no to ja sie popytam, niedlugo roczek młodszego i trzylatka
starszego. chcemy zrobic impreze, a własciwie impreze to maz chce,
ja moge zrobić torty dwa, kawka , herbatka i tyle. rozłazi sie ze
nie mamy kasy. jak mial pierwszy synek roczek to była impreza jak
sie patrzy , bo mielismy jakąs tam dodatkowa kaske. teraz nie, mi to
nie przeszkada, ze skromnie , ale sympatycznie, a małż sie uparł.
powiedział,że pożyczy od teściów pieniadze i bedziemy po 50 zł
oddawać. no matko! ale wymyslił...nawet przedstawiłam mu
argument ,że w grudniu, gdzy trzeba bedzie upominki, coś na swieta
kupić to jeszcze 50 zł dla teściówki. nie wiem jakie argumenty mu
jeszcze przedstawic,żeby nie było beztreściwej awantury na
zasadzie "nie bo nie"..no chyba,że mnie przekonacie...
prosze o pomoc dziewczyny

))