces "przypominawczy" może być nieco
      droższy... wink
      • asiara74 Re: jazda samochodem-reaktywacja 18.04.08, 20:51
        Jestem po, oceniłabym sie na 3 z plusem, chociaz pani instruktor stwierdziła, ze
        nieżle mi idzie. Ja jestem jednak dosyć krytyczna wobec siebie i widze, ze
        jestem tak skupiona na tym co trzeba zrobić w samochodzie ze nie widzę
        wszystkiego na ulicy. Jeszcze trochę ćwiczeń i myslę że będzie o.k.
    • basiunia2d Re: jazda samochodem-reaktywacja 18.04.08, 21:00
      Też miałam 9lat przerwy i teraz jazda idzie mi jak po grudziesad
      • endi100 Re: jazda samochodem-reaktywacja 18.04.08, 21:20
        Identyczna sytuacja jak u mnie. 10 lat nie jeździłam samochodem, ale
        z uwagi na fakt , że budujemy się za miastem w końcu się
        przełamałam. Najpierw kuliliśmy samochód dla mnie, potem musiałam
        wymienić prawko na nowe, a od 2 tygodni jeżdżę. Trochę się jeszcze
        boję, szczególnie na skrzyżowaniach, ale idzie mi coraz lepiej.
        • papiki Re: jazda samochodem-reaktywacja 18.04.08, 22:34
          po ok.10 latach przerwy wsiadłam w samochód i nie zdążyłam się
          rozjedzic, bo stan mojej ciąży mi na to nie pozwolił. Po urodzeniu
          córki przeprowadziliśmy się za miasto i samochód w takiej sytuacji
          był dla mnie koniecznością, by nie byc zdaną tylko na męża. Marzył
          mi się mały samochodzik (bo takim przed ciążą jeździłam, ale
          musieliśmy go sprzedac), ale ze względu na drogę dojazdową do domu
          musiało to byc auto z wysokim podwoziem, a jedyne takie to terenowe,
          i na tyle duże, żeby zmieścił się wózek. Strach był na początku
          prowadzic takie duże auto, ale się przyzwyczaiłam. Mam ułatwienie,
          bo do miasta droga prościutka. Problemy jednak mam z parkowaniem,
          duże to bydlę i wszystkie miesjca do parkowania wydają mi się za
          wąskie. Najważniejsze to jeździc jak najwięcej. Już teraz nawet
          wyprzedzam i nie zwalniam jak z naprzeciwka jedzie inny samochódsmile
          • sympatyczna1980 Re: jazda samochodem-reaktywacja 18.04.08, 23:29
            ja jak wsiadlam za kolko po 7 latach od zrobienia prawa jazdy to mialam dwie
            stluczki, jedna to wjechal nam facet w bok samochodu a druga... no coz.... to ja
            wjechalam pod autobus i do dzis pamietam ten szczęk blachy sad(( ale teraz juz
            radze sobie calkiem niezle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka