Jakie było najbardziej irytujące zachowanie, z jakim spotkałyście
sie w przypadku obcego dziecka i jego niereagujących rodziców?
Zainpirowały mnie ostatnie wątki na forum.
W moim przypadku była to rodzinka 2 + 1, akcja działa sie latem na
tarasie restauracji. Dziecie karmiło gołębie, rodzice zachwyceni,
tylko nie my bo te skubane gołębie przelatywały do owego dziecięcia
całymi chmarami zaraz nad naszym żarciem i naszymi głowami. A ja się
potwornie gołębi brzydzę.
Awantura była niezła, że bez serca dla biednych gołąbków jestem i
takie tam

.