Dodaj do ulubionych

wcześniejsze emerytury dla nauczycieli...

03.12.08, 17:25
najpierw walczą o nie poprzez strajki i inne naciski na rząd, a potem na
emeryturze dalej pracują, bo emerytura za mała i nie starcza na życie.

czy to nie absurd?? powinien być zakaz pracy dla tych, co żądają
wcześniejszych emerytur.
Obserwuj wątek
    • dlania Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 17:30
      Absurd. Chodzi tylko o to, żeby wyrwać z pieniędzy państwowych czyli niczyich
      jak najwięcej.
    • kawka74 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 17:36
      Zakaz powinien być, ale czemu tylko dla nauczycieli?
      • dlania Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 17:57
        kawka74 napisała:

        > Zakaz powinien być, ale czemu tylko dla nauczycieli?

        Dobre pytanie. W ogóle zlikwidować wczesniejsze emerytury albo przyznawać je z
        klauzulą, że odchodzi się z zawodu. Tylko czy to prawnie wykonalne i w praktyce
        mozliwe do kontrolowania.
        • rita75 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 18:00
          Tylko czy to prawnie wykonalne i w praktyce
          > mozliwe do kontrolowania.

          jezeli chodzi o szkole, to raczej tak...
    • rita75 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 17:50
      absurd
    • aluc Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 17:53
      zakaz pracy? ciekawostka

      nikomu nie powinno się zakazywać pracy, natomiast emerytura należy się
      każdemu pracującemu przez ustawową liczbę lat jak psu zupa, nie
      dostaje jej "od państwa", ale ze swojego, z tego, co mu państwo
      wczesniej zabrało, to nie jest prezent, tylko wypłata z ubezpieczenia

      co do wcześniejszych emerytur w ogóle mam mieszane uczucia
      • dlania Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 17:59
        Pewnie że nie można zabronic pracować. Natomiast jeśli ktos odchodzi na
        wczesniejsza emeryturę, gdyż nie czuje się już zdolny do wykonywania danej pracy
        (bo taki ich sens, prawda?), a potem dalej pracuje w tym samym zawodzie, to jest
        w tym jakies oszustwo.
      • e_r_i_n Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 18:00
        aluc napisała:

        > zakaz pracy? ciekawostka

        W przypadku przejścia na wcześniejszą emeryturę - jak najbardziej.
        I z tego, co mi wiadomo, w nowym projekcie taki zapis jest. Słuszny, bo albo
        rybki - czyli dość pracy i wcześniejsza emerytura, albo akwarium - czyli
        pracujemy dalej/zmieniamy zawód.
        • mama_szymka Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 18:12
          Przede wszystkim nowelizacja ustawy nie przewiduje wcześniejszych
          emerytur dla nauczycieli, tylko (ewentualnie, bo to jeszcze nie jest
          pewne) tzw. emerytury pomostowe, które pozwolą "przetrwać" do wieku
          emerytalnego. dosłownie przetrwać, gdyż będą nizsze niż pełna
          emerytura. A dlaczego nauczyciele emeryci pracują? Dlatego, że kwota
          emerytury jest tak niska, ze nie daje szans aby się tylko z niej
          samej utrzymać. Najczęściej pracujacy nauczyciele emeryci to osoby
          samotne, ktore do utrzymania się mają tylko własną niską emeryturę.
          • e_r_i_n Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 18:18
            Ale wcześniejsza emerytura nie jest obowiązkowa. Więc trzeba zdecydować -
            korzystamy z plusami czy minusami, czy nie korzystamy.
          • kawka74 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 18:20
            Najczęściej pracujacy nauczyciele emeryci to osoby
            > samotne, ktore do utrzymania się mają tylko własną niską emeryturę

            Nie trzeba zaraz tkwić na etacie w szkole, można dawać korepetycje - obciążenie
            mniejsze, a zarobić można.
    • asia_i_p Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 19:16
      Co do meritum się zgadzam, ale "walczenie poprzez strajki" mnie
      rozkłada. Za mojej pamięci, a pracuję od 2000 roku był jeden dzień
      strajku, starannie dobrany tak, żeby nikomu za bardzo nie
      przeszkadzać. I tak byłam wtedy łamistrajkiem, bo koleżanka, która
      miała siedzieć na maturach zachorowała i zastępowałam ją w komisji
      maturalnej (tak off topic - to był mój wolny dzień, sprawa odbywała
      się gdzieś w maju, a zapłacili mi w październiku).
      • kawka74 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 19:22
        A tam, znasz się. Nauczyciele nic innego nie robią, tylko strajkują.

        'O, czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku
        Ktoś by się ze mną liczył, gdybym rzucił cegłą...'
        • raczek47 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 19:58
          emerytura nauczycielki fizyki po30 latach pracy-1000zł
          emerytura nauczcycielki muzyki po 40 latach pracy-1200
          są to kobiety 60 i 64-letnia, już pochowały mężów.
          Bez dorobienia-nie da się wyżyć.
          • burka11 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:11
            ciekawe skad masz takie wiesci??
            moja mama jest emerytowana nauczycielka-na wczesniejszej emeryturze-
            i ma na reke niecale 1300zl
          • burka11 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:15
            i chce dodac, ze wcale nie byla dyplomowanym, do stazu pracy
            wliczyly jej sie studia, urlopy macierzysnkie 3 dzieci, kilka lat
            pracowala tez na pol etatu - to bylo przez ostatnie lata pracy. i
            ani ja ani ona nie uwaza ze za taka prace jest to mala kasa.
            • raczek47 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:18
              mam te wieści stąd,ze jedna z tych pań jest moją koleżanką z pracy
              (jestem nauczycielką) a druga to moja teściowa.
              • lola211 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 09:19
                To taka emerytura jak i innych.A nawet czesto wyzsza.
                Na wczesniejszej emeryturze nauczyciel zatem bedzie mial tez 1200 zł
                plus dodatkowy zarobek.
                Inni pracownicy zas beda musieli pracowali kilka lat dłuzej, czesto
                za taka kwote jak nauczycielska emerytura.Bywa, ze pracujac ciezej
                niz belfrzy.
                • id.kulka Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 09:22
                  lola211 napisała:

                  > To taka emerytura jak i innych.A nawet czesto wyzsza.
                  > Na wczesniejszej emeryturze nauczyciel zatem bedzie mial tez 1200

                  > plus dodatkowy zarobek.

                  Nie ma już wcześniejszych emerytur dla nauczycieli...

                  > Inni pracownicy zas beda musieli pracowali kilka lat dłuzej,
                  czesto
                  > za taka kwote jak nauczycielska emerytura.Bywa, ze pracujac ciezej
                  > niz belfrzy.

                  Policytujcie się jeszcze, kto ma gorzej i cieżej smile
                  • lola211 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 09:34
                    > Nie ma już wcześniejszych emerytur dla nauczycieli...
                    >
                    No ale jest przeciez z tego powodu wielki zal i poczucie
                    niesprawiedliwosci.

                    > Policytujcie się jeszcze, kto ma gorzej i cieżej smile

                    No oczywiscie, trzeba pewne sprawy uswiadomic "poszkodowanym".
          • kawka74 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:18
            Korepetycje, lekcje muzyki - żyła złota, a praca lżejsza niż w szkole.
            I jeszcze jedna sprawa, przez to dorabianie emerytów zawód nauczyciela się
            starzeje i kostnieje, etaty poblokowane, młodzi nauczyciele nie mają gdzie
            pracować, bo nie powstają nowe szkoły i nowe miejsca pracy.
            Przykro mi, rozumiem, że jest ciężko, ale nauczyciele emeryci powinni na tę
            emeryturę odchodzić i szukać innych możliwości dorabiania.
      • e_r_i_n Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 08:52
        Mówisz o tym dniu strajku w maju tego roku?
        Bo mi się coś wydaje, że takich dni było trochę więcej.
        • asia_i_p Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 16:53
          Kiedy?
          Za okres 2000-2005 ręczę. Było mnóstwo gadania, ale żadnego strajku.
          Więc jeśli coś, to podczas mojego wychowawczego (wrzesień 2005 -
          styczeń 2008). Kiedy?
          • e_r_i_n Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 05.12.08, 09:19
            Na pewno w maju tego roku. Wczesniej, w okolicach matur mojego
            rodzenstwa (2006 i 2007) też mi się kołacze, że coś było.
    • patka_s Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:19
      Wiesz co, wkur... mnie takie teksty! Przepraszam...

      Nie potrafisz sobie chyba wyobrazić nawet najmniejszą częścią
      swojego mózgu pracy w szkole, np. w gimnazjum.
      • dlania Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:21
        Patka, nie wiem, do kogo sie zwracasz, ale spora częśc biorących udział w
        dyskusji to nauczyciele i wykładowcywink
        • patka_s Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:25
          Ciekawe...

          Wg mnie wcześniejsza emerytura powinna zostać dla tych, którzy już
          nie dają rady, po prostu. 60 letnia nauczycielka z gimnazjum jakby
          to powiedzieć... to była jej ostatnia deska ratunku.

          Nie wiesz jak potoczy się twoje życie, jak to będzie za 15 lat, a
          będziesz musiała pracować do 65 roku życia...
          • dlania Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:27
            Ale nikt nie każe pracować nauczycielom do 65 roku życia. Problem w tym, że oni
            mówią, że juz nie mogą, idą na wcześniejsze (pomostowe) emerytury, a potem...
            dalej uczą.
            Ja mam zamiar zmienić branżę, jak już stwierdze, że nie daję rady z dydaktyką.
            • kali_pso Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:31
              No, ale praca w pełnym wymiarze to jednak nie pół etatu.
              U mnie w placówce nauczycielka miała 1,5 etatu, przeszła na
              emeryturę, uczy na pół etatu- jest różnica? A praca na emeryturze to
              nie tylko większe dochody, ale i swoista terapiawinkPPP
              • dlania Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:35
                Jesli nauczyciele będą przechodzić na emeryturę tak jak wszyscy - ok. Ale i
                wcześniejsza emerytura, i równoczesna praca - to nie w porządku. Dlaczego ta
                grupa zawodowa ma być pod tym względem uprzywilejowana?
              • kawka74 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:42
                W ramach terapii można się zapisać do klubu seniora albo kółka różańcowego ;p
          • ib_k Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:36
            patka_s napisała:
            > Wg mnie wcześniejsza emerytura powinna zostać dla tych, którzy już
            > nie dają rady, po prostu

            I po to własnie są renty, czyli nie możesz ze względów zdrowotnych pracować idziesz na zasiłek rentowy.
            Ci co mogą pracować, wyrabiają swoją emeryturę do wieku ustawowego.

            A tak swoją drogą uważam że w ogóle nie powinno być żadnych wieków emerytalnych. Pracuję tak długo jak chcę a potem pobieram zasiłek tylko w takiej wysokości jak odłożyłam. Każdy panem swojego losu.
            • dlania Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:38
              ib_k napisała:
              Każdy panem swojego losu.

              Szczególnie kobiety - matki kilkorga dzieci.
              • ib_k Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:54
                > Szczególnie kobiety - matki kilkorga dzieci.
                >
                Nikt ci nie broni odkładać na swoją emeryturę
                • rita75 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:57
                  > Nikt ci nie broni odkładać na swoją emeryturę


                  Tylko... kto wtedy bedzie się mnozył?
                • dlania Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 21:02
                  ib_k napisała:

                  > > Szczególnie kobiety - matki kilkorga dzieci.
                  > >
                  > Nikt ci nie broni odkładać na swoją emeryturę

                  Tak, bo wielodzietne matki maja kupę kasy luźnej do odłożenia, wszak zasiłek
                  wychowawczy jest tki wysoki.
                  Tylko skąd to "Ci"? Mnie do wielodzietności brakuje jescze co najmniej jednej
                  sztukiwink
                  • ib_k Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 21:13
                    > Tak, bo wielodzietne matki maja kupę kasy luźnej do odłożenia, wszak zasiłek
                    > wychowawczy jest tki wysoki.

                    Składki na wychowawczym opłaca im państwo, fakt podstawa niewielka ale zawsze coś. Poza tym tych dzieci z kapusty nie wzięły, ktoś pomógł więc niech teraz ponosi tego konsekwencje.

            • patka_s Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:43
              ib_k napisała:

              > I po to własnie są renty, czyli nie możesz ze względów zdrowotnych
              pracować idz
              > iesz na zasiłek rentowy.
              > Ci co mogą pracować, wyrabiają swoją emeryturę do wieku ustawowego.

              I oczywiście żyć z tej renty cały miesiąc? I leczyć się za te
              pieniądze? I opłacać rachunki?
              • rita75 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:45
                > I oczywiście żyć z tej renty cały miesiąc? I leczyć się za te
                > pieniądze? I opłacać rachunki?

                jeżeli reszta społeczenstwa moze...
              • kawka74 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:47
                A czy to jest jedyna grupa zawodowa w tej sytuacji?
                • patka_s Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:49
                  Ale rozmawiamy o nauczycielach, nie o kominiarzach.
                  • rita75 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:51
                    > Ale rozmawiamy o nauczycielach, nie o kominiarzach.

                    Kominiarze i nauczyciele maja inne zoladki?
                  • kawka74 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:59
                    Oczywiście, że tak.
                    Z tym, że nauczycielowi łatwiej jest dorobić po odejściu ze szkoły, niż
                    kominiarzowi, w związku z czym nie musi tenże nauczyciel blokować miejsca pracy
                    młodym. O to mi przede wszystkim chodzi.
              • ib_k Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:56
                patka_s napisała:
                > I oczywiście żyć z tej renty cały miesiąc? I leczyć się za te
                > pieniądze? I opłacać rachunki?


                A nauczyciele mają większe wymagania niż inni renciści?
                • patka_s Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 21:00
                  Nie, ale wątek dotyczy nauczycieli i pretensji o to, że mają lepiej.
                  Mają też gorzej pod wieloma względami...
                  • e_r_i_n Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 08:56
                    Pod jakimi? Chyba tylko w dużej mierze pod względami 'chcenia'.
                    I prosze się tu nie burzyć - już wiele razy pisałam, ze mam rodzine
                    pelna nauczycieli lub pracujacych z oswiacie (w tym moi osobisci
                    rodzice - no, do czasu, tata od dwoch lat juz nauczycielem nie
                    jest). I wszyscy sobie niezle radza. Bo zasuwają, żeby miec kasę.
                    A takich, ktorym sie nie chce zrobic nic poza etatem, oplacanym tak,
                    jak jest oplacany (fakt, zbyt nisko), jest mnostwo. I to oni
                    narzekaja. I nie korzystaja z okazji podawanych na tacy.
            • e_r_i_n Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 08:54
              O jak dobrze piszesz smile. Jak się ciesze, że nie tylko ja mam takie
              poglądy wink
          • asia_i_p Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 16:51
            Nie wcześniejsza emerytura, tylko przekwalifikowanie. Polskie szkoły
            są źle zorganizowane, bo póki pracujesz w szkole, to jesteś od
            wszystkiego - organizowania imprez, uczenia, sprawdzania prac, jak
            dostaniesz się do Ośrodka Metodycznego, to się go trzymasz do
            emerytury, jak się wypalisz, to idziesz na urlop roczny albo
            wcześniejszą emeryturę. Gdyby zamiast iść na ten roczny dało się
            popracować w szkole w inny sposób - przez rok zająć się układaniem i
            sprawdzaniem sprawdzianów + indywidualnym douczaniem uczniów z
            problemami, to by się człowiekowi zmieniła perspektywa. W obrębie
            tego zawodu też dałoby się zapewnić pewną zmienność i opcje dla
            ludzi starszych - mniej pracy z uczniami np., więcej papierkowej
            (żeby odciążyć z kolei innych i dać im więcej czasu na zajęcie się
            uczniami) i jakieś warsztaty dla młodych. Robione byłoby tyle co
            teraz, kosztowałoby tyle samo albo niewiele więcej (ale biorąc pod
            uwagę likwidację rocznych urlopów i wcześniejszej emerytury chyba
            jednak tyle samo), a byłoby do zniesienia dla nauczycieli.
    • lidia341 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:47
      Masz rację. Wcześniejsza emerytura dla nauczycieli powinna pomóc młodszym
      nauczycielom w znalezieniu pracy, ale oni i tak nadal pracują...więc koło się
      zamyka..to jedna strona, ale z drugiej strony wyobrażasz sobie nauczyciela w-f
      który ma lat 64 i uczysmile)
      • prigi Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 09:47
        ale z drugiej strony wyobrażasz sobie nauczyciela w-f
        > który ma lat 64 i uczysmile)

        hehe, moja "włefistka" miała chyba ze 100 latsmiledawała radę, ale jaka
        ekscentryczka, to moje...
    • rita75 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:50
      zamiast wczesniejszych emerytur- godziwe zarobki
      • ib_k Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:57
        rita75 napisała:

        > zamiast wczesniejszych emerytur- godziwe zarobki

        O to to, na tym powinni się skupić protestujący!
        • rita75 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 21:03
          > O to to, na tym powinni się skupić protestujący!

          wlasnie...obecnie- jawnie się dazy do obnizenia i tak niskich
          zarobkow nauczycieli, mamiąc pozornymi podwyzkami (przy zwiekszonym
          pensum)...to jest podstawowy problem.
      • raczek47 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 20:59
        no ale jak mają nie dorabiać?Przykład jak podałam wyzej-moja
        teściowa 1200 zł.emerytury -mieszkanie+opłaty-500 zł, choruje dosć
        poważnie-leki miesięcznie 250 zł.Ile zostaje na zycie? 450 zł.To wg
        niektórych z was dużo po 40 latach pracy???
        • kawka74 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 03.12.08, 21:00
          Toteż nikt nie broni dorabiać. Tyle że nie w szkole.
          • dobrasasiadka do kawki 03.12.08, 21:23
            a jak maja dorobic nauczyciele WF-u? albo religii?
            • dobrasasiadka a zmieniając temat 03.12.08, 21:29
              w rozmowach w pokoju nauczycielskiem krązy ostatnio dowcip:
              do klasy wchodzi 65 letni nauczyciel, staje pod tablicą i pyta
              uczniów:
              - co to ja mialem trzymać- kredę czy mocz?
              • raczek47 Re: a zmieniając temat 03.12.08, 21:32
                jasne,n-l nie powinien dorabiać w szkole;najlepiej jakby 60latek
                skończył jeszcze prawo albo medycynę, przekwalifikował się i
                zapie...ł kolejnych 20 lat w dla dobra publicznego.
                • rita75 Re: a zmieniając temat 03.12.08, 21:37

                  najlepiej jakby 60latek
                  > skończył jeszcze prawo albo medycynę, przekwalifikował się i
                  > zapie...ł

                  Prawie po kazdy kierunku studiów mozna robic cos innego niz uczyc w
                  szkole- nie ma iierunku studiów pod tytulem nauczycielstwo- konczy
                  sie germanistyke, matematyke, polonistyke itp.
                  • patka_s Re: a zmieniając temat 03.12.08, 21:39
                    Już widzę jak spośród 20 kandydatów na np. pracownika wydawnictwa po
                    polonistyce wybierają 60-latka. Buhahahasmile Nie tutaj, nie w tym
                    kraju!
                    • dlania Re: a zmieniając temat 03.12.08, 21:42
                      To według ciebie lepszym np. korektorem jest ktoś wprost po studiach? Buhahahaha!wink
                    • rita75 Re: a zmieniając temat 03.12.08, 21:42

                      > Już widzę jak spośród 20 kandydatów na np. pracownika wydawnictwa
                      po
                      > polonistyce wybierają 60-latka. Buhahahasmile Nie tutaj, nie w tym
                      > kraju!

                      to z wlasnego doswiadzczenia? moze nie dosc cenny pracownik- i nie
                      pisze tu o wieku, tylko o wiedzy i umiejetnosciach.
                      • patka_s Re: a zmieniając temat 03.12.08, 21:48
                        Z wcześniejszych wypowiedzi wywnioskowałam, że któraś z was
                        proponuje, aby np. w wieku 60 lat odejść ze szkoły i załapać się
                        gdzieś indziej, no bo jak słusznie zauważyłyście, nie ma kierunku
                        nauczycilstwo tylko np. polonistyka, matematyka itp. Zatem chciałam
                        zwrócić uwagę na fakt, że marne szanse ma ten 60-latek. Nie ze
                        względu na doświadczenie, bo ma największe, ale na wiek. czyż nie?
                        Przecież naokrągło mówi się i jest to oczywiste, że po 30 co raz
                        ciężej znaleźć pracę, dobrą pracę.
                        • rita75 Re: a zmieniając temat 03.12.08, 21:55
                          > Przecież naokrągło mówi się i jest to oczywiste, że po 30 co raz
                          > ciężej znaleźć pracę, dobrą pracę.

                          racja- sklepowa ma ciezko, krawcowa...ale nie w tym rzecz, mowimy tu
                          jednak o osobach z wysokimi kwalifikacjami? Poza tym, co to znaczy
                          dla nauczyciela dobra praca? Chyba przez cale zycie zdazyl sie
                          przyzwyczaic do stylu zycia pariasa i do niskich zarobkow? Gorzej
                          nie bedzie.
                        • e_r_i_n Re: a zmieniając temat 04.12.08, 09:22
                          Odpowiedz w takim razie na pytanie: skoro emerytura jest niska i
                          pracować i tak trzeba, to dlaczego nie pracowac oficjalnie, bez tej
                          emerytury? Logika nakazuje pracowac, jesli mozna/trzeba. A nie jesc
                          ciastko (czyli byc na emeryturze - czyli okresie odpoczynku od
                          pracy) i miec ciastko (czyli nadal pracowac).
                    • doral2 Re: a zmieniając temat 03.12.08, 21:51
                      ".. raczek47 03.12.08, 19:58 Odpowiedz
                      emerytura nauczycielki fizyki po30 latach pracy-1000zł
                      emerytura nauczcycielki muzyki po 40 latach pracy-1200
                      są to kobiety 60 i 64-letnia, już pochowały mężów.
                      Bez dorobienia-nie da się wyżyć.

                      Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli...
                      burka11 03.12.08, 20:11 Odpowiedz
                      ciekawe skad masz takie wiesci??
                      moja mama jest emerytowana nauczycielka-na wczesniejszej emeryturze-
                      i ma na reke niecale 1300zl..."

                      mój ojciec po 40 latach pracy na stanowisku kierowniczym ma 565 zł emerytury,
                      więc przestańcie chrzanić.
                      nauczyciele pracują 19 godzin tygodniowo, a zwykli ludzie 40, więc jeśli
                      przeliczymy te 19 nauczycielskich godzin na zwykły tydzień pracy, to się uzbiera
                      niezła sumka. do tego dochodzą dwa miesiące płatnych urlopów w lecie i miesiąc w
                      zimie. zwyczajni ludzie mają tylko 26 dni urlopu po minimum 10 latach pracy.
                      i nie gadajcie mi tu, że nauczyciele muszą się dokształcać, sprawdzać klasówki i
                      pracować w hałasie, bo na lekcjach z reguły jest cicho, a przerwy podczas
                      których jest hałas trwają zaledwie 10 minut.
                      każdy musi się dokształcać, wiele z nas studiuje zaocznie, chodzi na
                      specjalistyczne kursy, w domu zakuwa do egzaminów i pracuje po 8-12 godzin na
                      dobę. często też te osoby pracują w hałasie, na pocztach, w urzędach, czy innych
                      hałaśliwych miejscach i im nie przysługują wcześniejsze emerytury.
                      akurat mam sąsiadkę nauczycielkę, chodzi do szkoły na 9, o 13 już jest w domciu,
                      obiadek gotuje, na całe dwa miesiące letnie wyjeżdża na wakacje i jęczy, że za
                      mało zarabia, ale ani słowem się nie zająknie, że za mało pracuje. nie widzi
                      bowiem związku pomiędzy długością pracy, a wysokością emerytury. za to ma fajne,
                      dwumiesięczne wakacje.
                      • dobrasasiadka Re: a zmieniając temat 03.12.08, 21:54
                        matko, gdzie jest miesięczny urlop zimą?
                        jesli mieszkasz w trójmieście to zapraszam jutro do mojej szkoły-
                        zobaczymy czy wieczorem bedziesz miała takie samo zdanie na temat
                        pracy n-la...
                        • ib_k Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:01
                          > matko, gdzie jest miesięczny urlop zimą?

                          no np w tym roku szkolnym 22/31.12, a potem styczeń /luty 2 tyg ferii.
                          Poza tym 9/14.04 wielkanoc i od 20.06 wakacje.
                          wim napiszecie zaraz że musicie być w szkole bo rady, narady i dzienniki trzeba wypełniać ale to bzdury, zdecydowana większość personelu nauczycielskiego ma po prostu wolne.
                          • patka_s Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:02
                            To nie są wakacje tylko urlop na poratowanie zdrowia moja droga smile
                            • ib_k Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:03
                              > To nie są wakacje tylko urlop na poratowanie zdrowia moja droga smile

                              A to też macie, zpomniałam, płatne roczne urlopy dla podratowania zdrowia. Ile ich można mieć wg KN? 2, 3?
                              • rita75 Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:05
                                > A to też macie, zpomniałam, płatne roczne urlopy dla podratowania
                                zdrowia. Ile
                                > ich można mieć wg KN? 2, 3?

                                Czyli masz odpowiedz- jaki to wyczerpujacy zawód.
                                • ib_k Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:09
                                  > Czyli masz odpowiedz- jaki to wyczerpujacy zawód.

                                  Raczej jaki to wygodny zawód, lepiej jest tylko posłom i posłankom.
                                  • rita75 Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:13
                                    > Raczej jaki to wygodny zawód, lepiej jest tylko posłom i posłankom.

                                    Nie rozumiem, dlaczego mamom tak trudno zrozumiec, iz zawód
                                    nauczyciela jest naprawde wyczerpujacy..Czyzby brak wyobrazni?
                                    Czestokroc jestescie wykonczone przy dwojce dzieci- a taki
                                    nauczyciel ma ich na lekcji, tudziez na wycieczkach i innych rajdach-
                                    30- to jest spore obciazenie psychiczne
                                    • ib_k Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:19
                                      > Nie rozumiem, dlaczego mamom tak trudno zrozumiec, iz zawód
                                      > nauczyciela jest naprawde wyczerpujacy

                                      Dlatego właśnie że są mamami! To my chodzimy na wywiadówki, wysłuchujemy idiotycznych komunikatów, odrabiamy lekcje z naszymi dziećmi i zmartwiamy się co z nimi zrobić w czsie rekolekcji kiedy szkoła powinna zapewnić im opiekę ale kończy się tylko na siedzeniu w świetlicy bo nauczycielki pieką w domach mazurki.
                                      To my biegamy po nocnych sklepach bo nauczycielka wymyśliła że następnego dnia będzie lepić z gliny a jak dzieci ją przyniosą to odkłada zajęcia na potem bo coś tam...
                                      Po prostu zbyt wiele znamy nauczycielek (to nasze sąsiadki, koleżanki ze szkoły, matki kolegów naszych dzieci )aby z jakąś szczególną empatią się do nich odnosić.
                                      • rita75 Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:30
                                        rozpisalas się- teraz pomnóz swoja dwójke dzieci przez 15- i jeszcze
                                        zadbaj oto, by ta twoja slodka 30 dobrze wypadla na egzaminach
                                        zewnetrznych.

                                        • rita75 o to nt. 03.12.08, 22:31
                                    • lola211 Re: a zmieniając temat 04.12.08, 09:29
                                      iz zawód
                                      > nauczyciela jest naprawde wyczerpujacy.

                                      Ja wierze.

                                      Niemniej jednak- na przyklad moj zawod tez jest wyczerpujacy, a
                                      ostatnio wrecz do granic wytrzymalosci.A o jakichs przywilejach moge
                                      zapomniec.
                                      Urlopu mam tylko 26 dni w roku, na biezaco musze uzupelniac swoje
                                      informacje, musza duzo mówic, przez co mam podobnie jak czesto
                                      nauczyciel problemy laryngologiczne.Przepraszam, czym sie roznimy?
                                      • pade Re: a zmieniając temat 04.12.08, 22:19
                                        "Przepraszam, czym sie roznimy?"
                                        zarobkami
                                        • lola211 Re: a zmieniając temat 05.12.08, 10:09
                                          No ale przywilej wczesniejszych emerytur nie jest przeciez
                                          podyktowany wysokoscia zarobków tylko uciązliwoscia pracy, a co za
                                          tym idzie "szybszym zuzyciem materialu".
                                          O ile w przypadku np górnikow jestem w stanie to zrozumiec, o tyle
                                          praca nauczycielska IMO nie jest bardziej uciazliwa niz wiele innych
                                          prac.
                                    • ewcia1976 Re: a zmieniając temat 04.12.08, 09:32
                                      Emamą trudno zropzumieć nauczycielki po się nimi było, przynajmniej
                                      ja. A wcześniej pracowałam w biurze , obecnie też. Praca nauczyciela
                                      była przytym "lajtowa". Dużo wolnego i pieniądze takie same jak moje
                                      teraz. Po roku pracy zrozumiałam jednak, ze dzieci to ja lubię -
                                      lecz swoje. Wolę być dobrą, zapracowaną "biurwą" niż złym
                                      nauczycielem . Choć za wolnymi popołudniami i wakacjami często
                                      płaczę wink.

                                      A co do emerytur. Moja mama, księgowa po 30 latach pracy ma 1130 zł
                                      emerytury.
                                      • paskudek1 Re: a zmieniając temat 05.12.08, 10:47
                                        a w tym biurze to jesteś odpowiedzialna za swoich współpracowników??? Tak wiesz, karnie, przed policją i prokuratorem?? Czy jak CIę kolega z biura popchnie to maz p-rawo się bronić czynnie czy możesz mu tylko zwrócić uwagę "przestań"?? Czy jak koleżanka natrąbiona przyjdzie do roboty to będzie Cię rpokurator i policja ciągać z pytaniami "a gdzie pani była? a czemu paninie dopilnowała?" itp??? NBo pomyśl będzie tak? A jak koleżanka spadnie w pracy ze schodów albo zemdleje to jej mamusia przyjdzie z pretensjami że nie dopinowałaś?????
                                        A wyobraź sobie że nauczyciel ma to ZAGWARANTOWANE.
                                        Aha a do tych co piszą ze dzienniki i rady pedaggiczne to bzdura to zapraszam do założenia arkuszy ocen dla trzydziestoosobowej klasy. A później o wypełnianie tych arkuszy. Tudzież do: policzenia frekwencji, napisania sprawozdania, sprawdzenia testów albo wypracowań, klasyfikacyjnej rady pedagogocznej, iparu innych "rozrywek" dla nauczycieli.
                                        I przypominam - urzędniczka w biurze dostaje WSZYSTKIE materiały do pracy od pracodawcy. I jakoś chyba nie zdarza się zeby drukowały formularze do wypełnienia na SWOICH drukarkach w domu i na SWOIM papierze. Żebyt pisały SWOIMI długopisami itp. A nauczu\yciele mają to na co dizeń. Jak na swoim nie napiszą, wydrukują i skeserują to gów..no mają a nie pomoce.
                                        • ib_k Re: a zmieniając temat 05.12.08, 11:20
                                          paskudek1 napisała:

                                          > a w tym biurze to jesteś odpowiedzialna za swoich współpracowników??? Tak wiesz, karnie, przed policją i prokuratorem?? Czy jak CIę kolega z biura popchnie to maz p-rawo się bronić czynnie czy możesz mu tylko zwrócić uwagę "przestań"??

                                          *ty jako nauczyciel i urzędnik państwowy masz prawo i obowiązek wezwać rodziców i zawiadomić policję o naruszeniu twojej cielesności.

                                          Czy jak koleżanka natrąbiona przyjdzie do roboty to będzie Cię rpokurator i policja ciągać z pytaniami "a gdzie pani była? a czemu paninie dopilnowała?" itp??? NBo pomyśl będzie tak?

                                          * To samo, policja ,pogotowie, rodzice

                                          A jak koleżanka spadnie w pracy ze schodów albo zemdleje to jej mamusia przyjdzie z pretensjami że nie dopinowałaś?????

                                          * Bo nie dopilnowałaś, a pretensji nie musisz wysłuchiwać, jest odpowiednia ścieżka krórą powinna iść skarga

                                          > A wyobraź sobie że nauczyciel ma to ZAGWARANTOWANE.

                                          > Aha a do tych co piszą ze dzienniki i rady pedaggiczne to bzdura to zapraszam do założenia arkuszy ocen dla trzydziestoosobowej klasy. A później o wypełnianie tych arkuszy. Tudzież do: policzenia frekwencji, napisania sprawozdania, sprawdzenia testów albo wypracowań, klasyfikacyjnej rady pedagogocznej, iparu innych"rozrywek" dla nauczycieli.

                                          * nie ośmieszaj się taki mniej więcej zakres obowiązków ma każdy pracujący człowiek, poza tym większość z wymienionych przez ciebie rzeczy robi wychowawca i ma za to dodatkowe wynagrodzenia

                                          > I przypominam - urzędniczka w biurze dostaje WSZYSTKIE materiały do pracy od pracodawcy. I jakoś chyba nie zdarza się zeby drukowały formularze do wypełnienia na SWOICH drukarkach w domu i na SWOIM papierze. Żebyt pisały SWOIMI długopisami itp. A nauczu\yciele mają to na co dizeń. Jak na swoim nie napiszą, wydrukują i skeserują to gów..no mają a nie pomoce.

                                          * znam szkoły w których wszystko to nauczyciele mają zapewnione, opłacane przez szkołę czyli z pieniędzy publicznych lub bezpośrednio przez rodziców. Twój problem nie jest problemem systemowym ale nieudolności twojej dyrektorki która nie potrafi zapewnić kadrze odpowiednich materiałów.
                                          Poza tym zauważam że nauczyciele już w ogóle nie potrafią pracować bez tzw. kserówek, wydruków z internetu itp, podręczniki, ćwiczenia, zeszyty i mnóstwo zbędnego papieru. Jak myśmy się uczyli bez drukarek????
                                  • id.kulka Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:26
                                    ib_k napisała:

                                    > > Czyli masz odpowiedz- jaki to wyczerpujacy zawód.
                                    >
                                    > Raczej jaki to wygodny zawód, lepiej jest tylko posłom i posłankom.

                                    Ib_k! Dlaczego zatem nie jesteś nauczycielem?? Taka fucha smile
                                    • ib_k Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:27
                                      > Ib_k! Dlaczego zatem nie jesteś nauczycielem?? Taka fucha smile
                                      >
                                      Prosta odpowiedź-Jestem na to zbyt mądra.
                                      • rita75 Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:31
                                        > Prosta odpowiedź-Jestem na to zbyt mądra.

                                        wlasnie chyba zbyt glupia- przeciez napisalas, ze lepiej tylko
                                        poslankom i poslom
                                        • ib_k Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:32
                                          > wlasnie chyba zbyt glupia- przeciez napisalas, ze lepiej tylko
                                          > poslankom i poslom

                                          toteż właśnie smile)
                              • patka_s Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:17
                                To dlaczego nie zostałaś nauczycielem skoro cały czas udowadniach
                                jak to jest tej grupie zawodowej dobrze? Też tak będziesz mieć! Do
                                tego będziesz miała ponad 30-os. klasy dojrzewających
                                gimnazjalistów, ciszę na lekcjach, zero problemów! raj na ziemi smile
                                • rita75 Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:18
                                  Do
                                  > tego będziesz miała ponad 30-os. klasy dojrzewających
                                  > gimnazjalistów, ciszę na lekcjach, zero problemów! raj na ziemi smile


                                  tylko uwazaj, zeby Ci nie wlozyli kosza ze smieciami na glowe...oto
                                  dzisiejsza szkola
                                  • arletapp Re: a zmieniając temat 04.12.08, 10:50
                                    moze odwrocmy pytanie: to dlaczego pracujecie w szkole, skoro ten
                                    zawod jest taki zly, ciezki i malo platny? He?
                                    • rita75 Re: a zmieniając temat 04.12.08, 16:29
                                      > moze odwrocmy pytanie: to dlaczego pracujecie w szkole, skoro ten
                                      > zawod jest taki zly, ciezki i malo platny? He?

                                      lubię dzialac charytatywnie
                            • rita75 Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:04
                              > To nie są wakacje tylko urlop na poratowanie zdrowia moja droga smile

                              i na podleczenie zszarganych nerwów
                          • kaja2002 Re: a zmieniając temat 04.12.08, 09:48
                            Taaa... Zwłaszcza nauczyciele przedszkolni! Ci to dopiero wolnego mają!
                      • patka_s Re: a zmieniając temat 03.12.08, 21:58
                        A jednad dobrze zauważyłam na samym początku - nie masz pojęcia o
                        pracy nauczyciela i nie mam zamiaru ci teraz tłumaczyć, jak z tych
                        18 godzin robi się czasem nie 40 a 60. I o odpowiedzialności tego
                        zawodu i innych rzeczach... Masz jakiś żal, jesteś w jakiś sposób
                        pokrzywdzona przez życie?
                      • rita75 Re: a zmieniając temat 03.12.08, 21:58
                        >nauczyciele pracują 19 godzin tygodniowo, a zwykli ludzie 40

                        18 godzin DYDAKTYCZNYCH! Praca nauczyciela to nie tylko godziny
                        dydaktyczne...rozniez nauczycieli obowiauje 40-godzinny tydzien
                        pracy.
                        • patka_s Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:34
                          ib_k proszę, nie rozśmieszaj mnie, nie jestes na to zbyt mądra tylko
                          nie chcesz nim być i nigdy nie chciałaś bo wiedziałaś, że twoje
                          nerwy tego nie zniosą. A swoją drogą - poza 30-tką uczniów mamy
                          jeszcze 30 rodziców z taaaką wyobraźnią. Musimy dogodzić 60-ce,
                          każdy chc czegoś innego. A jak wiadomo - jeszcze się nie zdażyło,
                          żeby każdemu dogodził. I co raz więcej jest takich rodziców jak ty.
                          • ib_k Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:39
                            Patka, jasne że nie chciałam być nauczycielem. Ale właśnie dlatego że znałam własne ograniczenia i wiedziałam na czym polega praca nauczyciela. A czytając niektóre posty odnoszę wrażenie że jesteście obrażone że zostałyście nauczycielkami a nikt tego nie docenia i nie bije pokłonów. Przecież wybierając taki a nie inny zawód wiedziałaś na co się decydujesz. Przez ostatnie kilka lat w szkolnictwie nie zaszły aż takie drastyczne zmiany. Jest to raczej struktura dość skostniała a sami nauczyciele zamiast promować dobrą markę skupiają się na wrzaskach o przywileje.
                            Wydaje mi się że nie tędy droga niestetysad
                            • rita75 Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:45
                              czytając ni
                              > ektóre posty odnoszę wrażenie że jesteście obrażone że zostałyście
                              nauczycielka
                              > mi a nikt tego nie docenia i nie bije pokłonów.

                              Bicie poklonów i wieszanie na nauczycielach psów to dwie skrajnosci.
                              Popadanie ze skrajnosci w skrajnosc to twoja jedyna umiejetnosc?
                              Inaczej nie potrafisz ?
                            • patka_s Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:48
                              Ja osobiście zostałam nauczycielem bo tego chciałam, nie z
                              przypadku, mam bardzo ciężką pracę bo z młodzieżą chorą,
                              upośledzoną, chorą psychicznie itp. Ciężki chleb ale praca, która mi
                              osobiście dużo daje i wiem, że dużo daję też dzieciom. Nie jestem
                              obrażona - jak to napisałaś. Zła jestem na takich rodziców jak ty,
                              wszystkich do jednego wora, tak najlepiej, wierzycie swoim dzieciom
                              we wszystko co wam mówią o nauczycielach, o szkole, spotkacie się na
                              skrzyżowaniu 6 mamuś i trajkoczecie o nauczycielach jak stare
                              przekupy. Nie jesteście w ogóle obiektywne, ani też nie dostrzegacie
                              ile nauczyciele robią dla uczniów. Już mi się nie chce pisać co
                              robią i jak. Mąż przyszedł z pracy (o 23.00 z ośrodka wychowawczgo
                              nota bene) jak widzisz skończył pracę o 13.00 jak sama napisałaś,
                              więc idę do nego, jutro poczytam co tam masz jeszcze do powiedzenia,
                              i rita - dzieki, chyba trochę teraz żałuję, że wciągnęłam się w ten
                              wątek...
                              • lola211 Re: a zmieniając temat 04.12.08, 10:02
                                Zła jestem na takich rodziców jak ty,
                                > wszystkich do jednego wora,

                                Przyganiał kociol garnkowi.
                                Wcale nie jestes lepsza piszac tak o rodzicach.

                                Ja akurat bardzo pozytywnie oceniam nauczycieli mojej córki, moze az
                                za bardzo.Dziecko nie lubi polskiego, twierdzi ze lekcje sa nudne-
                                prowadzi je doswiadczony pedagog- stad mam do niej zaufanie i nie
                                popieram opinii wlasnego dziecka.Nudne, cóz- tak wlasnie jest w
                                szkole- najczesciej nudno.
                                Mam bardzo dobre zdanie o wychowawczyni, złego slowa nie powiem.

                                Co nie zmienia mojego zdania w kwestii przywilejow dla tej grupy
                                zawodowej.
                                • e_r_i_n Re: a zmieniając temat 04.12.08, 10:08
                                  Dokładnie Lola - generalizowanie w temacie rodziców nie przysporzy
                                  poparcia nauczycielom.
                                  Tez mam bardzo dobre zdanie o nauczycielce mojego syna. Ale juz
                                  osoby, ktory z nim mialy zastepstwo, to parodia nauczycieli. Sorry,
                                  ale co to za pedagog, ktory dzwoni do rodzica i mowi 'dziecko nie
                                  chce napisac literki 'f', prosze cos z tym zrobic'?
                          • ola.bombola Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:46
                            patka_s napisała:
                            >jeszcze się nie zdażyło,
                            mam nadzieję, że nie uczysz polskiego to po pierwsze,
                            po drugie praca większości ludzi polega na dogadzaniu temu czy tamtemu i twoja
                            też, tyle że większość ludzi rozumie że to należy do ich obowiązków,
                            nauczycielom natomiast zawsze trzeba współczuć pensji, warunków pracy (zwłaszcza
                            podczas wakacji) i tego, że muszą sie stykać z rodzicami i uczniami.

                            • patka_s Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:51
                              Piszę szybko, więc pewnie stąd błąd smile zawsze wstydzę się błędów
                              ort. haha, nie uczę polskiego lecz przedmiotu ścisłego smile
                        • zuzanna56 Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:44
                          Nie wiem czy jest sens coś tu jeszcze pisać. Z jednej strony nie mam
                          siły słuchac, że nauczyciele pracują 18 czy 19 godzin w tygodniu.
                          Pewnie że pracują łącznie z radami, wywiadówkami, sprawdzaniem prac
                          dużo więcej, czy aż 40 godzin to nie wiem.

                          Sama jestem nauczycielką, ucze angielskiego w liceum i gimnazjum,
                          mam 27 LEKCJI w tygodniu. Parę dni temu miałam 7 lekcji a po
                          niecałych 3 godzinach przerwy (nie warto było wracać do domu,
                          sprawdzałam klasówki i kilka z 30 próbnych matur) była wywiadówka.
                          Wyszłam z pracy o 21.00...

                          Nie bronię wszystkich nauczycieli. W moim gronie jest wielu takich,
                          którzy pracując w dwóch szkołach mają 30 LEKCJI w tygodniu i padają
                          na pysk. Ale znam i takich, co mają 18 godzin, uczą przedmiotu, z
                          którego nie robi się sprawdzianów, nie ma z niego matury i tacy,
                          pomimo nie aż tak dużej ilości pracy, wciąż narzekają, zamiast wziąć
                          sie do roboty.
                          • ib_k Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:50
                            Ale znam i takich, co mają 18 godzin, uczą przedmiotu, z
                            > którego nie robi się sprawdzianów, nie ma z niego matury i tacy,
                            > pomimo nie aż tak dużej ilości pracy, wciąż narzekają, zamiast wziąć
                            > sie do roboty.

                            I powinniście domagać się zróżnicowania pensji w zależności od zaangażowania w pracę a nie od stopnia nauczycielskiego (czy jak to tam się nazywa). Z maniackim uporem bronicie komunistycznego gniota zwanego Karta Nauczyciela.
                            Znam nauczycielkę która po godzinach pomaga uczniom przygotowując ich do olimpiad i złamanego grosza nie dostaje i tak która robi to samo w szkole niepublicznej za wynagrodzeniem. Nie przywileje ale odpowiednie wynagrodzenie za wykonaną pracę.
                            • zuzanna56 Re: a zmieniając temat 04.12.08, 17:05
                              ib_k napisała:

                              > I powinniście domagać się zróżnicowania pensji w zależności od
                              zaangażowania w
                              > pracę a nie od stopnia nauczycielskiego (czy jak to tam się
                              nazywa). Z maniacki
                              > m uporem bronicie komunistycznego gniota zwanego Karta Nauczyciela.



                              Powiem tyle, że nie obowiązuje mnie osobiście żadna Karta
                              Nauczyciela, bo pracuję w szkole niepublicznej. Nie mam 13 stki, ale
                              wakacje i ferie owszem.
                          • rita75 Re: a zmieniając temat 03.12.08, 22:51
                            Ale znam i takich, co mają 18 godzin, uczą przedmiotu, z
                            > którego nie robi się sprawdzianów

                            ale prowadza np. nieodplatnie sks, prowadza kółka taneczne,
                            wyjezdzaja z dziecmi na zawody- za friko
                            • zuzanna56 Re: a zmieniając temat 04.12.08, 17:12



                              rita75 napisała:



                              > ale prowadza np. nieodplatnie sks, prowadza kółka taneczne,
                              > wyjezdzaja z dziecmi na zawody- za friko


                              Rita, ja też jestem nauczycielką, tez wyjeżdżam z uczniami na
                              wycieczki za darmo, choć wiadomo, że wtedy na te 4-5 dni ktoś musi
                              moje własne odwieźć do szkoły, mąż wtedy spóźnia się do pracy albo
                              pomagają dziadkowie w organizacji dnia. Nie narzekam, bo wyjazdy z
                              uczniami to część naszej pracy.

                              U mnie w szkole za kółka, zajęcia sportowe i tym podobne dostajemy
                              wynagrodzenie.
                  • aga-agata Re: a zmieniając temat 04.12.08, 10:53
                    no właśnie, a prawie czyni wielką różnicę - można być pedagogiem
              • graue_zone Re: a zmieniając temat 04.12.08, 10:37
                Prymitywne. I chamskie oraz głupie. Dziwię się, że uważasz to za zabawne. Znam
                wielu 65-latków, którzy mogliby Cię zaskoczyć bystrością, refleksem i inteligencją.
    • luxure Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 09:08
      Zaraz moja droga, jakby emerytura była emeryturą a nie jałmużną, to wierz mi,
      nikt by nie był zmuszony do dorabiania. Uważasz że 1200 to są pieniądze za które
      można przeżyć od 1 do 1? Żarty sobie robisz? Mało było postów na emamie jak to
      za 2000-3000 się NIE DA. A za 1200 można? W sytuacji jak pisała któraś
      dziewczyna powyżej 1/3 z tego idzie na leki, które niestety nie są tańsze.
      Opłaty nie są niższe, a za tą samą kwotę w sklepie możesz z miesiąca na miesiąc
      coraz mniej włożyć do koszyka? Uważasz że da się?
      Niestety doral, przykład idzie z góry. Jeżeli naród na każdym kroku jest
      okradany przez władzę to nie dziwmy się potem, że na różne sposoby nie zawsze
      uczciwe, próbuje jakoś przetrwać w tym chorym kraju.
    • deela Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 09:15
      doral true
      a jak jakis nauczyciel twierdzi ze tak mu qwa ciezko to niech idzie do normalnej
      lekkiej pracy na 8 h dziennie jak mu zle
      zobaczymy jaki bedzie zmeeeeeeeeeczony
      pitolenie
      tyle mam do powiedzenia
      • truscaveczka Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 10:17
        Deel, zasadniczo się zgadzam, ale jest maleńka luka w Twoim rozumowaniu. A jak
        wszyscy tak pójdą to kto będzie uczył?
        Trzeba urynkowić zawód nauczyciela, potrzepać badaniami psychologicznymi i
        odsiać wraki, zamiast trzymać w szkołach ludzi realizujących powiedzenie "Ci,
        którzy potrafią - robią, ci, którzy nie potrafią - uczą."
        • deela Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 14:21

          > Deel, zasadniczo się zgadzam, ale jest maleńka luka w Twoim rozumowaniu. A jak
          > wszyscy tak pójdą to kto będzie uczył?
          wiesz to tak jak ze sprzataniem ulic: a jak ci sie wszyscy beda uczyc to kto
          bedzie je sprzatal?
          a akos i ktos ulice sprzata i kots uczy bo ludzie dziela sie na:
          przedsiebiorczych bioracych los we wlasne rece i jeszczace pipy ktore se
          pogadaja a i tak nic nie zrobia ze swoim zyciem smile
      • zuzanna56 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 17:20

        deela napisała:


        > a jak jakis nauczyciel twierdzi ze tak mu qwa ciezko to niech
        idzie do normalne
        > j
        > lekkiej pracy na 8 h dziennie jak mu zle
        > zobaczymy jaki bedzie zmeeeeeeeeeczony
        > pitolenie
        > tyle mam do powiedzenia


        Powiem tak, nie narzekam na prace w szkole, choć często wychodzę z
        niej z bólem głowy.

        Praca 8 godzin powiadasz? Coś ci powiem. Pewnego dnia miała u mnie
        praktykę pewna studentka, która po 6 lekcjach miała dość. Nie były
        to jej pierwsze w życiu lekcje, więc prowadziła je sama, a ja byłam
        dwadzieścia metrów od niej w pokoju nauczycielkim i sprawdzałam
        jakieś prace. Przygotowywałam tez sprawdziany, kserowałam. Udało mi
        się dzięki niej mnóstwo rzeczy zrobić. I wyszłam z pracy wesoła i
        bez bólu głowy, radosna i uśmiechnięta.

        Nie twierdze, że każda praca 8 godzinna jest miła i spokojna. Wiem,
        że są w każdej pracy trudne sytuacje i czasami wredni szefowie. W
        szkole tez, jak wszędzie. Ale nie porównujmy 5 godzin pracy z
        uczniami do pracy 5 godzinnej w biurze.
        • lola211 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 20:14
          Ale nie porównujmy 5 godzin pracy z
          > uczniami do pracy 5 godzinnej w biurze.

          Porownajmy ja do pracy z klintem/petentem.Po prostu- z ludzmi.To
          wlasnie jest meczace i nie dotyczy tylko nauczycieli.
          • kawka74 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 20:20
            Jest kilka drobnych różnic, tak sądzę.
            Za klientów nie jesteś odpowiedzialna i nie pójdziesz do paki, jeśli któryś z
            nich zechce spuścić łomot innemu klientowi i rozwali mu globus. O ile wiem,
            dorośli klienci nie tarzają się masowo po dywanie ani nie wrzeszczą przez
            czterdzieści pięć minut, ile sił w płucach.
            • lola211 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 20:32
              i nie pójdziesz do paki, jeśli któryś z
              > nich zechce spuścić łomot

              A ilu znasz nauczycieli odbywajacych kare wiezienia z tego tytułu?

              Popracuj z doroslymi klientami, to zobaczysz do czego ludzie sa
              zdolni.Jak mniemam dzieci raczej ku...mi w twoja strone nie celuja.
              • kawka74 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 20:40
                > A ilu znasz nauczycieli odbywajacych kare wiezienia z tego tytułu?

                Żadnego. Przykro mi, ale nie znam wszystkich nauczycieli w tym kraju i mogłam
                coś przeoczyć. Jednakowoż to nie zmienia faktu, że jesteśmy obarczeni całkiem
                konkretną odpowiedzialnością za ludzkie życie.

                > zdolni.Jak mniemam dzieci raczej ku...mi w twoja strone nie celuja.

                Pudło. I nie tylko qrwy latają w powietrzu, jak już pisałam, przedmioty też.
                • lola211 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 20:49
                  > Pudło. I nie tylko qrwy latają w powietrzu, jak już pisałam,
                  przedmioty też.

                  Tak? No prosze, jakie te dzieci niebezpieczne, no.Moja córka chodzi
                  chyba do jakiejs wyjatkowej szkoly, bo takich ekscesów to tam nie ma.

                  Kazdy, kto pracuje z ludzmi, moglby niejeden przyklad
                  przytoczyc.Jeden potrafi sobie z ludzmi radzic, a drugiego to
                  przerasta i laduje mu pozniej kubeł na łbie.


                  > Żadnego

                  No wiec wlasnie- nie przesadzajmy.
                  • rita75 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 20:54
                    > Tak? No prosze, jakie te dzieci niebezpieczne, no.Moja córka
                    chodzi
                    > chyba do jakiejs wyjatkowej szkoly, bo takich ekscesów to tam nie
                    ma.
                    >

                    Porozmawiamy, gdy pójdzie do gimnazjum...Znajomy kiedys tam uslyszal
                    od ucznia, ze jest niedorozwiniety, innego uczniowie chcieli wlozyc
                    do bagaznika i wywieźć za miasto- oczywiscie byly to pogrozki, ale
                    chyba deczko niepokojace. Uczniowie dostali po uwadze do dziennika.
                    straszliwie sie tym przejeli.
                    • lola211 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 20:58
                      Ja to swietnie rozumiem, dlatego nalezałoby wprowadzic odpowiednia
                      klasyfikacje jesli chodzi o prace nauczycieli i odpowiednio do
                      warunkow nagradzac ich za "szkodliwe".
                      Bo nie ma po porównywac pracy nauczyciela pracujacego w gimnazjum do
                      tego w podstawowce.A ci przeciez tez staasznie haruja ponoc.
                      • kawka74 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 21:44
                        Pracowałam i w podstawówce, i w gimnazjum. W obu tych placówkach są rozmaite
                        problemy, dysfunkcje, zachowania jeżące włos na głowie. W gimnazjum jest
                        trudniej, ale w podstawówce też nie jest lekko.
                        • lola211 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 05.12.08, 10:11
                          >ale w podstawówce też nie jest lekko

                          A gdzie jest?

                          Wiekszosc ludzi pracujacych z klientem(petentem, uczniem, pacjentem)
                          ma rozmaite z tym problemy zwiazane.No ale to jest specyfika pracy z
                          ludzmi i trzeba sobie z tego zdawac sprawe po prostu.
              • rita75 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 20:46
                >Jak mniemam dzieci raczej ku...mi w twoja strone nie celuja.

                ooo taaak, szczególnie dzieci z gimnazjum i zawodówki
                same grzeczne dzieci...to tylko dorosli tacy brzydcy- ale dzieci juz
                grzeczne- malo wiesz o pracy w dzisiejszej szkole, w sumie nie ma co
                sie dziwic, bo i skad mialabys wiedziec?
                • lola211 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 20:51
                  W gimnazjum i zawodowkach jest młodziez, nie dzieci.Pracuja w
                  trudniejszych warunkach- prosze bardzo, niech maja w zwiazku z tym
                  np lepiej placone, czemu nie?

                  Nauczyciele pracuja tez w podstawiowkach, z tego co wiem- tez taki
                  hardcore?
                  • rita75 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 20:55
                    > Nauczyciele pracuja tez w podstawiowkach, z tego co wiem- tez taki
                    > hardcore?

                    zalezy od rejonu
                  • id.kulka Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 20:58
                    lola211 napisała:

                    > W gimnazjum i zawodowkach jest młodziez, nie dzieci.Pracuja w
                    > trudniejszych warunkach- prosze bardzo, niech maja w zwiazku z tym
                    > np lepiej placone, czemu nie?

                    Heh, wszyscy aż sie palą do tych podwyzek dla nauczycieli, prawda?
                    • lola211 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 21:00
                      Taka jak do podwyzek dla calego sektora panstwowego.
                      Moja znajoma pielegniarka po 20 latach pracy zarabia 1500 zl.
                  • id.kulka Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 20:59
                    lola211 napisała:

                    > W gimnazjum i zawodowkach jest młodziez, nie dzieci.Pracuja w
                    > trudniejszych warunkach- prosze bardzo, niech maja w zwiazku z tym
                    > np lepiej placone, czemu nie?

                    Heh, wszyscy aż sie palą do tych podwyżek dla nauczycieli, prawda?
                • id.kulka Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 20:54
                  rita75 napisała:

                  > >Jak mniemam dzieci raczej ku...mi w twoja strone nie celuja.
                  >
                  > ooo taaak, szczególnie dzieci z gimnazjum i zawodówki
                  > same grzeczne dzieci...to tylko dorosli tacy brzydcy- ale dzieci
                  juz
                  > grzeczne- malo wiesz o pracy w dzisiejszej szkole, w sumie nie ma
                  co
                  > sie dziwic, bo i skad mialabys wiedziec?

                  Rita, dramatyzujesz, przecież wszyscy wiemy, że pani nauczycielka
                  siedzi sobie przy biurku, kawkę popija i woła do tablicy. Po kilku
                  godzinach idzie wyluzowana do domu, obiad gotować, mieszkanie
                  oprządzić i juz ma luzzz. A zanim się zmęczy, to ma wakacje. No i
                  profity zbiera: dzieci grzeczne jej laurki, kwiatki i czekoladki
                  przynoszą. A. I na wycieczki za friko jeździ. Poszłaby do pracy w
                  biurze, życie poznała i ciężką robotę, zaraz by padła na sutki wink
                  • lola211 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 21:02
                    A dlaczego w biurze? Niech idzie popracowac z klientem, zobaczy jak
                    miło.
          • zuzanna56 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 23:07
            Lola, OK. Ja nie twierdze, że nauczyciel ma najcięższa prace na
            świecie.
            Ale naprawdę jest się bardziej zmęczonym po 5 godzinach próby
            nauczenia czegokolwiek 30 osób, którym się średnio cos chce, niz po
            pracy gdy masz jednego petenta na pół godziny. Chociaż wiem, że ten
            petent może być bardzo upierdliwysmile
            • lola211 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 05.12.08, 10:40
              > pracy gdy masz jednego petenta na pół godziny.

              A jak musisz porozmawiac z 10 w ciagu godziny? Pod presja czasu i
              wynikow, by wyrobic załozony obrót?

              Umówmy sie- "nienauczyciele" nie wiedza jak wyglada praca belfrów,
              belfrzy nie maja pojecia o pracy innych.
    • kawka74 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 09:40
      Będzie w punktach:
      -nauczyciele-emeryci blokują stanowiska młodym nauczycielom, dlatego powinni
      odchodzić na emeryturę i ewentualnie łatać dziury w budżecie w inny sposób;
      -nauczycielska emerytura jest żałosna, ale tak samo żałosne są emerytury w paru
      innych zawodach, więc tu nie jesteśmy jakoś szczególnie pokrzywdzeni;
      -co do lekkości pracy nauczyciela, 18 godzin i wakacji, temat był wałkowany
      dwieście milionów razy, a najwięcej mają do powiedzenia ci, którzy znają ten
      zawód wyłącznie z perspektywy ucznia, kiedy zylion lat temu sami chodzili do
      szkoły, i w zasadzie gó..no o tym wiedzą. Normalka.
      • e_r_i_n Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 09:41
        I ja się pod tym podpisuję w 100%.
      • deela Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 09:44
        > -co do lekkości pracy nauczyciela, 18 godzin i wakacji, temat był wałkowany
        > dwieście milionów razy, a najwięcej mają do powiedzenia ci, którzy znają ten
        > zawód wyłącznie z perspektywy ucznia, kiedy zylion lat temu sami chodzili do
        > szkoły, i w zasadzie gó..no o tym wiedzą. Normalka.
        a dupa, bo ja jestem m. in trenerem i np caly pazdziernik zajmowalam sie
        wylacznie prowadzeniem szkolen, w sumie na wykladach spedzalam ok 30 h
        tygodniowo, przy czym ja swoje wyklady zanim prowadze zawsze przegladam,
        zmieniam, unowoczesniam, przygotowuje nowe warsztaty itp a nie tluke ten sam
        program przez 10 lat
        no i grupa doroslych ktorzy za owe szkolenai palca jest o wiele bardziej
        wymagajaca niez banda szczeniakow prawda? i te 30 h plus kilkanascie godzin
        przygotowan w domu traktowalam jak urlop po 40 h tygodniu pracy na tzw normalnym
        stanowisku
        juz pomine przygotowanie egzaminow, sprawdzanie cwiczen i zadan domowych,
        recenzje do warsztatow itp - nawet nie wpominam, choc krasnolkudki za mnie tego
        nie zrobily
        nauczyciele sa taaaaaak przemeczeni bo widocznie nie znaja innej pracy i dlatego
        tak narzekaja
        • kawka74 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 09:55
          > no i grupa doroslych ktorzy za owe szkolenai palca jest o wiele bardziej
          > wymagajaca niez banda szczeniakow prawda?

          Są trzy prawdy, tyż prowdo, świnto prowdo i g... prowdo. I to jest ta trzecia.
          Wyciągałaś kiedyś dorosłego spod kanapy? A rzucił któryś w Ciebie klockiem? Nie?
          A może się pobili? A może w trakcie zajęć wstają i zaczynają chodzić po sali? A
          może któryś z nich przyprowadził swojego ojca, żeby Ci nawtykał?
          • deela Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 14:23
            lepszy cios klockiem w czolo niz udowodnienie przez kogos ze gowno sie znasz
            (znasz sie ale wg niego gowno sie znasz i on ci to udowodni) opanowanie,
            skonsolidowanie i nauka takiej grupy to duze wyzwanie, a przed klockiem mozna
            sie uchylic
            PS w ktorej szkole sa klocki????
            • aga-agata Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 17:03
              w której szkole są klocki? Np. w specjalnej, a oprócz klocków ataki
              padaczki + karmienie + zmienianie pampersów z całą otoczką (czyli
              przeniesienie 60 kiloogramów z wózka na materac i z powrotem)+
              agresja i wiele innych atrakcji czekających na 62 latka... wiem,
              wiem - można sie przekwalifikować...,tylko kto normalny wybiera
              sobie zawód z myślą o tym, że po 50 będzie się musiał
              przekwalifikowywać?
              • deela Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 17:12
                ja nie mowie o szkole specjalnej, to czemu ty mowisz?
                • aga-agata Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 17:40
                  pytałaś w której szkole są klocki. Poza tym tam też pracują
                  nauczyciele i emerytury też ich dotyczą
            • kawka74 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 19:38
              > PS w ktorej szkole sa klocki????

              W zwyczajnej szkole, w klasach młodszych i zerówce.
              Deela, miałam do czynienia i z dorosłymi, i z maluchami. W ogóle nie ma
              porównania, z dziećmi jest zylion razy trudniej. Ty tego porównania, o ile wiem,
              nie masz. Więc sama rozumiesz...
              • e_r_i_n Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 05.12.08, 09:05
                kawka74 napisała:

                > W zwyczajnej szkole, w klasach młodszych i zerówce.

                W zerówce może tak. Ale w pierwszej klasie? Nie widziałam.
                • kawka74 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 05.12.08, 09:08
                  Są, są, dzieciaki mogą się nimi bawić w czasie długiej przerwy, oczywiście pod
                  okiem nauczyciela.
                  • e_r_i_n Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 05.12.08, 09:15
                    W klasie mojego pierwszaka NIE MA smile
        • dziewczynaszambiarza Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 10:20
          Nie mam już siły czytać i słuchac, jak to nam , nauczycielom ,
          dobrze. Pracuję w zawodzie od 7 lat, uczę angielskiego.

          Jak zwykle najwięcej do powiedzenia w dyskusji mają osoby, które nie
          mają bladego pojecia o naszym zawodzie. Nie chce mi się już
          udowadniać, że pracujemy więcej niż 18 h, a dwumiesięczne wakacje to
          fikcja...

          W mojej szkole pracują emerytowani n-le, a to tylko dlatego, że NIKT
          młody się nie zgłosił pomimo wielu ogłoszeń. Dodam tylko, że jest to
          duża szkoła w dużym mieście, nie ma problemów z dojazdem. I jest to,
          niestety, sytuacja normalna w wielu szkołach.

          A co do uprzywilejowanych grup zawodowych... Żołnierze czy górnicy
          odchodzą na wczesniejsze emerytury i pracują jako ochroniarze. I to
          jest fair? Czy chodzi Wam tylko o to, że emerytowani n-le zajmują
          miejsca młodycm (których nie ma, bo kto przy zdrowych zmysłach
          przyjdzie pracowac za 900 zł)?

          A wszystkie Panie, które uważają , że tak nam dobrze, zapraszam do
          szkoły na jeden dzień. O ignorancji niektórych z Was świadczy
          chociażby tekst o przerwach trwających 10 minut... I wypraszam sobie
          teksty " nie poszłam do szkoły, bo jestem za mądra". Skoro według
          Was tak nam dobrze mamy i cud, i miód w pracy, to chyba jednak my,
          nauczycielki, okazałyśmy się jednak madrzejsze i nie zostałyśmy
          np. biurwamiwink
          • e_r_i_n Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 10:25
            dziewczynaszambiarza napisała:

            > A co do uprzywilejowanych grup zawodowych... Żołnierze czy
            > górnicy odchodzą na wczesniejsze emerytury i pracują jako
            > ochroniarze. I to jest fair? Czy chodzi Wam tylko o to, że
            > emerytowani n-le zajmują miejsca młodycm (których nie ma, bo kto
            > przy zdrowych zmysłach przyjdzie pracowac za 900 zł)?

            Moim zdaniem nikt, kto korzysta z wczesniejszych emerytur nie
            powinien pracowac. Albo inaczej - owszem, pracowac moze, ale nie
            dostaje tej emerytalnej kasy, tylko pensje z miejsca pracy.
            • lola211 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 10:36
              Żołnierze czy górnicy
              odchodzą na wczesniejsze emerytury i pracują jako ochroniarze. I to
              jest fair?

              No nie, porównywanie pracy nauczyciela do pracy górnika to jakas
              farsa.
              • asia_i_p Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 17:01
                A do pracy żołnierza?
                Oni potrzebują jeszcze mniej czasu niż nauczyciele do emerytury a
                mają ją nieporównanie wyższą (mój teść ma dalej emeryturę wyższa niż
                ja pensję).
                • lola211 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 20:17
                  Sluzby mundurowe rzadza sie swoimi prawami, wiec moze ich tu nie
                  mieszajmy.
                  • asia_i_p Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 05.12.08, 07:25
                    Lola, to nie jest prawo naturalne, że one się rządzą innymi prawami,
                    tylko decyzja podjęta jakiś czas temu. Więc też warto by się
                    zastanowić nad uzasadnieniami.
                    • lola211 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 05.12.08, 10:30
                      >że one się rządzą innymi prawami

                      Nie, skadze..
                      Taka np broń, podleganie rozkazom- to w ogole nie ma znaczenia..
        • id.kulka Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 10:37
          deela napisała:

          > no i grupa doroslych ktorzy za owe szkolenai palca jest o wiele
          bardziej
          > wymagajaca niez banda szczeniakow prawda?

          big_grin
          Nie jestem zwolenniczka wczesniejszych emerytur dla nauczycieli, nie
          uważam, że zasuwają naciężej w tym kraju, ale z tego tekstu to się
          uśmiałam po pachy big_grin
    • hrabina_murzyna Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 09:50
      Sprawa prosta jak cep. Za ciężko im to niech się pozwalniają ze
      szkół i znajdą lżejszą pracę. Ale powołanie pewnie weźmie górę. To
      jak już mają to powołanie to niech nie jęczą więcej, bo w Polsce
      każdemu jest ciężko. Tyle tylko, że nauczycielom jest ciężko, a
      innym ciężej. Jak na swój czas pracy, urlopy i odpowiedzialność
      nauczyciele zarabiają całkiem całkiem. Dla przykładu lekarz
      specjalista, na pełnym etacie w szpitalu, odpowiadający za ludzkie
      życie- 2134 zł BRUTTO! Nauczyciel dyplomowany- Netto!
      • deela Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 09:51
        > nauczyciele zarabiają całkiem całkiem. Dla przykładu lekarz
        > specjalista, na pełnym etacie w szpitalu, odpowiadający za ludzkie
        > życie- 2134 zł BRUTTO! Nauczyciel dyplomowany- Netto!
        kpisz sobie?
        za tyle to by mi sie z lozka nie oplacalo wstawac
        • luxure Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 11:08
          > kpisz sobie?
          > za tyle to by mi sie z lozka nie oplacalo wstawac

          Nie, nie kpi sobie.
          To są nasze polskie realia, fajnie co?
      • e_r_i_n Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 09:54
        hrabina_murzyna napisała:

        > Dla przykładu lekarz specjalista, na pełnym etacie w szpitalu,
        > odpowiadający za ludzkie życie- 2134 zł BRUTTO!

        No juz, nie przeginajmy. Też kiedyś wierzyłam w bajki, jak to mało
        zarabiają lekarze. Może za etat tyle płacą. Ale chyba nie ma
        lekarza, który tylko etat by miał. Skoro w małym powiatowym szpitalu
        nie ma lekarza z pensja mniejszą, niż 10 tys brutto, to nie wierzę,
        że gdziekolwiek indziej mają gorzej.
        • dlania Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 09:57
          Tia... Mój gin ma 3 etaty i prywatna praktykę. jak to wygla w rzeczywistości? na
          4 dni pracy w przychodni od 11 do 15 jest tylko 2 i to do 13, 13.30. W pozostałe
          nie przychodzi, bo - jak tłumacza połozne - musi być w szpitalu.
        • hrabina_murzyna Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 09:58
          No właśnie Erin lekarz może zarabiać i 10 tys. netto, ale policz
          sobie ile czasu musi wtedy spędzać w pracy? Nikt nie broni
          nauczycielom dorabiać po godzinach. Zresztą z korepetycji nieźle
          sobie żyją i podatków od tego nie płacą, a powinni. Nie przekonacie
          mnie. Mam w rodzinie nauczycieli i żaden nie narzeka.
          • e_r_i_n Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 10:00
            Ja też mam w rodzinie nauczycieli i tez nie narzekaja, bo pracuja
            duzo. A lekarze maja niejednokrotnie placone podwojnie za te same
            godziny, wiec moja empatia wobec nich sie nieco skurczyla, jak
            poznalam szczegoly.
          • kawka74 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 10:05
            Przeciętny nauczyciel w mojej szkole spędza czas od 8-9 do 16-17 (lekcje,
            zajęcia dodatkowe, konsultacje dla uczniów). Zważywszy kwestie przygotowania się
            do zajęć, sprawdzenia prac, itd. czas na korepetycje kurczy się dość gwałtownie.
            Wystarczy tego czasu na dwie czy trzy godziny tygodniowo. Daje to jakieś 12
            godzin w miesiąc, przy czym należy odjąć ze dwie, bo rzadko zdarza się tak, żeby
            odbyły się wszystkie lekcje. Godzina korków to 35-40 złotych, zatem zarobek z
            korepetycji wynosi około 400 złotych miesięcznie. Rzeczywiście, kokosy.
        • luxure Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 11:22
          A znasz jakiegokolwiek lekarza, że p.....sz za przeproszeniem takie farmazony?
          Wyobraź sobie, że ja znam, nie słyszałam żeby jakikolwiek SPECJALISTA pracujący
          na etacie w szpitalu zarabiał więcej niż 2-3 nie wiem nawet czy ordynator na
          moim oddziale ma 5. Ja mówię teraz wyłącznie o kwotach netto, u lekarzy
          pracujących w publicznej SZ. Nie mówię o chirurgu plastycznym z własną kliniką,
          bo to jest inna bajka. Te dziesiątki tysięcy jakie rzekomo zarabiamy to bujda i
          jedna wielka popelina ukręcona przez "Listę płac " GW i takich jak Ty jej
          wyznawców, którzy nie przemęczając się nazbyt mają 10 z górką co miesiąc. I
          wielce są zdziwieni że ktoś zarabia mniej mimo studiów i świetnych kwalifikacji.
          • e_r_i_n Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 11:36
            luxure napisała:

            > A znasz jakiegokolwiek lekarza, że p.....sz za przeproszeniem
            > takie farmazony?

            Tak, znam, nawet w rodzinie mam. Wyciąga jakieś 25 tys lekko na
            ręke. Co miesiąc. Co ciekawe, pracując WYŁĄCZNIE w publicznej
            służbie zdrowia. Nie ma swojego gabinetu, praktyki, czegokolwiek.
            Jest chirurgiem, jeżdzącym w pogotowiu.

            > Wyobraź sobie, że ja znam, nie słyszałam żeby jakikolwiek
            > SPECJALISTA pracujący na etacie w szpitalu zarabiał więcej niż 2-3
            > nie wiem nawet czy ordynator na moim oddziale ma 5.

            No widzisz, a ja WIEM, że ordynatorzy w szpitalu w małym powiatowym
            szpitalu zarabiają w sumie minimum 10 tys. TYLKO z kontraktów
            finansowanych z NFZ - czy mają prywatną praktykę i ile z tego mają,
            nie wiem.

            > Te dziesiątki tysięcy jakie rzekomo zarabiamy to bujda i
            > jedna wielka popelina ukręcona przez "Listę płac " GW i takich jak
            > Ty jej wyznawców

            Moja droga, ja to wiem od osoby wiedzącej ZE SZCZEGÓŁAMI, co się w
            tym szpitalu dzieje. Z żadnych gazet i innych takich. Więc nie
            zarzucaj mi bajkopisarstwa.

            > którzy nie przemęczając się nazbyt mają 10 z górką co miesiąc. I
            > wielce są zdziwieni że ktoś zarabia mniej mimo studiów i świetnych
            > kwalifikacji

            Sorry, ale jakie masz prawo oceniać, co ja robię i przede wszystkim -
            JAK? Skoro ktoś chce mi dobrze płacić, to widać uznaje, że na to
            zasługuje.
            • hrabina_murzyna Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 17:43
              e_r_i_n napisała:

              > Tak, znam, nawet w rodzinie mam. Wyciąga jakieś 25 tys lekko na
              > ręke. Co miesiąc. Co ciekawe, pracując WYŁĄCZNIE w publicznej
              > służbie zdrowia. Nie ma swojego gabinetu, praktyki, czegokolwiek.
              > Jest chirurgiem, jeżdzącym w pogotowiu.

              To przelicz sobie Erin kochana jego stawkę godzinową, bo dyżury w
              pogotowiu owszem bardzo dobrze płatne są, ale ile godzin trzeba
              zapitalać, aby tą kasę wyciągnąć to już nikt nie zauważa. No i skoro
              ten lekarz w rodzinie to zapytaj może jego żonę ile dni w roku jest
              w domu, albo lepiej ile godzin.
              • pade Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 22:36
                nie masz racji, popieram erin
                mało zarabiali może ze trzy lata temu, ale teraz to zupełnie inna
                bajka
                • hrabina_murzyna Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 05.12.08, 01:13
                  pade napisała:

                  > nie masz racji, popieram erin
                  > mało zarabiali może ze trzy lata temu, ale teraz to zupełnie inna
                  > bajka

                  No może i nie mam. Powiem to mojemu chłopu jak wypłątę dostanie:
                  Kochanie Pade z forum emama mówi, że za mało zarabiasz, teraz to
                  inna bajka.
                  • pade Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 05.12.08, 08:56
                    czy za 5 godzin pracy 3,5 tys brutto to mało???
              • e_r_i_n Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 05.12.08, 09:07
                hrabina_murzyna napisała:

                > No i skoro ten lekarz w rodzinie to zapytaj może jego żonę ile dni
                > w roku jest w domu, albo lepiej ile godzin.

                Wiem, ile jest w domu, bo to bliska rodzina.
                I owszem, ma maratony kilkudniowych dyzorow, ale w domu też bywa.
                Dnie całe.
                Poza tym niestety - cos za cos. Chcesz zarabiac, nie mozesz pracowac
                na 3 etaty.
                • doral2 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 05.12.08, 09:14
                  dobra, obrobiliśmy wszystkim tyłki, więc może wróćmy do meritum sprawy.

                  a meritum jest takie:

                  jeżeli ktoś domaga się namolnie wcześniejszej emerytury, bo ma tak ciężką pracę
                  i brakuje mu sił fizycznych, to dlaczego po przejściu na tą wytęsknioną
                  emeryturę dalej pracuje w tym samym zawodzie?

                  czyżby po przejściu na emeryturę praca w tym samym zawodzie stawała się lżejsza
                  i przybywało sił?

                  coś kaprys małego dziecka, co to chce zabawkę, a jak już ją w końcu dostanie to
                  po pięciu minutach rzuca w kąt, bo mu się przestała podobać.
                  • e_r_i_n Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 05.12.08, 09:21
                    doral2 napisała:

                    > dobra, obrobiliśmy wszystkim tyłki, więc może wróćmy do meritum
                    > sprawy.

                    Nie wiem, jak Ty, ale ja nikomu tyłków nie obrabiam, tylko
                    dyskutuję. A dyskusja ma to do siebie, że się dygresje i inne
                    pojawiają smile.

                    > jeżeli ktoś domaga się namolnie wcześniejszej emerytury, bo ma tak
                    > ciężką pracę i brakuje mu sił fizycznych, to dlaczego po przejściu
                    > na tą wytęsknioną emeryturę dalej pracuje w tym samym zawodzie?

                    Bo chce mieć ciastko i zjeść ciastko. A tak się, mam nadzieję, nie
                    da.
    • truscaveczka Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 10:15
      A ja z innej beczki - ja nie chcę, zeby moje dziecko uczyła nauczycielka z
      40-letnim stażem. Bo to nie są normalni ludzie w większości. I niech sobie mają
      te emerytury.
      Sama jestem nauczycielką ale pracuję w prywatnym sektorze usługowym. Środowisko
      znam. Moja jedyna trója na dopuszczeniu do matury była z przedmiotu, którego
      uczyła pani S. Pani S uczyła jeszcze mojego ojca i on jej podpadł. Gdy weszłam
      na pierwszą lekcję, popatrzyła na nazwisko, na twarz i powiedziała do mnie "[po
      nazwisku]M., ty będziesz mieć ze mną przechlapane". I miałam. Znam więcej
      przykładów. Nie, nie chcę. I już.
      PS W przedszkolu moje dziecko ma przedszkolankę w wieku leciwym - i oduczyło się
      m.in. poprawnego trzymania sztućców przy posiłku bo pani każe wszystkim trzymać
      tak samo - jak wiosło, garścią.
      • in-ca Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 11:07
        Niech sobie ci wszyscy nauczyciele dorabiają po godzinach ile chcą, ale potem
        nie narzekajcie, że lekcje są nudne, bo niby kiedy mają przygotować coś ciekawego?
        Mnie wkurza, że wychowawczyni Młodego, nie ma czasu dla nich na lekcji, że nie
        prowadzi kółka, że nie zajmuje się odpowiednio i zdolnymi i tymi co im trochę
        trudniej, ale rozumiem, że ja za darmo też bym tego nie robiła!!! A ona pewnie
        leci ze szkoły na korki, a potem jeszcze do jakiejś prywatnej szkoły, a potem
        jeszcze musi zająć się własnym dzieckiem, a potem Wy wszystkie narzekacie jak
        tym nauczycielom dobrze, a szkoły do D*PY.
        Wolałabym, żeby nauczyciele zarabiali o tyle więcej, żeby NIE musieli zarabiać
        na korkach tylko zajmowali się uczniami swoimi nawet po lekcjach na jakiś
        konsultacjach.
        howk
        • dziewczynaszambiarza Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 11:44
          >No nie, porównywanie pracy nauczyciela do pracy górnika to jakas
          farsa.

          Farsą jest brak umiejetności czytania ze zrozumieniem przez- jak
          myślę- dorosłą kobietę. Nie porównałam obu prac (wtedy
          napisałabym "praca górnika i nauczyciela jest tak samo ciężka i
          wyczerpujaca") tylko podałam przykład, że nie tylko ci wstrętni,
          roszczeniowi n-le pracują na wcześniejszych emeryturach.
          • patka_s Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 13:23
            Jestescie po prostu zazdrosne, że nam tak dobrze smile Że tyle mamy
            przywilejów i tyle. Zapraszam na kilka dni do szkoły - popracujecie
            jako nauczycielki to pogadamy, pogadamy jak wam chory psychicznie
            albo autystyk zwymiotuje na środku klasy krwią, albo gimnazjalista
            podpali w kiblu książkę, albo, albo... Wtedy pogadamy jak to nam
            dobrze. To nie jest narzekanie, bo pewnie za chwilkę napiszecie 'to
            po co pracujesz w szkole', to po prostu uświadomienie, że praca
            nauczyciela nie jest sielanką i chciałybyśmy godnych zarobków za
            taką pracę. A jeśli ich nie mamy to chcemy się pdratować wakacjami,
            emeryturami itp. Takie pierdoły niektóre z was wypisują, że żal mi
            waszych dzieci, bo pewnie na co dzień w domu słyszą to samo...
            • tolka11 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 13:44
              Ha!!! A ja zawsze wspominam numer, który wykręcił nam pewien
              sztygar. Nota bene ojciec dziecka w gimnazjum, pieniący się o
              wszystko, zwłaszcza o te sławetne 18 h. Musiał iść na urolp
              zdrowotny, a że się człek nudził (widać ze zdrowiem nie było źle) to
              jako wolontariusz prowadził z młodzieżą zajęcia na WOSie na temat
              przyszłości zawodowej. Po 3 m-cach odpadł, mimo, ze gimnazjaliści
              nawet grzeczni byli.
              Kupił kwiaty p.dyrektor, przeprosił wychowaczynię syna. Stwierdził,
              że kocha grube (czyt. kopalnie) i "obyś cudze dzieci uczył".
              Wniosek: wszystkich nas powinni posłać do szkoły każdego stopnia,
              zebyśmy trochę pouczyliwink
              A potem będziemy sobie dyskutować radośniesmile
              • mamaziq a właściwie dlaczego????????????? 04.12.08, 16:17
                tak się czepiacie tych nauczycieli?
                W ciągu kilku dni leci już trzeci temat, co jeden to bardziej
                jadowity...
                (nie jestem "z branży" - nie lubie tylko plucia jadem)
                w ogóle to większości forumowiczek chyba życie się nie podoba - ani
                facet, ani teściowa, ani rodzina, ani inni ludzie - kazdemu coś
                przypniecie, niejednokrotnie po prostu chamstwo wyłazi na maksa.
                Tylko wy jedynie święte i słuszne matki polki(celowo małą literą -
                brak szacunkusmile) ze swymi superdziećmi i jedynie słuszną drogą życia.

                Dla ścisłości
                - nie jestem nauczycielką,
                - dzieci mam troje,
                -męża jednego
                - i nie narzekam da capo
                - tylko czasem się wkurzamsmile

                TOLKA 11 !!! - Świetna historiasmile))) buty mi spadłysmile
          • lola211 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 20:26
            Górników nikt sie nie czepia, poniewaz kazdy rozumie, ze
            wczesniejsza emerytura w ich przypadku jest uzasadniona.W przypadku
            nauczycieli jak widac jest to sprawa kontrowersyjna- taki sam
            stopien uciazliwosci maja inni pracownicy, a jakos nikt o
            przywilejach dla nich nie mysli.
            • id.kulka Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 20:38
              lola211 napisała:

              > Górników nikt sie nie czepia, poniewaz kazdy rozumie, ze
              > wczesniejsza emerytura w ich przypadku jest uzasadniona.W
              przypadku
              > nauczycieli jak widac jest to sprawa kontrowersyjna- taki sam
              > stopien uciazliwosci maja inni pracownicy, a jakos nikt o
              > przywilejach dla nich nie mysli.

              Boszszsz... Cofnięto nauczycielom wcześniejsze emerytury, o ile się
              nie mylę, to paniom kasjerkom na dworcach i różnym innym także.
              Mam w swoim otoczeniu sporo nauczycieli, nikt się nie upiera przy
              wcześniejszych emeryturach, natomiast wszystkich trafia szlag, jak
              wciaż wysłuchują o 18godzinnym tygodniu pracy i wakacjach... nikomu
              już się nawet tłumaczyć nie chce. I ja, jako nie-nauczycielka,
              zgadzam się, że praca nauczyciela nie jest łatwa - wymaga dużego
              zaangażowania, cierliwości, a psychicznie to trzeba być twardym jak
              cegła wink I może wcześniejsze emerytury im się nie należą (choć
              trudno porównywać nauczycielkę fizyki w liceum do nauczycielki,
              pracującej w szkole specjalnej), ale wyższe pensje, jak najbardziej.
              • lola211 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 20:44
                Cofnięto nauczycielom wcześniejsze emerytury, o ile się
                > nie mylę, to paniom kasjerkom na dworcach i różnym innym także.

                Nareszcie, chcialoby sie rzec.O co oczywiscie maja wielki zal i
                uwazaja, ze niesłusznie.

                > wciaż wysłuchują o 18godzinnym tygodniu pracy i wakacjach...

                Ode mnie nie wyluchuja, nikomu nie bede liczyc ile czasu mu praca
                zajmuje.Jeden bedzie rzetelnie wypelnial swoje obowiazki, a drugi
                sie slizgal, jak tylko sie da, bo i takich sporo.
        • zuzanna56 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 17:28
          in-ca napisała:

          > Niech sobie ci wszyscy nauczyciele dorabiają po godzinach ile
          chcą, ale potem
          > nie narzekajcie, że lekcje są nudne, bo niby kiedy mają
          przygotować coś ciekawe
          > go?
          > Mnie wkurza, że wychowawczyni Młodego, nie ma czasu dla nich na
          lekcji, że nie
          > prowadzi kółka, że nie zajmuje się odpowiednio i zdolnymi i tymi
          co im trochę
          > trudniej, ale rozumiem, że ja za darmo też bym tego nie robiła!!!
          A ona pewnie
          > leci ze szkoły na korki, a potem jeszcze do jakiejś prywatnej
          szkoły, a potem
          > jeszcze musi zająć się własnym dzieckiem, a potem Wy wszystkie
          narzekacie jak
          > tym nauczycielom dobrze, a szkoły do D*PY.
          > Wolałabym, żeby nauczyciele zarabiali o tyle więcej, żeby NIE
          musieli zarabiać
          > na korkach tylko zajmowali się uczniami swoimi nawet po lekcjach
          na jakiś
          > konsultacjach.
          > howk


          Podpisuje się pod tym w 100 %. Chciałbym zarobić w jednej szkole
          normalne pieniądze. Co prawda teraz akurat pracuję w jednej szkole
          (półtora etatu), nie mam korków ani popołudniowych kursów ale
          dawniej miałam.
      • asia_i_p Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 17:06
        Wiesz co, Truscaveczka, ja patrzę na moich kolegów i to nie zupełnie
        tak. Jak ktoś jest okropny po 40 latach, to raczej nie był aniołem
        10 czy 20 lat wcześniej. Najlepszy matematyk w naszej szkole ma
        jakieś 65 lat (przynajmniej) i co roku już ma iść na emeryturę, ale
        na prośbę dyrektorki i uczniów (w zeszłym roku całe gimnazjum
        skandowało "Zostań z nami") zostaje jeszcze rok.
        • zuzanna56 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 04.12.08, 17:32
          U mnie w szkole też są nauczyciele ok. 55-60 letni, świetni, lubiani
          przez uczniów, nadal pracują.
          • yoka1 a mnie dziwi 04.12.08, 19:11
            a mnie zastanawia co innego

            Dlaczego tyle zawiści i jadu budzi pracy / emerytura nauczycieli?

            Czemu nikt nie pisze, że policjanci lub wojskowi odchodzą po 15 latach pracy na wysokie emerytury a potem dalej pracują jako ochroniarze, instruktorzy jazdy itp.?

            Dość, że młode chłopy odchodzą na emeryturę, to jest ona rzędu KILKU TYSIĘCY, a nie rzędu 1000-1300 zł,zgarniają tzw odprawy też rzędu KILKU TYSIĘCY (znam kilku którzy za nie kupili mieszkania w małych miastach) i pracują potem.

            To czemu przeszli na emeryturę skoro mają siłę pracować? P
            • hrabina_murzyna Re: a mnie dziwi 04.12.08, 19:34
              yoka1 napisała:

              > a mnie zastanawia co innego
              > Dlaczego tyle zawiści i jadu budzi pracy / emerytura nauczycieli?

              Bo ciągle narzekają? Bo ciągle mają najgorzej? Bo tylko ich zawód
              jest obarczony ciężką pracą?

              > Czemu nikt nie pisze, że policjanci lub wojskowi odchodzą po 15
              latach pracy na
              > wysokie emerytury a potem dalej pracują jako ochroniarze,
              instruktorzy jazdy i
              > tp.?

              Nauczyciele też mogą pójść na wcześniejsze emerytury. Ja nie mam nic
              przeciwko jak na tej emeryturze dorobią sobie jako ochroniarze,
              sprzątaczki, sklepowe, kasjerki....ale nie jako nauczyciele. Bo albo
              ma się siłę być nauczycielem i się pracuje do wieku emerytalnego,
              albo praca jest tak wyczerpująca, że ta wcześniejsza emerytura jest
              potrzebna. Ale nauczyciele są na nie, bo się przyzwyczaili leżeć do
              góry doopą i stękać na swój los. Moim zdaniem jeszcze te wakacje
              powinni im zabrać.

              > Dość, że młode chłopy odchodzą na emeryturę, to jest ona rzędu
              KILKU TYSIĘCY,

              Młode chłopy to fakt, ale nauczycielo,m nikt nie karze latać za
              mordercami, dziwkami i dilerami, a im tak.
              • triss_merigold6 Re: a mnie dziwi 04.12.08, 19:42
                Mnie zasadniczo dziwi, że jeszcze ktoś chce uczyć.
                Od lat pracuję w branży edukacyjnej i za żadne pieniądze nie
                poszłabym pracować w szkole.
              • id.kulka Re: a mnie dziwi 04.12.08, 20:05
                > yoka1 napisała:
                >
                > > a mnie zastanawia co innego
                > > Dlaczego tyle zawiści i jadu budzi pracy / emerytura nauczycieli?
                >
                > Bo ciągle narzekają? Bo ciągle mają najgorzej? Bo tylko ich zawód
                > jest obarczony ciężką pracą?

                Naprawdę tylko oni narzekają? Serio? Lekarze stękają, kolejarze
                stękają, o górnikach już nie wspomnę, bo oni to już legenda niemal.

                > Ale nauczyciele są na nie, bo się przyzwyczaili leżeć do
                > góry doopą i stękać na swój los. Moim zdaniem jeszcze te wakacje
                > powinni im zabrać.

                Pewnie, dokopać im jak najbardziej, a co.
                Ale w ogóle zlikwidować wakacje i 12 miechów do szkoły czy w czasie
                wakacyjnym nauczycieli do robót przy budowie autostrad?

                >
                > > Dość, że młode chłopy odchodzą na emeryturę, to jest ona rzędu
                > KILKU TYSIĘCY,
                >
                > Młode chłopy to fakt, ale nauczycielo,m nikt nie karze latać za
                > mordercami, dziwkami i dilerami, a im tak.

                No no, za dilerami, to czasem tak wink
            • lola211 Re: a mnie dziwi 04.12.08, 20:29
              że policjanci lub wojskowi odchodzą po 15 latach pracy na
              > wysokie emerytury

              No popatrz- ja znam dwoch i zaden sie nie kwapi.Mieliby po jakies
              1500 zl.Wola pracowac nadal.
              • yoka1 Re: a mnie dziwi 04.12.08, 21:09
                a no widzisz, ty mówisz o zwykłych policjantach krążących po ulicach a ja o tych na wyższym szczeblu

                a wojskowi? Mąż koleżanki dostał 100tysięcy złotych (równowartość 75% mieszkania kupionego na wolnym rynku) za zrzeczenie się prawa do lokalu służbowego i na odchodnym jako odprawę kolejne 100tysięcy - też mówię o panach oficerach.
                • denea Re: a mnie dziwi 04.12.08, 21:38
                  > a no widzisz, ty mówisz o zwykłych policjantach krążących po
                  ulicach a ja o tyc
                  > h na wyższym szczeblu

                  Ale wątek nie jest o dyrektorach szkół, ordynatorach i
                  komendantach tongue_out

                  Nie wiem jak w wojsku, ale w policji ta osławiona emerytura po 15
                  latach to bodajże 45 % średniej pensji z ostatnich lat. I całe
                  szczęście, że opłaca im się pracować dłużej, bo już zupełnie
                  brakowałoby ludzi tongue_out
                • lola211 Re: a mnie dziwi 05.12.08, 10:13
                  >ty mówisz o zwykłych policjantach krążących po ulicach

                  Mam na mysli policjantow z dochodzeniowki, a nie patrolujacych ulice.
                  I jak ktos napisał- piszemy o pracownikach szeregowych, wiec co ma
                  wyzszy szczebel do tego.
              • przepio Re: a mnie dziwi 04.12.08, 21:44
                Pracuję z młodzieżą już 14 rok, ale dopiero 7 jako nauczyciel. Nie wiem czy to
                mój wiek czy praca , ale widzę jak ja się bardzo zmieniłam przez ten okres, tz
                przez ostatnie 7 lat. Wydaję mi się,że jestem w miarę lubiana przez uczniów, na
                pewno oceniana przez nich jako sprawiedliwa. Ale moja praca wydaje mi się ciągłą
                walką-z uczniami, ich rodzicami czy z dyrekcją. Dla uczniów najlepiej byłoby
                gdybym weszła do klasy i cicho siedziała nic od nich nie wymagając i nic z nimi
                nie robiąc. Rodzice oczekują,że ich dziecko będzie miało dobry stopień- nie musi
                przy tym dużo wiedzieć, byle tylko nie było problemów z przejściem do następnej
                klasy. Dyrekcja zarzuca nas projektami, konkursami, akademiami w których prawie
                żaden uczeń nie chce wziąć udziału. I szkoleniami czy radami.
                Robię się coraz bardziej arogancka, na chamskie odzywki, gdy np wyciągam
                palącego delikwenta podczas dyżuru z wc mam nieraz ochotę rzucić mięsem. To samo
                gdy zwracam uwagę żeby para nie przytulała się zanadto czy całowała na przerwie.
                Jeszcze na razie daję radę utrzymać język za zębami, ale kto wie, co będzie
                później..
                Wczoraj gdy zaprosiłam maturzystę do odpowiedzi wydarł się prawie na mnie,że co
                od niego chce- on ma przecież już sporo ocen...
                Mimo wszystko uważam, że nie mamy tak źle- przynajmniej nauczyciele dyplomowani.
                Ale ja nie mam jeszcze 40-tki, nie wiem jak będzie za 10 lat. Być może stanie
                się coś,że uczniowi walnę?? Cholera wie. Parę lat temu nie przypuszczałabym, że
                będę tak reagowała jak teraz.
                Ci wszyscy którzy twierdzą,że to lekka praca niech odpowiedzą sobie na pytanie
                czy nie baliby się zwrócić uwagi grupie wyrostków, którzy np klną w autobusie? I
                czy kiedyś to zrobili? Czy raczej udawali,że nie widzą. Nauczyciel tak postąpić
                nie może-piszę tu o szkole.
                Osobiście nie chciałabym,żeby moje dzieci uczył ktoś ok 60-tki. Dla mojego syna
                50-latek to ktoś stojący nad grobem, jest stary, nie zna się i w ogóle jest do
                kitu.
                Nie myślę w ogóle o emeryturze- do niej mam jeszcze czas, podczas którego zmieni
                się wszystko parę razy. Nie wiem czy przeżyję za emeryturę, ale po skończonych
                podwójnych studiach nie wyobrażam sobie, że znowu musiałabym się uczyć. Tym
                bardziej,że nauka po 30-tce kosztowała mnie zdecydowanie więcej wysiłku niż w
                gdy miałam lat 20.
                • aga-agata Re: a mnie dziwi 04.12.08, 21:57
                  otóż to - jestem nauczycielem i nie narzekam, bardzo lubię swoją
                  pracę, wiedziałam na co się decyduję. Nie musze pracować w szkole,
                  mam do wyboru kilka opcji. O emeryturze podobnie, jek poprzedniczka,
                  raczej nie myślę - może do tego czasu szlag trafi zus i wszystkie
                  ofe, albo mnie smile, natomiast niespecjalnie wyobrażam sobie 63 letnią
                  przedszkolankę ganiającą po sali grupę czterolatków, czy nauczyciela
                  pracującego z dziecmi niepełnosprawnymi, w której to pracy potrzebna
                  jest niezła sprawność ruchowa i siła fizyczna. Szkoda tylko, że w
                  kżdej dyskusji na temat nauczycieli brak rzeczowych argumentów,
                  natomiast cały czas wyciągane są godziny pracy i te nieszczęsne
                  wakacje - nie rozumiem jak niby ma się to do sprawności nauczyciela
                  po sześdziesiątce i możliwości wykonywania przez niego pracy w
                  sposób odpowiedni.
          • e_r_i_n Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 05.12.08, 09:13
            No własnie, nauczyciele obecnie 50-60 letni to jeszcze nauczyciele
            prawdziwi, z powolania (w wieszkosci). Nie to, co cechuje wielu
            mlodych nauczycieli - czyli bylejakosc i brak innej drogi zycia.
            • yoka1 Re: wcześniejsze emerytury dla nauczycieli... 05.12.08, 13:43
              to samo można powiedzieć o uczniach - śmiech na sali 30% na maturze i jeszcze nie potrafią ich zdobyć. To jest właśnie skutek reformy, kiedy to dzieci, które powinny być w zawodówkach tylko i wyłącznie trafiają to twou zwanego liceum profilowane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka