chodzi o jazde samochodem jako kierowca oczywiscie, dzis wlasnie jest ten
dzien, ze jade sama bez obstawy np męża, Jesu jak sie boje, ale ogólnie to np
do sklepu zajade, czy do brata, nie sa to koloalne odległosci ale jednak
główna droga sie jakis czas jedzie. dzis jadem z synkiem na basen, zawsze z
kolezanka jej autem, ale teraz sa wakacje i jej starsza córka z nami tez
bedzie jezdzic a ona ma malutki smaochodzic i sie wszyscy nie zmiescimy (ich
troje i nas dwoje), wiec musze własnym pojazdem zasuwac, brzuch mnie juz boli,
ale co tam, kidys musi byc ten pierwszy raz



, trzymta kciuki