Dodaj do ulubionych

warunki do spania

31.10.03, 13:06
tak w skrocie ten tytul a generalnie mam pytanie w jaki sposob zachwujecie
sie w domku gdy wasze malenstwo pojdzie juz spac wieczorem?pytam sie poniewaz
moj maz uwaza ze jestem hm"dziwna",proszac co by ciszej rozmawial,nie
podkrecal telewizora,nie trzaskal drzwiami itd
mamy naprawde malenkie mieszkano ,okolo 40 metrow z "otwarta " kuchnia i
wlasciwie po zasnieciu dziecka wszystko jest dla mnie "za glosno"..czy
przesadzam ,czy wy tez tak macie?
Obserwuj wątek
    • dosiamamafilipa Re: warunki do spania 31.10.03, 13:14
      hej
      to zalezy w jaim wieku jest dzidzia czytalam taki artykol w ktorym bylo o snie
      niemowlakow to podobno do 7-8 miesiac nic im nie przeszkadza a potem dziecko
      robi sie bardziej otwarte na wszytsko dookola i wybudza sie zaby sprawdzic co
      sie ciekawego dzieje dookola i czy aby nie marnuje czasu spiac.
      U nas bylo mniej wiecej podobnie teraz Filip ma 10 mies i czasem ma moj maz
      paranoje ze za glosno stukam w klawisze komp.i go obudze.DAj kilka razy uspic
      dzieciaka mezowi to potem bedzie sichutenko jak trusia.
    • e.beata Re: warunki do spania 31.10.03, 14:40
      To zależy od dziecka, czy mu zachowanie meża przeszkadza czy nie wink.

      Uzgodnij z mężem, że kiedy obudzi córkę, sam będzie ją usypiał.
    • k1234561 Re: warunki do spania 31.10.03, 17:09
      Hej!
      Ja też mam małe mieszkanie (47m)+ otwarta kuchnia,a drzwi z pokoju,gdzie śpi
      Kasia do pokoju z TV,są przesuwane,więc w ogóle niczego nie wygłuszają,tylko
      zasłaniają.Kiedy wreszcie Kasia zaśnie,to prawda wygląda tak,że nawet nie
      robię sobie herbaty,bo wg.mnie czajnik chodzi za głośno,więc po 20,poprostu
      idę spać.Co też mi na rękę,po całym dniu z dwulatkiem,przechodzącym okres
      buntu.Mąż wraca o 23,więc tylko cichutko się myje i zaraz do łożka.Telewizora
      nie mam odwagi włączyć.Chociaż Kasia do 24 ma bardzo mocny sen.Raz
      włączyłam,ale cały czas wydawałol mi się,że za głośno,więc ściszałam i
      wsłuchiwałam się w to co mówią.Na konieć wyłączyłam,bo mnie to wsłuchiwanie
      zmęczyło.Wszystkie porządki pt.mycie naczyń,rozpakowywanie zakupów ,robię
      zanim położe Kasię spać.Potem przeszkadza mi nawet szelest reklamówek.Na
      szczęście Kasia śpi u nas tylko z soboty na niedzielę,lub ewentualnie od
      piątku,lub jesli tego chce.W pozostałe dni śpi umojej mamy.Ma tam pokój 25 m,
      który jest tylko dla niej i szeroką kanapę,więc czasem się jej nie dziwię.Anika
      • wieczna-gosia Re: warunki do spania 31.10.03, 21:12
        Dziewczyny prosze was w imieniu waszych dzieci. Ciszej niz wczesnym wieczorem
        tak, ale cisza jak makiem zasial- nigdy!!!
        Ja jestem takim dzieckiem. Wychowanym do spania w ciszy absolutnej.
        Zamieszkalam w akademiku- pol roku bezsennych nocy. W koncu przyzwyczailam
        sie, ale ile mnie to kosztowalo...
        Dwojka moich dzieci urodzonych w akademiku- impreza za sciana, one spia.
        Wpadaja do nas znajomi- owszem na czas zasypiania wszyscy szepcza, ale potem
        wlaczamy muzyke, gadamy glosniej- spia. dwojka kolejnych urodzona juz w
        wiekszych mieszkaniach. Tez przyciszamy sie na chwile, na czas samego
        zasypiania, ale tv gra w pokoju obok, maz rozmawia z dziecmi. Sasiadka na
        gorze puszcza muzyke strasznie glosno- jestem jedyna osoba, ktora to budzi w
        rodzinie. W sklepie po drugiej stronie ulicy stukaja butelki- budze sie. Spimy
        u znajomych gdzie jest szum od ulicy- nie spie. ITD.
        Szanujcie sen waszych dzieci, stworzcie nastroj, przygascie swiatla, niech dom
        sie chyli do snu. Ale kiedy dziecko usnie- wlaczcie muzyke, niech pralka
        szemrze w lazience czy zmywarka w kuchni. Nie chowajcie takiej kaleki jak ja,
        co niby sie przyzwyczaila, ale.... maz oglada tv- ja juz nie zasne, wiec albo
        awanturka, albo on sie poswieca i wylacza, albo ja sie poswiecam i ogladam
        przysypiajac. Kiedy ogladac chce ja- moj maz usypia w ciagu 5 minut.
        Zazdroszcze mu sad(
        Z doswiadczenia zyciowego- mieszkanie pod 50m2 nie jest dla mnie male wink))
        mieszkalam w 9m2 i w 36 wink) TO bylo male wink))))
        • mamaestery Re: warunki do spania-wieczna gosiu:)) 31.10.03, 21:23
          jak ja sie ciesze ze ktos sie odezwal z takimi samymi "zboczeniami" jak ja ,bo
          moj maz uwaza ze to nie jest normalne,a mianowicie:nie zasne
          -przy wlaczonym swietle
          -przy wlaczonym komputerze kiedy maz pracuje(u mnie tez sa wieczne klotnie bo
          JA chce juz spac!!)
          -gdy sasiedzi rozmawiaja glosniej
          -kiedy na dworzu samochod podjezdza
          -kiedy w toalecie COS pstryka itd
          to jest straszne,chodze wiecznie nie wyspana,bo to co jest dla innych
          niezauwazalne mnie natychmiast wybudza i koniec!
          stad ten moj post na temat warunkow do spaniasmile)
          mysle ze masz duuuzo racjismile
          a tak prywatnie, radzisz sobie jakos z tym wyczuleniem na dzwieki??
    • olamad Re: warunki do spania 31.10.03, 21:44
      Ja też niestety mam "jazdy" zwiazane z różntmi dźwiekami. Nie mogę spać gdy
      sąsiad ma zbyt głośno nastawiony telewizor (a jest głuchy, więc muszę się
      przyzwyczaic), jak lize się kot!!! (mój mąż stwierdził, ze jestem szurnięta,
      ale okazało się, że kot miał jakiś problem ze skórą i dlatego tak namiętnie i
      głośno się mył), jak woda kapie w łazience, jak szemrają żaluzje gdy mocno
      wieje...itd. Wiele jednak rzeczy mi nie przeszkadza, np włączony telewizor czy
      komputer.
      Właśnie przez to zawsze starałam sie Ulę przyzwyczaić do spania przy normalnych
      domowych dźwiękach. I chyba mi to wyszło, bo ostatnio nie przeszkadza jej jak
      chodzę po mieszkaniu, gdy ona zasypia, drzwi od naszego pokoju są wieczorem
      otwarte, mogę bez problemu wejsć do jej pokoju i jej to nie budzi. Ale jeszcze
      kilka miesięcy temu było trochę inaczej - na czas jej zasypiania w domu
      panowała cisza, a potem trochę głośniej, ale nie za bardzo. Wszystko zmieniło
      się, gdy w tym roku pojechałam z nią na wakacje na działkę do mojej siostry.
      Oprócz nas było tam jeszcze kilka dorosłych osób i dwójka dzieci w Uli wieku.
      Nie było wrecz możliwe, by na czas zasypiania był cisza. Zawsze ktoś cos
      powiedział, głośniej się zaśmiał, czy coś komuś spadło. Na początku strasznie
      mnie to stresowało, ale po kilku dniach zauważyłam, ze Uli te dźwięki zupełnie
      nie przeszkadzają. Spała jak zabita.
      Moje zdanie jest takie, że nie należy przeginać w żadną stronę. Dzieci muszą
      być przyzwyczajone, ze rodzice nie chodzą spać razem z nimi, ale także trzeba
      zapewnić im takie warunki do spania, które im nie będą przeszkadzać.
      Pozdrawiam,
      Ola, mama Uli (2 lata i 8 m-cy)
    • beri75 Re: warunki do spania 31.10.03, 22:07
      Mój mąż jako dziecko uczony był zasypiania w ciszy absolutnej i jest dzisiaj
      prawie "kaleką". Budzi go wszystko, nie może spać na wyjazdach itp.
      Postanowiliśmy, że nasze dziecko będzie przyzwyczajane do spania w normalnym
      domowym rozgardiaszu i udało nam się to bez pudła. Idusia śpi w naszym pokoju i
      tylko na czas usypiania trochę dom wyciszamy, ale bez przesady. Nie zamykam
      drzwi, z dużego pokoju słychać telewizor, chodzi pralka itp. Jak już zaśnie to
      tylko przymykamy drzwi i robimy już wszystko, łącznie z oglądaniem filmów na dvd
      z dźwiękiem z 7 głośników. I nic, nigdy się nie obudziła. Nie budzą jej też
      nasze rozmowy przed zaśnięciem już w sypialni. Ja jako dziecko byłam tak
      chowana, bo moi rodzice mieli jeden pokój i też oglądali w nim telewizję. I ja w
      przeciwieństwie do mojego męża śpię w każdych warunkach i nie wiem co to kłopoty
      ze snem.
      • chalsia Re: warunki do spania 31.10.03, 23:26
        Do piątego roku życia mieszkałam z rodzicami w jednym pokoju (bo więcej nie
        było). I do dziś najlepiej mi się zasypia na kanapie przy włączonym telewizorze
        i świetle, a tabun ludzi może sobie obok rozmawiać. Nie mam również problemów z
        zasypianiem po ciemku i w ciszy, aczkolewiek absolutna cisza mi przeszkadza. A
        były mąż zasypiał tylko w totalnej ciszy i po ciemku. Pewnie dlatego nie
        jesteśmy już razem wink).
        A synek śpi (od urodzenia) w swoim pokoju przy zamkniętych drzwiach i bez
        lampki (ale niedaleko jest latarnia na ulicy) jak smok, a ja mam normalnie
        włączony TV, nie ściszam głosu, etc, czyli normalne odgłosy życia dookoła.

        Pozdrawiam,
        Chalsia





        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • wieczna-gosia Re: warunki do spania 01.11.03, 08:41
          Z nostalgia wspominam pewna impreze na ktora pojechalismy z kilkumiesiecznym
          bajclem. Tak dla wyjasnienia- z dziecmi sie szlajam po imprezach tylko wtedy
          gdy karmie a dom jest na tyle duzy, ze dziecko jest w lozeczku podroznym w
          pokoju obok. No wiec tak tez bylo ale ow pokoj byl na piektrze. Balam sie ze
          dziecka nie uslysze, wiec postwailam gondolke na ziemi w duzym pokoju pod
          schodami, przekonana ze malucha glosna (co ja mowie, basy podloga trzesly,
          naprawde glosno bylo0 muzyka obudzi, ja go nakarmie i uspue na gorze. Nasze
          dziecko jak aniol spalo w tym haasie, tancach i spiewach zbiorowych 2 godziny.
          Zanioslam je na gore gdzie obudzilo sie po kolejnych 3 godzinach wink)))

          sama prywatnie radze sobie tak ze mam stoperkiwink)) i nauczylam sie usypiac
          przy muzyce w sluchawkach, ktora wytluia mi nierytmiczne dzwieki (np. o
          kuuuu.... mojego meza jak go w grze zabija) wink)
          • elizjum Re: warunki do spania 01.11.03, 13:29
            Gosiu,
            serdeczne dzięki za ten list!!! Dopiero będę mamą i wiele razy zastanawiałam
            się nad tym, jak to jest - czy muszę być zupełnie cicho jak dzidziuś będzie
            spał? Kiedyś byłam na aerobiku i jedna z dziewczyn przyniosła w nosidełku
            dziecko i postawiła je na podłodze i przez całą godzinę zajęć spało jak
            zabite! Ja też tak chcę wychowywac mojego bobasa!
            dzięki Twojemu listowi zrozumiałam również, dlaczego ja usypiam tak łatwo w
            KAŻDYCH warunkach - w pociągu na siedząco lub zgięta w paragraf; podczas
            ogromnej burzy łamiącej drzewa w okolicy, kiedy naprawdę NIKT w mojej rodzinie
            nie mógł spać, ja się przebudziłam na 5 sekund z pytaniem "Czy to
            wojna?" "Nie" - odpowiedziała mama, więc usnęłam na dobre. Widocznie to
            prawda, że moja łatwość spania jest wynikiem tego, że wychowałam się w
            malutkim pokoiku z rodzicami i bratem, zasypiałam przy włączonym TV lub na
            imprezach moich rodziców w tymże pokoiku. Propaguj Swoją teorię, bo naprawdę
            daje do myślenia i jest supersmile)))) dziękuję!
    • zgagusia Re: warunki do spania 01.11.03, 17:33
      jestem jedynaczka, w dziecinstwie u rodzicow mialam osobny pokoj w ktorym
      zasypialam w absolutnej ciszy - i do dzis tego potrzebuje niestety, w nocy
      budzi mnie doslownie wszystko a juz chrapanie meza jest dla mnie nie do
      zniesienia. Duzo bym dala zeby sie tej wrazliwosci na halas pozbyc. Dopoki nie
      bylo malych dzieci spalam z zatyczkami w uszach ale teraz boje sie ze za pozno
      uslyszalabym placz malucha i sie z tym chrapaniem mecze - a wlasciwie mecze
      meza w nocy, przewracam go na bok, zatykam mu nos albo w ostatecznosci budze
      zeby sie uciszyl smile) Swoim dzieciom postanowilam oszczedzic
      takiego 'kalectwa' wink One NIGDY nie spia w ciszy. Zawsze w pokoju gra radio -
      nie bardzo glosno ale tez i nie calkiem cicho. Dzieci zasypiaja bez zadnych
      problemow i spia jak aniolki nawet gdy obok jest dosc glosno. A pomysl z radiem
      przejelam od mojej cioci ktora tak wychowywala moich kuzynow - i oni do dzis
      potrafia zasnac w kazdych warunkach smile)
      pozdrawiam
      aga
      • mamaestery Re: warunki do spania-do zgagusi 01.11.03, 20:41
        sluchaj ja tez mialam straszne problemy z chrapiacym mezem..probowalam
        wszystkiego!!(gwizdanie,przewracanie na bok itd)wyobraz sobie ze pomoglo
        lekarstwo kupione bez zadnej recepty w aptece,jakies krople ...sprobuj moze i u
        ciebie zadzialasmile
        no i przede wszystkim wypoczynek jest najwazniejszy,im mniej snu tym wiecej
        chrapiesmile))
    • szymanka Re: warunki do spania 01.11.03, 20:32
      Od samego początku hałasy w domu uciszaliśmy tylko na czas usypiania. Gdy
      dziecko zasnęło dom wracał do życia smile Nigdy nie wyłączałam telefonu a ten
      dzwoniąc umarłego by obudził smile taki głośny bo stary aparat bez regulacji,
      domofonu nie mogę ściszyć ani wyłączyć, telewizor gra, pralka wiruje... i
      naprawdę nie ma problemu. Dziecko przywyka do tych hałasów i nie wytrąca go to
      ze snu. Pamiętam że kiedyś po ciężkich godzinach himerów, mały wreszcie poszedł
      na swoją popołudniową drzemkę, zasnął i w tym momencie pod naszym oknem
      rozległo się potworne wycie kosiarki do trawy. Aż zdrętwiałam że dziecko się
      obudzi... a gdzie tam!
      Moja koleżanka natomiast postępuje zupełnie odwrotnie i faktycznie dziecko
      budzi się przy każdym głośniejszym dźwięku.
      Dziewczyny, same utrudniacie sobie życie i jak widać z postów możecie utrudnić
      życie dziecku. Fakt, że trzeba dziecku zapewnić spokojne miejsce do spania.
      Osobny pokój czy inny cichy kąt, ale nie popadajmy w paranoję z tą ciszą.
      • gogo0674 Re: warunki do spania 01.11.03, 21:18
        szymanka jestem tego samego zdania i tak chowam dwoje moich dzieci od
        urodzenia ,na dodatek mam psa który szczeka na każdy domofon więc można sobie
        wyobrazić ten chałas a one śpią spokojnie ,a z opowiadań mojej teściowej to
        uspaniu dzieci gdy wychodziła z pokoju i nadepła na deske w podłodze która
        skrzypiała to dzieci zaraz otwierały oczy i było po spaniu,tak więc nie
        przesadzajmy z tą ciszą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka