mama_kotula
29.09.08, 15:15
Jedna z moich sąsiadek kolejny już raz wiesza w suszarni "wyprane" narzuty oraz dywaniki, które - choć wyprane - śmierdzą tak, że do suszarni nie da się wejść, a o wieszaniu prania nie ma mowy, bo w mgnieniu oka przesiąknie tym smrodem.
Sąsiadka ma psy, stare, lejące pod siebie, stąd odór jest koszmarny.
Kilkukrotne próby odwołania się do zwykłej przyzwoitości sąsiedzkiej z gatunku "żyj i daj żyć innym" nie odniosły skutku, ponieważ sąsiadka twierdzi, że każdy lokator ma prawo korzystać z suszarni. No ma, ale...
Co zrobić z tym fantem? Macie jakiś pomysł?