Dodaj do ulubionych

Dylemat kolezanki

02.10.08, 16:09
Mam kolezanke stale przezywajaca dramaty zyciowe i bywam proszona o
rade, tym razem nie wiem jednak co tu poradzic:

Kolezanka ma 4ro letnia coreczke z pierwszego malzenstwa. Jej
narzeczony ma 11stoletnia ze swojego pierwszego malzenstwa. Starsza
dziewczynka przebywa z nimi przez dwa wieczory w tygodniu plus
niedziela (mlodsza co drugi weekend z kolei jest u swojego ojca, a
wiec nie widuja sie w kazda niedziele, regularnie wiec 2 x w tyg).
Corka narzeczonego jest negatywnie nastawiona do nowego (ale
trwajacego juz 2 lata) zwiazku ojca przez swoja matke ktora
spowodowala rozwod (zazadala go by zwiazac sie z kochankiem ale
kochanek sie potem rozmyslil) ale pozniej chciala bylego meza
spowrotem a on w tym czasie zwiazal sie z moja kolezanka. Poza tym
jest osobka dosc roszczeniowa i rozpuszczona, o czym slyszalam juz
wczesniej od wspolnych znajomych, nie od bohaterki tematu. No i
wiadomo - tatusia dziewczynka. Moja kolezanka wcale nie potrafi
znalezc sie w roli potencjalnej macochy, nie wiem czy jest w tym
element rywalizacji o uczucia mezczyzny, tzn. ze strony jego corki
jest to napewno ale mojej kolezance raczej nie o to chodzi. Otoz
starsza dziewczynka podobno 'zneca sie' nad mlodsza ktora to garnie
sie do niej jak piesek. Odpycha, nie dopuszcza do zabawy, zamyka
jej drzwi przed nosem, skarzy na nia.

Mi to wyglada na zwyczajne konflikty mlodej nastolatki z dopustem
Bozym jakim staje sie dla takiej panienki mlodsze rodzenstwo,
kolezanka jednak widzi w tym zlosliwosc, rywalizacje. Kazdy kontakt
konczy sie podobno awantura - kolezanka domaga sie od narzeczonego
zdyscyplinowania corki, a on odmawia mowiac ze kolezanka za bardzo
sie wtraca w sprawy dzieci i wyolbrzymia problem.

Na dzien dzisiejszy caly zwiazek zaczyna sie chwiac. Nie wiem co
jej poradzic poza odpuszczeniem sobie tej rywalizacji z 11 stolatka
bo to napewno nie ma sensu i nie jest to wojna ktora kolezanka jest
w stanie wygrac bo facet kocha corke bardzo i dobrze. Poradzilam
jej aby po prostu usuwala mala z pola zabaw gdy wystepuje konflikt
bo jezeli starsza wywoluje konflikty w celu zwrocenia na siebie
uwagi to pozbawiona narzedzia jakim staje sie w tym momencie mala,
bedzie musiala spasowac, moze nie za pierwszym razem ale moze za
dziesiatym. Co myslicie?
Obserwuj wątek
    • burza4 Re: Dylemat kolezanki 02.10.08, 16:35
      To jest kwestia ucieczki ojca od wychowywania swojej córki, a nie
      rywalizacji z jego dzieckiem.

      dziewczyna jest zmęczona niewdzięczną rolą, jaka jej w tym wszystkim
      przypadła. Z jednej strony - musi bronić swojego dziecka, z drugiej -
      jako partnerka ojca nie powinna wychowywać jego córki, z trzeciej -
      on się do tego nie garnie, w typowo męski sposób chowając glowę w
      piasek. Nie można spędzać życia udając, że nie ma problemu.

      O ile on jest - wiadomo, że młodsza nie jest pożądanym towarzystwem,
      ale jednak to nie znaczy, że ma ją gnębić. Nie musi jej lubić, ale
      musi przestrzegać ogólnie przyjętych zasad, i ich egzekwowania
      trzeba od gościa wymagać.

      pytanie zasadnicze - czy koleżanka mieszka u faceta, czy facet u
      niej?
      • lipsmacker Re: Dylemat kolezanki 03.10.08, 00:26
        Po pol roku trwania ich zwiazku kupili wspolnie dom - kazde
        sprzedalo wczesniej inny.

        Facet nie kwapi sie do wychowywania corki bo moim zdaniem ma jednak
        poczucie winy ze nie jest z jej matka, nie zeby tego chcial tylko z
        punktu widzenia dziecka. 'Wynagradza' jej to spelniajac wszelkie
        zachcianki, a swojej partnerce mowi ze nieodpowiednio odbiera
        zachowanie dziewczynki. Podobno odmawia dalszych dyskusji i tyle.

        Dodam jeszcze ze napewno trudno mu spojrzec na problem obiektywnie i
        dlatego ze moja kolezanka jest z natury osoba emocjonalna a takze
        taka nieslychanie...'pijawkowa' w milosci wiec napewno sa w tym i
        elementy histerii.
        • dlania Re: Dylemat kolezanki 03.10.08, 08:29
          Ale czego koleżanka oczekuje od tej 11-latki? Na czym polega to "gnębienie"?
          Chciałaby, aby dziewczyna układała z przybrana siostrą puzelki, bawiła sie z nia
          lalkami, chodziła na spacerki? Jesli nastolatka nie ma ochoty na tę "przyjaźń"
          to jakim prawem mozna ją zmuszac? Dopóki nie robi krzywdy dziecku (a zamykanie
          drzwi przed nosem krzywda bym nie nazwała - sama tak robiłam, a różnicę wieku
          miedzy siostrą mam taka samą, 7 latwink) nie rozumiem, o co pretensje.
          To nastolatka w okresie dojrzewania, z rozbitej rodiny, w dodatku otrzymująća
          sprzeczne informacje od matki i od ojca - nie oczekiwałabym, że będzie przynosic
          śniadanie do łóżka swojej macosze i jej maleństwu.
          A może to maleństwo lekko rozpuszczone? No bo jak - jak chce wejśc do pokoju to
          musi? Może maleństwu trzeba wytłumaczyc, że starsza siostra bywa zajęta, a samo
          maleństwo nie dla każdego jest pępkiem świata?
          Tak to wygląda z mojego, nieobiektywnego punktu widzeniawink
          • ruda_kasia Re: Dylemat kolezanki 03.10.08, 08:37
            Moja starsza tak trktuje młodszą. Nie są z rozbitej rodziny smile.
            Zwracac uwage starszej, jeżeli zachowania są niegrzeczne, typu
            zamknięcie drzwi przed nosem (ale nie - zamknięcie w ogóle) lub
            dokuczanie. Delikatnie. JA zwracam ostrzej, no ale to moje córki
            obie... Jesli zaś to tylko brak zabawy i niechęc do młodej -
            odpuścić.
    • sanna.i Re: Dylemat kolezanki 03.10.08, 08:56
      Co to znaczy "znęca się"? Napisałaś, że nie chce się z nią bawić, odtrąca, nie
      wpuszcza do siebie,choć mała się do niej garnie. Przykro mi,ale ona ma do tego
      prawo. Jakkolwiek głupie by były powody, nie możesz zmusić nastolatki, żeby
      polubiła i bawiła się z córką partnerki jej ojca. I nie można jej w tym
      względzie zdyscyplinować. Ludzie mogą zwyczajnie kogoś nie lubić, mają do tego
      prawo. Wiadomo, nie można dopuścić do tego,żeby małej nie szanowała, brzydko się
      zwracała do niej itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka