Dodaj do ulubionych

NImfomania - daje się wyleczyć?

11.11.08, 19:39
Nie chodzi o mniewink Ale o narzeczoną kolegi - puszcza sie na prawo i lewo i
tłumaczy się, że nie ma nad tym kontroli. Zaczepia facetów nawet w obecności
narzeczonego, szczegółnie jak coś wypije. A on jej wybacza. A może to nie
nimfomania tylko zwykłe ku...stwo?
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: NImfomania - daje się wyleczyć? 11.11.08, 19:40
      W kazdym razie wygląda na to, ze jemu pasuje, wiec jak dziewczyna się wyleczy,
      zwiazek moze sie rozpasc.
    • morgen_stern Re: NImfomania - daje się wyleczyć? 11.11.08, 19:41
      To chyba raczej seksoholizm i leczy się to jak każdy nałóg.
      • blanka_32 Re: NImfomania - daje się wyleczyć? 11.11.08, 19:50
        Seksoholizm (nimfomanie) da się wyleczyć, ale leczenie jest
        długotrwałe, obejmuje intensywną psychoterapię, czasem leki
        obniżajace popęd seksualny, leczenie musi prowadzić specjalista
        seksuologii.
        • paulina.galli Re: NImfomania - daje się wyleczyć? 11.11.08, 20:10
          ale to chyba ten kolega powinien sie martwic zachowaniem swojej narzeczonej, a
          nie ty?
          • dlania Re: NImfomania - daje się wyleczyć? 11.11.08, 20:13
            On jest po 2 latach walki z depresją. Od kiedy jest z ta dziewczyną zaczął
            wychodzić na prostą (zdrowotnie), myślał o ślubie, a ta mu takie numery robi...
            Sprawa jest oraz bardziej publiczna, koledzy go opierdzielają, ludzie sie z
            niego śmieją...
            MJ sie martwię, bo to sie może źle skończyć - co w tym dziwnego.
            • paulina.galli Re: NImfomania - daje się wyleczyć? 11.11.08, 20:21
              nic nie napisalas w pierwszym poscie ze kolega ma z tym problem (czasami wbrew
              pozorom ludzie nie maja smile) - wiec zapachniało mi wtykaniem nosa w nieswoje
              sprawy, dlatego spytałam.

              tak naprawde - jesli faktycznie dziewczyna jest nimfomanka - to ona musi chciec
              sie leczyc . nikt jej ne zmusi.
              a z tego co piszesz facet jest zwyklym ciaptakiem ktory pozwala sobie wchodzic
              na łeb, i nie umie zareagowac na ciagle zdrady
              wiec czemu ona ma sie leczyc - jej pewnie tak dobrze, realizuje swoje
              zachcianki, a chlopina chlipie po katach i nie umie postawic sprawy na ostrzu
              noza - to co sie ma nim i jego samopoczuciem przejmowac?smile
              • dlania Re: NImfomania - daje się wyleczyć? 12.11.08, 09:24
                Zgoda, jest ciaptakiem. Ale też naszym kolegą i nie możemy patrzeć,
                jak sobie daje robi przyprawiać!
                • paulina.galli Re: NImfomania - daje się wyleczyć? 12.11.08, 09:47
                  No ale to co?smile
                  Masz zamiar "poważnie porozmawiac z ta dziewczyna"? Na sile zaciagnac ja na
                  leczenie? Przełozyc przez kolano i dać klapsa?
                  To jej facet chyba raczej powinien, a z tego co piszesz jest niezdolny do takiej
                  rozmowy i wymagania wiernosci.
                  • dlania Re: NImfomania - daje się wyleczyć? 12.11.08, 12:04
                    Ja nie wiem, co ja czy my, jego znajomi, możemy zrobić! Szlag nas
                    trafia, dziewczyny nikt już od dawna nie lubi, on sie nie chce z
                    nami spotykać. W ogóle nie chce nigdzie z domu wychodzić.
        • dlania Re: NImfomania - daje się wyleczyć? 11.11.08, 20:15
          Dzięki za informacje.
          Rozumiem, że sama dziewczyna musi być zainteresowana leczeniem? Jak sie zapisze
          na terapię, bo ktoś ją do tego zmusi, a nie z własnej woli, to nic z tego
          pewnie nie będzie
          • morgen_stern Re: NImfomania - daje się wyleczyć? 11.11.08, 20:19
            No raczej.
    • morgen_stern Re: NImfomania - daje się wyleczyć? 11.11.08, 20:21
      Przydatny link:

      www.akmedcentrum.eu/?d=seksoholizm
    • wawrzyniecpruski ja mogę wyleczyć 12.11.08, 03:12
      Ja deklaruję, że mogę pomóc tej dziewczynie...
      Mam bardzo duże doświadczenie terapeutyczne, stosuję nowoczesną.
      terapie o łacińskiej nazwie Penisus Maximus Mega Strongus.
      Terapię tą należy stosować minimum dwa razy dziennie, najlepiej rano
      i wieczorem a w południe tylko dawkę przypominająca i to nie zawsze.
      Mam spore sukcesy i osiagam doskonałe wyniki leczenia podobnych do
      opisanych przypadków.
      A wynagrodzenie to sprawa drugorządna- może być ryczałtem za cały
      cykl zabiegów + dodatek za nadgodziny.
      Oferty prosze kierować na maila gazetowego.
      Doktor wawrzyniecpruski.
      wink)


      • toniesamowite Re: ja mogę wyleczyć 12.11.08, 09:34
        mam taka kolezanke-umawia sie z kilkoma facetami na raz-z kazdym
        spismile taki zestaw meski wymienia srednio co tydzien,dwa.zawsze ma po
        kilku kochankow na raz.Przy okazji lubi sie tym chwalic i wszystkim
        bez zenady opowiada o kolejnym obiekcie zainteresowan-porownuje ich
        i pyta o opiniesmile))Ja juz przestalam odbierac jej telefony,bo
        zwyczajnie nudzi mnie wysluchiwanie opowiesci o kims , kto za pare
        dni i tak odejdzie w niepamiecwink)))ps.tylko zastanawia mnie jak to
        mozliwe ze ona jeszcze nie ma zadnej choroby wenerycznej,ani nie
        jest w ciazy(nie stosuje zadnych zabezpieczen)
        • paulina.galli Re: ja mogę wyleczyć 12.11.08, 09:50
          toniesamowite - moze twoja kolezanka - zdajac sobie sprawe ze uprawia seks z
          nieznajomymi osobami - sie zabezpiecza
          wbrew pozorom chorobe weneryczna łatwiej złapac od stalego partnera któremu sie
          "ufa" i ktory jest "wierny"
          Duzo osob skaczacych z kwioatka na kwiatek ma swiadomosc ryzyka i sie skutecznie
          zabezpiecz

          ps. prawde mowiac tez bym nie chciala wysluchiwac łózkowych historii- bo zwykle
          sa smiertelnie nudne dla wszystkich oprocz tego ktory opowiada smile
          • lillalu Do autorki wątku 12.11.08, 10:40
            Co Cie to w ogóle obchodzi? To jej sprawa!
          • toniesamowite Re: ja mogę wyleczyć 12.11.08, 13:33
            na tyle znam szczegoly z jej zycia(pozycia) intymnego,ze wiem iz nic
            nie stosuje- nawet gumki(...).nawet juz jej nie mowie o ryzyku
            wpadki,ani o mozliwosci zalapania -syfu- ona potakuje,mowi,ze
            wie,ale ze jakos tak wyszlowink))))dlatego to,ze jest zdrowa,i ze nie
            zaciazyla do tej pory(po trzydziestce) jest dla mnie nieomalze
            cudemsmile)))))
            • paulina.galli Re: ja mogę wyleczyć 12.11.08, 13:40
              moze powinna w totka zagrać smile
    • twarz2 Re: NImfomania - daje się wyleczyć? 12.11.08, 12:13
      Z tego co napisałaś, "problem" ma otoczenie, a nie kolega.
      Koledze najwyraźniej odpowiada taki układ, skoro wie jak jest i nadal trwa przy
      niej. W takim przypadku w kolejną depresje wpędzą go "dobre rady" znajomych, a
      nie dziewczyna. No, chyba, ze źle zrozumiałam wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka