Dodaj do ulubionych

Bilans roczny

19.11.08, 08:32
Zbliża się koniec roku i chcąc nie chcąc robię sobie w głowie jakies
podsumowania i wnioski. Niestety na minus. Nie chce mi się juz
wszystkiego wymieniać, zresztą wszystkiego i tak nie wymienię tongue_out ale
generalnie nie mam ostatnio dobrego okresu w życiu i za co się nie
chwycę, to mi się pier.. Nawet moja przyjaciółka już nie przestała
mnie pocieszać i dodaje tylko, że przecież to się kiedyś odwróci.
Żyję mechanicznie, wstaję co rano i kładę się spać, zapycham sobie
czas rozrywkami, ale to wszystko jest puste i jakieś takie
beznadziejne. Tak naprawdę nie wiem, co mam robić i dokąd pójść.
Dodatkowo zajebiście fajnie patrzy się, jak ludzie którzy już nas
nie kochają układają sobie życie i jak szybko o nas zapominają..
miodzio normalnie.
Bilans ujemny i wielki jak pas startowy.
No to się wyżaliłam.
Obserwuj wątek
    • moofka Re: Bilans roczny 19.11.08, 08:34
      morgen, to przez ten listopad wszystko sie takie bure wydaje
      sie skonczy i ci wszystko wyjasnieje, zobaczysz smile
    • deela Re: Bilans roczny 19.11.08, 08:35
      morgen nie szalej
      po prostu wez i idz do fryzjera smile
      • morgen_stern Re: Bilans roczny 19.11.08, 08:41
        Mogę pójśc nawet do bioenergoterapeuty i różdżkarza w jednym, jeśli
        to coś da, ale ja nie mam, do cholery, jesiennej chandry i po prostu
        musze sobie kupić ładny ciuszek, tylko siedzę od kilku miesięcy w
        czarnej doopie i jak mi będziecie pisać, że "jutro będzie lepiej" to
        wyp.. ten komputer przez zamknięte okno tongue_out
        • gryzelda71 Re: Bilans roczny 19.11.08, 08:42
          O twórz okno,bo wpędzisz sie w kosztywink
          Ja czekałam 1,5 roku na lepsze jutro.Przyszłosmile
        • juleg Re: Bilans roczny 19.11.08, 11:01
          morgen_stern napisała:

          > Mogę pójśc nawet do bioenergoterapeuty i różdżkarza w jednym

          jak jestes z wawy to mogę polecic świetnąsmile
          • morgen_stern Re: Bilans roczny 19.11.08, 11:03
            O nie, ja tylko tak chlapnęłam, szarlatanów bio- i energo- gonię z
            mietłą wink
            • dlania Re: Bilans roczny 19.11.08, 18:01
              Zauwazyłam, morgen, że duzo więcej cie na forum niz kiedyś, a to źle;-( (Uwaga,
              nie wyciagac durnowatych wniosków ogólnych z tego, co napisałam!)
              Może zamiast tu z nami siedziec lepiej skup sie na tym, czego Ci brakowało w
              zwiazku, a na co teraz możesz sobie pozwolić - długo sama nie będziesz, więc
              korzystaj!wink
              Cmoki.
    • kali_pso Ech.... 19.11.08, 09:01
      U mnie też posucha. Wszystko mnie w..rwia....
      Ale nie tracę nadzieji. Tylko to trzyma mnie na powierzchniwink
    • net79 Re: Bilans roczny 19.11.08, 09:04
      Nic odkrywczego nie napiszę, tulnę ino...
      nie ma tak, że przez całe życie tylko tendencje spadkowe, na końcu czarnej doopy
      znajdzie się jasna dziura, a z tej dziury nie koniecznie trza w kanał, można być
      lekkim bączkiem co ku słonku leciwink
      a poważnie to wiem co czujesz, ale po qrewsko dupnym roku przyjdzie lepszy, musismile
      • morgen_stern Re: Bilans roczny 19.11.08, 09:08
        No dobra, muszę przyznać, że metafora z doopą i dziurą ci się
        wyjątkowo udała wink
    • lucerka Re: Bilans roczny 19.11.08, 09:19
      Od pierwszych linijek postu widac czego ci brakuje. Tej jednej rzeczy,
      ktorej kupic nie mozna - dobrze trafilam? Polowa sukcesu to Twoja
      otwartosc (jesli przelozyc ta wirtualna na real) a to, czego ci
      brakuje przyjdzie samo i pewnie w bardzo nieoczekiwanym momencie.
      Bedzie dobrze.
    • 19_sierpniowa Re: Bilans roczny 19.11.08, 10:24
      O ja przepraszam, ja w obronie listopada.
      Wystarczy miec no urodziny w w/w i juz po problemie, to jeden z
      lepszych miesiecy w zyciuwink

      morgen, c'mon, wycisnij choc Cos pozytywnegowink
    • mamabuly Re: Bilans roczny 19.11.08, 10:51
      Bilanse roczne są dla masochistów... nie lepiej pomyśleć nad
      przyszłoscią ale tak bez dołowania się tym co się nie udało?

      W sumie im wyżej mierzysz tym mniej rzeczy się udaje i czy to ma
      znaczyć, że masz pozbyć się wielkich marzeń? No chyba nie!wink

      To, że chhłopu się udaje ułozyc sobie zycie bez Ciebie? Guzik niech
      Ciebie to teraz ochodzi. Jego już nie ma dla Ciebie!! Bo jakoś nie
      wierzę w przyjaźnie miedzy byłymi kohankami czy małżonami. Odetnij
      się zapomnij!!! To już nie jest Twoje życie. Ty masz swoje które się
      zaczęło bez obciążeń przyj do przodu.

      Zapomnij o przeszłości rzestań się dołować i w końcu ze świeżym
      spojrzeniem wymyslisz dokąd masz iśćsmile

      No to sobie pogadałamwink

      Powodzenia!!!smile
    • joasia1234 Re: Bilans roczny 19.11.08, 11:08
      Ja nawet za bilans się nie zabieram, bo wiem, że to był najkoszmarniejszy rok
      mojego życia. Jak na razie. Mam cichą nadzieję, że jednak przed jego końcem
      stanie się coś dobrego. Z doświadczenia wiem, że koszmarne chwile wydają się
      ciągnąć w nieskończoność. Ale kiedyś, do cholery, muszą się skończyć.
    • sanciasancia za mało słońca 19.11.08, 11:13
      Bilansy listopadowe są skazane na porażkę.
      Spóbuj w maju.
      • morgen_stern Re: za mało słońca 19.11.08, 11:15
        W maju to ja leżałam z deprechą jak ta lala i wyłam w poduszkę - u
        mnie to jest niezależne od pogody, zresztą już pisałam.
        • sanciasancia Re: za mało słońca 19.11.08, 11:40
          > W maju to ja leżałam z deprechą jak ta lala i wyłam w poduszkę - u
          > mnie to jest niezależne od pogody, zresztą już pisałam.
          To w następnym maju. Bilansy trzeba robić, jak już są pozytywne albo na łożu
          śmierciwink
          Gdyby mi ktoś w zeszłym roku w listopadzie/październiku powiedział, że jeszcze
          będzie dobrze, to bym na nim ubranie podpaliła. Serio. Ułożysz sobie wszystko,
          ale do tego trzeba czasu i cierpliwości.
    • przeciwcialo Re: Bilans roczny 19.11.08, 11:43
      Bilans zrobię w sylwestra.
      • seniorita_24 Re: Bilans roczny 19.11.08, 11:59
        Po pijaku łagodniej można się pogodzić z rzeczywistością tongue_out Ja ani bilansów ani
        sztywnych postanowień noworocznych nie sporządzam.
        W sumie ten rok był fajny dla mnie pod wzgledem prywatnym, z zawodowym bez
        rewelacji, ale i bez głębszych dołków.
        Morgen idź se tipsy zrób i na sztucznym słońcu poleż to endorfiny podskoczą.
    • mearuless ty masz depreche????\ 19.11.08, 12:10

      o good, taka silna osobowosc, baba kuta na cztery nogismile
      no prosze cie, wez sie w garsc i idz po paczke jeżykówsmile
      ludzie z nudow to nawet zalamanie nerwowe sobie wymysla...smile
      • morgen_stern Re: ty masz depreche????\ 19.11.08, 13:02
        Jak cię kopią w dupsko przez dłuższy czas, to i baba kuta na 4 nogi
        padnie prędzej czy później.
        Tipsy?! Bój się Boga, to już lepiej sobie cipisko trzeci raz
        nożyczkami potnę, krwi upuszczę to i ulga jakowaś przyjdzie.
        I pacz pani, idę dziś na randkę, a ochota u mnie zerowa, wolałabym
        zostać w domu i zjeść chipsy w łóżku przy emamie..
        • seniorita_24 Re: ty masz depreche????\ 19.11.08, 14:28
          Morgen, ja ciem tipsikami chciałam od mordowania swojej biednej, pociętej
          recydywistycznie części ciał odwieść. Ty sie nie dołój i czipski wyrzć, a na
          poprawe chumoru możesz mi ortografy powytykac smile
          • morgen_stern Re: ty masz depreche????\ 19.11.08, 14:37
            Dobry pomysł.. aż mi się jelita skręciły na sam widok.. DOŁUJ i
            HUMORU!! Uff, trochę mi lepiej.
            • seniorita_24 Re: ty masz depreche????\ 19.11.08, 15:43
              Przegapiłaś 2!! Znajduj (znadój) lóp weś siem za depilacjem <ciachu ciachu> ale
              wtedy randka może byc dość bolesna.
              Ja w taka pogodę zwłaszcza mam zdecydowanie bardziej realistyczno-pesymistyczne
              spojrzenie na świat i mój chudy optymizm jest w zaniku.
        • mamabuly Re: ty masz depreche????\ 19.11.08, 15:23
          Morgen idź na tę schadzkę rozerwiesz się od problemów emamy oderwiesz
          choć na chwilkęsmile

          I przewietrz ją raczej trochę zamiast się okalaczaćsmile

          powodzonka!smile
    • triss_merigold6 Re: Bilans roczny 19.11.08, 13:01
      U mnie bilans zupełnie kul, nie licząc jesiennego maratonu z
      infekcjami u potomka.
      Masz typowe jazdy emocjonalne bezdzietnej singielki koło 30-tki, z
      wiekiem to narasta a po menopauzie się wycisza. Są różne fora na
      których samotna kobieta z brakiem sensu w życiu może znaleźć podobne
      sobie.
      • morgen_stern Re: Bilans roczny 19.11.08, 13:06
        Och, triss, dzięki za rady, ale singielstwo i bezdzietność nie są
        moimi problemami, więc diagnoza nietrafna. Parcia na dziecko nie mam
        żadnego, a na brak towarzystwa nie narzekam. Doprawdy, bywają
        jeszcze inne problemy w życiu kobiety niż brak chłopa i dziecka.
        • triss_merigold6 Re: Bilans roczny 19.11.08, 13:12
          Nie irytuj się, znam do cholery singielek 30+ z moją rodzoną siostrą
          włącznie. Wszystkie są atrakcyjne wizualnie, mają niezłe prace,
          bogate życie towarzyskie, podróżują , dokształcają maniakalnie i
          mają identyczne jazdy. Zwłaszcza jak się upiją. Wszystkie także
          twierdzą, że dzieci to zupełnie nie teraz a partner na stałe jest im
          zbędny.
          • morgen_stern Re: Bilans roczny 19.11.08, 13:25
            - nie upijam się
            - nie szukam partnera tylko partnerki, a to wiąże się z kompletnie
            innym rodzajem związku
            - nie, że dziecko "nie teraz", ale raczej w ogóle nie planuję
            (zwłaszca teraz, umówmy się, będzie ciężko)
            - nie dokształcam się maniakalnie
            - a moja "jazda" wiąże się z konkretnymi zdarzeniami, o których
            pisać na forum nie będę..

            ..więc może nieco ostrożniej z netowymi diagnozami. Ukazujemy tutaj,
            przynajmniej ja, jakąś część siebie, a nie jakiś cholerny
            całokształt gotowy do analiz domorosłych psychologów ;P
            • 18_lipcowa1 Re: Bilans roczny 19.11.08, 17:52
              morgen_stern napisała:

              > - nie upijam się
              > - nie szukam partnera tylko partnerki, a to wiąże się z kompletnie
              > innym rodzajem związku



              to ty jestes lesbijka?
              • morgen_stern Re: Bilans roczny 20.11.08, 14:39
                Cytat> to ty jestes lesbijka?

                A ty jesteś w ciąży? tongue_out
            • vibe-b Re: Bilans roczny 19.11.08, 19:17
              > ..więc może nieco ostrożniej z netowymi diagnozami. Ukazujemy
              tutaj,
              > przynajmniej ja, jakąś część siebie, a nie jakiś cholerny
              > całokształt gotowy do analiz domorosłych psychologów ;P
              >


              No ale z tym brakiem sensu w zyciu u Ciebie to trafila Triss w
              dziesiatke, nie?
              • morgen_stern Re: Bilans roczny 19.11.08, 21:18
                Nie. Sens jest zawsze, tylko kierunku czasem brak albo wydaje się być niepewny wink
    • iwles Re: Bilans roczny 19.11.08, 13:22

      Morgen
      to teraz zrób sobie bilans wszystkich lat, nie tylko ostatniego roku.
      Zdziwisz się, oj zdziwisz, że ogólny rachunek wyjdzie na plus smile


      A cóż takiego.... jeden rok wobec wieczności ? smile
      • morgen_stern Re: Bilans roczny 19.11.08, 13:27
        Masz rację, iwles! I to się trzyma kupy! Ostatnie lata nie były
        takie złe, niezłą książkę mogłabym napisać wink
        I jeszcze podobało mi się zdanie jednej z was, że odmienia się w
        najmniej niespodziewanym momencie. Niestety, na ogół i na dobre, i
        na złe wink
        • iwles Re: Bilans roczny 19.11.08, 13:31

          apropo książki,
          no weź Morgen zdradź chociaż jeden wyraz z tytułu .... wink
          • morgen_stern Re: Bilans roczny 19.11.08, 13:35
            tongue_out tongue_out tongue_out
            • iwles Re: Bilans roczny 19.11.08, 13:37


              rozumiem, że tytuł jest jednowyrazowy
              big_grin
    • 18_lipcowa1 Re: Bilans roczny 19.11.08, 17:56
      Jestem zadowolona. Przezylam bardzo mily rok, szczegolnie ostatnie 2
      lata byly swietne.
      Zmienilam prace, mieszkanie, moj angielski robi sie coraz lepszy, z
      mezem uklada mi sie swietnie, zdecydowalam sie na dziecko ( nie
      mylic ze staraniami sie o nie), zycie rodzinno- towarzyskie kwitnie,
      jedyne moje marzenie to powrot na stale do Polski.
      Mam cel w zyciu, mam osobe z ktora dziele radosci i smutki, nie
      moge narzekac.
      Rok byl fajny.
      • morgen_stern Re: Bilans roczny 19.11.08, 21:19
        Doprawdy, lipcowa, nie mogłabyś przecież napisać nic innego ;P rozbrajasz, jak
        zwykle smile
        • mamabuly Re: Bilans roczny 19.11.08, 21:25
          Morgen a ty na randkę się wybierałaś? czy zmieniłaś zdanie?

          Tak tylko pytam...smile
          • morgen_stern Re: Bilans roczny 19.11.08, 21:25
            Już wróciłam tongue_out
            • mamabuly Re: Bilans roczny 19.11.08, 21:26
              Porażka?
              • morgen_stern Re: Bilans roczny 19.11.08, 21:27
                Nie, dlaczego? Może być wink
                • miacasa Re: Bilans roczny 19.11.08, 21:29
                  no ale godzina młoda jak na powrót z randki, znaczy ematki ciekawsze się okazały?
                  • morgen_stern Re: Bilans roczny 19.11.08, 21:33
                    O jezu, jakie wy upierdliwe jesteście wink wcześnie się zaczęła, to i wcześnie
                    skończyła.. 2,5 h na początek wystarczy, czy reprymendę jakąś dostanę? Już chyba
                    przestanę tu o sobie cokolwiek pisać, żebym się obcym babom musiała z długości
                    randek tłumaczyć tongue_out
                    • miacasa Re: Bilans roczny 19.11.08, 21:37
                      nie no, pisz, pisz, tłumacz się i opowiadaj, chętnie poczytamy jak to teraz na
                      randkach (pierwszych) bywa smile
                    • babowa Re: Bilans roczny 19.11.08, 21:38
                      Morgen,weź podaj kilka szczególików randki,co i jak ,gęby nam
                      ucieszysz i spać nam się będzie milej i ciekawiej smile)
                    • mamabuly hahahahahhaha 19.11.08, 21:39
                      No wiesz ten dreszcz.. pierwszych randek... no chiało by się do tego
                      wrócić przynajmniej wspomnieniamismile
                      Ciekawskie jestesmy i jużsmile
                      • morgen_stern Re: hahahahahhaha 19.11.08, 21:41
                        Nic już nie będę opowiadać tongue_out
                        • babowa Morgen ale Ty jesteś no!!! 19.11.08, 21:43
                          Nie badź taka,powiedz coś ciekawego na dobranoc nosmile
                          • morgen_stern Re: Morgen ale Ty jesteś no!!! 19.11.08, 21:45
                            Była 8 lat ode mnie młodsza i zapłaciła za mnie rachunek smile)) kropka, finito tongue_out
                            • babowa Re: Morgen ale Ty jesteś no!!! 19.11.08, 21:47
                              eee,ale mi pikantne szczególy na noc.

                              Morgan zawiodłam się ,trzeba było coś zapodać na wieczór a tak
                              to...eee
                              • mamabuly Co piłyście ewenttualnie jadłyscie? 19.11.08, 21:49
                                Jaki był dress code? no jakieś szczegóły dawaj...
                                • babowa Re: Co piłyście ewenttualnie jadłyscie? 19.11.08, 21:50
                                  no mnie szczegóły typu takiegi interesują: -fajna
                                  była,ziskrzyło,bedzie raz nastepny i td
                                  • morgen_stern Re: Co piłyście ewenttualnie jadłyscie? 19.11.08, 21:55
                                    Może będzie, a może nie będzie! Idźcie już sobie tongue_out
                                    • babowa Re: Co piłyście ewenttualnie jadłyscie? 19.11.08, 21:59
                                      no idziemy ale zostawic w takiej ciekawosci niepohamowanej to nie
                                      ładnie z Twojej strony.
                                      Możemy mieć uszczerbki na zdrowiu i urodzie(obgryzione paznokcie,sen
                                      niespokojny a tym samym wory i cienie pod oczami rano- nieładnie
                                      morgen ze tak w życi masz kondycje forumek ,nieładnie no...
                        • mamabuly Re: hahahahahhaha 19.11.08, 21:44
                          No co Ty!!!smile buuuuuuuuuuuuu

                          Aha zapomniałam mam katar a Ty mnie jeszcze bardziej ranisz smile smile
                          ahhahaa
                • mamabuly Re: Bilans roczny 19.11.08, 21:37
                  Wczesnie się skończyło, ale to moje standardysmile
        • 18_lipcowa1 Re: Bilans roczny 20.11.08, 14:34
          morgen_stern napisała:

          > Doprawdy, lipcowa, nie mogłabyś przecież napisać nic innego ;P
          rozbrajasz, jak
          > zwykle smile
          >

          bo nie mam powodow by pisac cos innego
    • gacusia1 Re: Bilans roczny 19.11.08, 21:54
      Ja tak mialam w dniu 25 urodzin....i kto by pomyslal,ze tak szybko
      ten czas minie(nie powiedzialam,ze jutro bedzie lepiej!!!).
      • morgen_stern Re: Bilans roczny 19.11.08, 21:57
        Cytatnie powiedzialam,ze jutro bedzie lepiej!!!

        Jestem ci za to wdzięczna wink
    • karola1008 Re: Bilans roczny 20.11.08, 13:30
      Morgen, ponieważ nie chcesz, żeby Ci napisać, że jutro będzie
      lepiej, to napiszę Ci co moja polonistka z podstawówki mawiała w
      trudnych chwilach:
      Jeszcze nie było ak źle, żeby nie mogło być jeszcze gorzej.

      Zawsze to jakaś pociecha. Pozdrawiam i życzę szybkiej poprawy
      okoliczności smile))
      • rauxa Re: Bilans roczny 20.11.08, 13:50
        to dobry znaksmile
        zwalniasz i rozgladasz sie za nowym pasem startowym... czas na
        zmiany cowink
    • karambol45 Re: Bilans roczny 20.11.08, 14:12
      kiedyś gdy było mi ciężko jeszcze wtedy nie doszły mąż kazał mi
      przeczytać Faraona , tam jest taki fragment jak stoi i spogląda w
      dal podziwiając góry i doli jednym słowem piękny widok ale ten
      piekny widok składa sie właśnie z "naszych dołów" i "wzniesień"
      ja w przypadku dołujących dni bawię się z dziećmi nic nie robiąc w
      domu olewka total, no tak ale ty nie masz dzieci ale skup się na
      pozytywach drobnych ale zawsze pozytywnych
      będzie dobrze!
    • babsee Re: Hanka Bielicka mawiała 20.11.08, 14:12
      'Jest jedna żelazna zasda-zeby było lepiej zawsze wczesniej musi być
      gorzej"
      a ze Morgen jest silna babke to mi sie przypomnialo ze w Japoni jest
      tez takie przeslowie,ze wiatr silen drzewa łamie a słabe tylko
      wygina.I\

      i z autopsji wiem ze to prawda jest.
      no trzym sie malutka jakos.
      • morgen_stern Re: Hanka Bielicka mawiała 20.11.08, 14:20
        Chlip, chlip, postaram się.
        No i oczywiście jak się wali to wszystko na maksa. dziś się
        dowiedziałam zupełnym przypadkiem (bo dzwoniłam po coś zupełnie
        innego), że mam zaległość za wodę (za mieszkanie na Śląsku) za 2007
        rok na ponad 700 zł - nikt ze wspólnoty na raczył mnie poinformować
        na żaden z adresów, jakie posiadam. Nie dostałam przez te wszystkie
        miesiące nawet jednego monitu i tak to wisi od 11 miesięcy. A ja
        goła i wesoła, lokatorzy też (bo przecież oni to zapłacą mnie, a ja
        do wspólnoty). I to była ta kropla, która przelała czarę, usiadłam i
        rozryczałam się w pracy jak dziecko, puściły mi nerwy. Och, życie,
        czemu mnie chłoszczesz! Chciałabym zasnąć na pół roku, jestem już
        tym wszystkim zmęczona.
        • babsee Re: Hanka Bielicka mawiała 20.11.08, 14:44
          Wiesz co Morgen ja tego tez nie kumam.Zawsze jak juz leze,bo mnie
          tak zycie dobiej,i tysiac nieszczesc sie przydazy i mysle
          sobie"koniec,gowno,bede tak lezec az umre"to zawsze jeszcze dostane
          kopniaka.A potem juz leżaca i skopana leze i kwicze a los mi jescze
          nadepnie na palca...
          i za kazym razem mysle sobie jak to jest,ze jak czlowiek nie ma sily
          juz nawet łba podniesxc bo zycie go szarga to wlasnie jeszcze jakis
          jeden kopniak,jeden raz w policzek.
          no taki ten lajf jakis porąbany jest i juz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka