g_kochanka
02.05.08, 16:48
Tak zdradziłam, rok temu gdyby ktoś mi powiedział ze to zrobię nigdy
bym nie uwierzyła. Rok temu byłabym świecie oburzania na wszelką
zdradę. Rok temu uważałabym to za największe świństwo, o przepraszam
nada uważam to za największe świństwo. Zabawne jak życie weryfikuje
nasze poglądy, jak zmienia nasze spojrzenie na nas samych. Dzisiaj
wiem o sobie coś, czego rok temu nawet nie podejrzewałam. Czy mi się
opłacało? Nie, nie opłacało, czuje się jak świnia, musze żyć ze
swoimi wyrzutami sumienia. Myślę o tym cały czas i coraz bardziej
się dobijam. Paradoksalnie odbiło się to dobrze na naszym
małżeństwie. W pewnym sensie spuściłam z tonu w stosunku do swojego
męża, bardziej go doceniam, bardziej mu nadskakuje, a wszystko ze
strachu, że mogłabym go przez to stracić. Dodatkowo rozkwitłam jako
kobieta. Dlaczego to wszystko pisze, ano, dlatego ze do nikogo nie
mam na tyle zaufania żeby o tym opowiedzieć, a gryzie mnie to w
środku jak robak, mam już swoja karę mam nadzieje, że nie zapłacę za
to gorzej? Możecie mnie zbesztać, bo i tak na nic lepszego nie
zasłużyłam, ale przynajmniej gdzieś wyrzuciłam to z siebie. To tyle.