beniusia79
14.10.08, 17:02
jak mozna sie tego nauczyc? jestem osoba zrwnowazona, opamietana i
trzezwo myslaca. zdarzaja sie jednak momenty, kiedy nie potrafie
zachowac zimnej krwi. zdarzylo mi sie dwa ryzy, ze wpadlam w panike
a powinnam wtedy wyjatkowo pilnowac siebie bo chodzilo o moja
corke. raz tak sie uderzyla w glowe, ze od zanoszenia sie placzem,
stracila na krotko przytomnosc. w tym momemncie ja zaczalam
panikowac bo myslalam, ze zemdlala bo ma uraz glowy lub cos w tym
stylu. widzialam, ze w tym momencie musze sie trzymac. dmuchalam w
nia i polewalam woda az sie ocknela. dopiero potem dotarlo do mnie,
ze cala sie trzese. caly dzien mialam do bani. dzis powtorka z
rozrywki. corka skakala z innymi dziecmi na materac. w pewnym
momencie zle stanela na nozkach i zrobila sobie krzywde. zaczela
strasznie zanosic sie placzem, ja zaczelam tracic glowe bo
myslalam, ze sobie nogi polamala. mala znow na moment odleciala.
nie wiedzialam co robic, czy leciec do szpitala czy czekac az sie
ocknie. te kilkanascie sekund trwalo wiecznosc. szybko polecialam z
mala do okna by miala swierze powetrze a potem polalam jej nogi
woda. po calym zdarzeniu inne mamy, ktore byly swiadkiem tego
zdarzenia zarzucily mi, ze jestem straszna panikara i mam sie
wziasc w garsc. wiem, ze maja po trochu racji, ale nic nie poradze
na to, ze tak zareagowalam a nie inaczej. co zrobic by umiec zawsze
trzezwo myslec i nie panikowac?