Dodaj do ulubionych

Prezenty na dziwne okazje

13.06.08, 19:58
Mam znajomych którzy na Dzień Dziecka 10-letniemu synowi kupili monitor do komputera. Dla mnie to lekka przesada, bo nie o to chodzi w Dniu Dziecka. Porobiło się, podobnie jak z Komunią św.Co o tym sądzicie??? Co kupujecie,albo jak spędzacie Dzień Dziecka
Obserwuj wątek
    • flicek Re: Prezenty na dziwne okazje 13.06.08, 19:58
      Jakby mnie było stać to też bym kupiła...
    • mama_kotula Re: Prezenty na dziwne okazje 13.06.08, 20:00
      O cholera. Ja też kupiłam dzieciom monitor do komputera jakoś na parę dni przed
      Dniem Dziecka. Dostały go razem z moim starym kompem, w którym monitor zdechł.
      Idę głowę popiołem sypać.

      A o co chodzi w Dniu Dziecka?
    • 18_lipcowa1 Re: Prezenty na dziwne okazje 13.06.08, 20:01
      zazdroscisz bo Cie nie stac?
      nie widze nic zlego w tym.
      • myszciarella Re: Prezenty na dziwne okazje 13.06.08, 20:13
        a jak sądzisz że piszę tego posta na tabliczce z rylcem????
        Pewnie tak... Dlatego jestem zazdrosna...
        Widzę że nie trafiłam na osoby ze zdrowym podejściem do życia
        • mama_kotula Re: Prezenty na dziwne okazje 13.06.08, 21:00
          > widzę że nie trafiłam na osoby ze zdrowym podejściem do życia

          Możesz podać przykład prezentu, który z okazji Dnia Dziecka dają osoby ze
          "zdrowym podejściem do życia"?
          wink
          • gku25 Re: Prezenty na dziwne okazje 15.06.08, 11:35
            Lizaka za 0,5 plnsmile)
    • anek130 Re: Prezenty na dziwne okazje 13.06.08, 20:12
      a ten z komunii już się zepsuł? za rok czasu?
      • roksanaa22 Re: Prezenty na dziwne okazje 13.06.08, 20:56
        Wiadomo,że każdy daje takie prezenty na jakie go stać.Jak bym miała
        dużo kasy to też kupiłabym coś extra.Nie mam więc był dzień na
        rowerach z przerwami na puszczanie gigantycznego latawca i jedzenie
        lodów...
        Jeśli chodzi o komunię to jestem zagorzałą przeciwniczką dawania
        prezentów typu rower,komputer itp.Preferuję prezenty bardziej
        związane z tym sakramentem.
        Kiedy moje dzieci bedą "się komuniowactongue_out" grzecznie poprosze o
        składke pieniężną (oczywiście nieobowiązkową)i zorganizuje dziecku
        wyjazd np do Częstochowy.
        I nie będzie przyjęcia za 5 tys...
        • mama_kotula Bo analogia z komunią 13.06.08, 20:59
          którą zasugerowała autorka wątku - jest zupełnie nietrafiona.

          Komunia Święta to uroczystość duchowa, związana z wiarą, mająca wymiar zupełnie
          inny, niż Dzień Dziecka, który jest zwyczajną uroczystością świecką.

          Dlatego nie widzę powodu, dla którego się oburzać, że dziecko dostaje monitor,
          skoro go potrzebuje.
    • betty_julcia Rzeczywiście luksus.... 13.06.08, 21:06
      Niezdrowe podejście do zycia to ma sz ty dziewczyno. Nawet jezeli
      kupiliby komputer to myślisz pewnei dlatego ze planowali zakup a
      okazja to tylko pretekst. A że monitor, rzeczywiście ekstrawagancja.
      Powiedz jeszcze że dopiero na na następny dzien dziecka dostanie
      komputer!!! A na kolejny myszkę!!! Ha ha.
      Moze po prostu zepsuł ise monitor i dziecko nie miało więc kupili.
      Naprawde uważasz to za coś niezwykłego. pomysl ilu ludzi kupuje
      monitor bo stary sie zepsuł bez okazji. To dopiero szok, no nie???
      Bo powinni poczekać pewnie na Boze Narodzenie.
      No właśnie, a jaka okazja dla ciebie jest stosowna zeby kupic
      monitor do komputera? Proszę, zaspokoj moją ciekawość...
      • dirgone Re: Rzeczywiście luksus.... 13.06.08, 21:29
        Dlatego ja na miejscu dziecka bym srednio byla zadowolona z takiego
        prezentu,heh. Bo to prezent typu "musimy kupic, wiec to bedzie twoj prezent na
        dzien dziecka".
        • betty_julcia Re: Rzeczywiście luksus.... 13.06.08, 21:33
          Tak ale autorce nie chodziło o to że kiepski prezent dla dziecka
          tylko uznała go za szczyt luksusu i ekstrawagancji...
        • mama_kotula Re: Rzeczywiście luksus.... 13.06.08, 21:53
          dirgone napisała:

          > Dlatego ja na miejscu dziecka bym srednio byla zadowolona z takiego
          > prezentu,heh. Bo to prezent typu "musimy kupic, wiec to bedzie twoj prezent na
          dzien dziecka".

          Weź pod uwagę, że to jest już starsze dziecko, i może po prostu samo chciało
          nowy monitor do komputera - nie dlatego, że stary się zepsuł, tylko dlatego, że
          wielka krowa zagracała mu biurko i zapragnął LCD smile
          • dirgone Re: Rzeczywiście luksus.... 13.06.08, 21:56
            No moze... Ja mam skrzywiony obraz swiata przez informatyka w domu oraz prace.
            • mama_kotula Re: Rzeczywiście luksus.... 13.06.08, 22:00
              dirgone napisała:

              > No moze... Ja mam skrzywiony obraz swiata przez informatyka w domu oraz prace.

              Hyhhhyhyh. Ja też tongue_out, przez informatyka na stanie i studia informatyczne w toku.
              Jak mnie facet - informatyk, pytał, co chcę dostać na imieniny, to powiedziałam,
              że kartę graficzną - bo tak bez okazji to by mi szkoda kasy było, w sumie nie
              była mi AŻ tak potrzebna tongue_outPP
              Myślę, że z monitorem mogło być tak samo.
              • dirgone Re: Rzeczywiście luksus.... 13.06.08, 22:04
                Hehe, u nas po prostu tyle tego jest w chalupie, ze nie potrafie juz tego
                rozpatrywac w kategorii prezentu. No ale ja nei potrafie tez jak na prezent
                patrzec na bizuterie, bo sie w jubilerskiej rodzinie wychowalam. Trudno mi chyba
                prezent kupic...
    • lilka69 Re: a ja mam taka teorie. a wy co myslicie? 13.06.08, 21:41
      prezenty moj syn dostaje bez okazji. jak sa jakies jego czy ogolne swieta to
      czseto gdzies jedziemy lub cos milego robimy. prezent niekoniecznei.

      i tak np. jak byl dzien dziecka bylismy na festynie. zadnych prezentow. ale paer
      dni pozniej widzialam fajna koparke i wywrotke i kupilam.

      mam wrazenie, ze dziecko uczy sie postawy roszczeniowej jak dostaje prezent na
      okazje. a tak- ma mile niespodzianki w ciagu calego roku. ja kupuje bardzo
      czesto nowe zabawki. ale zasada jest mniej wiecej taka- 3 nowe zabawki to 1 do
      oddania komus lub wyrzucenia. zeby nie gromadzic.

      nie kupuje NIC pod wplywem dziecka- bo chce- kupuje sama jak zdecyduje.
      • lola211 Re: a ja mam taka teorie. a wy co myslicie? 13.06.08, 23:21
        > mam wrazenie, ze dziecko uczy sie postawy roszczeniowej jak
        dostaje prezent na
        > okazje

        Rozumiem, ze doroslym tez na urodziny, imieniny i tego typu okazje
        nie kupujecie prezentów?
        Dziwny zwyczaj.
        • lilka69 Re: lola 14.06.08, 13:51
          sobie z mezem nie kupujemy!zreszta mamy wszystko na co dzien co chcemy.
          ja dla meza jedynie tort, on dla mnie kwiaty. to wszystko.
          tylko znajomym kupujemy jak jestesmy zaproszeni.
          • lola211 Re: lola 15.06.08, 09:14
            > tylko znajomym kupujemy jak jestesmy zaproszeni.

            No ale wtedy wzmacniacie ich roszczeniowa postawe(bo to ponoc do
            tego prowadziwg ciebie).

            >zreszta mamy wszystko na co dzien co chcemy

            Duzo przyjemniej jest otrzymac cos w prezencie, niz po prostu
            zwyczajanie kupic.Tracicie cos fajnego.
    • mathiola Re: Prezenty na dziwne okazje 13.06.08, 22:00
      Na Dzień Dziecka zabrałam starszego do Hula Kula. Mieliśmy jechać
      całą rodziną, ale stary mi się rozchorował i nie mógł wychodzić z
      domu. Młodsze przez to ucierpiały, bo zostały z tatą w domu (nie
      dałabym rady z całą trójką), ale raz, że one jeszcze nie
      uświadomione i nie wiedziały co tracą, a dwa - dla nich pobyt z tatą
      w domu to już Dzień Dziecka wink
      Nie mówię, że mnie nie stać, ale nie lubię rozpieszczać dzieci
      przesadnymi prezentami. Młody był szczęśliwy, więc właściwie
      spełniłam jego marzenia z okazji jego dnia smile A ja przy okazji
      wypoczęłam przy kawce smile
      W przyszłym roku mam nadzieję, że tata będzie na chodzie i
      zabierzemy całą trójkę "gdzieś tam". W moim mniemaniu tak właśnie
      powinien wyglądać Dzień Dziecka: szczęśliwe mordy, mające to, czego
      na codzień nie mają. Monitor to ja mogę kupić z okazji tego, że się
      stary zepsuł.
      • mama_kotula Re: Prezenty na dziwne okazje 13.06.08, 22:01
        > Monitor to ja mogę kupić z okazji tego, że się
        > stary zepsuł.

        A jeśli stary działa, jest OK, ale nowy jest jeszcze fajniejszy, bo ma pivot,
        kąt widzenia 170 stopni w obie strony i parę innych bajerów, których nie miał
        stary, a które są przydatne, lecz nie niezbędne? wink)
        • mathiola Re: Prezenty na dziwne okazje 13.06.08, 22:14
          to też się liczy, generalnie chodziło mi o to, że nowy monitor
          kupujemy bo uznajemy, że czas na nowy. Dzień Dziecka natomiast jest
          wg. mnie dla dziecka. A komunia - dla komunii.
          W przypadku starszego dziecka brałabym pod uwagę nowy wypasiony
          monitor na urodziny, jeśli ineteresuje się komputerami.
          • myszciarella Re: Prezenty na dziwne okazje 14.06.08, 16:09
            Zgadzam się...
    • malgra Re: Prezenty na dziwne okazje 13.06.08, 22:49
      my co prawda nie obchodzimy dnia dziecka i innych ale nie widzę powodu,żeby
      nazywać te okazje dziwnymi.
      Nasze dzieci dostają prezenty bez okazji.Naszemu starszakowi właśnie wczoraj
      kupiliśmy w prezencie monitor, tak bez okazji żadnej.
    • kali_pso Re: Prezenty na dziwne okazje 13.06.08, 22:56
      Mam znajomych którzy na Dzień Dziecka 10-letniemu synowi kupili
      monitor do komp
      > utera.


      No i?winkP
      Jesteś zbulwersowana tym, że kupili ten monitor w ogóle jako prezent
      dla dziecka, czy tez dlatego, że zrobili to z okazji DD- którego,
      jak sie domyślam Ty nie uważasz za wyjatkowe święto? Ech.....
      To chyba ich sprawa, co kupują i kiedy własnemu dziecku?- to
      odnośnie pytania, co o tym sądzę..
      A jak my spędzamy dzień dziecka? Rodzinnie, w kinie....
    • semida Re: Prezenty na dziwne okazje 13.06.08, 22:59
      Hehe,mój małż wziął Młodą dzień przed Dniem Dziecka do sklepu i miała sobie coś sama wybra.Podsuwał jej jakieś fajne(jego zdaniem)zabawki,ale ona uparła się na gumowego słonika za 14złsmile
      Bawi się nim do dziśbig_grin
    • myszciarella Re: Prezenty na dziwne okazje 14.06.08, 09:38
      Dzień Dziecka....hm. Ciekawe ile z was spędziło ten dzień poświęcając czas w 100% dziecku, a nie "zamykając mu buzię nowym monitotem , bo tak łatwiej. Po co wspólne zabawy, żarty, jakiś rodzinny wypad, kiedy można pójśc do sklepu, kupić np. monitor- dzieciak zadowolony i kropka. Tak jak spędzacie czas na codzień, to i w to święto mało kto się wysili. Nie mówię o wszystkich bo są wyjątki. A monitor fajnie wymienić, bo cieszy oko, ale dlaczego na Dzień Dziecka. Wiele dziewczyn pisało że bez okazji i z tym się zgadzam , jeśli NAPRAWDE jest zesputy, a nie dlatego ze wpadną znajomi i opowiemy że mamy nowy monitorek.
      • gryzelda71 Re: Prezenty na dziwne okazje 14.06.08, 14:06
        myszciarella napisała:
        Wiele dzie
        > wczyn pisało że bez okazji i z tym się zgadzam , jeśli NAPRAWDE jest zesputy, a
        > nie dlatego ze wpadną znajomi i opowiemy że mamy nowy monitorek.

        Czy kupno nowego sprzętu zawsze musi być poprzedzone popsuciem na amen
        starego?Wymienić na nowszy nie można?
        A może kupili bo chcieli sprawić dziecku radość,a nie pochwalić się znajomym?No
        ale ja ich nie znam,więc pewnie ty masz rację.Dzieciak zaniedbany emocjonalnie,a
        monitor żeby było czym się tobie np pochwalić.
        • myszciarella Re: Prezenty na dziwne okazje 14.06.08, 16:01
          Pierwszy post którego autor nie podejrzewa mnie o zazdrośc{jak większość] a rozumie "drugie dno" mojej wypowiedzi.Czyli to że znam tych ludzi, jak żyją na pokaz i nawet z zakupu monitora robią przedstawienie
      • spacey1 Re: Prezenty na dziwne okazje 15.06.08, 20:44
        No, akurat nam sie zdarzyło spędzić ten dzień na atrakcjach dla dzieci. Byliśmy
        w teatrze Wielkim na koncercie dla dzieci, potem obiad w KFC (normalnie nie
        chodzimy), potem lody. Na koniec wylądowaliśmy w parku i graliśmy w badmintona.
        Bardzo miły dzień smile
    • bea.bea Re: Prezenty na dziwne okazje 14.06.08, 10:06
      mysle, ze nie jest głupota kupić drogi prezent z okazji DD...bo jak kogos stac i
      ma takie kaprycho to moze dziecku kupic samochód....

      glupotajest kupowanie rzeczy które i tak sie kupi , bo sie zepsuły wlasnie z
      jakiejs okazji....

      dzien dziecka to swieto ....a nie reperowanie braków w domu....
      co innego kupic skarpety, bo zawsze o tzkich marzyłam...a co innego kupic
      skarpety, bo mi sie stare podarły...
    • gabrysia_s Re: Prezenty na dziwne okazje 14.06.08, 14:39
      Nie wiem dlaczego uważasz dzień dziecka za dziwną okazję do dawania prezentów. Mam prawie czterdziestkę, ale w dzieciństwie od kiedy pamiętam zawsze dostawałam prezenty na dzień dziecka, i nie tylko ja zresztą, bo wszystkie mi znane dzieci również.
      Po drugie dlaczego wykluczasz spędzanie czasu z dzieckiem i prezent, jakby te dwie sprawy nie mogły się uzupełniać. Moje dzieci dostały prezenty od nas, od dziadków, a do tego fajnie spędziliśmy dzień i zawsze dzień dziecka jest dniem tylko dla dzieci. Chociaż dla nich to te prezenty są chyba większą atrakcją, bo akurat na różne wypady i wyjazdy wydajemy więcej pieniędzy. Przynajmniej jeden weekend w miesiącu gdzieś jedziemy, a w okresie letnim znacznie częściej.
      A po trzecie, nie wiem dlaczego ten monitor tak cię "boli", mnie to wygląda na chorobliwą zazdrość.
      • myszciarella Re: Prezenty na dziwne okazje 14.06.08, 16:08
        Fajnie że spędzacie dużo czasu z dziećmi, wyjazdy etc. I kupowanie prezentów i spędzenie DD wsplnie może się uzupełniac, ale widać nie czujesz bluesa, ze są ludzie którzy kupuja prezenty, bo wynagradzają dzieciom brak czasu. Widocznie Ciebie to nie dotyczy, więc ok.
        A co do chorobliwej zazdrości, to dlaczego tak łatwo kogoś oceniasz przez jednego posta. Nie będę się tłumaczyć, nie warto. Ja nie znam Ciebie i nie sądzę abym tak mogła o kimkolwiek stwierdzić bez bliższego poznania.
        • kolorko Re: Prezenty na dziwne okazje 14.06.08, 16:45
          Ale własnie to robisz- oceniasz ludzi bez blizszego poznania,
          uwazasz, że ci, którzy kupuja prezenty ( głównie drogie) w ten
          sposób wynagradzaja dziecku brak wspólnie spedzanego czasu- nawet,
          jesli znasz klika takich rodzin, to nie powód, zeby w ten sposób
          myslec o wiekszoścismile
    • kawad Re: Prezenty na dziwne okazje 14.06.08, 20:19
      no to ja też się chyba łapię jako dziwoląg bo nasz synek dostanie na
      urodziny akwarium. Synek skończy dopiero 6 lat a na akwarium
      wydaliśmy już sporo kasy (no bo jak ma być to porządne a nie kula
      dla plastikowej rybki). Mały prosi o nie od kilku miesięcy a oboje z
      mężem lubimy zwierzaki więc nie ma problemu. ale pewnie nie
      powinniśmy robić takiego drogiego prezentu bo nie o to chodzi w
      urodzinach???? A ja tak lubię. Przyjemność bedzie miało dziecko i
      my smile
      • myszciarella Re: Prezenty na dziwne okazje 14.06.08, 20:51
        Bez obrazy, ale radość będzie miało dziecko , a wam dojdzie mycie akwarium, bo nie sądzę aby sześciolatek sobie z tym poradził. Ale wasza sprawa- tylko nie ma co zakupu tłumaczyć że dziecko będzie miało radochę...
        • dirgone Re: Prezenty na dziwne okazje 14.06.08, 20:56
          O rany, ale ty sie czepiasz. A jakie prezenty sa odpowiednie??? A moze zadne nie
          sa odpowiednie w ogole?
        • gryzelda71 Re: Prezenty na dziwne okazje 15.06.08, 09:50
          Kupiłaś kiedyś dziecku coś o czym marzy od kilku miesięcy?
          Widziałaś jego radość z tego powodu?
          Bo mam wrażenie,że ty nigdy nie dostałaś prezentu o którym marzyłaś.
          • dzoaann Re: Prezenty na dziwne okazje 15.06.08, 16:21
            a mój 10 latek dostał na DD kamerę. Dostał to może niedpowiednie słowo.
            Wiekszość sumy uzbieral ze swego kieszonkowego, zajęło mu to długie miesiące,
            resztę mu dołozyliśmy. Moglibysmy za te pieniądze kupić mu zabawkę, ale po
            co.Pewnie to Twoim zdaniem zły prezent. Ale radość dziecka ze spełnionego
            marzenia sie liczy i tyle, a nie opinia innych lub kupowanie jakiejkolwiek
            zabawki, bo bardziej pasuje niz tego o czym dzicko marzy.
            a drogie prezenty nie wykluczają spędzania czasu z dziecmi, nie generalizuj.
            I jak Gryzelda pisze, chyba Twoje marzenia się nie spelniały, ani Ty nie
            spełniasz marzeń swych dzieci. 10 latek może marzyc o monitorze i tyle.
            • blanka_32 Re: Prezenty na dziwne okazje 15.06.08, 22:14
              Ja też swojej córce dałam kiedyś komputer na dzień Dziecka -
              tragedia, prawda? A kiedyś kupiłam jej nowiusieńki model tel. kom.
              bez okazji! To już jest w ogóle tragedia. Kobieto (du autorki
              postu): czy ty zdajesz sobie sprawe, że takie prezenty sa dziś
              zupełnie normalne?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka