Dodaj do ulubionych

scenka z supermarketu

10.10.03, 13:49
Cześć. Ostatnio w supermarkecie widziałam taką scenkę. Przy kasie stoi
kobieta, mężczyzna i dziecko tak na oko jakies dwa latka. Kobieta pakuje
zakupy do reklamówek i do koszyka. Dziecko nie chce spokojnie stać, ucieka
kobieta biegnie za dzieckiem wkłada go do wózka z zakupami dziecko próbuje
wyjść z koszyka stawia go na podłodze dziecko ucieka itd. Kobieta
podenerwowana bo cały czas pakuje zakupy dziecko się złości a mężczyzna w tym
czasie stoi sobie (oparł się chyba żeby było mu wygodniej). Nie chcę nikogo
oceniać może tak lubią, tylko przyszło mi do głowy że może wykorzystuję mojego
męża który wykłada zakupy na taśmę, pakuje do koszyka potem do samochodu i
jeszcze zanosi na górę do domu. Co o tym myślicie?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kia24 Re: scenka z supermarketu 10.10.03, 14:01
      Może to był sponsorwink Żartuję.
      Po prostu zasada jest taka, że każdy, nie tylko mężczyzna przyzwyczaja się do
      wygody i braku wymagań. Jeżeli jego kobieta nie potrzebuje od niego pomocy (nie
      domaga się jej) sam się do niej nie rwie.

      Trzeba "wychować" siebie nawzajem i nauczyć szacunku do siebie. Jeżeli tej
      kobiecie nie zależało na tym, to dlaczego miało zależeć jemu. Tylko niektórzy
      są urodzonymi "gentelmenami".
      • umargos Re: scenka z supermarketu 10.10.03, 14:07
        Nie każdego faceta da się wychowac jeżeli jego rodzice się wcześniej nie
        postarali. Ja to mam czasem odwrotny problem - mój mąż do tego stopnia chce mi
        pomagać (nie w każdej sprawie rzecz jasna), że aż musze go stopować, bo są
        sytuacje kiedy mnie trochę wkurza, że wyrywa mi wszystko z rąk, albo
        przynajmniej próbuje. Zawsze wtedy najpierw podejrzewam, że myśli, że sobie nie
        poradzę...A dopiero potem przychodzi refleksja, że to tak z dobroci serca i
        dodatkowo w jego przypadku chyba z wrodzonej potrzeby pomagania.
        Pozdrawiam
        Ula
    • marta_i3 Re: scenka z supermarketu 10.10.03, 14:03
      A mój mąż taki biedny - nie dość, ze sam razem z dziećmi robi zakupy to jeszcze
      na dodatek sprząta podłogi i łazienkę! Muszę mu chyba smycz poluzować smile))
      Marta
    • praktycznyprzewodnik Re: scenka z supermarketu 10.10.03, 20:31
      Moze ten facet to nie był mąz tylko ktos sie przyplatał. Ale nawet obcy
      powinien pomóc. Wiec moze jednak maż i własnie sie pokłocili co na kolacje
      kupic.
    • goska271 Re: scenka z supermarketu 13.10.03, 08:48
      mój tez pomaga w zakupach i nie ma wyjścia wyobrażacie sobie tachać zakupy dla
      5 osobowej rodziny w rękach. Kiedys w czasach naszych praprzodków to faceci
      zdobywali pozywienie, a teraz się im nawet siatek nie chce przynieśc z
      samochodu.
    • deesire Re: scenka z supermarketu 13.10.03, 09:07
      Zgadzam się z Anką. Faceci bardzo szybko przyzwyczajają się do wygód i jeśli
      tylko człowiek przestanie wymagać pewnych rzeczy szybko zapominają, że kiedyś
      robili je bez zmrużenia oka. Mój małżonek także uczestniczy w zakupach a bardzo
      często robi je sam. W sklepie zawsze pilnujemy małego na zmianę, żeby było
      sprawiedliwie. Ciągle powtarzam mojej drugiej połowie, że jak równouprawnienie,
      to we wszystkich dziedzinach.
      Widziałam kiedyś podobną scenkę na chrzcie w Kościele. Mama trzymała dziecko
      (jakieś 1,5 roku) na rękach przez całą mszę, w końcówce widać było że nie daje
      już rady. A mąż (kochanek) czy jak go tam zwał stał sobie z rączkami założonymi
      na padołku. Szlag mnie trafiał, gdy na to patrzyłam. Pomyslałam sobie, że
      niektórzy to dopiero mają pecha w zyciu.
      Pozdrawiam
      • libra.alicja Re: scenka z supermarketu 13.10.03, 09:28
        deesire napisała:
        > > Widziałam kiedyś podobną scenkę na chrzcie w Kościele. Mama trzymała
        dziecko
        > (jakieś 1,5 roku) na rękach przez całą mszę, w końcówce widać było że nie
        daje
        > już rady. A mąż (kochanek) czy jak go tam zwał stał sobie z rączkami
        założonymi
        > na padołku.

        Akurat ja też czytałam przed chrztem w książeczce wyjaśniającej, ze dziecko
        trzyma matka. Ale mimo, że nasza córka miała 3 miesiące, postanowilismy, że mąż
        będzie ją trzymał, bo jemu będzie lżej i łatwiej, bo to przecież nie może mieć
        żadnego znaczenia formalnego.
        A może tamta mama bała się, że chrzest będzie nieważny smile)))
    • mamagabi Re: scenka z supermarketu 13.10.03, 09:56
      Czasem wychować się da. Mój mąż był wychowywany przez 3 kobiety mame babcie i
      ciocie i w jego rodzinie chłopaki nie musieli robić nic. Ale ja miałam to
      szczęście że jeszcze przed ślubem w jakiejś gazecie przeczytałam że męża
      trzeba sobie zacząć wychowywać zaraz po ślubie bo wtedy jest najbardziej
      podatny. Wzięłam to sobie do serca i się udało. Kiedyś męża brat opowiadał jak
      to jeden dziadek z bloku gdzie mieszka teściowa się nad nim litował że ten
      jego brat to taki dobry człowiek bierze dzicko sadza do samochodu, zapina
      potem wyciąga, a ta jego żona (czyli ja) to sobie jak dama wysiada i dzieckiem
      się nie interesuje. Miałam też ciekawy przypadek kiedy córcia miała 4 miesiące
      to zachorowała i mąż który akórat miał urlop chodził z ią 2 razy dziennie na
      zastrzyki do ośrodka zdrowia. Raz poszłam razem z nim to pani pielęgniarka
      zapytała się mnie czy ja sobie z dzieckiem radze że mój mąż przychodzi. Ale
      wtedy mieszkaliśmy w małym miasteczku, teraz mieszkam w krakowie i takie
      zachowanie nikogo nie dziwi.
      • deesire Re: scenka z supermarketu 13.10.03, 11:30
        Wracając jeszcze do tego chrztu, to mówiąc, że dziecko trzyma matka masz chyba
        na mysli sam moment chrztu. Z tym się zgodzę, bo u nas też tak było. Ale nie
        uwierzę, że jest gdzieś napisane, że przez całą mszę dziecko musi być na rękach
        u mamy. Przecież to jakaś bzdura.
        Pozdrowienia smile
    • gemma.v Re: scenka z supermarketu 13.10.03, 14:29
      Tia...
      Przecież ogólnie wiadomo, że wychowywaniem dzieci oraz zakupami zajmują się
      kobiety. uncertain
      Heh, rajtuzy opadają normalnie.
      gem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka