Dodaj do ulubionych

Inwigilacja???

04.11.08, 11:54
Mój mąż prowadzi własną firmę. Firma ma siedzibę, pracuje w niej
około 20 osób.
Mąż pracuje większość w domu, tzn: jest w domu a potem około 12 – 13
wychodzi. Często jedzie do firmy ale jeszcze częściej, załatwia
różne sprawy na mieście: księgowość, spotkania, zakupy. Około 16 –
17 wraca do domu.
Wczoraj zapytałam Go; jak wygląda jego jutrzejszy dzień.
Odpowiedział, że wychodzi z domu około 11 a potem ma 3 spotkania.
Zapytałam jakie spotkania, z kim się spotyka. Mąż zapytał, po co
chcę to wiedzieć. Odpowiedziałam, że tak po prostu, dla
samego „wiedzenia”. Mąż się zdenerwował, że spotkania to jego praca,
że nie powinno mnie interesować, że on mnie nie wypytuje i że czuje
się inwigilowany.
Powiedzcie proszę, czy w Waszych domach rozmawiacie o tym z kim
żona/mąż się spotyka nawet zawodowo? Czy moja „ciekawość” była nie
na miejscu?
Obserwuj wątek
    • broceliande Re: Inwigilacja??? 04.11.08, 12:09
      Ja prowadzę firmę z mężem.
      Normalne jest dla mnie pytanie, kto dzwonił, na jakie spotkanie
      jedzie.
      Ale on się rzadko denerwuje. Raczej mi mówi, bo wie, że jestem
      ciekawska.
      • baskadwa Re: Inwigilacja??? 04.11.08, 12:19
        No rozumiem. Prowadzicie razem firmę.
        Ale gdybyscie nie prowadzili? To mialabyś "prawo" zapytać z kim się
        spotyka?
        • broceliande Re: Inwigilacja??? 04.11.08, 14:05
          Oczywiście, że zawsze mogłam. Pracował sam przez dwa lata, jak byłam
          z dzieckiem, w dodatku w ubezpieczeniach, więc dużo w terenie.
          Zawsze pytałam, gdzie był i z kim sie spotykał.
          Bardzo ciekawe to zresztą było.

          Ale to nie tak, że mu nie ufam, że kogoś może mieć, tylko tak
          zwyczajnie. Z ciekawości.
          • babcia47 Re: Inwigilacja??? 04.11.08, 14:40
            to teraz pilnuj, zeby sie przed kimś nie wygadać, bo mąż może
            ponieśc powazne konsekwencje zgodnie z obowiazującymi przepisami..od
            utraty licencji po proces karny lub cywilny włacznie, gdyby jakies
            informacje pojawiły się w ramach plotek "na mieście"..
        • babcia47 Re: Inwigilacja??? 04.11.08, 14:05
          zależy jaki rodzaj działalnosci prowadzi..w niektórych obowiazuje
          tajemnica zawodowa i ochrona danych..nawet przed osobami
          najblizszymi niestety..ja prowadziłam doradztwo finansowe i mój małz
          tez nie mógł zrozumieć, ze nie moge mu nawet powiedzieć kto jest
          moim klientem lub z kim umówiłam się na spotkanie
    • margotka28 Re: Inwigilacja??? 04.11.08, 12:22
      co prawda mój mąż nie prowadzi własnej firmy, ja również, ale w
      ramach obowiązków mamy czasami spotkania służbowe. I czasami (nie
      zawsze) opowiadamy sobie z kim się spotkaliśmy. Tylko, że to takie
      luźne rozmowy, bo wiadomo że ani mój małż nie zna moich klientów ani
      ja jego. Więc wygląda to np tak: wiesz, dzisiaj byłam na spotkaniu z
      takim jednym prezesem, grubaskiem. I ta rozmowa z nim była trudna.
      Nie wiem, czy uda nam się skręcić ten deal... itd...
    • malila Tak, rozmawiamy. 04.11.08, 14:01
      Ja pytam męża o jego sprawy, mąż pyta mnie. Żadne z nas nie czuje
      się inwigilowane. Jeśli któreś z nas nie chce o czymś rozmawiać, bo
      np. jeszcze nie ochłonęło, potrzebuje poukładać sobie coś w głowie,
      czy coś tam, to się informujemy i o tym nie rozmawiamy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka