Dodaj do ulubionych

I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela

08.07.08, 12:03
W sobotę idziemy z mężem na wesele.
Do jego znajomych od dzieciństwa(ja siłą rzeczy poznałam ich jak już byłam z małżem).
Świetni ludzie,zakumplowaliśmy się wszyscy ,spotykamy się co jakiś czas,czasami tak się imprezy przedłużały że nawet u nas spali.
Ja byłam zaproszona na panieński,mąż na kawalerski.
I tutaj zaczynają się schodki.
W tym miesiącu jest 25rocznica ślubu moich rodziców(czyli wydatek),były wspomniane wieczory panieński i kawalerski(również wydatek) i ogólnie jeszcze kilka mniejszych wydatków.
Tak więc miesiąc mało tłusty.
I tak się zastanawiam-ile włoży do koperty(młodzi od razu zaznaczyli że nie chcą prezentów tylko kasę)
Niby to nie rodzina,ale bliscy znajomi.Mojej kuzynce niedawno daliśmy 400(z kuzynką jakiś specjalnych kontaktów nie utrzymuję-na pewno duuuuuużo rzadsze niż z tymi znajomymi).
Poradźcie proszę.Myśleliśmy z mężem o 300zł.
Czy to nie za mało?
Obserwuj wątek
    • kali_pso Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 12:06
      Dajesz tyle, ile masz- pewnie sama nie raz udzielałaś jakiejś
      desperatce tej poradywinkP
      Stać mnie na 300 zł- tyle daję. A nawet gdyby było stać mnie na
      więcej- uważam, że ta kwota jest wystarczającawink
    • przeciwcialo Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 12:15
      200-300 zł jest w porzadku.
    • minerallna Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 12:35
      300 zł w zupełności wystarczy.
    • semida Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 12:50
      Dziękismile
      Czyli jakbyśmy dali 250 to też spoko?
      smile
      • babowa Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 12:55
        NIe licytuj się, tylko daj tyle na ile Cię stać.
        I chyba jakoś lepiej wygląda 200 czy 300zł niż 250zł lub 350zł
        • spartanka4 Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 12:58
          ja też myślę że 200-300 zł wystarczy, ja na ślub od świadkowej też dostałam 200
          z (co prawda 2 lata temu) ale nigdy ni pomyślałabym że to mało, każdy daje na
          tyle ile go stać a nie tyle ile wypada
        • semida Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 12:59
          U nas to trochę inaczej wygląda,bo my nie wkładamy w kopertę,tylko robimy łódkę.
          Tzn deseczka,2 pollitrówki Bolsa,wszystko elegancko polączone w łódeczkę o nazwie"Bols",a kasa porozmieniana na 10-20 zł,i poprzyczepiana w różnych miejscach.
          Z tym,że ta łódeczka będzie też trochę kosztowa i pomyślałam sobie,że 250 to tak akuratbig_grin
          • marysienka44 Re: semida 08.07.08, 13:37
            czy możeez mi dokładnie napisac jak taka łódka wygląda? ide w
            sierpniu na weselw i też chciałam wydac do 300zł. A ten pomysł jest
            super.
            • beata985 Re: semida 08.07.08, 13:40
              ja tez poproszę przepis jak sie to robismile)
              swoją drogą ciekawe, z którą emamą spotkam sie na weselu??
              • semida Przepis: 08.07.08, 14:18
                no wiec do wykonania łódeczki potrzebne sa 2 wódeczki (Bols najlepiej)
                Butelki nalezy zamnotowac na desce sluzacej jako podkladka( przyklejic klejem).Nastepnie na górze butelek ułozyc podklad wykonany z bambusowej podkladki pod naczynia. Na pokladzie zamontowac maszt np z drutu lub szprychy rowerowej. Do masztu nalezy przykleic zyczenia wydrukowane na trojkatnym zaglu.
                Pieniadze mozna zwinac w ruloniki i nalozyc na maszt.
                smile



                Jest jeszcze inna świetna opcja z tortem z papieru toaletowego.
                Kupujesz 4 kolory papieru(tzn cztery róznokolorowe paczki)i układasz tort.
                Dolne piętro największe(związujesz sznurkiem),następne nieco mniejsze,i tak do końca(czubek tortu tylko z jednej rolki)
                Poźniej rolujesz pieniądzę na niby świeczki i wkładasz do papieru.
                Wszystko wkładasz w folię,związujesz kokardką i tort jak ta lalasmile
                Jak daliśmy taki tort mojej kuzynce,to kamerzysta kazał się wszystkim odsunąc i nas kamerowałsmile
                • beata985 Re: Przepis: o matko 08.07.08, 14:20
                  a jakiś podgląd, fotka???
                  naocznie muszę zobaczyc
                  • semida Re: Przepis: o matko 08.07.08, 14:22
                    Tort może bym znalazła,z łódką nie mam jeszcze.Będziemy ją robi w przyszłym tygodniu,więc na pewno zrobię fotę i wstawięsmile
                    • beata985 semida , moze być w przyszłym 08.07.08, 14:27
                      wesele dopiero pod koniec lipca.
                      tylko nie zapomnij, moze byc na gazetowy
                • pingur Re: Przepis: 08.07.08, 14:21
                  Straszliwe bezguście.
                  • kotbehemot6 Re: Przepis: 08.07.08, 14:30
                    300 zeta wydaje sie byc w porządku. Zreszta każdy daje taki prezent na jaki go
                    stać....co do łodeczki, to sorry koleżanki, ale strszną tandetą i kiczem mi jedzie.
                    • pieskuba Re: Przepis: 08.07.08, 14:32

                      Czułabym się skrępowana otrzymując taki prezent, o dawaniu już nie
                      wspomnę. Pomysły żenujące i nieeleganckie.
                      • semida Re: Przepis: 08.07.08, 14:34
                        My dajemy,ludzie się ciesząsmile
                        Wida mamy taką rodzinę i znajomych:tandetnych i nieeleganckichbig_grin
                        • kotbehemot6 Re: Przepis: 08.07.08, 14:36
                          Wiesz, jakbym cos takiego dostała, to tez bym udawała,zę się cieszę....i czym
                          prędzej wywaliła.
                          • semida Re: Przepis: 08.07.08, 14:39
                            Napiszę ci szczerze:ja nie udawałam.
                            A taka łódka jest do wywalenia-przydatna w niej jest wódka i o to chodzi.
                            I o efekt,a z takowym nie ma problemu.
                            I raczej nie spotkałam się z negatywnymi opiniami na żywo.
                            Ja bym takich nie wygłosiła,bo mi się te prezenty baaaardzo podobałysmile
                            Och,co za kiczsmile
                            • kotbehemot6 Re: Przepis: 08.07.08, 14:43
                              To dobrze ,ze Ci sie podobały.
                              Nie lubię żadnych udziwnieć, łodeczek, banieczek, wałków na teściwoą,
                              popielniczek w kształcie kibelka i temu podbnych tendetek-wywołują u mnie
                              zażenowanie, i rodzi pytanie czemu ma to słuzyc ,bo
                              -ani ładne
                              -ani śmieszne
                              -ani użyteczne
                              -ani cenne
                              ????????????????????/
                              za to w moim odzcucie dające słiadectow fatalnego gustu-no ale o gustach sie nie
                              dyskutuje....ma jedną wartość,ze stanowi prezent od kogoś i jest wyrazem
                              pamięci....ale ja bym czegos takiego nie dała,ze względu na szacunek dla
                              obdarowanego
                              • semida Re: Przepis: 08.07.08, 14:53
                                Mam popielniczkę kibelek(śmieszy mnie i znajomych),mam wałek(też moim zdaniem fajny pomysł),mam dużo różnych "badziewi"(niekoniecznie wystawionych),które mnie uradowały.Taka jestem i już.
                                I moi znajomi mają podobne poczucie humoru.Dlatego w necie nie są znajomi,tylko ludzie z którymi można podywagowasmile
                                • kotbehemot6 Re: Przepis: 08.07.08, 14:59
                                  Jak twoich znajomych to cieszy to życzę dobrej zabawy....tak czułam z tym
                                  kibelkiem i wałkiem-klasyka gatunku.....a delfinki niebieskie tez masz???????
                                  • semida Re: Przepis: 08.07.08, 15:04
                                    Mam delfinki...o takie znad morza Ci chodzi??smile
                                    Jeśli tak,to i owszem,posiadam kilka sztuk.Bardzo ładnych zresztąsmile
                                    • kotbehemot6 Re: Przepis: 08.07.08, 15:06
                                      Z pewnością sa niezwykłej urody i stanowią pięĸny element wystroju
                                      wnętrzasmile)))))))))))))))))))))
                                      • semida Re: Przepis: 08.07.08, 15:08
                                        Och tak,śliczne sąsmile
                                        W pokoju Młodej bardzo ładnie się prezentująsmile
                                        Jak dla mnie,no ale ja bezguście jestem...cóż...każdy ma jakies wadybig_grin
                        • semida Re: Przepis: 08.07.08, 14:37
                          A,mało tego-pierwszy raz widziałam takie klocki na moim weseli i cholernie mi się to podobałosmile
                          Taka kiczowata babke ze mnie(lubię i disco-polo i Dodębig_grin)
                          Widziałam też rózne prezenty nawet z kapusty robione i...fajna sprawa.
                          Wida nasze otoczenie to tandeta i kiczowatoścbig_grin
                          I...niech będę tandetna do końca...lubię tosmile)
                          • kotbehemot6 Re: Przepis: 08.07.08, 14:37
                            jak ci z tym dobrze....
                            • semida Re: Przepis: 08.07.08, 14:40
                              Bardzo dobrze.Co Ci mam gada...
                              Mam udawa wysublimowaną pannicę z poglądami takimi jak większoś emam?
                              Eeeeeeeeeee,bez przesady.Jestem jaka jestem i lubię kicz.Większoś ludzi z mojego otoczenia też to lubi,więc...chyba o to chodzismile
                              • pieskuba Re: Przepis: 08.07.08, 14:42
                                Jesteś mniej więcej tak oryginalna jak 90% naszego społeczeństwa,
                                Semido :o)
                                • beata985 w sumie to.. 08.07.08, 14:47
                                  samo wesele jest kiczem wg niektórych.
                                  wiec jeden kicz wiecej róznicy nie robi
                                • dirgone Re: Przepis: 08.07.08, 14:51
                                  NO i teraz będą zgrywać wielkomiejskie damy, bo "one nie dają, więc są lepsze".
                                  To co, że semida jest oryginalna jak 90% naszego społeczeństwa? To jakiś
                                  obowiązek być pieskubowo oryginalnym, jak pozostałe 10%?

                                  Już teraz wiem, dlaczego ludzie się dziwnie na mnie gapią, jak w grudniu latam w
                                  poszukiwaniu "syfnych" prezentów, które w rodzinie robimy sobie od wielu lat i
                                  które DLA NAS mają o wiele większą wartość, niż prezenty normalne (chociaż
                                  wywalamy je mniej więcej pół godziny po rozpakowaniu). No bo to "żenujące", "nie
                                  wypada" i "ludzie na poziomie w coś takiego się nie bawią".

                                  eh.
                                  • kotbehemot6 Re: Przepis: 08.07.08, 14:56
                                    No bo to "żenujące", "ni
                                    > e
                                    > wypada" i "ludzie na poziomie w coś takiego się nie bawią".
                                    >

                                    To,ze ludzie na poziomie sie tak nie bawią, to ty napisałas,jedynie padły
                                    stwierdzenia,ze jest to tandeta i bezguście....czyżby jakies kompleksy sie
                                    odezwały???????
                                    Bo ja odbieram kupowanie takich wynalazków jako wyraz bezguścia właśnie, albo
                                    przaśnego gustu jak wolisz, z przynaleznością do jakies grupy społecznej nie
                                    mającej wiele wspólnego-ale skoro tak twierdzisz to może faktycznie cos w tym jest
                                    • dirgone Re: Przepis: 08.07.08, 15:04
                                      NO bo to jest tandeta i bezguście. Ktoś zaprzecza? Ja się z tym zgadzam w 100%,
                                      semida też. Sama też jestem tandetna i gustu nie mam zupełnie. No i co z tego?
                                      Mam się powiesić z tego powodu?

                                      Na co tak naskakujesz, bo nie rozumiem? Ktoś wymaga od ciebie dawania takich
                                      durnych prezentów czy może wciska i każe się cieszyć? Bo jeśli nie, to nie
                                      rozumiem, w czym widzisz problem.
                                      • semida Re: Przepis: 08.07.08, 15:07
                                        Dokładnie,takie prezenty to tandeta...ale bezguście to nie wiem,bo każdy ma swój gust.
                                        Z tym,że u nas takie prezenty są od dawien dawna robione.Ważne żeby ktoś poświęcił czas i coś zrobił...nawet bezguście.Byleby nie wkłada kasy bezpłciowo do koperty.
                                        Tak jest u nas,a jak u Was,nie śmiem wnikasmile
                                        • pieskuba Re: Przepis: 08.07.08, 15:08
                                          Może być gust dobry i gust zły :o) Twoje pomysły to, delikatnie
                                          mówiąc, świadectwo złego gustu.
                                      • kotbehemot6 Re: Przepis: 08.07.08, 15:10
                                        Bedąc w zgodzie z faktami, to raczej Ty naskoczyłaś wyjeżdżając z
                                        wielkomiejskimi paniusiami c .....
                                        Nie widze problemu, bo na szcęście nie bawi to nikogo z moich znajomych, ani
                                        mnie tez i raczej nie grozi mi otzrymanie takiego prezentu,a z pewnością nikt
                                        ode mnie czegos takiego nie otrzyma, bo uważam ,ze jest nie na miejscu robic
                                        takie prezenty.....dla mnie prezent ma byc wyrazem sympatii ,szacunku, ma
                                        sprawic radość, cos przypominać...wybacz ale sraczyk w moim pojęciu nie ma
                                        takich wartości ,jak ma dla ciebie i twoich znajomych to wszystko jest ok
                                        • dirgone Re: Przepis: 08.07.08, 15:13
                                          Sraczyk dla moich znajomych ma wartość wyższą niż brylanty smile
                                          • kotbehemot6 Re: Przepis: 08.07.08, 15:15
                                            miedzy sraczykiem a brylantami jest bardzo duży wachlarz wyboru,ze wspomnę
                                            -ciekawą ksiązke czy dobra płytę z muzyka jaka lubi obdarowany-ale to pewnie
                                            zbyt pospolite czy za bardzo wykształciuchowate , o i wogóle niezabawnesmile))
                                            Cóz,akurat moim znajomym większa radośc sparwi wspomniana ksiązka niz sraczyk.....
                                            • dirgone Re: Przepis: 08.07.08, 15:24
                                              Tak się składa, że sama akurat nie lubię prezentów, które nie są pożyteczne.
                                              Wspominałam o tym wielokrotnie. Nie lubię durnostojek, ptaków, chińskich
                                              filiżanek i innych tego typu. Jak dostaję, to się ładnie uśmiecham, dziękuję i
                                              albo wyrzucam, albo sprzedaję. Też wolę książkę od sraczyka, moi znajomi również.

                                              Co nie znaczy, że mam prawo czuć się lepsza i wyrzucać innym brak gustu.
                                              • kotbehemot6 Re: Przepis: 08.07.08, 15:27
                                                O poczuciu lepszym nikt tu nie pisał, cóż pewne rzeczy sa bezguściem i trudno, i
                                                jak widac nawet ich wielbiciele z tego sobie zadają sprawę,więc skoro ktos
                                                kupuje i lubi tandetę to chyba ma tandetny gust i raczej nie wypada się nie
                                                zgodzić....
                                                • dirgone Re: Przepis: 08.07.08, 15:32
                                                  A czy ktoś się tu nie zgadza?
                                                  Czy jeśli ktoś lubi tandetę, to jest gorszym człowiekiem? Bo ja nie rozumiem
                                                  tego najazdu na semidę.
                                                  • pingur Re: Przepis: 08.07.08, 15:35
                                                    Gorszym nie jest, skądże. Jest tylko niewychowana, ale to można
                                                    nadrobić w każdej chwili. Problem w tym, żeby to zauważyć i przestać
                                                    się szczycić własną wulgarnością i brakiem kultury. Potem już z
                                                    górki.
                                                  • kotbehemot6 Re: Przepis: 08.07.08, 15:37
                                                    przestać
                                                    > się szczycić własną wulgarnością i brakiem kultury.
                                                    jakze trafnie określone.
                                                  • pieskuba Re: Przepis: 08.07.08, 15:40
                                                    Też bym się podpisała :o)))
                                                  • dirgone Re: Przepis: 08.07.08, 15:41
                                                    ?????????
                                                    Czy ofiarowanie komuś w prezencie ślubnym jakiegoś tam statku własnoręcznie
                                                    zrobionego jest wulgarnością???
                                                  • pieskuba Re: Przepis: 08.07.08, 15:48
                                                    Ale rozpisywanie się o własnym życiu intymnym już tak? Pisanie z
                                                    dumą jak to się rozpuściło jęzor i przy użyciu wulgaryzmów zrównało
                                                    z ziemą nieuprzejmą staruszkę w pociągu chyba też? Semida to nie
                                                    tylko ten wątek, Semida to obraz budowany konsekwentnie miesiącami
                                                    na podstawie wielu wypowiedzi. Obraz prostaczki, spryciary i
                                                    tupeciary, niestety. Jak napiszesz, tak Cię widzą. Ja widzę tak.
                                                  • dirgone Re: Przepis: 08.07.08, 15:56
                                                    A jaka jest dolna i górna granica pisania o życiu intymnym? Bo chciałabym
                                                    wiedziec, czy aby też się na to nie łapię.
                                                    O staruszce nic nie pamiętam, więc się nie wypowiadam.

                                                    A nawet jeśli bym pamiętała, to raczej nie wypominałabym tego w pierwszym
                                                    lepszym wątku o dawaniu prezentów na ślub. Może ukamieniowac semidę za to, że
                                                    ośmiela się prostaczka, spryciara i tupeciara cokolwiek jeszcze tu jeszcze
                                                    pisać? I śmie jeszcze umieszczać instrukcję budowania statku z deski?
                                                  • pieskuba Re: Przepis: 08.07.08, 15:58
                                                    Jeśli sobie życzysz, kamienuj. Ja poprzestanę na zwróceniu uwagi i
                                                    wyrażeniu własnej opinii.
                                                  • pieskuba Re: Przepis: 08.07.08, 16:01
                                                    A co do życia intymnego - umiar w opisywaniu go jest wskazany, tym
                                                    bardziej, że podając zbyt wiele szczegółów dotyczących miejsca
                                                    zamieszkania i zamieszczając zdjęcie można zostać łatwo rozpoznanym,
                                                    co, jak wiemy, przytrafiło się Semidzie. Musiało być szalenie
                                                    krępujące lecz, niestety, nie nauczyło jej niczego.
                                                  • kotbehemot6 Re: Przepis: 08.07.08, 16:02
                                                    Może ukamieniowac semidę za to, że
                                                    > ośmiela się prostaczka, spryciara i tupeciara cokolwiek jeszcze tu jeszcze
                                                    > pisać? I śmie jeszcze umieszczać instrukcję budowania statku z deski?

                                                    Semida moze pisać o statkach z deski ,a ktoś inny moze napisać,ze jest to
                                                    tandeta.Chyba troszke nadinterpretujesz dyskusje z semida i o semidzie, mówiąc o
                                                    chęci kamienowania. Semida sama pisze o sobie,nikt jej do tego nie zmusza i na
                                                    tej podstawie wyrabiasz sobie zdanie o osobie, a forum ta takie miłe miejsce
                                                    gdzie bez patrzenia w oczy mozna powiedziec co sie o kims myśli-ot uroki forum.
                                                  • kotbehemot6 Re: Przepis: 08.07.08, 15:35
                                                    Prosze mi pokazać post, gdzie jest napisane,ze semida jest gorszym
                                                    człowiekiem...jest tandetna-do czego sama sie przyznaje, ale czy
                                                    gorsza.....skoro takie sa stereotypy,ze tandeta równa się gorsze, to nic na to
                                                    nie poradzę
                                    • dorianne.gray Re: Przepis: 08.07.08, 15:09
                                      Nie to ładne, co ładne, ale co się komu podoba.

                                      I jeszcze - de gustibus non est disputandum (to wersja da tych
                                      bardziej wysublimowanych).
                                  • pieskuba Re: Przepis: 08.07.08, 15:06
                                    Semida nie chce być jak większość emam. Czyli nie pasuje jej
                                    przynależność do większości :o) Tym samym załapuje się na bycie w
                                    dużo większej większości, tej od disco-polo, Dody, Rubika,
                                    popielniczki w kształcie sraczyka i smakołyków z papieru
                                    toaletowego.

                                    P.S. Nie ma obowiązku być "pieskubowo oryginalnym", aczkolwiek samo
                                    określenie podoba mi się nad wyraz :o))
                                    • semida Re: Przepis: 08.07.08, 15:09
                                      Kochana-nie że nie chcę-po prostu nie jestemsmile
                                      Czy to grzech?Zgłosicie to do agory??????smile)))
                                      • pieskuba Re: Przepis: 08.07.08, 15:14
                                        Szczycisz się złym smakiem, z entuzjazmem opowiadasz o swoich
                                        chamskich występach, bez zażenowania piszesz o sprawach intymnych i
                                        bardo krępujących (vide opowieści o seksie analnym plus własne
                                        zdjęcie i prawie adres) wydaje Ci się, że po paru tygodniach wszyscy
                                        zapomnieli? Fakt, brakuje Ci klasy i wychowania. Brakuje Ci
                                        elementarnej kultury, Semido.
                                        • semida Re: Przepis: 08.07.08, 15:16
                                          Hoho,podniosłam ciśnienie?smile
                                          Nie zapomnieli,ale ja się zmieniłam kochana.Mam gdzieś co ktoś o mnie myśli.A seks analny lubięsmile)
                                          • pieskuba Re: Przepis: 08.07.08, 15:17
                                            Wiem. Cała Twoja wieś też wie :o)
                                        • dirgone Re: Przepis: 08.07.08, 15:16
                                          Taaaa
                                          I to było właśnie świadectwo bardzo dobrego wychowania.
                                          • pieskuba Re: Przepis: 08.07.08, 15:20
                                            A co Twoim zdaniem jest niewłaściwe?
                                          • semida Re: Przepis: 08.07.08, 15:21
                                            dirgone daj spokój-tacy ludzie aby poprawi swoje poczucie własnej wartości wyciągną wszystko(obu ich zdaniem ich było na górze).
                                            Czekam teraz na przytoczenie moich starych wątków.Gdzieś się tosina zapodziała nambig_grin
                                            • kotbehemot6 Re: Przepis: 08.07.08, 15:24
                                              A mi się wydaje,ze nie ma nic gorszego jak przecenianie wartosci własnej
                                              soby-egocentryzm to się chyba nazywa.
                                              Pieskuba nic nie musi poprawiac, ani Ty nic udowadniac, ...tak cie piszą, jak
                                              cie widzą.....
                                              • pieskuba Re: Przepis: 08.07.08, 15:26
                                                A konkretnie to tak piszą, jak przeczytali :o)))
                                                • kotbehemot6 Re: Przepis: 08.07.08, 15:28
                                                  smile))))
                                • semida Re: Przepis: 08.07.08, 14:55
                                  A niech ja będę i w 99.9%naszego społeczeństwa.Nigdzie nie napisałam że chcę by oryginalną.Chcę by sobą-to przede wszystkimbig_grin
    • gacusia1 Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 15:47
      Wiesz,mysle ze nie jest to malo,ze to taka dolna granica.CHociaz
      trudno mi sie wypowiadac bo od 3 lat nie mieszkam w Pl.Ja od
      kolezanki w prezencie slubnym dostalam 4 lata temu 250zl(ona
      bezmezowa byla wtedy).
    • dorianne.gray Co jest bardziej obciachowe? 08.07.08, 16:09
      Konsekwentne budowanie na forum swojego wizerunku "tandeciary i
      prostaczki", czy wytykanie tegoż wizerunku przy byle okazji z
      pozycji osoby wielce eleganckiej i dobrze wychowanej?...
      • pieskuba Re: Co jest bardziej obciachowe? 08.07.08, 16:13
        Myślę, że ważniejsze jest to, kim się jest, niż jaki wizerunek się
        buduje... Jednak naszą opinię o innych wyrabiamy sobie na podstawie
        tego, czego się o nich dowiadujemy. Dowiedziałam się o Semidzie
        mnóstwa niedobrych rzeczy.
        • liwilla1 Re: hahaha jakich? 08.07.08, 16:14
          ze slucha disco polo czy robi torty z papieru toaletowego?
          • pieskuba Re: hahaha jakich? 08.07.08, 16:18
            Rzeczy, które były w wątkach litościwe wykasowanych, żeby
            zaoszczędzić jej wstydu. Szkalowanie rodziny, żenujące,
            ekshibicjonistyczne wyznania, którymi, po zidentyfikowaniu autorki,
            radowała się cała miejscowość, w której Semida mieszka.
            • liwilla1 Re: no i co? 08.07.08, 16:23
              jestes jej mama? albo siotra? ktos Ci kaze sie z nia przyjaznic?
              ekshibicjonistyczne wyznania? a co to takiego?
              • pieskuba Re: no i co? 08.07.08, 16:25
                Litowściwie przemilczę o wyznaniach. Nikt nie każe się z nią
                przyjaźnić, nikt nie zabroni mi wyrazić opinii. Nie jestem jej mamą
                ani siostrą.
                • liwilla1 Re: pieskuba 08.07.08, 16:30
                  szczerze nie cierpie takich ludzi, co pierwsi do krytykowania innych przed
                  szereg wystepuja. ktos Ci za nadgorliwosc placi? myslisz Ty czasem o skutkach
                  swoich "opinii"?
                  • pieskuba Re: pieskuba 08.07.08, 16:31
                    Moje opinie są skutkiem jej wynurzeń. Li i jedynie. Mylisz skutek z
                    przyczyną.
                    • liwilla1 Re: pieskuba 08.07.08, 16:35
                      nie, nie myle. za to mysle, ze Ty sobie dorabiasz ideologie do niskiego
                      charakteru. litosciwie nie napisze dosadniej.
                      • pieskuba Re: pieskuba 08.07.08, 16:37
                        Napisz dosadniej, nie krępuj się.
                        • liwilla1 Re: pieskuba 08.07.08, 16:40
                          niestety, ale wlasnie sie krepuje. przykro mi bardzo, ze nie sprawie Ci tej
                          radosci.
                          • pieskuba Re: pieskuba 08.07.08, 16:41
                            No widzisz. A Semida się nie krępuje. Na żaden temat :o)

                            Ten wątek robi się nudny.
                            • liwilla1 Re: pieskuba 08.07.08, 16:47
                              kazdy popelnia kiedys glupote na forum. mi tez sie zdarzylo, skonczylo sie
                              wielkim lomotem i pozegnaniem z emama na caly rok (po prostu bylo mi wstyd sie
                              pokazac). watek, ktory wtedy zalozylam rowniez dotykal mojej intymnosci - teraz
                              widze, ze byl nie na miejscu - ale wtedy dalam sie poniesc zludnej atmosferze
                              braku tabu na forum. dlatego jestem w stanie zrozumiec semide i nie krytykuje
                              jej za ekshibicjonizm, bo moze rzeczy ktore opisuje sa dla niej prawdziwymi
                              problemami, z ktorych nie ma komu sie zwierzyc.
                              • pieskuba Re: pieskuba 08.07.08, 16:53
                                To bardzo mądre, co napisałaś - o popełnieniu błędu i że coś się w
                                Tobie zmieniło. Ty stałaś się mniej wylewna, ja mogę być mniej
                                czepliwa. Zauważamy swoje błędy i staramy się je korygować w
                                przyszłości.

                                Irytujące jest, gdy ktoś jest całkowicie przekonany o swojej
                                doskonałości.
                                • liwilla1 Re: pieskuba 08.07.08, 17:03
                                  nie sledze tak poczynan konkretnych nickow, chociaz tez mam swoja kilkuosobowa
                                  "czarna liste" osob, ktorych tutaj nie trawie za tupet i przekonanie o swoim
                                  jedynym wlasciwym punkcie widzenia. ignoruje te osoby i ich postownawet nie czytam.
                                  srry, ze na Ciebie tak naskoczylam, chociaz wciaz sie nie zgadzam z takim
                                  obcesowym wyrazaniu swoich opinii, mysle, ze nie jestes osoba, jaka odebralam
                                  Cie na poczatku.
            • dirgone Re: hahaha jakich? 08.07.08, 16:26
              I co? Ścierpieć tego nie możesz, że litościwie wykasowane? Śladu po nich nie ma,
              więc pieskuba czuje moralny obowiązek o nich przypominać w pierwszym lepszym wątku.

              Aferę pamiętam, pamiętam kasowanie. I już w sumie dawno o tym zapomniałam - to
              tylko forum jest. Ale pieskuba nie zapomniała, o nie. Wątek o pieniądzach i
              statku? No to trzeba gawiedzi przypomnieć, kto go załozył. Gawiedź nie ma
              dostępu do skasowanego archiwum, więc musi się znaleźć szybko taki, który je
              gawiedzi streści.
              • pieskuba Re: hahaha jakich? 08.07.08, 16:29
                Projektujesz, Dirgone.
                • liwilla1 Re: hahaha jakich? 08.07.08, 16:31
                  a Ty sie czepiasz. na jedno wychodzi.
                  • pieskuba Re: hahaha jakich? 08.07.08, 16:32
                    Fakt, czepiam się. Może powinnam to zmienić :o)
                • dirgone Re: hahaha jakich? 08.07.08, 16:32
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=81869832&wv.x=2&a=81879899
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=81869832&wv.x=2&a=81881581
                  forum.gazeta.pl/forum/0,62489,1540823.html?f=567&w=81869832&wv.x=2&a=81883427&rep=1
        • dorianne.gray Re: Co jest bardziej obciachowe? 08.07.08, 16:17
          Nic nie kumasz. Ja się z tego wątku dowiedziałam więcej niedobrych
          rzeczy o Tobie...
          • pieskuba Re: Co jest bardziej obciachowe? 08.07.08, 16:19
            Nikt nie jest doskonały. Mam mnóstwo wad i pewnie niektórych nie
            zauważam. Powiedz, czego się dowiedziałaś, popracuję nad sobą.
            • dorianne.gray Re: Co jest bardziej obciachowe? 08.07.08, 16:42
              "Fakt, brakuje Ci klasy i wychowania."

              Nic dodać, nic ująć.
      • liwilla1 Re: slowem wtracenia 08.07.08, 16:13
        tez mi sie srednio podoba pomysl semidy, ale uwazam, ze w prezent wklada nie
        tylko kase, ale rowniez swoja prace, swoja pomyslowosc i - chocby zabrzmialo
        infantylnie - swoje serce. o ile latwiej jest wyjac kase z bankomatu, wlozyc do
        kupionej koperty z wypisanymi juz fabrycznie zyczeniami plus machnac parafke i
        wsio gites. rzeczywiscie, moze i bardziej elegancka taka koperta, ale jak dla
        mnie wcale nie bardziej wartosciowa uncertain
        • kropkacom Re: slowem wtracenia 08.07.08, 18:06
          Jędze jesteście. Nie zrobiłabym takiego prezentu jak Semida bo to nie mój styl
          ale doceniłabym że ktoś poświęcił na to czas i energię. Normalnie jędze.
    • mathiola Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 18:10
      kuźwa jak na jarmarku.
      Przekupy, a co jedna to z większą klasą...
    • minerallna Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 18:41
      Żenująca dyskusja.
      Napisz o jednym,a zjadą cię za coś innego.
      Czy niektóre z Was jakieś notatki robią ,żeby tak wiele pamiętać?
      W życiu by mi nie przyszło do głowy zapamiętywanie nawet ciekawszych wątków i
      tego co piszą aktywne foremki.Kilkanaście może tak ale tu są ich tysiące.
    • gabbie Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 18:52
      ja tu widze, że ja hojna jestem

      w zalezności od stopnia zażyłości i układu daję albo 500 albo 1000

      sama tez podobnie dostałam na moim weselu

      co do prezentów rzeczowych to zdarza mi się takowe wręczyć lub
      otrzymać ale tego typu prezenty wchodza w grę tylko wtedy kiedy
      naprawde trafiają w gusta osoby obdarowanej - jak kogos nie znam
      dobrze to daje kasę

      zdarzyło mi sie dostawać piekne prezenty rzeczowe, o jakich nie
      marzyłam a jak je zobaczyłam to mnie olśniły - i to nie swoją
      wartością pieniężną

      wódka z bilonem w jakichs deseczkach to moim zdaniem zły pomysł, to
      jest po prostu sztampa, po której widać, że nie liczy się to czy
      ktos sie ucieszy tylko żeby coś dać bo tak wypada - jak juz chcesz
      dac prezent to poszukaj czegoś naprawde fajnego, cos co trafi w gust
      osoby obdarowanej, to nie zawsze musi byc drogie
    • semida Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 23:13
      Dobrze,w takim razie muszę się ukrywać z własnym JA.Oby foremki nie
      uwazały mnie za osobę drugiej kategoriismile
      Więc:nie lubię tandety
      -nie słucham disco-polo
      -nienawidzę seksu
      -kocham całą rodzinę swoją i męża
      -nigdy nikogo nie urażę
      -będę zawsze miła i uprzejma
      -asolutnie,pod żadnym pozorem nie będę pisała o swoim życiu ani
      wyrażała własnego zdania(ewentualnie przytaknę co mądrzejszym emamom)
      Czy wtedy nie będę chamką i prostaczką?
      smile))))))))))))))))))))
      • gabbie Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 23:25
        semida,
        nie jesteś chamką i prostaczką,

        ale ta wódka i drobniaki to nie jest oszałamiający prezent - za 250
        czy 300 to już można wybrac naprawdę coś co ludzie będą trzymać całe
        życie i zawsze bedą pamiętać, że to od tej Semidy

        no dobra, jak kogoś lubię to nawet takie prezenty wybaczam, dode,
        disco polo i inne takie też



        • semida Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 23:30
          Daj spokój,na tym forum jak ktoś jest sobą i wyraża swoje zdanie to
          jest be.
          Albo podporządkowanie się większości,albo jazda na maxa.
          Chyba mam już dość-nie można tutaj być sobą-no chyba że człowiek pod
          naporem krytyki się zmieni pod dyktando foremek.
          Mam znajomych,akceptują mnie,lubią i jest ok.
          Jednak nie pasuję do tych "wyższych sfer" z moim upodobaniem do
          tandety i bezczelnym(!)przyznawaniem się do tegosmile
          • gabbie Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 23:36
            wyrażaj swoje zdanie
            najwyżej zakrzyczą
            i co?
            • semida Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 23:42
              Nie pasuję po prostu do tych "mądrych","eleganckich","potrafiących
              się zachować w każdej sytuaji" kobietsmile
              Jestem tandetna,chamska,prostaczka i nie pasuję do
              tego "eleganckiego"towarzystwasmile
          • minerallna Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 23:45
            Wrzuć na luz.
            Czym tu się przejmować?!Jakby w realu mnie tyle osób zakrzyczało i wmawiało różne rzeczy,przy okazji wyciągane z przeszłości, to pewnie bym sie też zastanowiła.
            To tylko forum.
            A swoją drogą,pisz trochę "przez woalkę" bo jak widać masz tu kronikarzy swoich postów.
            Pozdrawiam,minerallna
            • semida Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 23:49
              Wiesz,przejmować to ja się nie przejmuję,ale serce do tego forum
              straciłamsmile
              W realu z tego co wiem nie akceptuje mnie kilka osob z rodziny
              męża.Reszta anty do mnie nastawiona jest dla mnie tajemnicąsmile
              Nie chodzi o to,że będę sobie włosy z głowy rwała,ale po co mam
              swoim"prostactwem" podwyższać poczucie własnej wartości
              osób "wszystkowiedzących"?
              • kropkacom Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 23:56
                Stworzyłaś wyrazistą rozpoznawalną postać na tym forum. Większość przemyka tutaj
                nie zostawiając po sobie śladu. Nie przejmuj się aż tak.
                • semida Co do kwestii wychowania 09.07.08, 00:15
                  Któraś tm napisała że jestem niewychowana.Jest to już atak nie na
                  mnie,ale na moich Rodziców,i nie życzę sobie tego.
                  Wychowali mnie najlepiej jak umieli,i zrobili to bardzo dobrze.
                  Nie życzę sobie aby KTOKOLWIEK,a już zwłaszcza jakaś "Pani"z forum
                  podważała Ich autorytet.
                  Dziękuję.
                • semida Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 09.07.08, 00:18
                  Wyrazista to się stałam,bo zapomniałam że przeprowadziłam się do
                  pipidówkismile
                  Od tamtej pory powstają o mnie kronikismile
                  Aha,i jeszcze wyrażałam SWOJE zdanie na różne tmaty
                  Większość tego nie akceptuje,lepiej robić wszystko"pod publiczkę".A
                  ja tak nie potrafięsmile
        • kropkacom Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 23:31
          > ale ta wódka i drobniaki to nie jest oszałamiający prezent - za 250
          > czy 300

          Jak rozumiem prezentem są pieniądze a wódka łódka to coś w rodzaju koperty
          (oryginalne opakowanie).
          • semida Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 23:32
            Łódka będzie "kopertą".Wódka do wypicia,reszta do wyrzucenia.
            • kropkacom Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 08.07.08, 23:33
              Czyli dobrze zrozumiałam smile
    • selavi2 Sie zbulwersowałam...:-( 09.07.08, 09:22
      W dawnych czasach uczono, ze SPRAWY GUSTU NIE PODLEGAJA DYSKUSJI!
      I jak ktos jest z klasa oraz DOBRZE wychowany to nie dosc, ze o tym wie, to
      jeszcze o tym nie zapomina.
      Tak, wiem - wlasnie sama sie pochwalilam.;-P
    • skoobus Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 09.07.08, 09:54
      Jak brałam slub, dostaliśmy od znajomych i dalszej rodziny kaskę w kwotach
      właśnie 200 czy 300 zł, tylko od rodziców i bliskiej rodziny to były większe
      kwoty. Uważam, że 300zł to wystarczająca suma na prezent smile
      • ja_inaczej Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 09.07.08, 11:03
        Nie lubie takich prezentow (wymyslnyh,samorobnych) bo czesto czuje
        sie z obligowana do eksponowania ich .A jestem minimalistka i ni jak
        nie lubie w mieszkaniuch gadzetow "kurzolapow".
        NIe twierdze ze mam jedyny sluszny smak estetyczny ale wolalabym
        dostac kase w kopercie niz wymysle cos z ktorym nie wiedzialabym co
        zrobic.
        • kropkacom Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 09.07.08, 11:05
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=81869832&wv.x=2&a=81903136
          • mathiola Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 09.07.08, 11:53
            Semida, wrzuć na luz, trudno, żeby wszyscy cię akceptowali. Ludzie
            są różni, mają różne gusta i różne upodobania, różne charaktery i w
            różnych środowiskach się obracają.
            Grunt to mieć na tyle tej osławionej tu "klasy", żeby umieć tę
            inność zaakceptować.
            Ja mam to szczęście, że obracam się w dwóch środowiskach - w kręgach
            tzw. intelektualistów oraz w kręgach prostych ludzi, dla których
            łódka bols z przyczepioną kasą jest szczytem ekstrawagancji. Lubię
            ludzi z obydwu stron. Mam przyjaciół i wśród intelektualistów i
            wśród pań sklepowych. Człowieka ocenia się po tym, jaki jest, a nie
            jakiej muzyki słucha i jakie daje prezenty.
            • m.i.n.e.s Re: I na mnie przyszła pora-dylemat ds wesela 09.07.08, 20:37
              mathiola dobrze prawi, lodke "Bols" jej dac smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka