Dodaj do ulubionych

jak przekonac męża..

05.09.08, 17:52
no to ja sie popytam, niedlugo roczek młodszego i trzylatka
starszego. chcemy zrobic impreze, a własciwie impreze to maz chce,
ja moge zrobić torty dwa, kawka , herbatka i tyle. rozłazi sie ze
nie mamy kasy. jak mial pierwszy synek roczek to była impreza jak
sie patrzy , bo mielismy jakąs tam dodatkowa kaske. teraz nie, mi to
nie przeszkada, ze skromnie , ale sympatycznie, a małż sie uparł.
powiedział,że pożyczy od teściów pieniadze i bedziemy po 50 zł
oddawać. no matko! ale wymyslił...nawet przedstawiłam mu
argument ,że w grudniu, gdzy trzeba bedzie upominki, coś na swieta
kupić to jeszcze 50 zł dla teściówki. nie wiem jakie argumenty mu
jeszcze przedstawic,żeby nie było beztreściwej awantury na
zasadzie "nie bo nie"..no chyba,że mnie przekonacie...

prosze o pomoc dziewczyny smile))
Obserwuj wątek
    • iwles Re: jak przekonac męża.. 05.09.08, 18:18

      Możecie jeszcze po imprezie sprzedać dzieciowe prezenty na Allegro -
      szybciej spłacicie teściową ;P
    • iwoniaw Re: jak przekonac męża.. 05.09.08, 18:27
      No cóż, wątpię, czy twojego mężą obchodzi moje zdanie, ale ja bym z takim mężem
      nerwicy dostała. Nie leży bowiem w ogóle w obrębie opcji przeze mnie
      rozpatrywanych urządzanie _jakiejkolwiek_ imprezy, na którą mnie _nie stać_. I
      jeszcze pożyczanie pieniędzy w sytuacji, gdy nie bardzo macie z czego oddawać
      (gdybyście mieli co miesiąc zbędne 50 zł, to mniemam, że od zeszłego roku
      mielibyście juz odłożone 600PLN, nieprawdaż?)

      Zapytałabym męża zatem, z czego zamierza zrezygnować dla spłaty tego długu,
      skoro już zamierza imprezować ponad stan. Z jedzenia? Opłaty za światło? A może
      zamierza na piechotę do pracy chodzić w zimie?
      • fogito Re: jak przekonac męża.. 05.09.08, 21:12
        a my nie mielismy żadnej imprezy z okazji 1 roczku i żyjemy smile Była
        tylko babcia, mamusia, tatuś i dziecko i tortsmile
        • agatar-m Re: jak przekonac męża.. 05.09.08, 21:18
          dzieki mam nadzieje,że cos go tam przekona, nastawiam sie dzis na
          rozmowe, ale jak stchórze...bo ja dzis bardziej seksualnie
          nastawiona niz bojowo..to jeszcze poprosze o wasze zdania..i pogadam
          w niedziele...ma wolne smile)))

          kurcze , bo wiecie, on nalezy do tych co uważaja ,że wszystko sie
          ułoży, albo po co myslec na przód,że może w totka za miesiac
          wygramy..i takie tam, a ja znów bardzo pragmatycznie...wręcz
          pesymistycznie patrze na swiat
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka