Dodaj do ulubionych

jest coraz gorzej:)))

17.06.08, 21:55
Dziewczyny, postanowiłam napisać, bo naprawdę nie wiem, co mam robić; moja córka, odkąd pojawił się młodszy brat jest po prostu nie do zniesienia... próbowałam wszystkiego, tłumaczyłam- na nic. Trzeba mieć oczy dosłownie wszędzie, bo Mały raczkuje, a córka chodzi za Nim krok w krok i tylko czeka żeby Mu dokuczyć. Ona jest po prostu zachwycona , kiedy synek zaczyna płakać. Druga sprawa- dawniej nie mieliśmy kłopotów z jedzeniem- teraz każe się karmić, a jeśli w trakcie obiadu coś idzie nie po Jej myśli, potrafi na zawołanie sprowokować wymioty. Nie mam już sił, nerwy w strzępach i szczerze mówiąc, cała ta sytuacji mnie po prostu przerasta, czasem dam Jej klapsa, a potem mam kaca, że podniosłam na Nią rękę, a to i tak do niczego mnie nie zaprowadziło. Widzę, że jest coraz gorzej, płacz ma również na zawołanie. Czy powinnam pójść z Małą do psychologa? Poradźcie.
Obserwuj wątek
    • chupachups1 Re: jest coraz gorzej:))) 17.06.08, 21:59
      Idź do psychologa, nie z nią, ale ze sobą - psycholog doradzi Ci jak postępować
      w takich sytuacjach. Myślę, że córka domaga się Twojej uwagi i robi to właśnie w
      ten sposób.
    • tosina Re: jest coraz gorzej:))) 17.06.08, 22:01
      POjawienie sie nowego dziecka W rodzinie topojawienie sie
      konkurencji do czasu i uczuc matki.To nie banal to fakt .POdobnie
      zaCHOWYWALA SIE moja corka gdy pojawilo jej rodzenstwo.POprostu w
      taki sposob zracala na siebie uwageBo wtedy cala ja skupialismy
      naniej. Musiszpoprostu poswiecac jej wiecej czasu.CZasami zostawic
      wprost maluch z mezem a wychodzic tylk z nia a to na lody a to na
      spacer i wtedy byc tylko calutka dla niej. POtrzeba czasu i
      cierpliwosci ale to dziala.

      A teraz bijesz dziecko bo chce bys je kochala i okazywala mu to.
      Bojesz dziecko ktore szukapotwierdzenia ze nadal sie liczy dla
      Ciebie.
      • semida Re: jest coraz gorzej:))) 17.06.08, 22:04
        Twoja córka na 100% w ten sposób zwraca na siebie uwagę.Psycholog jest potrzebny Tobie,żebyś wiedziała jak z nią postępować.
    • iwles Re: jest coraz gorzej:))) 17.06.08, 22:03

      Zróbcie sobie i to jak najszybciej Dzień Matki i Córki - tylko we dwie...
      Bądź wtedy tylko dla niej i spędźcie ten czas bardzo miło i wesoło...
    • emiola71 Re: jest coraz gorzej:))) 17.06.08, 23:01
      A ja uważam,że nie do końca trzeba zacząć przebywać częściej tylko z
      córką, bo to może pogorszyć sytuację, bo jej się to z całą pewnością
      spodoba, a ile można mieć czasu na wychodne? Ale za to można jej
      więcej czasu poświęcać będąc i z nią i z synkiem. Np. gdy bawimy się
      piłką sadzamy córkę koło siebie, a syna naprzeciwko, gdy przebieramy
      synka, rozmawiamy z córką i prosimy ją o podanie pieluchy,a z
      karmieniem ja nie robiłabym żadnego problemu-chce być karmiona, to
      czemu nie, przecież samodzielnego jedzenia się już w tym wieku nie
      oduczy, a z czasem na pewno jej przejdzie, a i synek też zacznie
      kiedyś jeść samodzielnie.Jeżeli zaś karmisz piersią, czytaj w tym
      czasie córce bajki, lub śpiewaj piosenki. Można robić tysiące rzeczy
      wspólnie.Wiem to z doświadczenia.Chociaż także z doświadczenia wiem
      że to trudne.Mam nadzieję,że dasz radę.życzę cierpliwości, a w
      chwilach kryzysu szukaj pociechy u przyjaciół.Pozdrawiam.
      • purpurowa_komnata Re: jest coraz gorzej:))) 18.06.08, 08:56
        Emiola na niektóre dzieci to co radziłaś działa- patrząc jednak jak to było ze mną- moim największym pragnieniem było choć na chwile nie widzieć zainteresowania moją młodszą siostrą tylko mną-ona miała wyłączne zainteresowanie-ja nie- to tyle..
    • sir.vimes wymusza wymioty, wymusza uwagę 17.06.08, 23:51
      chyba mała nie czuje się zbyt pewnie?

      Psycholog potrzebny i pomoże z pewnością. Ale pamiętaj tak na codzień,
      zwyczajnie, upewniać córkąe jak bardzo ją kochasz ... Nie posadzaj dziecka o
      złosliwość - pomyśl - ona pragnie wiedzieć , ze ją kochasz, że jest nadal ważna
      - a Ty ją za to każesz..



      • wi0la Re: wymusza wymioty, wymusza uwagę 18.06.08, 09:07
        a ja spojrzę na to inaczej troszkę ,tzn nie z perspektywy pojawienia się
        drugiego dziecka bo takowego nie mam ,ale wieku.Z tego co widziałam w Twojej
        sygnaturce widnieje Julka urodzona w 2005 roku tak jak mój synek.(tyle że mój z
        października)
        I powiem Ci że u nas nic się nie zmieniło,a mój synek chce być karmiony,jak coś
        nie idzie po jego mysli piszczy i drze się tak że momentami mam ochotę wyjść z
        siebie.a ostatnio wszystko jest źle i na nie.
    • purpurowa_komnata Re: jest coraz gorzej:))) 18.06.08, 09:02
      Traktuje brata jak rywala, który zabrał jej miłość mamy- uważa to za wielką niesprawiedliwość-chce się więc upodobnić do małego- uważając,ze tak uzyska zainteresowanie i miłość jej należną-jeszcze jedno skoro ona czuje się skrzywdzona to czuje się lepiej, kiedy bratu też jest źle. To nie wina Twojej córeczki-uzdrowić sytuację i to bardzo szybko może Twoje odpowiednie działanie.
    • majmajka Re: jest coraz gorzej:))) 18.06.08, 09:05
      Zastanowilam sie dlaczego w tytule jest taki mocny usmiechwink?
      Nie, ale serio...Mala jest zazdrosna i w taki sposob(wymioty, dokuczanie) wymusza zebys zwrocila na nia uwage. Ona jest mala i potrzebuje duzo Twojej uwagi. Mialam taka sama roznice i imiona te samesmile, ale jakos szczesliwie obeszlo sie bez zazdrosci.
      Poswiecalam wiecej uwagi corce(kiedy maly byl calkiem maly duzo spal), pozniej staralam sie stopniowo wyrownywac czas poswiecony dzieciom. Corka pomagala(przynosila pampersy np), czesto ja przytulaj, bawcie sie razem(bez brata). Zostaw malego z mezem i idzcie zrobic cos razem, tylko Wy dwie. Zal mi tej Twojej Julii, bo ona strasznie musi cierpiec. Ktos kiedys powiedzial, ze taka sytuacje mozna porownac z sytuacja, kiedy do domu maz przyprowadza nowa zone i stara zona musi mieszkac razem z nimi, a maz jak na zlosc interesuje sie bardziej ta nowa.
      Zycze powodzenia.
    • aagadoo Re: jest coraz gorzej:))) 18.06.08, 09:20
      Przeczytaj "Rodzeństwo bez rywalizacji" A.Faber i E. Mazlish - dobry poradnik,
      pozwala spojrzeć z innej perspektywy na konflikty między dziećmi, polecam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka