Dodaj do ulubionych

Zameldowałybyście?

11.11.08, 11:35
Jak zapewne niektórym wiadomo wizja kupienia mieszkania odpłynęła daleko za
horyzont i na razie nadal wynajmuję.
Musiałam się też w końcu wymeldować z mieszkania męża i chwilowo nie ma
meldunku stałego. Na Śląsku meldować się nie chcę (mam tam mieszkanie), bo to
jednak za daleko i wolałabym w Warszawie.
Poprosiłam zatem siostrę o czasowy meldunek (na pół roku np), dopóki nie kupię
mieszkania. W sumie to nawet spodziewałam się takiej odpowiedzi.. Szwagier
(czyli właściciel mieszkania - nie są małżeństwem) odmówił, czyli siostra
oczywiście też. Że nie będzie nikogo meldować i własnej matki też by nie
meldował wink
Nie mam jakiegoś strasznego żalu, tylko jakoś tak dziwnie się czuję.. Przecież
chodzi tu tylko o czasowy meldunek. No i nadal jestem bezdomna wink Podobno od
nowego roku mają znieść obowiązek meldunkowy - na razie jeszcze jest.
No ale jestem ciekawa, co wy byście zrobiły. Zameldowałybyście?
Obserwuj wątek
    • juve-lia Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 11:37
      to zależy.Ale myślę,że gdyby chodziło o siostrę czy brata to nie
      miałabym problemu,w końcu to rodzina
      • morgen_stern Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 11:38
        No ale właśnie pytam o tę konkretną sytuację - jestem siostrą wink
        Jeszcze wchodzi kwestia tego, że właścicielem mieszkania jest szwagier, więc
        może on nie musi się poczuwać do żadnej solidarności rodzinnej..
        • kropkacom Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 11:40
          Zameldowałabym oczywiście. Bez gadania. W końcu to najbliższa rodzina.
          • madameblanka Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 13:41
            no to co że rodzina? Wiesz jak to mówią z rodziną najlepiej sie wychodzi...ale
            na obrazku. I nie jest to bez powodu.
            Im pewnie tez jest głupio powiedziec "nie", a wiadomo czy sie skończy na pół roku?
            po za tym po co sie wymeldowywać nie mając zahaczenia gdzieś indziej albo innego
            pewnego miejsca. Nie wybadać gruntu? Tak w ciemno?
            To w takim razie bałabym sie zameldować tak nie odpowiedzialnej osoby, proste.
            Mimo że rodzina.
            • morgen_stern Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 13:44
              > po za tym po co sie wymeldowywać nie mając zahaczenia gdzieś indziej albo inneg
              > o

              Chodzi o to, że się wymeldowałam? Ekhm, musiałam to zrobić, jestem po rozwodzie,
              jakby ci umknęło wink i nie mieszkam już z eks-mężem.
              • madameblanka Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 13:57
                po pierwsze współczuje, albo nie - może to był drań i dobrze zrobiłaś.
                po drugie w czasie sprawy rozwodowej, no nie wiem czy pod koniec nie wiedziałaś
                o tym że będziesz musiała się wynieść??
                Spadło to na ciebie jak grom z jasnego nieba, z dnia na dzień?
                po trzecie to mieszkanie na śląsku...hmm, jaki jest problem z meldunkiem właśnie
                tam? a mieszkać możesz gdzie chcesz.

                Jeżeli jednak punkt drugi wchodzi w gre, to jestes w trudnej sytuacji i
                siostra ze szwagrem powinni ci podać rękę.
                • turzyca Re: Zameldowałybyście? 12.11.08, 23:51
                  Ale czasem potrzebny jest do roznych celow urzedowych meldunek czasowy, ktory
                  oznacza wlasnie tylko tyle, ze zameldowana jestem na Slasku, ale chwilowo
                  mieszkam w Warszawie.


                  No i ja przeciwko meldunkowi czasowemu nie mialabym nic przeciwko. Czasowy to
                  czasowy, nie niesie zadnych konsekwencji.
          • chicarica Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 19:54
            Dla szwagra to nie jest najbliższa rodzina.
    • avvg Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 11:39
      Ja bym nie zameldowała, ale to ze względow ideologicznychsmile Po prostu
      uważam ten przepis za głupi. A szwagra rozumiem - może boi się, że
      jakiś urzędas Cię uzna za osobę wynajmującą od niego mieszkanie, a
      jego oskarży o ukrywanie dochodów, a z tego mogą być nieprzyjemności.
      W końcu w świetle prawa jesteście dla siebie nikim, skoro on i Twoja
      siostra nie są małżeństwem.
      • lila1974 Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 14:21
        Bardzo naciągana teoria.

        Moi rodzice zameldowali pod swoim adresem całą rodzinę mamy
        przyjaciólki (4 osoby), aby mogli swobodnie kończyć budowę domu i
        korzystać z jakiejś ulgi, czyli z urzędem skarbowym wymieniali się
        informacjami non stop i jakoś żaden urzędnik się nie czepial ani
        moich rodziców ani tamtej rodziny.
    • moofka Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 11:39
      oczywiscie ze tak, brata siostre, szwagra nawet tongue_out
      w koncu meldunek czasowy do niczego nie zobowiazuje w kwestii wlasnosci
      a tobie moze pare spraw ulatwic
    • deela Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 11:40
      rodzine kt ufam tak
      w koncu to meldunek czasowy zawsze moga cie wymeldowac
      • paskudek1 Re: Zameldowałybyście? 15.12.08, 13:47
        nie możeszsmile meldowałam się ładne parę lat temu czasowo u siostry i urzędniczka powiedziała jasno - czasowy meldunek sam wygasa a wymeldować może się sam ZAMELDOWANY a nie Ty jegosmile. Co nie zmienia faktu że na pobyt czasowy zameldowałabym bez problemu.
    • net79 Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 11:40
      kochana, ja nie mam meldunku od 10 lat i funkcjonujęwinki już nie mogę się
      doczekać ustawy, bo może nie będę musiała patrzeć na wytrzeszcz wielu osób,
      które nie rozumieją jak to możliwe i to z trójką dzieci tez bez meldunku...
      • morgen_stern Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 11:42
        No więc chyba sobie odpuszczę ten meldunek. Nawet tak romantycznie to brzmi..
        taka piękna, utalentowana i bezdomna.. tongue_out
        • madameblanka Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 13:45
          nie bezdomna tylko bez meldunku.
          To róznica.
          Ja co prawda mam meldunek, ale mieszkam gdzie indziej własnie jak forumowiczka
          powyżej - mniej wiecej od 10 lat, i co? Powinnam zgodnie z prawem sie zameldować
          jezeli mieszkam tam dłużej niż 3 miesiące a ja mam to w d...; żyje z tym tyle
          lat i w niczym nigdy mi to nie przeszkodziło.
          • morgen_stern Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 13:46
            > nie bezdomna tylko bez meldunku.

            Z poczuciem humoru widzę kiepsko u ciebie?
            • madameblanka Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 14:09
              ok, ok zrozumiałamsmile
      • avvg Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 12:04
        Ja też mieszkam bez meldunku niemal 10 lat, nawet
        zaliczyłam rozmowę z dzielnicowym na ten temat. Jest
        spoko gość, nawet się nie czepiał specjalnie,
        powiedziałam mu, że jakoś nie czuję palącej potrzeby,
        żeby w różnych kwitach było powypisywane, gdzie
        obecnie przebywam, i jakoś to podciągnął pod któryś ze
        swoich paragrafów.
        • doral2 Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 12:59
          może szwagrowi chodziło o to, że jak cię zameldują to im opłaty wzrosną, bo
          przecież woda, ścieki, śmieci i inne tam pierdoły w czynszu są naliczane od osoby...
          zresztą, kto ich tam wie...
          ja bym zameldowała rodzoną siostrę czy brata, ale dalszej rodziny to już na
          pewno nie.
        • 19_sierpniowa Re: Zameldowałybyście? 12.11.08, 16:36
          Ale czemu chcesz sie zameldowac?
          Dla spokoju sumienia ( Bo prawo tak nakazuje) czy masz konkretna
          potrzebe by miec meldunek?

          Ja moze jestem wredna, a poza tym nie jestem twoim szwagrem, ale
          powiedzialabym ze nie zamelduje. (dalszej rodziny - siostre czy
          brata, moze )
          Moze szwagier ma zle doswiadczenia, i nie chce wyjsc na frajera, ze
          ktos mu sie zamelduje i potem nie bedzie sie chcial wymeldowac.

          Inna sprawa ze, ze na Twoim miejscu, liczylabym ze moja siostra
          wplynie na szwagra...

          Podpadlas mu czyms czy cosmile
    • kajak75 Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 11:43
      jezeli legalnie wynajmujesz mieszkanie, to mozesz zameldowac sie
      tymczasowo w tym mieszkaniu, w ktorym przebywasz i zgoda wlascciela
      nie jest do tego potrzebna.
      • morgen_stern Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 11:46
        No niby tak, ale właścicielka mieszkania jest trudna w obyciu, a jeszcze
        ostatnio coś przebąkiwała, że "tak tanio u niej to mieszkanie wynajęłam" i jaką
        to jestem szczęściarą. Jak jej wspomnę o meldunku, to na bank mnie wyp.. wink
        • turzyca I to taki polski absurdzik. 12.11.08, 23:58
          Niemcy tez maja obowiazek meldunkowy, ale melduje sie na podstawie umowy najmu
          mieszkania/kawalka mieszkania lub tez zgola podnajmu. Z umowa idziesz do urzedu,
          pokazujesz i juz, i nikt sie o nic wiecej nie pyta. Istnieje odpowiednik
          meldunku czasowego, nazywa sie to "drugie mieszkanie" i takich drugich mieszkan
          mozesz miec i 5, w koncu to tylko Twoja broszka czy stac Cie na utrzymanie
          mieszkania, z ktorego rzadko korzystasz.
      • zebra12 Ja mieszkam bez meldunku od 17 lat 11.11.08, 13:08
        Jestem wraz z dziećmi zameldowana u moich rodziców. Mąż jest zameldowany u
        swoich. I jeszcze nigdy nie byliśmy zameldowani razem smile
        Tu, gdzie mieszkam nie mogę się zameldować!
    • sebaga Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 11:49
      ameldowałabym kogos komu ufam i mi na nim zależy i nie mialoby znaczenia czy to
      rodzina.
    • sir.vimes Oczywiście, ze zameldowałabym szwagierkę 11.11.08, 13:05
      matkę czy szwagra.

      Nie wiem czego się szwagier boi? Że nie będziesz ponosić kosztów, które wyliczy
      administracja za kolejną zameldowaną osobę? Co u nich nalicza się w zależności
      od ilości osób w lokalu a co zależy od metrażu?
      • burza4 Re: Oczywiście, ze zameldowałabym szwagierkę 11.11.08, 14:49
        administracja nie liczy czynszu od ilości zameldowanych, a od
        zgłoszonych osób. Zgodnie z regulaminem u mnie właściciel ma
        obowiązek zgłosić liczbę osób przebywających w lokalu.

        wiele lat byłam zameldowana u rodziców a mieszkałam gdzie indziej i
        moja skromna osoba nie była ujmowana w czynszu.

        spółdzielnia nie ma prawa dowiadywać się o ilości zameldowanych i
        ich nazwiskach - jest ochrona danych osobowych, a te informacje są
        im całkowicie zbędne.

        a co do szwagra - to pewnie się naczytał o skutkach zameldowania
        kogoś (wiele takich historii było, że potem nie można się było
        lokatora pozbyć) - i zwyczajnie się boi. Gdyby nie idiotyczne prawo,
        problemu by nie było, co prawda meldunek nie daje niby prawa do
        lokalu, ale w praktyce bywa, że niesie katastrofalne skutki dla
        właściciela.
    • gorgolka Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 13:11
      kiedyś zameldowałam kolegę ze studiów, potrzebował meldunku w
      lublinie w związku z pracą (wtedy o pracę ybyło trudno) a tam gdzie
      wynajmował nie chcieli go zameldować.
      zgłosiłam do spółdzielni, dożucał się do opłat za wywóz śmieci i gaz.
      wymeldował się bez problemu po jakimś czasie

      w zeszłym roku meldowałam na miesiąc mamę męża bo coś o przyjęcie do
      szpitala chodziło. Nawet nie trzeba do spółdzielni zgłaszać więc
      opłaty nie wzrosły

      dla mnie nie ma problemu
    • triss_merigold6 Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 13:16
      Nie zameldowałabym. Rodzoną siostrę oczywiście tak ale siostrę
      nieformalnego partnera zdecydowanie nie. Gdybym wynajmowała
      mieszkanie także nie meldowałabym nikogo, nie upadłam na głowę.
      Może jestem nieufna i aspołeczna ale w sumie dbam o własne
      bezpieczeństwo.
      • atra1 Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 14:03
        podpiszę się obiema łapami
      • e_r_i_n Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 20:25
        Bez przesady - przy czasowym meldunku typu 3 mce przedluzanym, jesli
        jest taka potrzeba? Zero konsekwencji.
    • malanuna Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 13:23
      Nie są małżeństwem może o to mu chodzi?
      Co do opłat to u nas było tak, że adm strasznie tego pilnował i kapowali
      sąsiedzi i generalnie cyrk...więc dołóż się jak to tego typu problem. U nas
      kosili chyba na jekieś 30 zl - 50 miesiecznie za dodatkową osobę.
      To nie prawda ze mozna wymeldować. Meldunek kończy się za Twoją zgodą lub o
      upłynięciu terminu i jak byś się mu wprowadziła to Ciebie nie ma prawa wyrzucić.
      Muszisz osobiście się wymeldować z tego co wiem.

      Miałam rózne jazdy z "rodzina" więc rozumiem jego obawy. Az mi głupio jak dalam
      się wyrolować i ja chyba bym nie zameldowała...balabym się.
    • kawka74 Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 13:24
      Nie - żadnej z sióstr mojego męża nie zameldowałabym nawet na pięć minut. Nie
      zameldowałabym też własnego ojca ani moich teściów.
      • triss_merigold6 Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 13:27
        Za duże ryzyko, że sie nie pozbędziesz potem. Własne i tylko własne
        mieszkanie to cenne dobro i rozumiem, że ktoś się nad chatą trzęsie
        jak nad jajkiem.
        • kropkacom Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 13:32
          > mieszkanie to cenne dobro i rozumiem, że ktoś się nad chatą trzęsie
          > jak nad jajkiem.

          Jak nie można ufać rodzinie i t nie mówię o dalszej ale tej najbliższej to
          kiepsko. Złote widelce z domu wyniosą smile)
          • triss_merigold6 Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 14:17
            Rodzeństwo konkubenta/konkubiny to nie jest najbliższa rodzina.
            • kropkacom Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 15:04
              > Rodzeństwo konkubenta/konkubiny to nie jest najbliższa rodzina.

              Może nie Twoja najbliższa ale konkubenta tak.
              • nanuk24 Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 17:08

                > > Rodzeństwo konkubenta/konkubiny to nie jest najbliższa rodzina.
                >
                > Może nie Twoja najbliższa ale konkubenta tak.

                ale mieszkanie do kon kubenta nie nalezy. jak sobie kupi niech melduje kogo chce
        • kawka74 Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 13:33
          No ba. Dlatego tego nie zrobię.
    • lila1974 Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 13:26
      Rodzeństwo swoje i męża - bez mrugnięcia okiem.
    • kosmitos Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 13:29
      trudno odpowiedzieć jednoznacznie, bo to też zależy czy ten szwagier
      Cię lubi czy tylko toleruje itp. Ja w życu nie zameldowałabym nikogo
      z rodziny męża, a ze swojej to pewnie z poczuciem, że robię to wbrew
      sobie. Uważam, że prośba o zameldowanie to nietakt i nikogo nie
      poprosiłaym o taką przysługę (chociaż w ekstremalnej sytuacji
      moglabym być zmuszona)
    • qunegunda Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 13:30
      1. facet, u którego mieszka twoja siostra nie jest twoim szwagrem.
      2. jeśli chcesz coś od niego to z nim bezpośrednio powinnaś
      rozmawiać, a nie "załatwiać" sprawę przez pośrednika.
      3. korzystanie z pośrednictwa siostry było co najmniej nieeleganckie
      i ja sie facetowi nie dziwię; też bym nie chciała pomagać obcej
      osobie, która nie ma nawet dość odwagi cywilnej żeby przedstawić
      sprawę osobiście.

      • morgen_stern Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 13:34
        ad.1.
        Są ze sobą od wielu lat, mają wspólne dziecko.. Jak mam o nim mówić, konkubent siostry?
        ad.2 i 3
        My dear, to nie kwestia odwagi cywilnej. Nie orientuję sie tak dobrze w sprawach prawnych i własnościowych mojej siostry i po prostu NIE WIEDZIAŁAM, że mieszkanie jest tylko mojego szwagra, skoro nabywali je razem.. No sorry, ale to chyba logiczne, że oderzyłam najpierw do osoby mi bliższej, czyli siostry. Zresztą zapytałam "co wy na to" i poprosiłam o zastanowienie.
        jak czegoś nie wiesz, to nie dośpiewuj, chyba żeś na mnie cięta i miałaś mnie wielką ochotę kopnąć w kostkę tongue_out
        • qunegunda Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 13:51
          Dziecko drogie,
          Widzę, że jesteś mocno nieobyta.
          Nie dziwię się, że "uderzyłaś" najpierw do siostry, która jak
          słusznie zauważyłaś jest ci bliższa, niż jej długoletni botfriend tongue_out
          Jednak niezależnie od tego jak obcy jest ci jej konkubent zasadniczą
          rozmowę powinnaś była przeprowaadzić osobiście z każdym z tych
          dwojga, razem lub kolejno.
          Ty powiedziałaś siostrze, siostra przedstawiła facetowi
          _swoją_wersję_(!) facet pomyślał: "po h*j mi kłopot"
          powiedział: "niet" i po sprawie. Możliwe również, że wspólnie
          ustalili wersję dla ciebie. Nigdy się tego nie dowiesz. Miej odwagę
          spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie: "spaprałam to".

          Inna kwestia, co to w ogóle jest za powód - "nie chce mi się
          meldować na śląsku"? albo "nie będe rozmawiać o tym z właścicielką
          wynajmowanego miezkania"? toż to dziecinada.

          Nie dziwie się "szwagrowi" ani trochę.
          • lila1974 morgen - zrobilaś dobrze 11.11.08, 13:53
            a te mundrości gunegundy są do kitu
            • qunegunda Re: morgen - zrobilaś dobrze 11.11.08, 14:01
              Liluś dziecinko,
              Może Ty byś w podskokach leciała meldować siostrę swojego partnera
              tylko dlatego, że on wyraził takie życzenie, ale to nic nie znaczy.

              NIC


              • lila1974 qundzia dziecinko 11.11.08, 14:03
                nie kazdy jest taka nieużytą jędzą jak ty
                • qunegunda Re: qundzia dziecinko 11.11.08, 14:06
                  > nieużytą

                  big_grin



                  • lila1974 Re: qundzia dziecinko 11.11.08, 14:13
                    Co nie znasz slowa czy znaczenia?
    • neptunka zniesienie obowiazku meldunku 11.11.08, 13:31
      a ma któraś z was jakieś wieści na temat zniesienia obowiązku
      meldunkowego? swego czasu było o tym głośno, ale na dzień dzisiejszy
      NIC sensownego nie mogę na ten temat znaleźć...
      • maga785 neptunka 11.11.08, 20:24
        Kilka dni temu rząd przyjął propozycje MSWIA do ustawy o ewidencji
        ludności.Według projektu nie będzie już zameldowania na pobyt
        czasowy.Do zameldowania nie będzie potrzebny tytuł prawny co w
        praktyce oznacza ze zameldowac się bedzie mógł każdy kto faktycznie
        mieszka w danym miejscu także ten wynajmujący.Bedzie można łatwo
        taką osobę jednak wymeldować.
        Obowiązek meldunkowy ma byc zniesiony po powstaniu systemu PESEl II
        czyli ok 2012 roku...
        POzdrawiam
        Marta

        b1.lilypie.com/doGEp1.png
        W dyskusji, nie zniżaj sie do poziomu idioty,bo cię pokona
        doświadczeniem.
    • johana19 Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 13:42
      Nie bardzo rozumiem - po co ci ten meldunek w Warzszawie? Czy jest
      on niezbędny do twojej egzystencji? Coś od niego zależy? Bo jeśli
      chcesz mieć meldunek jako taki to sama piuszesz, że masz mieszkanie
      na śląsku więc dlaczego w nim nie możesz się zameldować?
      • morgen_stern Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 13:45
        Bo nie? Bo to daleko? Bo nie mieszkam tam od lat? Bo w Warszawie, gdzie żyję i
        pracuję, jest mi się zameldować po prostu wygodniej? Tak trudno to zrozumieć?
        Jak wspomniałam, szat z rozpaczy nie drę i meldować się nigdzie w takim razie
        nie będę.
        • malanuna dlaczego wygodniej? 11.11.08, 13:52
          Pytam serio.

          U nich też nie będziesz mieszkać a wszędzie można podać adres korespondencyjny.
          Jakaś instytucja ma jeszcze z tym problem?
          • lila1974 Re: dlaczego wygodniej? 11.11.08, 13:56
            Ano wygodniej chociażby przez wzgląd na sprawy urzędowe - skarbówka
            chociażby.

            Pracodawcy również patrzą na adres zameldowania - nie zawsze ale
            bywa.
            • qunegunda Re: dlaczego wygodniej? 11.11.08, 14:04
              lila1974 napisała:

              > Ano wygodniej chociażby przez wzgląd na sprawy urzędowe -
              skarbówka
              > chociażby.
              >
              > Pracodawcy również patrzą na adres zameldowania - nie zawsze ale
              > bywa.

              powyższe się tylko tzw. adresu STAŁEGO.
              Tego, który masz w dowodzie.

              Czasowy meldunek to świstek z urzędu, którego nikt nie chce oglądać.
              PIT nie ma nic wspólnego z tym świstkiem (!)
              • lila1974 Re: dlaczego wygodniej? 11.11.08, 14:06
                A zauważylaś, że ona nie ma stałego meldunku?
                • qunegunda Re: dlaczego wygodniej? 11.11.08, 14:18
                  lila1974 napisała:

                  > A zauważylaś, że ona nie ma stałego meldunku?

                  nie, no skąd przecież nie umiem czytać
                  dzięki, że mi to narysowałaś

                  • lila1974 Re: dlaczego wygodniej? 11.11.08, 14:22
                    zawsze do usług
            • burza4 Re: dlaczego wygodniej? 11.11.08, 14:55
              Lilu, ze skarbówką akurat nie ma najmniejszego problemu.

              w skarbówce zgłaszasz miejsce faktycznego zamieszkania, nie musisz
              tam być w ogóle zameldowana, ani na stałe, ani czasowo.
              Tak zrobiłam w ubiegłym roku, bo stwierdziłam, że "nie swój" US mam
              po drodze.

              do czego innego potrzebny jest meldunek? komornik jej nie ściga,
              dokumenty ma, wyborów w najbliższym czasie nie ma, obowiązek
              meldunkowy zaraz mają znieść, po co te turbulencje?
              • lila1974 Re: dlaczego wygodniej? 11.11.08, 15:20
                O skarbówkę wypytam sąsiada, bo akurat pracuje w inspekcji skarbowej.

                Jednak fakt pozostaje faktem - łamie prawo, które póki co jeszcze
                obowiązuje.
                • burza4 Re: dlaczego wygodniej? 11.11.08, 16:11
                  popełnia jedynie wykroczenie, które z reguły nie jest ścigane ze
                  względu na niską szkodliwość społeczną.

                  obowiązek meldunkowy powstaje kiedy jesteśmy gdzieś powyżej 4 dni.
                  Meldujesz się zawsze, kiedy jedziesz na wakacje, albo na dłuższą
                  wizytę u rodziny?
                  • lila1974 Re: dlaczego wygodniej? 11.11.08, 20:34
                    Nie, nie melduję się - łamię prawo.
                    Wyobraź sobie, że istnieje coś takiego jak wyrywkowe kontrole
                    zameldowania, więc im dłużej gdzieś jesteś tym większa szansa, że
                    padnie na Ciebie wink
                • burza4 skarbówka 11.11.08, 16:21
                  Jeśli chodzi o skarbówkę, to w tym wypadku są wyjątkowo jasne,
                  wystarczy zernkąć do instrukcji do PIT:

                  "osoby fizyczne mające miejsce zamieszkania na terytorium Polski,
                  podlegające obowiązkowi podatkowemu od całości swoich dochodów
                  (przychodów) bez względu na miejsce położenia źródeł przychodów -
                  nieograniczony obowiązek podatkowy) - składają zeznanie podatkowe do
                  urzędu skarbowego ustalonego według miejsca zamieszkania w ostatnim
                  dniu roku podatkowego (31 grudnia 2007 r.), a gdy zamieszkanie w
                  Polsce ustało przed tym dniem - według ostatniego miejsca
                  zamieszkania na jej terytorium."

                  trzeba tylko złożyć aktualizację danych na formularzu NIP3, podając
                  miejsce faktycznego zamieszkania. W US nikt o nic nie pyta o żadne
                  dokumenty, podajesz dane na zasadzie oświadczenia - sama to
                  przećwiczyłam.
        • qunegunda Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 13:55
          morgen_stern napisała:


          > pracuję, jest mi się zameldować po prostu wygodniej? Tak trudno to
          zrozumieć?

          to ty spróbuj zrozumieć, że inni ludzie nie muszą robić sobie
          kłopotu tylko po to żebyś ty miała wygodniej.
          poza tym, czasowego meldunku nie masz nawet w dowodzie, nikt nigdzie
          o niego nie pyta - po co ci on? do czego?

          IMO coś kręcisz.
          • morgen_stern Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 19:19
            > IMO coś kręcisz.

            IMO jesteś wyjątkowo czepliwa, chamska i przypierd.. się do mnie z wyraźną
            radością nadinterpretując fakty, więc daruję sobie tę pseudodyskusję z tobą..
            Jeszcze tylko zwrócę ci uwagę, bo wyraźnie ci to umknęło - nie mam do siostry
            ani szwagra pretensji, nie wyżalam się, jaka to biedna jestem i okropną mam
            rodzinę, zapytałam tylko, co zrobiłbyście w takiej sytuacji. Ale jak się ktoś
            chce przychrzanić to się przychrzani, a już ty szczególnie ;P
            • qunegunda Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 20:50
              > (._.) zapytałam tylko, co zrobiłbyście w takiej sytuacji.

              ależ Kochanie, twoje pytanie sprowadza się do kwestii: czy niejaka
              morgen_stern jest osobą godną zaufania, a jej problem wart zachodu.

              napisz podanie do "szwagra" może cie zamelduje, cobyś mogła
              popełniać wykriczenie zgodnie z prawem jak radzi ci Lila big_grin

              • morgen_stern Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 20:54
                Niech mnie ręka boska broni od bycia twoim "kochaniem" brrr odejdź maszkaro
    • golfstrom Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 13:43
      Gdybym mieszkała sama i miałabym zameldowac swojego brata - tak.
      Gdybym mieszkała z mężem/partnerem i miała zameldować swojego brata -
      uzależniałąbym to od wspólnej decyzji.
      Gdbym miała zameldować siostrę męża - nie, bo po pierwsze nie mam do
      niej zaufania, a po drugie nawet gdybym jej kupiła pałacyk z ogrodem
      i krytym basenem, to byłaby niezadowolona i miałaby do mnie
      pretensje.

      To zalezy od konkretnego przypadku, a nie statystyki. Tak mi się
      wydaje.
    • mathiola Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 14:00
      oczywiście, że bym zameldowała. Czasowo tym bardziej.
    • lila1974 morgen 11.11.08, 14:12
      w świetle tych wypowiedzi już wiesz o co chodzi prawda? ;P
    • lucerka Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 14:22
      Siostre - zawsze.
    • lila1974 Taki jest zresztą obowiązek 11.11.08, 14:30
      Nawet mając meldunek staly, ale przebywając w innym miejscu ustawa
      naklada na nas obowiązek zameldowania na pobyt czasowy.

      Jednym słowem - mieszkając, pracując w Warszawie bez meldunku morgen
      łąmie prawo.
      • qunegunda Re: Taki jest zresztą obowiązek 11.11.08, 14:39
        lila1974 napisała:

        > Nawet mając meldunek staly, ale przebywając w innym miejscu ustawa
        > naklada na nas obowiązek zameldowania na pobyt czasowy.
        >
        > Jednym słowem - mieszkając, pracując w Warszawie bez meldunku
        morgen
        > łąmie prawo.

        Jak sie zamelduje u gościa, u którego jak rozumiem nie zamierza
        mieszkać, będzie mniej łamała prawo tongue_out

        Oj Liluś, Liluś, dziecinko....
        • lila1974 Re: Taki jest zresztą obowiązek 11.11.08, 14:46
          Wyobraź sobie, że tak - gdyby trafiła na kontrol, to łatwiej jej
          będzie uniknąć kary mając zameldowanie w warszawie byle gdzie niż
          nie mając go wcale.


          Morgen - a nie możesz się dogadać z ludźmi, od których wynajmujesz
          mieszkanie, że zameldujesz się czasowo plus podpiszesz z nimi umowę
          o użyczeniu?
          • qunegunda Re: Taki jest zresztą obowiązek 11.11.08, 14:55
            lila1974 napisała:

            > Morgen - a nie możesz się dogadać z ludźmi, od których wynajmujesz
            > mieszkanie, że zameldujesz się czasowo plus podpiszesz z nimi
            umowę
            > o użyczeniu?

            wreszcie coś sensownego

    • 18_lipcowa1 Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 14:58
      Zameldowałybyście?
      >
      > brata? matke? szwagra?
      czasowo?
      jak najbardziej.
    • mamabuly Re: Zameldowałybyście? 11.11.08, 15:05
      Nie do końca rozumiem problem z meldunkiem. Bo co właściwie tracisz
      nie będąc zameldowana w miescie w którym mieszkasz?

      Natomiast zyskać meldując się w "uboższej" niż Warszawa części kraju
      chyba ciagle możesz zyskać. Przynajmniej tak było jakis czas temu,
      jeżeli chodzi o ubezpieczenie samochodów. Stawki ubezpieczeniowe były
      niższe niż w stolicywink
      Teraz nie wiem jak to jest.

      No, a bezdomna nie jesteś zawsze możesz coś wynająć więc tym
      meldunkiem bardzo bym się nie przejmowała.

      Głowa do góry! własne mieszkanko kiedyś w końcu kupisz!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka