aniacoerelle
16.07.08, 11:34
Dzwonie na komisariat co by Panowie podjechali w sobote rano i
sprawdzili stan techniczny autokaru przed wyjazdem mojego dziecka na
kolonie. Zadaje proste pytanie czy oby napewno przyjada?- a Pan na
to ze "nie wiadomo, jezeli bedzie jakis wypadek to najpierw pojada
do niego" pytam sie i co dalej? "no niech autokar jedzie bo
przeciez nie bedzie Pani czekała 2 h az my przyjedziemy".Po jaka
cholere Pan Sokolowski opowiada w tv ze nie ma problemu z przyjazdem
drogowki - skoro taki istnieje.Jestem wsciekla, grrrrrrr