Rowerem po chodnikach...

08.06.08, 21:12
Mój syn ma 6 lat.Dobrze sobie radzi na rowerze ale nie wypuszczę go
na jezdnię.Mamy taką trasę do teściowej gdzie jezdzimy
rowerami.Jedziemy chodnikiem.Chodnik dość szeroki ok 2 m.Tam gdzie
się zawęża stajemy w miejscu i przepuszczamy pieszych jeśli takowi
nadchodząsmile
Czy to w porządku wobec pieszych czy jednak nadużywamy ich
gościnności na chodniku???
    • jak_matrioszka Re: Rowerem po chodnikach... 08.06.08, 21:17
      Otrzymujesz moje, pieszego uzytkownika chodnika, rozgrzeszenie i pozwolenie smile

      Rodziny z szesciolatkami zazwyczaj nie szaleja w czasie jazdy, czego nie moge
      powiedziec o wielu innych rowerzystach, pojawiajacych sie znienacka i w pelnym
      pedzie, takich ktorzy potraca i jeszcze opie.. ze pieszy sie zatrzymuje albo
      skreca bez sygnalizacji!

      P.S. Mam nadzieje ze jezdzicie gesiego smile
      • hexella Re: Rowerem po chodnikach... 08.06.08, 21:20
        cytuję:
        Zgodnie z Art .33 rowerzysta może korzystać z chodnika dla pieszych
        (nawet jeli nie ma pozwalających na to znaków) w przypadku gdy brak
        jest drogi (ścieżki) dla rowerów, chodnik ma co najmniej 2 metry
        szerokości, i na drodze (szosie) dozwolony jest ruch pojazdów
        samochodowych z prędkością większą niż 50 km/h. (czyli w mieście
        musi być znak drogowy ograniczający prędkośc do co najmniej 60
        km/h) Oczywicie w takim przypadku jesteśmy zobowiązani zachować
        szczególną ostrożność oraz ustępować pierwszeństwa pieszemu.

        POnieważ w mieście jest zwykle ograniczenie jedynie do50km/h - nie
        możnawink Ale ja to chromolę i jadąc rowerem z moim synem korzystam z
        chodnika w miejscach, gdzie brak jest scieżek rowerowych. Wyższa
        konieczność- że tak to ujmęwink
    • mathiola Re: Rowerem po chodnikach... 08.06.08, 21:18
      jeżdżę bez skrupułów tylko staram się nie najeżdżać na pieszych.
      • grzalka Re: Rowerem po chodnikach... 08.06.08, 21:21
        moja 6-latka jeździ tylko po chodnikach, o ile nie ma wytyczonej
        ściezki rowerowej- nawet przy fantastycznej znajomości przepisów
        drogowych nie ma szans w razie zderzenia z samochodem

        ja też jeżdżę po chodniku, staram się oczywiście ostrożnie, ale nie
        zamierzam ryzykować życia dlatego, ze jest za mało ścieżek rowerowych
        • roksanaa22 Re: Rowerem po chodnikach... 08.06.08, 21:26
          No patrzcie...W moim mieście nie ma ani jednego metra ścieżki
          rowerowejsmile))
          Nawet chcąc dostać się do miejsca odpowiedniego do jazdy rowerem
          musze jechać jakieś 15 min chodnikiem:/No zawsze możemy prowadzić
          rowery idąc obok...smile
    • rita75 Re: Rowerem po chodnikach... 08.06.08, 21:31
      > Czy to w porządku wobec pieszych czy jednak nadużywamy ich
      > gościnności na chodniku???


      Szczerze? To malo istotne- najwazniejsze, ze Wy jestescie w miare
      bezpieczni.
      • phantomka Re: Rowerem po chodnikach... 08.06.08, 21:39
        Zachowanie wzorcowe, tylko pogratulowac kultury, ktorej brakuje
        wielu rowerzystom w mojej okolicy - w koncu wygrywa silniejszy.
        Poza tym, dzieci na rowerze wg mnie powinny jezdzic po chodniku i
        jak widze takie dziecko, to staram sie uwazac, bo wiadomo, ze jego
        reakcje i zdolnosci moga byc jeszcze srednie.
        • roksanaa22 Re: Rowerem po chodnikach... 08.06.08, 21:42
          To mnie pocieszyłyście trochęsmile))

          Czasami ktoś sie obrusza,żeby na ulice zejść...
    • agao_72 Re: Rowerem po chodnikach... 08.06.08, 21:44
      nieustająco zastanawiam się, dlaczego ja - rowerzystka z córą w foteliku z tyłu
      mam rozdrapy oraz uwagę podniesioną do maksimum, jak jadę zgodnie z przepisami
      chodnikiem z młodą, a piesi łażą jak święte krowy po ścieżkach rowerowych i
      potrafią zwymyślać mnie, jak dzwonię ostrzegawczo, coby zeszli, bo w tyłek mogę
      wjechać...

      czuj się rozgrzeszona.
      • drogadodomu Re: Rowerem po chodnikach... 08.06.08, 22:10
        A ja z innej beczki. Szwendaliśmy się dzisiaj pochodniku, może trochę bez sensu
        i obdzwoniły nas dwie rowerzystki. Najpierw zrobiło mi się głupio i wzięłam
        młodego na bok, dopiero po chwili zorientowałam się że ścieżka to jest po
        drugiej stronie ulicy. Nie wiem może babiszony bliżej do domu miały. Kurcze z
        rozpędzonym rowerem to i mój ośmiolatek i ja stara baba mamy małe szanse(choć i
        rowerzysta z kraksy cały nie wyjdzie). W końcu to obowiązuje w obie strony jest
        ścieżka jedź ścieżką, jest osobny chodnik dla pieszych idź chodnikiem.
      • marioladabr Re: Rowerem po chodnikach... 08.06.08, 22:12
        Mam podobne odczucie jak Ty agao-72. Wożę syna do przedszkola rowerem (w odpowiednim foteliku) a później jadę do pracy i jasna cholera mnie bierze jak piesi łażą po ścieżce, albo idzie sobie KTOŚ z psem, KTOŚ po chodniku a pies po trawce ale smycz jest przez całą ścieżkę rowerową... Sama też jeżdżę też chodnikiem, jak nie ma ścieżki, ale bardzo ostrożnie, przy większych zgrupowaniach ludzkich idę prowadząc rower.
        • phantomka Re: Rowerem po chodnikach... 08.06.08, 22:40
          Nie wlaze samochodom na droge i ta sama zasade stosuje do
          rowerzystow, natomiast macie racje, ze mnostwo ludzi wlazi na
          sciezki dla rowerzystow, natomiast w durga strone - u nas jest plaga
          jezdzacych po chodniach - a bo ladne, nowe chodniki zrobili, to co
          sie beda gimnastykowac.
          • agao_72 Re: Rowerem po chodnikach... 08.06.08, 23:28
            czasami, bo kocham swoje nerki, zęby itp., jak mam do wyboru podjechać kawałek
            po równym chodniku i jechać poboczem dziurawym i pełnym kałuż w towarzystwie
            agresywnych samochodów, to korzystam z chodnika. ale jestem ostrożna. i przepraszam.
          • marioladabr Re: Rowerem po chodnikach... 09.06.08, 12:10
            "u nas jest plaga jezdzacych po chodniach - a bo ladne, nowe
            chodniki zrobili, to co sie beda gimnastykowac"
            Wiesz co, nie chodzi o to, że nie chce się "gimsatykować" jak to
            nazwałaś, ale chodzi o własne zdrowie i życie... bo kierowcy w ogóle
            nie zwracają uwagi na rowerzystów a pobocza są tak kiepskie, że nie
            da się tym jechać.
    • siasiunia1 Re: Rowerem po chodnikach... 09.06.08, 10:43
      wypowiem się jako rowerzystka oraz jako pieszy.
      Uważam że puszczenie 6 latka po chodniku z zastosowaniem tych środków ostrożności co Ty jest jak najbardziej w porzadku. Na drogach rowerowych często jeżdzą bardzo szybko i czasami mało co uważają. Więc tak naprawdę bezpieczniej jest na chodniku szczególnie jak jest on szeroki.
      a taki OT - ostatnio rozśmieszyła mnie pewna sytuacja. Jest u nas taka nei za szeroka droga przed którą jest znak że jest to drog ai dla pieszych i dla rowerów. Znak może jak kojarzycie jest pół drogi piesi i pół drogi rower.
      I jakaś pani do mnie krzyczy żebym szła tylko po lewej stronie bo na znaku piesi są po lewej a po prawej to droga roweru. Co byłoby oczywistym bezsensem bo żeby wyminąc osobę idąca z naprzeciwka musiałabym wchodzić na drogę rowerową. jakiś rowerzysta też miał do mnie pretensję (on jechał tak naprawdę pod prąd) zapytałam się go gdzie on widzi że akurat ten pas jest dla rowerów (nie ma namalowanych znaków na chodniku). Oraz żeby wytłumaczył mi w takim razie znak troszkę dalej na którym jest rower i piesi tylko nie po lewej i prawej stronie znaku ale na górze i na dole wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja