20.08.08, 07:09
A no bylam sobie wczoraj w urzedzie, co by sprawy pozalatwiac. Na szczescie bylam z mezem, bo pewnie wyszlabym poryczana i koniec. Maz ma mocny charakter i gloswink, powiedzial grzecznie i dobitnie panience, ze nie wyjdzie stad, bo cztery lata slyszy to samo. Niby cos zdzialal, ale tak reasumujac bez znajomosci(itd...)lepiej z chaty nie wychodzic. Matko...Najlepiej niczego nie chciec. I zawsze slysze, ile oni pracy maja. Nic mnie tak nie wkurza, jak to kiedy slysze o ich ciezkiej pracy. Siedzi ich piec w pokoiku i pieczatki stawiaja, bo szef na urlopie, a bez sefa to one nic nie moga. A ty, czlowieku, mozesz brac wolne z pracy, bo naiwnie sadzisz, ze urzad po to jest by urzedowal.
Macie takie odczucia?
Obserwuj wątek
    • krzysztof-lis Re: Urzedy. 20.08.08, 08:50
      A co załatwialiście?

      Jak szefa nie ma, to ktoś pełni jego obowiązki.
    • malila Re: Urzedy. 20.08.08, 08:54
      Na szczęście od dawna nie. Ostatnio załatwiałam dokumenty potrzebne
      do pozwolenia na budowę i wszędzie spotykałam się z bardzo
      życzliwymi urzędniczkami. Jeden tylko nadleśniczy mnie zirytował, bo
      mnie pouczał, że moje dziecko nie powinno odbierać mojego telefonu,
      ale to wyjątek.
    • biedro_neczka Re: Urzedy. 20.08.08, 21:57
      A jaki to Urząd?
      Ja pracuję w Urzędzie i moja praca nie wygląda tak jak ty napisałaś,
      więc nie uogólniaj "urzędów"!
      • majmajka Re: Urzedy. 20.08.08, 22:01
        No to przepraszam wszystkie panie pracujace w urzedach inaczej. Agencja Nieruchomosci Rolnych.
    • biedro_neczka Re: Urzedy. 20.08.08, 22:07
      uff, dzięki Bogu ja nie tam!
    • osa551 Re: Urzedy. 20.08.08, 23:33
      Decyzję o warunkach zabudowy wydawali 10 miesięcy, pozwolenie na budowę - na
      razie 2 miesiące i końca nie widać.
      Ostatnio byłam w "opiece społecznej" w sprawie becikowego. 6 panienek i dużo
      herbaty. Gdyby trafiły tam gdzie ja pracuję - dostałyby załamania nerwowego.
      Wiem co piszę, bo kiedyś do naszej formy przeszła dziewczyna z ZUS-u. Po 3
      miesiącach poszła na zwolnienie od psychiatry i zrezygnowała z pracy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka