ulfa
11.09.08, 18:41
To pytanie jest dla mnie równoznaczne z :jak sobie radzić ze
stresem? z nadmierną wyobraźnią? Ja za dużo myślę, w związku z tym
ciągle się czymś martwię lub denerwuję.
Martwię się wszystkim... tym,że dziecko ma aż 37 stopni i na pewno
jest to początej jakiejś choroby, która zakończy się szpitalem, że
mąż ma nerwową atmosferę w pracy, że ja nie mogę czegoś przygotować
do swojej pracy, że się gdzieś spóźnię, że komuś coś się stanie
Jednym słowem porażka. Teraz te "obsesje" (nie umiem dobrać innego
słowa) zaczynają mnie męczyć.
Jak wy sobie radzicie? Co robicie, żeby nie myśleć??