Dodaj do ulubionych

Dzieci są głupie!

02.12.08, 12:59
O! Rzuciłam sobie kontrowersyjnym tytułem i zastanawiam się, jak przejść do
meritum, żeby było krótko i zwięzłowato, jak mawia mój tato smile

Chodzi mi o bajki na kanale Minimini. Oglądacie? Ja mam codzienną dawkę tych
przyjemności, średnio od ósmej rano do południa. Dlatego tak, bo mała wówczas
najbardziej zainteresowana, mogę ją zostawić na poduchach na podłodze w
towarzystwie miśków, grzechotek i innych pomocy dydaktycznych, i coś porobić
dla domu i reszty rodziny wink

I tak sobie lecą po kolei - Sam, Pomocnik świętego Mikołaja, Luluś, Proszę
Słonia, Pyza, Sezamki, Mama Mirabelle... Coś pominęłam?
No i mała ogląda te bajki, bo ją wciągają, bardziej niż te fruwające trójkąty
na bebe tv wink Zwłaszcza futrzaki lubi, więc te Sezamki to hicior u nas, Misiek
w niebieskim domu też... Siłą rzeczy oglądam te bajki razem z nią. I powiem
Wam, już nie mam sił....
Sezamki mają w sumie trzy odcinki, które chyba są dzielone i łączone w trakcie
programu, jak popadnie - uczymy się dźwięków z Pysią, telefon dzwoni, dryń
drrryńńń... Walimy w bębenki, albo gramy na pianinie z Groverem, układamy
skarpety, albo gołębie, albo miskę chrupek z chrupek, jest gimnastyka nosa...
Zabawa z telefonem była w zeszłym tygodniu sześć razy, co najmniej - wiem, bo
po południu specjalnie włączamy tv na Sezamki, i widzę, że powtarzają odcinki
czasem dwa razy na dzień. Pyza najczęściej jest nad morzem, albo w Toruniu,
albo w Krakowie, albo na polowaniu. Słoń Dominik uczy się pierwszego kroku z
mrówką, albo trafia do ZOO, albo jedzie na wycieczkę, albo Pinio właśnie go
znajduje na strychu. Luluś rysuje żabkę, samolot, kangura, wiewiórkę albo
ślimaka. Noshhh kurcze... Nie tylko ja, niestety, znam te bajki na pamięć.
Młoda zaczyna się powoli nudzić, możecie się śmiać, że taka mała, ale naprawdę
już ją to znudziło. To ja się pytam, jak starsze dzieci? Zachwycone programem?
Czy ktoś odpowiedzialny za układanie programu, za powtarzalność bajek, myśli,
że dzieci nie rozpoznają tych odcinków? Że dadzą się tak łatwo oszukać? Głupie
są, czy jak...? Jeśli mój niemowlak się zorientował, że coś jest nie tak, to
co mówią na to trzylatki?
Mała jedynie filmy o zwierzakach u mamy Mirabelle ogląda z niezmiennym
zachwytem, po czym popada w błogostan i śpi do tej pory smile

Może jakoś zbojkotować Minimini? Albo oświecić ich, że dzieci to jednak nie
tępa roślinka, tylko istotka, co ma oczy, uszy, coś między uszami, i korzysta
z tego czegoś bardziej niż nam się wszystkim wydaje, i długo oszukiwać się nie
da...?

U nas coraz częściej Nat Geo Wild leci... Albo Animal...
Obserwuj wątek
    • broceliande Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 13:02
      A ile lat ma to dziecko? Bo jeszcze nie możesz z nim "porobić czegoś
      dla domu", a już telewizję wciąga cztery godziny dziennie.
      Jak mini mini pozwala Ci nie zajmować się dzieckiem, to go
      przynajmniej nie krytykuj.
      • blanka_32 Dzieci nie są głupie 02.12.08, 13:22
        ,,Dzieci nie są głupsze od dorosłych, tylko mają mniej
        doświadczenia'' (Janusz Korczak)
        Tyle w tym temacie
        • robatchek Re: Dzieci nie są głupie 02.12.08, 13:30
          No i z tym się zgadzam, Blanka.
          Tytuł miał być przewrotny, sugerujący sposób myślenia układających program w
          mini mini. I tyle...
        • ma_dre Re: Dzieci nie są głupie 03.12.08, 16:50
          ...i za to kocham Korczaka.
    • smerfetka8801 Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 13:03
      nawet ja nie siedzę przed tv tyle godzin co twoje dziecko.
      moze dzieci są głupie-ale tylko te które są ogłupiane przez bajki
      ktore bezmyślnie rodzice im puszczają by mieć święty spokój...
      sory ale takie jest moje zdanie
      • tolka11 Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 13:07
        No ja nie wiem, kto tu jest głupi ...

        A swoją drogą wyobraź sobie, ze są ludzie, którzy dzieci nie
        ogłupiają TV. Są nawet tacy, co TV nie maja.
      • robatchek Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 13:38
        Widać, w dzieciństwie oglądałaś dużo bajek...
        Przeczytaj jeszcze raz, pomyśl, zastanów się, potem jeszcze raz przeczytaj...
        Jak zrozumiesz, o czym piszę, daj mi znać smile
    • ib_k Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 13:03
      czy chcesz powiedzieć że codziennie sadzasz dziecko (niemowlę!!!)przed tv na 4 godziny?????
    • ib_k robatchek jest głupi 02.12.08, 13:05
      albo trolluje


      PS
      mam nadzieję że tylko podpuszczaszsmile
      • broceliande Re: robatchek jest głupi 02.12.08, 13:06
        Nudzi mu się.
      • robatchek Re: robatchek jest głupi 02.12.08, 13:13
        Ty się weź puknij w czółko siedem razy, zanim kogoś o trolling posądzisz, bo już
        mnie wqqqwiasz tymi podejrzeniami, wiesz? Cokolwiek Ci się nie spodoba, zaraz
        trollem nazywasz. Nudzi Ci się? Czy szukasz poklasku?
        • ib_k [...] 02.12.08, 13:25
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • robatchek Re: robatchek jest głupi 02.12.08, 13:29
            Na Twoich postach, złotko, nie da się opierać. Zazwyczaj zwalają z nóg smile
            Ty mi dajesz szansę? Ty??? O matko. Na kolanach do Częstochowy pewnie pójdę,
            dziękczynne modły odprawić....

            Nie rozśmieszaj mnie.
    • legata Powiedz, że żartujesz... 02.12.08, 13:10
      ile przed TV???
      • hellious Re: Powiedz, że żartujesz... 02.12.08, 13:13
        Moje dziecko az tyle czasu przed tv nie spedza i nie mamy tez minimini, ale drazni mnie za to prezenterka na Cbeebies. Ona to dopiero oglupia dzieci. Zauwazam u niej np. to, ze zmienia plec jednej z postaci w bajce, przekreca imiona itp. Wkurza mnie to strasznie, bo wkoncu dziecko nie bedzie wiedzialo, czy makka pakka to facet czy kobietatongue_out
      • doral2 Re: Powiedz, że żartujesz... 02.12.08, 13:18
        po 4 godzinach przez tivi każdy by się zanudził uncertain
    • robatchek Hahaha, wiedziałam :P 02.12.08, 13:11
      Prawie mogłam przewidzieć, kto i kiedy walnie krytyką pod adresem, jaka ze mnie
      wyrodna matka, buahahhaaha!!

      Hehh, dziewczyny, wyluzujcie! Mnóstwo rzeczy robimy razem, mała u mnie na rękach
      cały czas, z nią nawet prasuję firanki i okna myję. Lecą sobie bajki, nie
      idiotyzmy na CN, tylko coś, co ma uczyć. Nie przez cały dzień, tylko wybrane. I
      nie róbcie ze mnie potwora, który się dziecka pozbywa, bo mam ją cały czas przy
      sobie, cały czas do niej gadam, ciągle się bawimy, gram je na gitarze, śpiewam,
      sadzam w foteliku w kuchni i razem gotujemy. Tyle, że moje mieszkanie nie składa
      się z jednej izby, wiecie? Nie będę niemowlaka brała do łazienki i czyściła przy
      niej kibla domestosem, no sorry. Odkurzyć muszę, Wy nie? Jeśli ma być przez
      jakiś czas zajęta, to muszę jej zapewnić bezpieczeństwo, i coś, co ją
      zainteresuje. A wymienione bajki lecą od 9 rano, do 10.20 - dużo?? Woww...
      • kasia_be1978 Re: Hahaha, wiedziałam :P 02.12.08, 13:14
        W pierwszym, poscie napisałas tak:
        Chodzi mi o bajki na kanale Minimini. Oglądacie? Ja mam codzienną dawkę tych
        przyjemności, średnio od ósmej rano do południa.

        Teraz już piszesz, że od 9 do 10.20.
        No to ile w końcu? Nawet ta 1h20 minut to dużo dla niemowlaka (za dużo), ale wg
        mnie zrobiło Ci się głupio i teraz próbujesz się wybielać...
        • robatchek Re: Hahaha, wiedziałam :P 02.12.08, 13:19
          No nie, rozpędziłam się z tym południem, południe to mamy teraz, a młoda śpi już
          dwie godziny. Ogląda tylko te bajki, co wymieniłam, więc policz sobie. Czasem
          pstryknę tv wcześniej, czasem później, zrobiłam zawiasy, o co chodzi?
          Mi nie chodzi o to, ile, bo to chyba indywidualna sprawa i z tego nikogo nie
          powinno się rozliczać. Chodzi mi o treść bajek, ich powtarzalność, i tyle.

          Niby dlaczego mam się wybielać? przecież nic złego nie zrobiłam?
          • mamulinka2 Re: Hahaha, wiedziałam :P 02.12.08, 13:22
            chyba można było przewidzieć, że umieszczenie w poście kontrowersyjnej
            wypowiedzi na temat czasu jaki dziecko spędza przed telewizorem, nie pozostanie
            bez echa; robatchek pisze o męczącym i notorycznym powtarzaniu tych samych
            odcinków bajek na mini mini - z czym się zgadzam w całej rozciągłości; ja to
            zauważam na przykładzie Clifforda bo tylko te bajkę mój syn ogląda
            • robatchek Re: Hahaha, wiedziałam :P 02.12.08, 13:32
              Dzięki, Mamulinka smile Jesteś jedyną, do której dotarło przesłanie... smile
        • madameblanka Re: Hahaha, wiedziałam :P 02.12.08, 13:39
          > No to ile w końcu? Nawet ta 1h20 minut to dużo dla niemowlaka (za dużo), ale wg
          > mnie zrobiło Ci się głupio i teraz próbujesz się wybielać...

          nie łap za słówka, przecież nie napisała że sadza dziecko na 4h, żeby mieć z
          głowy. Tylko podczas zabawy z dzieckiem i obowiązków domowych leci TV. tak
          przynajmniej zrozumiałam.
          • robatchek Re: Hahaha, wiedziałam :P 02.12.08, 14:10
            Bo prawie tak jest. Prawie, bo jak się bawimy, to bajki nie lecą. Chyba, że
            bajka jest tłem zabawy - piosenki w Sezamkach, itd smile

            Rany, jak ktoś chce się przyczepić, zawsze sobie coś znajdzie smile I meritum, jak
            zwykle, idzie w diabły smile

            Ciekawi mnie, swoją drogą - wszystkie takie doskonałe, matki-Polki wzorcowe, a
            jak się wątek pojawił, to w pięć minut pojawiło się tyle odpowiedzi, że nie
            nadążałam czytać smile To pewnie z kompem nawet do toalety chodzą... I jak to się
            ma do opieki, zabawy z dziećmi, gdy cały czas gapią się w emamę i stronę
            odświeżają? smile
      • tolka11 Re: Hahaha, wiedziałam :P 02.12.08, 13:14
        Wywołałas u mnie podziwsmile Dla samej siebie!!! A bo ja TV nie mam, a
        za to mam troje dzieci i dom nie zarasta, odkurzyć się da, kibel
        umyć też.
        Kurcze, nieziemska jestemwink
      • dlania Robaczek, a po co ty 02.12.08, 15:58
        ...firanki prasujesz???!!! Czy to jakis taki model? A możśe firanki sie prasuje?
        Swoja drogą - czemu nie zapiszesz dziecka do żłobka? Tam mu zaserwują bardziej
        urozmaicone zabawy niż Tv. I nie obruszaj sie, ale 4 godziny tv to spora przesada.
        • daga_j Re: Robaczek, a po co ty 03.12.08, 12:30
          czekaj, mnie to prasowanie firanek zaintrygowało, bo sama się zastanawiałam
          wieszając prosto z pralki na okno, czy one się wygładzą, bo jakieś takie pomięte
          są. Ale za godzinę już o tym nie myślałam, firanka jak wisi tak sobie wisi,
          ciekawe czy lepiej by wyglądała po wyprasowaniu? Jak się prasuje toto, przez
          inny materiał czy bezpośrednio?
          No i nie radziłabym prasować z dzieckiem na ręku czy nawet w pobliżu, krótka
          chwila odstawienia żelazka i pociągnięcie przez dziecko sznura i nieszczęście
          gotowe. Ja dla bezpieczeństwa prasuję tylko wieczorami i nie za często, tak
          jakoś ostatnio pół roku temu smile
    • robatchek A do tych, co najwięcej pyskują 02.12.08, 13:15
      Sprawdźcie sobie, ile trwają bajeczki - pięć minut dla Lulusia, dziesięć dla
      Pyzy, tyleż dla Dominika. Sezamki najdłużej, aż dwadzieścia. No hurtem to moje
      dziecko ogląda tv, nie ma co...
    • mamakasia_ltd Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 13:16
      Mnie też to zaczyna wkurzać. Nie muszę sadzać dzieci na całe godziny przed TV, ale oglądają kilka wybranych ulubionych w ciągu dnia. I faktycznie co włączymy mini to znany na pamięć odcinek leci.
    • vingula Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 13:17
      Moja droga!
      Śmiem stwierdzić, że to Ty "jesteś głupia". Przepraszam, nie zamierzam Cię
      obrazić, ale:
      1. piszesz, że "od ósmej do południa masz codzienną dawkę tych przyjemności. Kto
      sadza dziecko "wśród zabawek i grzechotek" czyli dziecko do roku na pół dnia
      przed telewizorem, żeby coś zrobić w domu??!!
      2. za chwilę piszesz, że oglądasz te bajki "siłą rzeczy razem z nią". To w końcu
      "coś" robisz czy oglądasz?!
      3. dzieci uwielbiają powtarzanie: mogą w kółko oglądać te same bajki a w nich
      kolory, ruchy, zachowania... na tym się uczą... zapamiętują!
      Nie są tępą głupią roślinką.
      A skąd wiesz, że Twój niemowlak wie "że coś jest nie tak"? A może to jest tylko
      TWOJE wyobrażenie?
      Jeśli uważasz, że Twoje siedzące wśród grzechotek i pluszaków dziecko jest "za
      mądre" na Minimini to może przełącz na Jetixa?!

      Nie jestem laikiem.. wiem co piszę.
      Mam dzieci w wieku 3 i 5 lat i chciałabym, żeby jak najdłużej przeżywały
      przygody Pszczółki Mai, Misia Uszatka czy braci Kola. Czyli Głupich Bohaterów
      Głupiego Programu MiniMini!! I na okrągło, w kółko i wciąż się nimi zachwycały!
      Pozdrawiam

      • robatchek Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 13:27
        Spoko, Vingula, ja się nie obrażam smile

        Masz program TV? Sprawdź, co ile trwa... Napisałam wcześniej, że uśredniłam. I
        tyle. Dużo robię z małą na rękach. Ale nie opanowałam umiejętności odcedzania
        ziemniaków jedną ręką... Przykro mi, za tępa jestem...
        Oglądam z nią, bo mam aneks kuchenny, salon z kuchnią, barem rozdzielony - więc
        jestem z nią, a tv duży, widzę i słyszę, co robi, na moment nie spuszczam jej z oka.
        Dzieci lubią powtarzalność,zgadzam się, tych samych bohaterów, owszem. Ale w
        kółko trzy bajki? No przestań, głupi słoń się zorientuje, dziecko nie? Moje się
        zorientowało, bo jak w kółko leciał telefon w Sezamkach, to się zaczęła nudzić,
        odwracać, zajęła czymś innym. Na nowym odcinku patrzyła jak urzeczona. Stąd
        wiem. Twoje trzy- i pięciolatki nie widzą różnicy??
        Ja nie piszę o bohaterach... Bajki tam są super!! Tylko czemu w kółko te same
        odcinki?
        • broceliande Robatchek, jeśli faktycznie... 02.12.08, 13:39
          Dużo czasu spędzasz z tym dzieckiem (nie wiem, czy masz inne, czy to
          jedyne), grasz na gitarze i robisz inne fajne rzeczy, to po co ta
          telewizja?
          Dlaczego w ogóle wpada Ci do głowy puszczać tę telewizję?
          Nie może zostać samo, w ciszy, z tymi grzechotkami i zabawkami?
          Nie kumam.
          Ja brałam dziecko w kojcu do kuchni i siedział z różnymi sprzętami i
          się bawił.
          W telewizję się nie wgapiał, bo nie mieliśmy.
          • robatchek Re: Robatchek, jeśli faktycznie... 02.12.08, 14:34
            Mam dwójkę, drugie starsze o 12 lat. Wyrosło z bajek smile
            Dawkuję wszystkiego trochę, nie zostawiam jej samej z grzechotkami, albo z
            bajkami, nie pozbywam się dziecka. Nie mam nikogo do pomocy, syn w szkole do
            14-15.00, mąż wraca z pracy po 17.00, i do tego czasu jestem sama. Bez
            opiekunek, bez babć, dziadków, cioć i innej taniej siły roboczej wink Czasem z
            pomocą sąsiadki, gdy któraś z nas potrzebuje biegiem po śmietanę lecieć do
            sklepu, wzajemnie podrzucamy sobie dzieci (ona ma dwa niemowlaki...) na
            kwadrans. I tyle. Może inne mamy są tak dobrze zorganizowane, że dają radę
            wszystkiemu. A gdy ja wstaję kilka razy w nocy do małej, potem, by budzić męża
            do pracy, następnie dziecię do szkoły, robi się ósma. Czasem przymknę oko,
            czasem już nie. A porobić trzeba wszystko. Próbowałam z nosidełkiem, ale mała
            przed nosem wybitnie przeszkadzała mi w gotowaniu czy prasowaniu. Na kanapie jej
            nie zostawię, bo mi fiknie. Z fotelika samochodowego wyłazi, a przypięta
            szelkami - wyje. Pozostaje koc na podłodze, zabawki. Jak się znudzi, włączę TV.
            Jak się znudzi, daję zabawki. W międzyczasie trzeba wszystko porobić - wolę się
            skupić i w dwie godziny oprać, wyprasować, ugotować obiad, posprzątać, niż
            babrać się z tym cały dzień. Jak to zrobię, jestem z małą do wieczora,
            praktycznie cały czas na rękach. Spacer, zabawy, siedzi u mnie, gdy robimy
            lekcje z młodym, siedzi, gdy klepię coś na kompie jednym palcem, idzie ze mną
            wszędzie. Jestem złą matką? No to zabierzcie mi dziecko, bo ogląda bajki rano...
            • broceliande Re: Robatchek, jeśli faktycznie... 02.12.08, 15:04
              Ja Cię nie oskarżam, że jesteś złą matką.
              No a o telewizji sama zaczęłaś, więc się chciałam dopytać.

              Właśnie stwierdziłam, że ja chyba mniejszą wagę przywiązywałam do
              porządków i gotowania. Mam wrażenie, że cały czas byłam z młodym i
              nie usiłowałam go na siłę zająć, bo muszę coś zrobić w domu. Nie
              miałam parcia, że "trzeba". Ale też nie miałam starszego dziecka.
              W kuchni też był ze mną, tyle że w kojcu, żeby się nie rozlazł po
              mieszkaniu i nie zrobił krzywdy.
              Telewizja by mi do głowy nie przyszła.

              • robatchek Re: Robatchek, jeśli faktycznie... 02.12.08, 15:23
                Potrzeba matką wynalazków... Zapewniam Cię, że ja pedantką nie jestem, nie
                pytaj, co mam w szafach... wink Ale mieszkamy w miejscu, gdzie o asfalcie można
                śnić, piach i piach, obok budowa, wszystko leci. Po jednym dniu na półce możesz
                pisać brzydkie wyrazy, taki kurz się zbiera. Nie trzymam dzieci w sterylnym
                laboratorium, ale w brudzie też nie mogę.
                Daleka jestem od tego, żeby mi dzieci wychowywała telewizja. Chyba, że coś
                mądrego - młody od dzieciństwa oglądał Animal, Nat Geo czy Discovery, no i już
                wie, że w przyszłości przyrodnikiem zostanie. A niech tam, jak chce smile

                Nie mam parcia na "trzeba". Ale nie mogę też poświęcić się tylko jednemu
                dziecku, bo mam dwoje, plus męża, który też czasem ma jakieś potrzeby... Bo o
                swoich nie myślę.
                • broceliande Re: Robatchek, jeśli faktycznie... 02.12.08, 16:06
                  robatchek napisała:

                  > Nie mam parcia na "trzeba". Ale nie mogę też poświęcić się tylko
                  jednemu
                  > dziecku, bo mam dwoje, plus męża, który też czasem ma jakieś
                  potrzeby... Bo o
                  > swoich nie myślę.
                  >

                  Hej, to pomyślsmile
                  W sumie zastanawiam się, czy by Cię ktoś napadł, gdybyś napisała, że
                  dziecku włączasz filmy, żeby z maseczką poleżeć i poczytać książkę.

                  To już bym zrozumiała bardziej niż, żeby latać i sprzątać.
                  Mam nadzieję, że mąż i starsze dziecko też mają obowiązki, a nie
                  wszystko posprzątane, pachnące i podane pod nos.
                  To niewychowawczesmile

                  • robatchek No nie żartuj :) 02.12.08, 16:53
                    Nie ma mowy, sprzątają po sobie, ja nie babcia klozetowa, sorrryyyy... Ale
                    wyprać, wyprasować, ugotować i powinnam, i chcę, bo lubię. Ogólne porządki to
                    raczej też moja działka, w końcu siedzę w domu, nie? wink
                    A z maseczką nie leżę... Łażę po mieszkaniu i sprzątam smileAlbo z młodą siedzę smile
                    • broceliande Re: No nie żartuj :) 03.12.08, 10:04
                      Nie no, czepię się.
                      Lubisz sprzątać, gotować, prasować? Zamieniasz na to bycie z
                      dzieckiem? Wolisz dziecku puścić tv i zasuwać?
                      Nie przekonałaś mnie.
            • mamabuly Nie ma już Cliforda 02.12.08, 15:50
              Rotatchek, myślę, że dziecko zwyczajnie nudzi się samo, a program
              telewizyjny nie ma nic z tym wspólnego. Bo taki mały dzidziul jest
              strasznie wymagający tym bardziej,że nawet jeszcze nie potrafi się
              przemieszczać. I nie zamierzam podważać Twoich metod wychowawczych bo
              jak kolwiek byś się nie starała to dziecku i tak będzie Ciebie mało.
              Bo tak jest i już. Więc spokojnie zajmij się tym co masz zrobić

              Bardzo wątpie, żeby dziecko było w stanie skupić swoją uwagę na
              telewizorze dłużej niż pięc minut. A odgłosy bajek po prostu
              ddotrzymują mu towarzystwa. Równie dobrze mogłabys ten telewizor bez
              zapowiedzi wyłączyć pewnie maleństwo nawet by się nie zorientowało.

              Natomias co do powtarzalności, ja nie mam nic przeciwko temu bo moja
              czterolatka bardzo to lubi i sporo zapamiętuje. Uwielbia Clifforda
              mimo, że ostatnio własciwie od kilku miesiecy odcinki były powtarzane
              w różnych konfigguracjach dziecko pięknie się przy tym wiciszało i
              szło spać po seansie. Niestety wczoraj zamiast naszej ulubionej bajki
              leciała jakaś inna o statkach (nie wiem dokładnie, bo ja tych 30min
              dobranocki poświęcam na roboty okołokuchenne) dopiero w sypialni
              dziecko mi powiedziało, że jest rozczarowane. Dzieci nie lubią zmian
              a ten Cliford był znami już ładnych pare lat!!! I uwierz mi brak tej
              bajki to dla nas tragedia!!!crying
              • dlania Oli łódeczka? 02.12.08, 16:00
                Ta o statkach to Oli łódeczka?
                • mamabuly Re: Oli łódeczka? 02.12.08, 20:20
                  Tak zgadza sie to to właśnie obejrzałyśmy, musiałam to zobaczyć
                  "osobiście" bo wczoraj to mój brat miał przyjemnośćsmile
                  Okazuje się, że dziecku się bardzo podoba, no i nie ma rozpaczy za
                  Clifordem, no nie moge w to uwierzyc wprost!wink
                  • dlania Re: Oli łódeczka? 02.12.08, 20:30
                    A wiesz, Clifford i Oli łódeczka to dwie ulubione bajki mojej starszej córki,
                    więc dla niej ta zmiana też chyba nie będzie drastyczna - dobre na dobrewink
                    • mamabuly Re: Oli łódeczka? 02.12.08, 21:59
                      Masz absolutna rację tym bardziej, że łódeczka płci zeńskiej mówi
                      głosem Emily Elizabeth!!smile
                      Widziałam jak małej usmiech kwitł na buzi bedzie dobrze no i
                      błyskawicznie zasnęłasmile
              • robatchek Re: Nie ma już Cliforda 02.12.08, 16:50
                Kiedy ona nie jest sama smile Nie mieszkam też w pałacu, jestem obok, i widzę, co
                robi. Półroczny dzidziul, przynajmniej mój, siedzi sam, przekręca się na boki,
                pełza, usiłuje wstawać. Jak się oprze o coś, to stoi. Muszę mieć oczy dookoła
                głowy... Nie tylko jej jest mnie ciągle mało, z wzajemnością, bo ja uwielbiam z
                nią siedzieć, bawić się, pieścić, wygłupiać. Wymarzona, wytęskniona córuś, czemu
                tu się dziwić?
                Jedyny problem to ten, że jeszcze nas nie klonują. Zrobiłabym się w kilku
                kopiach, dla każdego byłabym tylko jego, i jeszcze czas bym znalazła na
                manicure... wink
                Co do tego skupiania uwagi, to nie mogę się zgodzić, ale to tylko dlatego, że
                każde dziecko jest inne. Syn rozwijał się baardzo szybko, śmiał się na głos już
                w szpitalu i pielęgniarki się zbiegały, żeby zobaczyć takie cudo. Siedział sam,
                gdy miał niecałe pięć miesięcy. Ale bardzo późno zaczął mówić - poza zwykłymi
                "mama, tata" itp, do skończenia dwóch lat nie mówił nic. Znam dziecko, które
                pięknie mówi, i nie ma roku. Ja podobno miałam osiem miesięcy... Moja córa
                ogląda tylko ulubione bajki, bo rzucają się w oczy. Strażak Sam, Sezamki, czasem
                Miśka w niebieskim domu. Wiadomo, kukiełki, jaskrawe kolory, to wszystko
                bardziej przyciąga wzrok malucha. Nie twierdzę, że moje dziecko jest geniuszem i
                za pół roku napisze recenzję z tych bajek, ale jednak je rozróżnia. I jak zawsze
                z zapartym tchem oglądała Sezamki, tak ostatnio, widząc kolejny raz ten sam
                fragment, zaczęła się wiercić, zajmować czymś innym. Ta sytuacja powtórzyła się
                kilkakrotnie, więc śmiem podejrzewać, że jednak coś do niej dociera. Jak ją chcę
                wtedy przebrać, jak zasłonię jej ekran, to się wścieka i wychyla, wykręca się i
                piekli, bo chce oglądać.
                A co do powtarzalności, to ja jestem jak najbardziej za! Ale serię, a nie
                odcinek za odcinkiem. Bo jak kilka razy w tygodniu leci ta sama Pyza, to mnie
                wścieka (mała nie przepada za tymi obrazkami, ale muzyka ją cieszy, Pyzę lubię
                ja smile) Też się rozczarowałam niedawno, bo już nie ma Listonosza Patta...
                • mamabuly Re: Nie ma już Cliforda 02.12.08, 20:41
                  Ja wiem, że nie jest samawink tak tylko w ramach empatii mi sie
                  powiedziało, bo moje dziecko nosiłam w foteliku nawet do łazienki
                  jak brałam prysznic (za nieprzeźroczysta zasłonkąwink bo tak miała. Ja
                  nie zamierzam Ciebie krytykować. Bo na podstawwie Twoich wielu wpisów
                  już sobie zzakoddowałam, że matka to Ty z pewnościa jesteś wspaniałą
                  i oddana "sprawie"smile Nie mam nic do zarzucenia, cona pewno odbierzesz
                  z niemym zadowoleniem ze swojej działalności i o to chodzismile

                  Pewnie masz rację, że dzieci są różne. Ja mam tylko ten jeden
                  egzemplarz wiec nie mam wielkiego porównania po za tym, że każde
                  znajome dziecko jest spokojne i małomówne w porównaniu do mojej córy.
                  No i nie jest to przypadek ADHD tylko energicznego dziecka z masą
                  pomysłów i niesłychanie dociekliwego.
                  Zauważyłam, że Natalka nie jest w stanie skupić się wyłącznie na
                  programie telewizyjnym dłużej niż 40min. No i tak się dzieje raz w
                  tygodniu w czasie weekendu kiedy to pod rząd leci Sezamek a potem
                  Podróżnik Grover. W dodatku, a może dla ułatwienia życia rodziców
                  pierwszy z tych programów jest bardzo interaktywny więc dziecko
                  faktycznie bierze czynny udział. Czyli głównie skacze czyms macha
                  albo głośno śpiewa ku uciesze domowników.

                  Pamiętam tylko, że moje roczne dziecko ogladało telewizję przez
                  maximum 10minut, a po tej krótkiej dla mnie chwili szczęścia
                  popisywała się przez następną godzinę nauką chodzenia. Jakaż ja
                  byłabym szczęśliwa gdyby ona wtedy na chwilkę przed tv usiadła!smile
                  • robatchek Re: Nie ma już Cliforda 02.12.08, 21:15
                    Ja wiem, że Ty nie tych, co krytykują, musiałby Cię kto nieźle rozeźlić wink
                    Ja też raczej staram się dojrzeć wszystkie strony medalu, i pomyśleć, zanim
                    kogoś niepotrzebnie opitolę albo bezpodstawnie oskarżę...

                    Ze starszym dzieckiem w nosidełku przełożonym na plecy (miał 8 miesięcy) całą
                    imprezę imieninową babci urządziłam, prysznice w towarzystwie, czasem i małe
                    siusiu, też przerobiłam. Dla zdrowia i bezpieczeństwa dzieci zrobiłabym
                    wszystko, a jakby się dało, to jeszcze więcej. Zresztą, po co ja to piszę, skoro
                    mnie czytujesz, to wiesz smile
                    Przecież wiadomo, że półroczny niemowlak nie będzie gapił się w ekran telewizora
                    bez przerwy, bo wszystko go rozprasza. I też, jak większość mam, nie uważam,
                    żeby telewizja była najlepszą nianią dla dziecka. Jedna mama napisała, że nie
                    lubi ciszy, i TV sobie brzęczy. Ja też nie przepadam za ciszą (względy
                    zdrowotne, cisza mi przeszkadza), ale TV włączam na pewne, sprawdzone wcześniej
                    programy. W międzyczasie wyłączam, wrzucam mp3 i słuchamy z małą Erica Satie,
                    albo Pink Floyd, albo Comy, albo Miguela Bose... Czasem Rammsteina tongue_out
                    Czekam, kiedy mała zacznie chodzić, kiedy będziemy mogły inaczej się bawić,
                    razem gotować, sprzątać. Będzie frajda, jak przy synu, z którym od maleńkości
                    chodziliśmy po muzeach, wystawach, dłubaliśmy w glinie, malowaliśmy, lepiliśmy
                    aniołki z masy solnej, i maski z papierowej. Ale, póki co, ona jest malutka,
                    niewiele możemy razem robić, poza popieścinkami, a przy noszeniu (10 kilo żywej
                    wagi, wyjątkowo ruchliwej) na rękach wysiada mi już kręgosłup i kolana... A że
                    ja chora na gościec jestem, od 17 roku życia, to mi trochę niefajnie z tymi
                    dolegliwościami. No i ta telewizja z bajkami to dlatego... żeby ją trochę zająć,
                    odwrócić uwagę, gdy znikam z pola widzenia i sprzątam łazienkę, albo pichcę w
                    kuchni. Ot, i tyle. Maniaka kinowego z niej nie zrobię, to pewne, nie lubię kina smile
                    • mamabuly Re: Nie ma już Cliforda 02.12.08, 22:14
                      Doskonale ciebie rozumiem Robatchek!!

                      Myślę, że dla dziecka w tym wieku grajace pudło nie stanowi
                      zaqgrożenia, tym bardziej, że ma przecież jeszcze inne bodźce.
                      Za chwil pare mała bedzie doskonałą partnerką w życiu, a nawet bedzie
                      miała czelność doradzić który obuw lepiej pasuje do danej kreacji, a
                      póki co róbcie co w waszej mocy żeby się uszczęśliwić. Tym bardziej,
                      że te wszystkie odgłosy, które towarzyszą mamusiowej krzątaninie i
                      domowe zapachy są znacznie bardziej pochłaniajace niż odgłosy tvsmile
                      I nie targaj małej jeżeli to tylko możliwe no i nie miej absolutnie
                      żadnych wyrzutów sumienia!smile
                      pozdrawiam albo cytujac mojego z Anglii rodem kolegę ślę BUZIAKIS
                      GALORE!smile
                      • robatchek Re: Nie ma już Cliforda 02.12.08, 22:26
                        Wzajemnie, MamoBuły smile Powtarzając za Mumio - i ja Ciebie buziar muy, muy fuerte smile
                        • mamabuly Re: Nie ma już Cliforda 03.12.08, 11:59
                          haaahha dziękis!smile
                          • siasiunia1 Re: mamabuły 03.12.08, 21:41
                            jak czytam o Twojej córci to zupełnie jakbym czytała o mojej. Też Natalce zresztą smile)))) dziecko żywe jakby wpadła w okresie niemowlęctwa do beczki z red bulem wink
                            pozdrawiam serdecznie zatem.
              • asia_i_p Re: Nie ma już Cliforda 03.12.08, 08:41
                To obleć najbliższe kioski, może jeszcze dorwiesz grudniowe Mamo to
                ja albo Mam dziecko (nie pamiętam, niestety) z Cliffordem pierwszy
                śnieg. Wątpię, czy to będą te same (ja chcę z powrotem o sweterku
                Gorga !!!!!), ale przynajmniej to mały Clifford.
      • robatchek Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 13:34
        PS. Jetix mądrzejszy??? Żartujesz... Jeśli jeszcze do tego dodasz CN, spadnę z
        fotela... smile
        • smerfetka8801 Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 13:54
          to skoro tak cię wkurza ta cała mini mini i jesteś taką dobrą mamą co
          to mnustwo czasu spędza z dzieckiem to kup płytę z muzyką dla dzieci
          i niech sobie dzieć słucha.a najlepiej kilka żeby za często nie
          słyszał tego samego.
          jeśli chodzio o dzieci-wypowiem się na przykladzie starszych bo tylko
          takie powinny oglądać bajki-5 latka mojej znajomej uwielbia oglądać w
          kółko te same bajki maja je na dvd i mała je lubi.
          • hellious Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 14:15
            Moj bratanek jak sie nim opiekowalam kiedys (mial cos ok 2 lat) tez mogl w kolko ogladac "fred the vet" na dvd. I zupelnie mu nie przeszkadzaklo ze w kolko to samo leci. Ja jak bylam mala mialam nagrane bajki na kasety magnetowidowe i mialam jeden ulubiony odcinek Chipa i Dayl'a, ktory rowniez ogladalam w kolko.
    • bri Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 13:47
      Pooglądaj sobie jakikolwiek kanał tematyczny codziennie o tej samej
      porze - też powtórki, powtórki, powtórki. Tak to już jest.

      Pozostaje Ci zainwestować w DVD wink
      • robatchek Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 14:20
        Eee, nie.. Na Discovery, albo NG, lecą inne odcinki, z tych samych serii, ale
        inne smile Wiem, bo namiętnie oglądam Katastrofy w przestworzach i Medycynę sądową smile

        DVD mam, bajki nawet też ale to jak będzie starsza smile
        Włączamy sobie muzyczkę i nam fajnie razem smile Te bajki to tylko od rana, bo
        przecież muszę czasem coś zrobić, a skoro mała lubi, mogę jej włączyć. Po
        południu Sezamki, czasem, ale rzadko. Generalnie o tej porze jesteśmy na spacerze smile
    • pola.cocci Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 14:33
      A ja sie przyznaje, ze moj 2,5 latek oglada codziennie rano jedna
      bajke na DVD (ostatnio chce tylko "dawno temu w trawie") a ja w tym
      czasie szykuje sie do pracy i szykuje obiad na 12.00 a potem bawimy
      sie troche razem a troche on sam. I uwazam, ze tak jest lepiej niz
      jakbym miala sie na niego wsciekac, ze nie daje mi nic zrobic.
      Martwi mnie tylko troche, ze Maly spedza sporo czasu przed
      telewizorem u opiekunki - ale tego nie jestem pewna, mam nadzieje ze
      robi u niej nie tylko to.
      • robatchek Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 14:40
        No i widzisz sama. Nie wiesz, co robi u opiekunki, czy ogląda bajki, czy się
        bawią. Ma 2,5 roku, wróciłaś do pracy, sama wiesz, jak jest. Ja wzięłam
        trzyletni urlop wychowawczy, i nie mam zamiaru wracać do pracy. Potem, gdy się
        skończy, też już nie wrócę, bo chcę być z dziećmi. Poświęcam swoją karierę, bo
        one są dla mnie ważniejsze niż kolejny awans, a żadne pieniądze nie zwrócą mi
        czasu, który mam z nimi spędzić. Ale jestem nieudolną matką, bo młoda rano bajki
        ogląda.

        I żeby nie było - nie oceniam Ciebie, bo nie mam prawa, każdy ma inną sytuację i
        jedne mamy wracają do pracy, bo muszą, inne, bo chcą. Ja nie muszę i nie chcę.
        Tylko mnie trzęsie ta nagonka... smile
        • myelegans Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 17:09
          Obecne rekomendacje WHO sa takie, ze dzieci do 2 roku zycia nie
          powinny ogladac TV WCALE. W tym czasie mozg rozwija sie bardzo
          dynamicznie i bombardowanie w nie takiego ladunku stymulacji nie
          przyczynia sie do plastycznego rozwoju. Pozniej dziwim sie,ze mamy
          tylu ADHD-owcow, skoro rodzice TV traktuja jak nianie.

          Dbamy o zywienie, szczepienia, zapobiegania chorobom itd., rozwoju
          mozgu nie mozna zobaczyc, wiec sie o niego nie dba. Dziecko sie nie
          nudzi, tylko odwraca od nadmiaru stymulacji. Niemowlakowi TV nie
          jest potrzebna do niczego, posadz na podlodze i daj garnki i
          pokrywki, plastikowa butelke, albo ksiazke z duzymi obrazkami.
    • mama-amelasa Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 15:46
      Czepiacie sie kobiety! Jej dziecko i niech robi sobie z nim co che, nie rozumiem
      po co każda matka-polka musi swoje trzy grosze dodać i jak to ona nigdy swojego
      dzieciątka przed tv nie sadzała...jaaassne...
      Moja córa też ogląda rano do kaszki te bajki ale ok. 20 min ... za bardzo nie
      wiem co o której leci bo nie ogladamy tego tyle,ale masz racje bo co nie włączę
      tv to non-stop to samo,wiec już od dłuższego czasu nie oglądamy minimini a po
      prostu rano sobie rysujemy,bawimy sie,a jak chce w spokoju zjeść śniadanie albo
      posprzątać to wyrzucam jej worek klocków i siedzi i składa je przez godz smile
      ...pozdrawiam
    • deela robatchek to ty jestes glupia 02.12.08, 16:03
      pod tym kontrowersyjnym tytulem przejde do rzeczy
      nie wiesz ze Matki Polki włączaja dzieciom MiniMini na 10 min dziennie
      zaslaniajac przy tym ekran? to jak sie maja dzieci zorientowac ze cos jest nie
      tak????
      tongue_outtongue_outtongue_out
      • dlania Ech, matki polski... 02.12.08, 16:06
        Czy Wy sobie wyobrażacie opieke nad dzieckiem bez Mini-Mini?wink
        Ja jestem gorącym zwolennikiem złobków - gdyby nie one to moje dzieci pewnie też
        przedpołudnia spędzałyby z telewizyjnymi przyjaciółmiwink
        • deela Re: Ech, matki polski... 02.12.08, 16:34
          wlasnie dlania
          ja znam swoje slabosci
          dlatego mlody tez lazi do zloba - bo a bym nie umiala sie tak z nim bawic jak
          tamte ciocie :o
    • robatchek Deela, Dlania, Mama_Amelasa 02.12.08, 16:31
      Gdzieście były, jak Was nie było? Prawie mnie tu zjadły wink

      Ja już nic nie powiem... No przecież nie będę udowadniać, że nie jestem wielbłądem.

      Racja, tytuł był rzucający się w oczy, w sumie to celowo, ale nie spodziewałam
      się, że aż taki odzew będzie. Miało być o minimini, bo w końcu kolejna wpadka
      programu. Dziewczyny pisały, że nagrody nie docierają, że przychodzą nie takie,
      jak miały być. Teraz te bajki. Trzy w kółko, na okrągło. Płacicie za abonament?
      Kablówkę, albo cyfrę, albo coś tam? Płacicie. No to płacicie także za minimini,
      bo każdy taki kanał jest płatny. Jak mają mi puszczać pięć bajek w kółko, to
      wolę kupić płytę za piątkę i tyle. Nabijają dzieciaki w butelkę, ot, co.
      • deela Re: Deela, Dlania, Mama_Amelasa 02.12.08, 16:35
        a tak - zjadly cie zywcem smile
        • dlania Re: Deela, Dlania, Mama_Amelasa 02.12.08, 16:43
          Robaczek, zjadły cie żywcem, boś sie im sama rzuciła na pożarcie, podlana
          pikantnym sosikiemwink Ja też cos tam kąsnęłam korzystając z takiej okazjiwink
          • robatchek Re: Deela, Dlania, Mama_Amelasa 02.12.08, 18:37
            Baaa... Ale, że jestem drobnokoścista, żylasta i ciężkostrawna, to mam nadzieję,
            że niektórym kością w gardle stanę tongue_out
            Dlania, nie dostałaś czkawki? big_grin

            Aaa.. PS. Młody też chodził do żłobka - bomba instytucja, zachwycająca pod
            wieloma względami. Wtedy musiałam, teraz już nie smile No i tu, gdzie teraz
            mieszkamy, nie ma żłobka...
      • asiaiwona_1 Re: Deela, Dlania, Mama_Amelasa 02.12.08, 16:44
        robatchek to jeszcze ja się dopiszę. U nas praktycznie ciągle jest
        włączony telewizor i to nie dlatego, że córka siedzi i patrzy. Po
        prostu ja nie lubię tej przerażającej ciszy w domu. A tak, to w tv
        coś powiedzą, coś zaśpiewają i jest ok. IOd razu uprzedzam pytania:
        radio to nie to samo. Poza tym nie lubię słuchac w domu radia. Tylko
        w samochpdzie i w pracy. No tak już mam. Trudno smile
    • ewcia1980 Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 16:32
      Mini mini nie mam wiec sie nie wypowiem.
      Mam za to CeBebees i tutaj bajki tez sie powtarzaja.
      A mimo to moja dwulatka chtenie oglada wybrane bajki na tym
      programie. Nawet te powtarzajace sie (własciwie sa to tylko
      Teletubisie i Smyki)

      Ja tam nie jestem jakims ogromnym przeciwnikime TV ale wszystko z
      umierem. Natomiast jestem przeciwnikiem sadzania NIEMOWLAKA przed
      telewizorem. Czy tym bardziej zostawiania niemowlaka w pokoju gdzie
      jest właczony TV tylko po to zeby cos "buczało".

      A jesli nie za bardzo wiesz jak zapewnic bezpieczenstow dziecku gdy
      musisz cos zrobic - proponuje kojec.
      A " cos porobic dla domu i reszty rodziny" proponuje gdy dziecko śpi.

      pozdrawiam
      • robatchek Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 18:43
        > A jesli nie za bardzo wiesz jak zapewnic bezpieczenstow dziecku gdy
        > musisz cos zrobic - proponuje kojec.

        Bardzo chętnie. Ale i tak będzie się w nim nudzić, ryczeć, i nie da mi żyć.
        Kojca w komplecie z nianią nie sprzedają...

        > A " cos porobic dla domu i reszty rodziny" proponuje gdy dziecko śpi.

        Tego, niestety, nie przewidzę. Raz śpi przez trzy godziny jednym ciurkiem, innym
        razem trzy razy po 15 minut. Dużo wtedy nie zrobię...
        • ewcia1980 Re: Dzieci są głupie! 03.12.08, 15:18
          robatchek napisała:
          > Bardzo chętnie. Ale i tak będzie się w nim nudzić, ryczeć, i nie
          da mi żyć. Kojca w komplecie z nianią nie sprzedają...

          wiec u Ciebie TV spelnia role NIANI???
          super!

          > Tego, niestety, nie przewidzę. Raz śpi przez trzy godziny jednym
          ciurkiem, innym razem trzy razy po 15 minut. Dużo wtedy nie zrobię...

          kwestia organizacji.
          no ale siedzac na forum to nawet nie tyle "niewiele" co absolutnie
          nic nie zrobisz!!
          no i 3x15 minut to prawie godzina mniej gapienia sie w TV przez ...
          niemowle!!
    • osa551 Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 16:46
      Robachtek, układający program bierze pod uwagę dwie rzeczy.

      1. Jeśli kupuje licencję na program, to ma tę licencję albo na czas określony
      albo na określoną ilość emisji, z tym że pierwsza powtórna emisja dane odcinek w
      ciągu 24h nie jest liczona jako emisja.

      2. Stopę zwrotu programu czyli koszt emisji w stosunku do kasy, którą ściąga z
      reklam przed i po.

      Jeśli mu wyjdzie, że co by nie robił to i tak się ogląda, albo ma mało materiału
      to będzie puszczał w kółko, żeby zapełnić program. W normalnym kanale
      tematycznym, takim co leci 24h na dobę - średnio potrafi być 15 powtórek
      miesięcznie tego samego programu. Tyle tylko, że tego nie zauważasz, bo nie
      oglądasz tego kanału na okrągło.

      W Minimini (teoretyzuję) pewnie jest tak, że układający program ma określoną
      ilość premier a resztę zapycha powtórkami.

      Dla wyjaśnienia, nie układam programu - wiem po prostu mniej więcej jak to wygląda.
    • igusiak Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 17:54
      oooomg ale żal peel!!!
      Robatchek ma problem z bajkami powtarzanym po piętnaście razy, a
      wszystkie po niej pojechały że "trzyma dziecko 4 godziny przed
      tv" ...
      dziewczyna napisała może trochę niesotrożnie z tym przedpołudniem,
      ale to raczej było tak ogólnie, a nie że dzień w dzień seans
      czterogodzinny....
      i teraz nie dośc że jej dziecko oglądac musi te same bajki, to ona
      musi sie użerac,tłumaczyc na forum... eeeh....
      hihih wyluzujcie troche laseczki smile

      a tak jeśli chodzi o te bajki- to faktycznie powtarzane są
      praktycznie w kółko... ale wydaje mi się, że to dlatego, że tak
      naprawdę to te wszystkie stacje mają gdzieś to, czy Twoje dziecko
      sie czegoś nauczy... tam nie ma żadnych wyższych celów, stacje
      wykupuję kilka odcinków bajek i je w kółko puszczają, nie wykupuję
      nowych z wytwórni, bo to kosztuje...
      tak samo jak robi polsat z kevinem samym w domu... nie stac polsatu
      na wykupienie fajnego,nowego filmu ,więc od ośmiu lat puszczają w
      wigilię kevina...

      pozdrawiam biednego,osaczonego Robatchka oraz wszystkie troskliwe
      mamusie pozwalające oglądac swoim dzieciĄ 1/3 dobranocki, bo więcej
      niż 10 minut przed telewizorkiem/dziennie to przecież czysta
      patologia tongue_out
      • robatchek Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 18:48
        Łomatkoboska.... Padam przed Tobą na kolana, jesteś wielka, o Istoto Rozumna!!
        Więcej takich, a świat będzie piękniejszy....

        Uwielbiam ludzi, którzy korzystają z tego, co mają między uszami big_grin
    • zaziza Twoja córka ma pół roku, tak? 02.12.08, 20:25
      Dlatego tak, bo mała wówczas
      > najbardziej zainteresowana, mogę ją zostawić na poduchach na
      podłodze w
      > towarzystwie miśków, grzechotek i innych pomocy dydaktycznych

      Czy twoje dziecko ma 6 miesięcy? Czy może Cię z kimś pomyliłam?
      • robatchek Re: Twoja córka ma pół roku, tak? 02.12.08, 20:57
        Dokładnie pół roku i dziesięć dni smile

        A co, miśki i grzechotki nieodpowiednie? Kurka, nie strasz... Nie kupiłam
        jeszcze elementarza....
        • id.kulka A misiek z niebieskiego domu... 02.12.08, 21:43
          ...to pedofil.
          No nie moge słuchać, jak się na początku każdego odcinka zachwyca,
          jak te dzieci pięknie pachną... ;-P
          A mój syn (3,5 roku prawie ma) ma swoje ukochane bajki i potrafi je
          wałkować na okrągło. Zna je na pamięć, czasem słyszę, jak w zabawie
          powtarza całe dialogi. Ulubione kreskówki na mini mini też bierze,
          jak leci - nowe czy powtórki, wszytsko jedno wink
          • robatchek Re: A misiek z niebieskiego domu... 02.12.08, 22:20
            A Bolek i Lolek kąpią się w jednej wannie.... A Tinky Winky ma torebkę...

            To są bajki dla mniejszości wink
        • zaziza Re: Twoja córka ma pół roku, tak? 02.12.08, 23:08
          > Dokładnie pół roku i dziesięć dni smile
          >
          > A co, miśki i grzechotki nieodpowiednie? Kurka, nie strasz... Nie
          kupiłam
          > jeszcze elementarza....

          6 miesięczniaka sadzasz na kilka godzin przed tv?
          • robatchek Re: Twoja córka ma pół roku, tak? 03.12.08, 09:58
            No pewnie! Cztery, czasem pięć... Potem, jak ją uśpię, mam wreszcie czas dla
            siebie, wiesz, solarium, tipsy, maseczka... Jak nie chce usnąć, dam jej coś
            nasennego, mam spokój na kilka godzin. Potem wraca ze szkoły syn, i on się nią
            zajmuje, a ja sobie lecę na rowerek, albo pobiegać. Jak przyjedzie catering
            (przecież trzeba sobie ułatwić życie, ile mam stać przy garach? Starczy, że
            chłopakom zrobię kanapki do szkoły i pracy...), to zajmuję się nią przez chwilę,
            żeby nie było, że jestem złą matką. Sadzam ją na kolanach i klepię w komputer,
            najchętniej udzielając super hiper wypasionych rad, albo krytykując co popadnie
            na emamie smile Nie wiedziałaś?? No i zmieniam jej pieluchy, ale tylko wtedy, gdy
            jest siusiu, kupki zostawiam dla męża, niech wie, jak ciężka jest opieka nad
            niemowlakiem. No i do wieczora już on się nią zajmuje, jak wróci z pracy. Ja
            wreszcie mogę odpocząć, lecę do psiapsiółki na ploty, obalimy przy tym butelkę
            wina, bo przecież trzeba się trochę rozerwać po ciężkim dniu....
    • irmaaa Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 21:40
      A może twórca programu zakłada, że mały odbiorca (jak dla mnie 3-5
      latek) nie oglada tv dłużej niż 30 minut. W tym czasie bajki chyba
      sie nie powtarzają?
      • robatchek Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 22:18
        Z tym się zgadzam. Tylko jeśli przyjąć, że dziecko lubi tylko jedną bajkę, i
        włącza TV tylko, by tę jedną obejrzeć, to będzie codziennie oglądać jeden
        odcinek, ten sam. W kółko...


        --
        Najwyższa stajenna ranga nie zrobi z osła mustanga
        • doros1 Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 22:55
          Robatchek, przesadzasz..z tym "w kółko".Codziennie będzie oglądać inny odcinek,
          pod warunkiem ,że ogląda o tej samej porze(np.Tomek i przyjaciele, zawsze o 15
          jest nowy odcinek, o 7.20 powtarzają ten z dnia poprzedniego...jakoś tak).
          Zgodzę się z tym ,że jak skończy się cała seria, to minimini zaczyna "apiać"
          puszczać ten sam cykl bajek od początku. Zgodzę się też z tym ,że to wkurzające.
          Mój 4 latek jest już znudzony minimini. Żeby uniknąć napaści smile wytłumaczę
          się,że normalnie syn ogląda tylko dobranocki, czyli ustawowe 30 minwink. Jak jest
          chory i robię mu inhalacje to ogląda "od rana do południa" wink(dla
          niewtajemniczonych ok. 1 h więcej ).Popieram hasło,że TV ma zgubny wpływ na
          rozwijającą się psychikę dziecka, ale ...."uczciwe, szlachetne, prawe" życie
          internetowe to jedno , a brutalna rzeczywistość to drugie...znam całe zastępy
          dzieciaków( w tym niemowlaków-sąsiadów) spędzające godziny na oglądaniu bajek.
    • asia_i_p Re: Dzieci są głupie! 02.12.08, 22:32
      Dzieci głupie nie są, ale lubią powtarzalność. Ja sama lubię sobie
      popatrzeć po raz któryś tam na niektóre odcinki Clifforda.
    • olamka1 To jest tak: 02.12.08, 23:44
      1. Na pewno dzieci lubią POWTARZALNOŚĆ.
      2. Twoje zdecydowanie za długo ogląda - i stąd tak dokładnie wiesz jak często
      leci jakiś filmik. Gdyby oglądało maksimum godzinkę dziennie - nie skumałabyś
      nawet, że coś już leci w danym dniu po raz trzeci. Zdaję sobie sprawę, ze fajnie
      podłączyć dziecko do telewizora i zająć się swoimi sprawami, ale co Ci będę truć
      ... ogłupisz je sama takimi dawkami sad
    • mearuless kurna:( 03.12.08, 01:34

      moja ma 19 miesiecy i jeszcze nigdy nie ogladala bajki.....
      sadzam ja przed tv czasami i mam ochote na chwile samotnosci a to male dziewcze
      ma odbiornik gleboko w doopiesmile
      czasami spojrzy na misia z niebieskiego domku-pozwoli sie powachac ,pomacha i
      zadrecza mnie dalej.....boszszsz ja tez tak chce jak ty!!!!
    • bea.bea Re:rodzice są głupie! 03.12.08, 08:04
      zwłaszcza te rodzice smile które puszczaja telewizor dzieciom juz od niemowlęctwa.
      a telewizor staje się w domu graczem od rana do nocy.
    • ik_ecc DZIECI sa glupie???? 03.12.08, 23:31
      robatchek napisała:

      > Ja mam codzienną dawkę tych
      > przyjemności, średnio od ósmej rano do południa.

      DZIECI sa glupie??????????
      DZIECI????

      Twoje dziecko, robachek, bedzie glupie jesli sie nia nie zajmiesz i
      nie wylaczysz jej telewizora. Jak na razie, glupote - nadzwyczajna -
      eksponujesz wylacznie TY.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka