Dodaj do ulubionych

mam zaje......o dola!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

27.09.03, 22:34
Witam was dziewczynki!!!!

Wlasnie jestem strasznieeee zdolowanaaaa!!!!!!!!!!!!Chodzi o to , ze milosc
mojego zycia 18.09 sie zeni!!!!

Z tego powodu sie spilam ( dzisiaj otrzymalam ta super nowinke ) . Kocham go
do szlenstwa!!!!Wiem. Czlowiek uczy sie na bledach , ale dlaczego to tak
cholernie boli???

Mam kochana 5 miesieczna core , ale ojciec jej dziecka jest jednym wielkim
zerem ! Zostawil nas kiedy bylam w 9 miesiacu ciazy.

Moze napisze cos o tej mojej milosci.
Spotykalismy sie od 1997 roku kochalam go bardzo i on mnie tez . Byl i jest
moja wielka mlodziencza i pierwsza miloscia , rozumielismy sie wspaniale ,
ale na poczatku 2002 roku zaczelam pracowac i tam poznalam pewnego
mezczyzne , ktory zawrocil mi w glowie . Wydawalo mi sie , ze jest to milosc
i zucilam dla niego mojego Miloszka . Boze!!!Jaka ja bylam skonczona
idiotka!!! Z Miloszkiem nie chcialam miec dziecka poniewaz uwazalismy , ze to
jeszcze za wczesnie (ja mam w tej chwili 21 lat , a on 22 ) , ale gdy
poznalam Tego drugiego ( Krzyska , ktory ma 30 lat ) to tak bardzo chcial
miec dziecko , ze mu uleglam . Lecz jak juz wyzej pisalam w 9 miesiacu ciazy
mnie zostawil............wiem jetem glupia i naiwna idiotka , ale chcialabym
cofnac czas......
Tzn. moja corcie kocham do szalenstwa i nie wyobrazam sobie zyca bez niej ,
jest najwspanialsza istotka na swiecie , ale wiem , ze popelnilam cholerny
zyciowy blad...i nienawidze sie za to!!!!

Acha , Milosz zeni sie dlatego , ze wpadl , a z tego co mi mowili znajomi to
zrobil tak , aby zrobic mi na zlosc ...

Moze napisalam ten post bez ladu i skladu , ale to tylko i wylacznie emocje.
Musialam wam sie wyzalic , bo szczeze mowiac nie mam komu , na telefony do
kolezanek jest niestety za pozno , a wy wysluchacie mnie o kazdej porze.

Ja mam ta swiadomosc , ze zachowalam sie jak idiotka i bylabym wdzieczna za
chodzby jedno slowo otuchy , bo ja nie wiem jak mam dalej zycsad((((
Obserwuj wątek
    • sowa_hu_hu Re: mam zaje......o dola!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.09.03, 08:50
      jeśli go kochasz i jest cień nadziei że on ciebie również postaw wszystko na
      jedną karte!!! spotkaj sie znim - to pewnie byłoby bardzo trudne - ale możecie
      być jeszcze razem...trzeba wziąć pod uwage również to jak bardzo on skrzywdzi
      tamtą dziewczynę bo piszesz(tak wywnioskowałam) ze on jest świetnym facetem -
      ale czy świetni faceci robią dziewczynie dziecko aby zrobić swojej bylej na
      złość...? dziecko to przecież nie zabawka!!! musisz to dokładnie
      przeanalizować - jeśli nic nie zrobisz będziesz tego juz zawsze załowala...
      oboje jesteście w bardzo trudnych sytuacjach - wiem coś o tym - tyle że u mnie
      ojciec mojego dziecka jest OK a powiedzmy ta "miłość" to totalny pajac... ale
      też nie jest łatwo sad naprawde nie wiem jak cie pocieszyć... ja też często
      sobie wyobrażam jak zareaguje kiedy dowiem sie ze mój byly sie żeni...

      bardzo mi ciebie żal...


      pozdrawiam cie najserdeczniej jak potrafie!
    • gosia_wieden Re: mam zaje......o dola!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.09.03, 17:19
      rozumiem Cie...tez mialam taka wielka milosc smile)
      podpisuje sie pod slowami sowy.. Ona ma racje smile))
      zycze Ci powodzenia i odzyskania starej, wielkiej milosci smile))
      gosia m.Filipka
      • aga173 Re: mam zaje......o dola!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.09.03, 19:56
        Nie wiem co ci mam powiedzieć współczuję ci bardzo.Ja na szczęście wybrałam tą
        prawdziwą miłość czego i tobie zyczę.
    • mama-laury Re: mam zaje......o dola!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.09.03, 16:27
      w najgorszym wypadku czeka cie ok. 2 lat cierpienia na trzezwo, bo w
      towarzystwie alkoholu czas moze sie wydluzyc. chyba, ze tak jak ja, tylko
      wczesniej, poznasz tego, co zwali cie z nog a tamci ci tak zobojetnieja, ze bez
      podniesionego pulsu bedziesz mogla przejsc kolo nich ulica.
    • rena27 Re: mam zaje......o dola!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.10.03, 09:53
      Hej

      zycie splatalo mmi b. podobnego figla

      bylo to 5 lat temu, a ja wcia mysle o tym kilkaa razy diennie

      kijem Wisly nie zawrocisz, myslec na sile nie przestaniesz, lekarstwem jest
      otwarte zwierzzenie sie Miloszowi, tylko ze ....

      ktos mi kiedys poradzil, zeby zaakodowac sobie ze ten gosc juz nie zyje, nie
      maa go, nie istnieje !!!!

      to bardzo trudne
    • kopytko1 Re: mam zaje......o dola!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.10.03, 10:59
      Łatwo powiedzieć zapomnij....Ja ...pogadaj z nim.Łap swoje szczęśćie!!!Jeśli
      się kochacie to potem każde z Was może żąłować.Napisałaś że będzie miał
      dziecko,no tak dlaczego dziecko ma mieć krzywdę i żyć bez ojca.To trudna
      decyzja.Ale podejrzewam że będą cierpiały aż 3 osoby.Wy możecie być szczęśliwy
      a ojcem przecież można być równie doskonałym nie będąc mężem mamy dziecka.To
      poważna decyzja,jesteście młodzi,całe życie przed wami.I wierz mi od was i tylk
      o od was zależy jakie ono będzie.
      Życzę dużo ciepliwości i siły by przez to przejść
      Mama Tomka i Adasia
    • aska_mama_wiki Re: mam zaje......o dola!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.10.03, 12:38
      Po pierwsz nie zgadza mi się data tego ślubu - chyba ma to być 18.10 a nie
      18.09 (rozumiem emocje). Po drugie nie zgadzam się z opinią poprzedniczek, że
      powinnaś o niego (Miłosza) walczyć i z nim rozmawiać. Ty już dokonałaś wyboru
      rzucając swą wielką miłość dla ojca swojej córeczki. Dla mnie dokonałaś wtedy
      wyboru i to jest ostateczne, tym bardziej, że Miłosz jest z kimś związany. Nie
      miałabym nic przeciwko powrotom gdyby on był wolny, ale dlaczego chcesz
      niszczyć jego związek i odbierać ojca dziecku tylko dlatego, że poniosłaś
      klęskę i nie chcesz być sama. Jesteś jeszcze bardzo młoda, masz przed sobą
      życie, z pewnością spotkasz jeszcze niejedną miłość. Trochę wydaje mi się tak,
      że teraz jak wiesz o ślubie to nagle zapragnęłaś działać i robić coś żeby
      odbudować to co zostało zniszczone, a jak byś się zachowała gdyby ta wiadomość
      do Ciebie nie dotarła lub byłoby po fakcie? Opinii znajomych, że Miłosz wpadł
      żeby Tobie zrobić na złość też bym nie ufała, może znajomi chcieli Cię
      pocieszyć a Ty wyciągasz z tego zbyt daleko idące wnioski? To tak jakby działał
      na zasadzie "na złość mamie sobie uszy odmrożę". Podsumowując moją opinię na
      ten temat to uważam, że Twoja ingerencja w ich związek byłaby pokierowana
      egoizmem. Nie wiem, ale ja w takich sprawach stawiam na logikę a nie emocje
      oraz konsekwencję w działaniu i dokonywanych wyborach. Mimo iż często był to
      zły wybór, ale o tym dowiadujemy się często za późno.
      Pozdrawiam i życzę dużo siły.
      Aśka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka