Dodaj do ulubionych

Dlaczego tylko jedno dzieko?

09.12.08, 10:21
Pytanie właściwie do mam jedynaków i jedynaczek. Czemu chcecie mieć
tylko jedno dziecko? Ja mam syna, ma 6 lat. I obawiam się, że
zostanie jedynakiem. Z kilku powodów.
Po piersze niemąż nie chce za bardzo drugiego (niemąż miał taki
sobie kontakt z synem, jak ten był malutki, za to teraz są kumplami
na całego i wreszcie ja idę trochę w odstawkę).
Po drugie ja mam obiekcje ze względu na mój wiek.
Po trzecie i chyba najważniejsze: jestem strasznie przewrażliwiona
na punkcie syna. Boję się o niego. Syn dużo choruje. Jak jest chory,
to najczęściej źle śpię, wstaję w nocy. Strasznie się nad nim trzęsę
i generalnie boję się, że jak bym miała dwoje dzieci, to bym chyba
ześwirowała.
A tak serio, to bardzo chciałabym mieć drugie dziecko, co zresztą
jest dla mnie dużym zaskoczeniem, bo nigdy nie lubiłam dzieci i do
29 roku życia byłam pewna, że nie będę miała dzieci. Potem odezwał
się ... nie wiem co ... chyba instynkt macierzyński, choć niektórzy
twierdzą, że nie ma czegoś takiego.
A jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • cathy1976 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 10:27
      Mogę Ci napisać dlaczego ja, mimo, że bardzo mi się nie chciało
      chodzić w ciąży, zdecydowałam się na dziecko nr 2. I to z różnicą
      niecałe dwa lata.
      Otóż z egoizmu.
      Nie chce mi się być jedynym (na spółkę z mężęm) partnerem do zabaw
      dla mojego dziecka przez te 10-12 lat. Wolałam mu szybko takiego
      partnera zorganizować.
      A nad drugim dzieckiem już się tak nie trzęsiesz jak nad pierwszymsmile
    • osa551 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 10:32
      U mnie była sytuacja bardzo podobna jak u Ciebie. Pierwsze dziecko urodziłam w
      wieku 30 lat i wydawało mi się, że to już koniec "produkcji". Pomijam fakt
      pracy, kariery etc. Po 5 latach doszłam do wniosku, że jednak chce drugie a mąż
      jakoś się pogodził z tym, że jego ukochana córeczka nie będzie jedynaczką.

      "Obawianie się" rozłożyło mi się teraz na dwoje zamiast się pomnożyć przez 2 i
      to będzie zdecydowanie lepiej dla dzieci. Urodziłam drugie w wieku 35 lat i nie
      uważam, żebym była jakoś specjalnie "stara". A patrząc na mojego męża i jego
      rodziców (mąż jest jedynakiem) - drugie dziecko u nas było naprawdę bardzo
      potrzebne. Teraz nie wyobrażam sobie życia z jednym dzieckiem.
      • gaskama Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 10:35
        Wróciłaś do pracy po drugim?
        • osa551 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:13
          Wróciłam do pracy po drugim dziecku 2 tygodnie po skończeniu urlopu
          macierzyńskiego, drugie ma 8 miesięcy, dalej karmię piersią mimo tego, że nawet
          nie korzystam z przerwy na karmienie. Jednocześnie remontuję dom. Wszystko się
          da - nie ma się czego bać.
          • malenka_e650 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 12:27
            podziwiam i gratuluję smile miałaś jakąś pomoc typu babcia, siostra czy
            zatrudniałaś opiekunkę? pytam, bo zastanawiam się co zrobić po macierzyńskim,
            moja mama cały czas jest aktywna zawodowo, a niani trochę się obawiam - w końcu
            to obca osoba, no i pensja dla niej, kasa na dojazdy do pracy i czas - może się
            okazać, że nie przełoży się to ani na dobro dziecka ani nie będzie się
            kalkulować finansowo...
            • osa551 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 12:36
              Mam tę sama opiekunkę, którą miałam przy pierwszym dziecku. Umówiłam się z nią
              jak byłam w 10 tygodniu ciąży. Zatrudniam ją legalnie z opłatą ZUS i podatku (na
              to wpadłam dzięki jednej z forumowiczek), bo bardzo mi zależy żeby z młodszym
              też była 3 lata. Mogę na niej zupełnie polegać. Mam jeszcze kogoś opiekującego
              się domem (zakupy, sprzątanie, prasowanie), ale nie cały miesiąc tylko głównie w
              okresach jak ja mam w pracy urwanie głowy.

              Na rodzinę nie mam co liczyć jeśli chodzi o malucha, bo jedna babcia nie żyje a
              druga intensywnie pracuje zawodowo. Teść na szczęście jest w stanie odebrać
              starsze dziecko z przedszkola.
              • aetas Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 12:50
                abstrahując troche od samego tematu, a może nie, dlaczego
                sformułowanie "tylko" jedno dziecko albo - analogicznie "aż" troje
                czworo etc., wydaje mi sie to od razu nie potrzebnie wartościujące
                jakoś ten wybór jednych czy drugich rodziców...
                super jak każdy ma tyle dzieci, ile chce, sama swego czasu borykałam
                się z ludźmi pytającymi mnie, czemu tylko jedno, kiedy będzie
                drugie, ile jeszcze będzie jedynakiem etc........
                kiedy po siedmiu latach dojrzałam psychicznie do drugiego dziecka,
                torchę ucichło, za to przy trzeciej ciąży (dwa lata po drugim synu),
                zaczęły się pojawiać komentarze w stylu, o jeny, ta znowu w ciązy,
                które to dziecko, juz trzecie, rany...
                reasumując, komentarze zawsze będą, choc przykro słyszeć, będąc mamą
                jedynka, jedynaczki, że ma sie "tylko" jedno dziecko, co od razu
                sugeruje, że za mało, tak samo, jak , mając więcej, że aż tyle...

                a jesli chodzi o odpowiedx na pytanie, moje dziecko było jedynakiem,
                miało być jedynakiem, bo a) nie czułam się na siłach finansowo, b)
                nie czułam się na siłach psychicznie, dziecko jest z cyklu
                tych "dających w kość" wink, c) nie chciałam, po prostu po ludzku nie
                chciałam, po trzydziestce mi sie zmieniło... ale jakby mi ktos pare
                lat wcześniej powiedział, że jeszcze kiedys na własne życzenie będę
                w ciąży, tobym go wyśmiała... wink
    • uullaa Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 10:46
      Mam teraz niemowlę. W sumie nie bardzo chciałam mieć dzieci w ogóle.
      Ale jakoś się zdecydowałam za namową męża. Nie żałuję. Jest super.
      Drugiego dziecka nie planuję. Mąż też nie. Jeśli chodzi o moje
      odczucia, to nie wiem co miałoby mi dać drugie/kolejne dziecko czego
      pierwsze/jedyne mi nie da. A jeśli chodzi o potomka i jego brak
      rodzeństwa to kieruję się własnym doświadczeniem. Mam siostrę o rok
      starszą. Układ niby idealny. Ale wcale dobrze nie wspominam
      wspólnego dzieciństwa. Wieczne kłótnie, rywalizacja. Z perspektywy
      dorosłego nie sądzę, żeby rodzeństwo dało mi coś w sensie
      społecznym. Nie poszukiwałam jako dziecko kontaktu z rówieśnikami,
      bo była siostra. Do przedszkola nie chciałam chodzić, ani nawet do
      zerówki, bo chciałam być z siostrą. Potem wyrosłyśmy na społecznie
      odizolowane pannice, bo byłyśmy samowystarczalne. Długo musiałam to
      nadrabiać. Jako dorosłe osoby niewiele mamy ze sobą wspólnego,
      pomimo tak "bliskiego" dzieciństwa.
      • gaskama Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 10:50
        To ciekawe, co piszesz. Jednak w życiu różnie bywa. Ja mam brata, z
        którym nie mam zbyt bliskiego kontaktu. Myślała, że to dlatego, że
        jest 5 lat młodszy, że duża różnica wieku. No ale widać, że mała
        różnica też niedaje gwarancji na dobre stosunki.
      • malamadre Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:00
        > Jeśli chodzi o moje
        > odczucia, to nie wiem co miałoby mi dać drugie/kolejne dziecko czego
        > pierwsze/jedyne mi nie da.

        Bardzo fajnie to kiedyś napisała Moofka, że drugie dziecko przywraca równowagę
        rodzinie, nie pamiętam dokładnie, ale był to jedyny argument, który uznałam w
        całości.

        Ja mam jedno dziecko i nie wiem, czy będzie jedynakiem, czy nie. Z biegiem czasu
        staję się zwolennikiem coraz większej różnicy wieku między dziećmi. Problem w
        tym, że pierwsze urodziłam mając 30 lat i różnica 10-letnia nie wchodzi w grę
        raczej.
    • kinga127 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 10:49
      nie pozwala mi na to sytuacja materialna i mieszkaniowasad
      • gaskama Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 10:51
        Jeśli to są jedyne powody, to współczuję.
        • kinga127 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:49
          sorry, ale dla mnie minimum wygody jest ważne, nie mam zamiaru gnieździć się w 1
          pokoju z dwójką dzieci przez 20 lat, wiem, że są osoby, którym to nie
          przeszkadza i szanuję to w przeciwieństwie do Ciebiewink
          • marianna72 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 13:40
            Niepotrzebnie sie zaperzylas wink) Ja tez uwazam ,ze przykro jest
            kiedy czynniki finansowe przeszkadzaja nam w powiekszeniu rodziny.
            Wybor zwiazany z jej nie powiekszeniem uwazam za sluszny ale jednak
            przykro by mi bylo gdybym musiala zrezygnowac z dziecka TYLKO ze
            wzgledu na finanse.
          • gaskama Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 13:45
            Hej, hej, to nie była ironia. Myślę, że to strasznie przykre, gdy
            się chce więcej dzieci, a nie można sobie pozwolić na nie finansowo.
            Dla mnie osobiście to bardzo ważny czynnik i gdyby mnie nie było
            stać na dziecko (np. z powodu choroby byłabym na rencie, mąż by mało
            zarabiał), to bym się nie decydowała na dziecko.
            • kinga127 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 10.12.08, 16:12
              kurcze, przepraszam za nadinterpretację, chyba jestem przewrażliwiona albo za
              dużo siedzę na forum i udziela mi się złośliwość niektórych e-mamsmile Warunki
              finansowe i mieszkaniowe to jakby dla mnie priorytet, potem pozostaje już
              właściwie sam fakt mojego lenistwa, (jak pomyślę o pierwszym roku macierzyństwa
              to mi się od razu odechciewasad) i strachu czy kolejne dziecko byłoby zdrowe,
              obawiam się szczepień, chorób genetycznych i wszelakich innych...
    • joanna_poz Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 10:57
      nie odczuwam absolutnie chęci posiadania drugiego dziecka.
      jest nam dobrze w trójkę (plus pies) i niech tak pozostanie.

      synek był i jest dość bezproblemowym dzieckiem, więc macierzyństwo
      nie dało mi jakoś w kość, aczkolwiek nie mając w zanadrzu pomocy
      żadnej babci/ cioci ani innej rodziny, myślę, że przy dwójce - jak
      to napisałaś - też mogłabym zeswirowac i nie podołac organizacyjnie.

      sama mam rodzeństwo, aczkolwiek nie przeceniam jego roli w zyciu.
      • zoe7 [...] 09.12.08, 10:59
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • broceliande Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 10:58
      Syna urodziłam po trzydziestce, a niedługo skończę 36. Chyba już za
      późno. Boję się.
      • gaskama Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:06
        Ja skończyłam 36 i też się boję. No ale główny argument, to strasz
        przed ześwirowaniem przy dwójce.
        • broceliande Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:17
          A nie, ja się nie boję strachu, że zeświruję, będzie mi ciężko, czy
          coś. Mój syna ma już prawie pięć lat, więc to by większa różnica
          wieku była. Uczeń i niemowlę.
          Boję się zwiększonego ryzyka wad genetycznych, pierwszych trzech
          miesięcy, kiedy nie będę spała, bo z dzieckiem może być coś nie tak.

          Myślisz, że to jeszcze nie za późno?
          • gaskama Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:20
            Hm, wiek dla mnie też jest jakimś aspektem, który biorę pod uwagę.
            Ale ja akuret pracuję wśród Niemek, dla których dość normalne jest
            rodzenie w okolicy 40-tki.
            • broceliande Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:22
              A, no to pocieszającesmile
              W Polsce dziecko chyba jeszcze odmładza.
              Najśmieszniejsze, że mąż chce, a ja mam wątpliwości...
              • gaskama Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:25
                U mnie niemąż nie chce za bardzo. Ja też uważam, że pierwszy rok a
                nawet pierwsze trzy lata są przesrane. Fajnie jest, jak dziecko
                zaczyna mówić i nawiązuje się z nim taki ludzki kontakt. Aczkolwiek
                mój syn, który ma dokładnie 6 lat i 6 miesięcy wchodzi w jakiś
                dziwny wiek, kiedy zaczyna ... chyba już trochę pyskować. Myślę, że
                za trzy, cztery lata będzie znów trudniej.
                • e_r_i_n Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:29
                  gaskama napisała:

                  > Aczkolwiek mój syn, który ma dokładnie 6 lat i 6 miesięcy wchodzi
                  > w jakiś dziwny wiek, kiedy zaczyna ... chyba już trochę pyskować.

                  No nie pocieszę - ja z moim siedmiolatkiem wlaśnie dobitnie
                  przekonuję się o słuszności powiedzenia 'małe dzieci - mały
                  kłopot' smile A wiem, że to początki dopiero.
                  Niemowlaki i małe dzieci to aniołki smile.
                  • gaskama Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:33
                    Erin, ale mnie dobija u małych dzieci jak płaczą a ja nie wiem, co
                    jest i jak pomóc. Teraz syn mi mówi bardzo dokładnie, czy bolą go
                    nogi, bo ma bóle wzrostowe, czy boli gardło. Mogę mu wytłumaczyć, po
                    co jest dentysta, po co jest szczepienie. Po prostu mogę się z nim
                    dogadać i to jest ekstra. A wcześniej byłą doopa blada.
                    • e_r_i_n Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:40
                      Nie no, ja też doceniam możliwość komunikacji jak z istotną myślącą.
                      Ale podsumowując całokształt obowiązków i problemów, to jednak
                      niemowle łatwiejsze jest smile.
                    • osa551 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:41
                      Z własnego doświadczenia Ci napiszę - drugie dziecko jest znacznie prostsze w
                      obsłudze. I o dziwo (przynajmniej moje) znacznie mniej się awanturuje niż
                      pierwsze. Awantura jest rzadziej, za ro robi to znacznie głośniej, tak żeby była
                      równowaga.

                      O dziwo potrafi sam spędzić czas w kojcu, nauczył się sam zasypiać w ciągu
                      tygodnia, itp, itd. A ja chyba jestem po prostu bardziej odporna psychicznie niż
                      przy pierwszym.
                      • lola211 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 14:46
                        To jakie jest dziecko raczej nie zalezy od kolejnosci pojawienia sie
                        w rodzinie.Pierwsze moze byc bezproblemowe, a drugie da w kosc.
                • broceliande Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:44
                  Ja bardzo lubiłam te pierwsze lata. Chyba opieka nad niemowlakiem
                  wychodziła mi lepiej niż wychowanie takiego zaczynającego pyskować.
                  Mój ma 5 lat i 8 miesięcy. Pierwszy raz przedszkole, wierszyki,
                  piosenki...
                  A strasznie go kocham, trzęsę się, jak Ty, i w ogóle.
                  No ja to tak klasycznie chciałabym i boję się. Mąż bardzo
                  zdecydowany.
            • zoe7 [...] 09.12.08, 15:10
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • zoe7 [...] 09.12.08, 15:18
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • asia_i_p Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 12:48
            Moja mama urodziła moją siostrę w wieku 36 lat. Bezproblemowo. Co
            prawda alergiczkę i ADHD-owca, ale wątpię, czy to z powodu wieku
            matki.
            Ale może ja się tylko tak pocieszam, bo sama mam 33 lata, a za dwa
            lata chcę następne.
    • 1beata31 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:06
      mam córkę która ma 11 lat i nie wyobrażałam sobie jak mogłobym mieć
      drugie dzieccko, przeciaż tak ją kocham że jak podzielę miłość na
      pół a tu proszę bozia się uparła i Adaś ma 3 miesiące,jest dzieckiem
      na tabletkach antykoncepcyjnych nieplanowanym a kocham obydwoje tak
      samo.Na początku ciąży byłam przerażona nie chciałam dziecka a teraz
      nie mogłoby być inaczej.
      Pozdrawiam
    • e_r_i_n Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:13
      Mam siedmiolatka i na tę chwile instynkty posiadania dziecka
      zaspokojone. Poza tym Młody + praca zajmują mi tyle czasu, że
      niebardzo mogę go jeszcze wygospodarować na niemowlaka.
      Albo inaczej - nie wyobrażam sobie oddania Malucha do złobka w wieku
      kilku mcy, a na razie nie mam pewności, że mogłabym do skonczenia
      przez nie roku pracować w domu.
      Jak już tę pewność będę miała, to jeden argument 'przeciw' zniknie.
      Nie wykluczam bowiem, że za czas jakiś pojawi się chęć posiadania
      drugiego dziecka.
      A Młody z kolei wymaga czasu dla niego, nie chcę więc zajmować się
      dwójką - każdym na pół gwizdka.
      Na szczęście mam jeszcze jakieś 8-10 lat na takie decyzje.
      • niutaki Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:31
        dlatego że:
        - jestem leniwa
        - boję się kolejnej cesarki
        - nie chcę siedzieć znowu w domu (po pierwszym moim dziecku byłam w domu 10 mc-y)
        - nie chcę kolejnego kryzysu w małżeństwie
        - boję się że dziecko będzie chore
        - muszę się zająć swoim zdrowiem
        - chcę mieć w końcu porządek w domusmile
        piszę TYLKO O SOBIEsmile
    • travka1 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:36
      a ja z wygody nie zdecyduje sie na drugie i z niecheci do
      poswiecen...do tego dochodzi stres zwiazany z ciaza,z porodem...juz
      to kiedys napisalam,ze chcialabym miec nawet jeszcze z troje bo mamy
      warunki na to ale gdyby tak ominac okres niemowlecy i dzieciecy
      czyli tak z pieciolatka to chetniesmilea,ze tak nie da rady to problem
      mam z glowy.
    • sanciasancia Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:38
      Jeżeli ta ciąża skończy się sukcesem, to następnej raczej nie będzie. Z bardzo
      prostego powodu - stres związany z czekaniem na wynik amniopunkcji (10% szans na
      chore dziecko) jest za duży.
      • gaskama Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:40
        A na jakiej podstawie wyliczono Ci 10% na chore dziecko? Właśnie na
        podstawie amniopunkcji?
        • sanciasancia Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:54
          Nie, wynik amniopunkcji powie mi, czy dziecko jest chore, czy nie.
          Mam translokację chromosomalną. 10% prawdopodobieństwa, że okaże się, że płód ma
          śmiertelną wadę genetyczną (zespół Patau) (badania statystyczne), 1%, że urodzę
          żywe dziecko z zespołem Patau (badania statystyczne), bo jest dużo poronień i
          martwych urodzeń.
          • gaskama Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:57
            Jejku, no to trzymam kciuki za Ciebie gorąco!
            • sanciasancia Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:58
              Dzięki smile
    • malenka_e650 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 11:50
      po pierwszej córce powiedziałam "koniec", nigdy więcej (ja jestem jedynaczką),
      chociaż mój mąż chciał, ja broniłam się przed tym całą sobą, on nie naciskał,
      szanowal moje zdanie, ale wiedziałam, ze chce; z perspektywy czasu trochę
      żałuję, że nie zdecydowałam się na drugie po 2, 3 latach, może wtedy uniknęłabym
      w swoim małżenstwie pewnych przykrych zdarzeń, bo zamiast skupiać się na sobie,
      zajęłabym się czymś dobrym, rozwijającym - kimś właściwie smilemoja córcia we
      wrześniu skończyła 5 lat, za 2-3 tyg. urodzi się jej siostrzyczka, nie do końca
      planowana, nie do końca akceptowana szczególnie na początku ciąży, teraz czekam
      na nią bardzo, jest inaczej niż w pierwszej ciąży, często pytałam siebie po co
      mi to było, klęłam w duchu, że znów się wkopałam, że muszę przerwać pracę,
      przestać skupiać się na sobie, znowu władować się w pieluchy, w tryskające
      piersi, uwiązać się właściwie itp. itd. a teraz nie wyobrażam sobie, że tego 36
      tygodniowego maleństwa w moim brzuchu miałoby nie być wogóle-mimo tego, że
      puchnę, przytyłam 15 kg, nie mogę biegać na szpilkach i muszę się łapać
      kierownicy, żeby wysiąść z samochodu jestem szczęśliwa; wydaje mi sie, że
      musiałam do tego dorosnąć, nie planowałam do końca drugiej ciąży - powiedzmy że
      dopuszczałam o niej myśl, ale zaakceptować ten stan na tyle by się z niego
      cieszyć nie tylko przy innych, ale prawdziwie, udalo mi się dopiero niedawno smile
      pozdrawiam i nic na siłę, a jeśli życie płata nam czasem figle, to zawsze ma to
      jakiś sens, czasem tylko trzeba czasu, żeby go odnaleźć smile
    • gaskama Głupie pytanie do mam jedynaków/jedynaczek? 09.12.08, 12:08
      Czy nie denerwuje Was ciągłe dopytywanie się "A kiedy drugie?" lub
      jeszcze głupsze "Teraz czas na chłopczyka/dziewczynkę* (niepotrzebne
      skreślić), by było do parki?". No w morde jeża, zadają mi to pytanie
      w rodzinie, w pracy, na podwórku.
      • broceliande Re: Głupie pytanie do mam jedynaków/jedynaczek? 09.12.08, 12:10
        Mnie jakoś rzadko.
        To dlatego, że mam SYNA (to jest Polska) i mogę spocząć na laurach.
        Gorzej mają rodzice dziewczynki-jedynaczki.
        • e_r_i_n Re: Głupie pytanie do mam jedynaków/jedynaczek? 09.12.08, 12:12
          Ja też niespecjalnie się z tym spotykam. Jeśli już, to jest pytanie
          CZY planuję drugie. A nie KIEDY ono będzie.
          Ale ja potrafię zabijać wzrokiem i ludzie o tym wiedzą wink
          • miacasa Re: Głupie pytanie do mam jedynaków/jedynaczek? 09.12.08, 12:22
            to pytanie dość swobodnie zadawali nasi znajomi kiedy mieliśmy jedno dziecko,
            teraz kiedy mamy dwoje i wspominamy o trzecim ci sami ludzie oburzają się, że
            jak to? po co? toż to wielodzietność!
            ludziom nie dogodzisz smile
            • e_r_i_n Re: Głupie pytanie do mam jedynaków/jedynaczek? 09.12.08, 12:23
              miacasa napisała:

              > ludziom nie dogodzisz smile

              Na szczęście nie to jest celem naszego życia smile
              • travka1 Re: Głupie pytanie do mam jedynaków/jedynaczek? 09.12.08, 12:53
                mnie pytaja wlasnie te aktualnie w ciazy z drugim i jakie piekne
                zdziwienie a wrecz oburzenie widze na ich twarzach gdy mowie,ze
                drugiego nie bedziesmilewtedy cedza przez zeby ,ze zmienie
                zdanie...ludzie uwazaja,ze kazdy musi tak samo,ze to przeciez wrecz
                obowiazek miec dwojke,najlepiej parke...wrrryyysmile
          • agusia79-dwa Re: Głupie pytanie do mam jedynaków/jedynaczek? 09.12.08, 15:16
            ja często spotykam się z pytaniami: kiedy drugie i stwierdzeniami,
            że już powoli czas. wq.... mnie takie rozporządzanie moją macicą.
            Chciałam mieć trójkę- moja córka będzie jedynaczką. Ja po prostu nie
            dałabym rady z kolejnym małym dzieciem psychicznie- chyba, że
            adopcja.
        • sanciasancia Re: Głupie pytanie do mam jedynaków/jedynaczek? 09.12.08, 13:17
          To jest bardzo typowa cecha społeczeństwa chłopskiego.
        • lola211 Re: Głupie pytanie do mam jedynaków/jedynaczek? 09.12.08, 15:55

          > Gorzej mają rodzice dziewczynki-jedynaczki.

          Nie doswiadczam.

          Pamietam moze kilka takich pytan, gdy córka była mała.Potem nikt juz
          ani sie nie dziwił ani nie oburzał.
          W klasie mojej córki połowa dzieci to jedynacy.



          ----------------------------------------------

          www.zobacz-uslysz-powiedz.pl/wychowanie_bez_przemocy.html
      • malenka_e650 Re: Głupie pytanie do mam jedynaków/jedynaczek? 09.12.08, 12:21
        u mnie teściowie swego czasu non stop rzucali jakieś uwagi - najpierw przed
        pierwszą córką, potem po jej urodzeniu, przeszło im po 3 latach mniej więcej
        puszczania mimo uszu smile
        a co do płci, to kiedy jednej cioci, która ma synka powiedziałam, że będziemy
        mieć drugą dziewczynkę, prawie złożyła mi kondolencje...
        ale jakoś niespecjalnie się przejęłam smile
      • marianna72 Re: Głupie pytanie do mam jedynaków/jedynaczek? 09.12.08, 13:46
        gaskama napisała:

        > Czy nie denerwuje Was ciągłe dopytywanie się "A kiedy drugie?" lub
        > jeszcze głupsze "Teraz czas na chłopczyka/dziewczynkę*
        (niepotrzebne
        > skreślić), by było do parki?". No w morde jeża, zadają mi to
        pytanie
        > w rodzinie, w pracy, na podwórku.
        Gaskama watek wprawdzie nie do mnie bo jestem mama trojki ale dla
        rownowagi powiem Ci ,ze mnie pytaj " No to juz chyba koniec" " Mam
        nadzieje ,ze na tym zakonczycie" Tonem takim jakby to conajmniej oni
        ponosili koszty zwiazane z wychowaniem
        • gaskama Re: Głupie pytanie do mam jedynaków/jedynaczek? 09.12.08, 13:47
          Jezuuu, więc jednak tylko parka jest politycznie poprawna. A trójki
          zazdroszczę.
          • marianna72 Re: Głupie pytanie do mam jedynaków/jedynaczek? 09.12.08, 13:55
            Jesli zazdroscisz trojki to moze warto sie zdecydowac na
            kolejne.Powiem Ci ,ze ja bardzo duzo czasu potrzebowalam zanim
            zdecydowalam sie na drugie dziecko.
            Miedzy pierwszym a drugim jest dziesiec lat roznicy .Chec trzeciego
            przyszla niespodziewanie i zaskoczyla mnie bo dwojka byla w moich
            planach (dalekichwink) trojka, nie. Zdecydowalam sie jednak no i tak
            ku zdumieni wszystkich zostalam mama gromadki a przez 10 lat bylam
            mama jedynakawink))
            • gaskama Re: Głupie pytanie do mam jedynaków/jedynaczek? 09.12.08, 13:58
              Jesteś może ten sam rocznik co ja, 72? Trochę czas goni, no i
              pisałam, jest matką przesadnie trzęsącą się nad dzieckiem. Pracuję
              na cały etat i nie zrezygnuję z pracy. Niemąż przy małym dziecku
              mało pomocny, dopiero teraz się sprawdza. Chciałabym, ale boję się,
              że padnę na zawał albo popadnę w depresję.
              • marianna72 Re: Głupie pytanie do mam jedynaków/jedynaczek? 09.12.08, 14:13
                Rocznik 72 tylko ,ze pierwsze dziecko urodzilam duzo wczesniej
                dlatego moglam dac sobie czas na decyzje o kolejnym.
                Jesli nie mialabym jeszcze trojki i mialabym chec na nastepne
                spokojnie do 40 zdecydowalabym sie .
                PO 40 nie wiem, teraz jeszcze sie czuje na silach wink))
                Jesli chodzi o prace ja rowniez pracowalam na caly etat no i
                niestety ze wzgledow logistycznych i braku pomocy ze strony rodziny
                musialam zrezygnowac ( tylko ,ze ja mieszkam w malym miasteczku na
                polnocy Wloch i o prace zgodna z moimi upodobaniami trudno a do
                wiekszego miasta musialabym dojezdzac 20 km) u mnie maz pomocny.
                Decyzje musisz podjac sama ale powiem Ci ,ze drugie dziecko nie bylo
                juz takim szokiem i latwiej sobie ze wszystkim radzilam.
    • kotbehemot6 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 12:27
      U mmie jest tak,ze po pierwsze zrobiłam się wygodna i doceniam urok popołudnia z
      ksiązka i kakałkiem oraz przespane nocki.
      dwa - lokalowo nieszcególnie-jakos nie lubie gnieść sie jak ulęgałaka a juz sie
      zaczynamy gnieśc.
      trzy-teraz to robie cos dla siebie i tyle
      cztery-wszytsko jest możliwe więc aż tak bardzo sie nie zarzekam ale tez
      specjalnie nie dążę.
      • patssi Bo...:) 09.12.08, 12:48
        Chcę mieć tylko to dziecię,które mam obecnie,bo doszłam do wniosku
        że jestem za słaba psychicznie na więcej absorbujących istot...mam
        plany,których nie da sie zrealizować z przedszkolem przy boku...chcę
        się przekwalifikować,iść znów na studia...chcę przestać sprzątać
        nieustannie i móc posiedzieć w spokoju chociaż w toalecie...chcę być
        tylko przy niej,bo wciaż mnie potrzebuje....


        Egoistka?

        Egocentryczka...?
    • smerfetka8801 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 12:44
      ja nie wiem...dlaczego kobiety tak chcą-ale absolutnie mają prawo.ja
      jestem jedynaczką i sama chcę mieć 2.
      i myślę,ze moja matka by była bardziej wyluzowana gdyby miała 2 a tak
      to tylko chuchała i dmuchała nade mną...MASKARA nie przeszło jej
      niestety....nawet gdy miałam lat kilkanaście.
      być moze zamiast ześwirowac przy drugim nieco wyluzujesz smile
    • karanissa Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 12:44
      Nie uwazam jedynactwa za jakis dopust bozy. Ja jestem jedynaczka,
      maz jest jedynakiem i nie czujemy sie z tego powodu spolecznie
      uposledzeni.

      Mamy jedno dziecko i na tym pewnie poprzestaniemy. W sumie fajnie
      byloby z dwojka, ale... Nie mamy nikogo z rodziny do pomocy przy
      dzieciach, nasze mamy nie zyja. Musialabym zrezygnowac z pracy, a to
      jest ekonomicznie niewykonalne. No i przydaloby sie wieksze
      mieszkanie. I w ogole pogorszylaby sie sytuacja materialna. Tak,
      tak, jestesmy dosc wygodniccy i teraz zyje sie nam we trojke calkiem
      niezle (no, bez zadnych kokosow, ale pasa zaciskac nie musimy).
      Spelniam sie calkowicie jako matka i moje instynkty macierzynskie sa
      zaspokojone.

      A z takimi pytaniami oczywiscie sie spotykam, ale olewam je rowno.
      Gdzies na forum wyczytalam i ostatnio z powodzeniem stosuje
      riposte "Bo chcemy realizowac program <SAMOLUBNY JEDYNAK>" smile
      • broceliande Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 13:01
        karanissa napisała:
        • broceliande Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 13:03
          Przepraszam za pustego posta.
          Karanissa. Nie chcę absolutnie krytykować, sama mam jedynaka, ale
          smutne to trochę. Mój syn ma rodzeństwo cieoteczne, mój brat ma dwie
          córki. Jakaś rodzina to jest.
          A u Was babcie nie żyją, Was zabraknie i sam zostanie bez krewnychsad
          • karanissa Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 13:19
            Nie, nie, nie jest tak smutno - owszem, rodzina z krwi i kosci nie
            dopisuje. Ale u nas panuje taki szwedzki model, ze nasi wieloletni
            przyjaciele (a mamy ich troche) sa nasza rodzina. Czyli "ciocie"
            i "wujkowie". I potomstwo tychze smile.

            Kurcze, naprawde posiadanie rodzenstwa nie jest gwarancja udanego
            zycia rodzinnego. I nie czujemy sie jacys samotni, dziwaczni,
            odszczepieni. A jak synek dorosnie - sam zalozy swoja rodzine, 2+1,
            2+2 czy co sobie tam wymysli. Albo i nie smile
            • broceliande Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 13:32
              Aaa, to fajniesmile
              Nasz mały też ma takich "przyszywanych" wujków i ciocie, ale jakoś
              podnieca mnie, że są i krewni.
              Dla mnie to ważne, bo rodziców już nie mam, mieszkałam daleko i od
              nich i od rodziny brata.

              Właśnie bratowa jest jedynaczką i odwrotnie. Ciekawiło ją, jak to
              jest z kimś dorastać i bardzo chciała dwójkę co najmniej.
    • akado Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 13:31
      Dlatego tylko jedno dziecko, że mamy dochody 2400 netto na nas troje (czyli ja z
      mężem + 1 dziecko) i żyjemy na styk od 1-go do 1-go i nawet na wakacje nie
      jeździmy bo nie mamy pieniędzy.
      Skąd mam wziąć kasę na drugie dziecko??????
      • broceliande Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 13:34
        No, względy ekonomiczne... ciężka sprawa. Trzeba by albo się
        pogodzić, że tylko trzyosobowa rodzina albo je olać.
        Oboje pracujecie?
        • monika121975 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 13:47
          Do tej pory wymówką były względy lokalowe (kawalerka więc 2 dziecko
          wykluczone). Na wiosnę czeka nas przeprowadzka do większego
          mieszkania czyli argument niby odpadnie. Ale na to większe
          mieszkanie ktoś musi pracować więc na pytanie teściów o drugie
          dziecko ja pytam "a kto się nim zajmie, gdy będe musiała po
          macierzyńskim wrócić do pracy"?


          A tak nieoficjlnie - sama mam 2 rodzeństwa - o 6 lat starszą siostrę
          o i 9 lat młodszego brata. Mąż ma brata 4 lata młodszego. Jakiejś
          bliższej więzi duchowej między nami nigdy nie było i chyba nie
          będzie. W sytuacjach kryzysowych nauczyliśmy się z mężem radzić
          sobie sami.
          Poza tym chcę dać mojemu dziecku to, czego mi w dzieciństwie
          brakowało - przede wszystkim bezcenny był dla mnie czas mamy
          poświęcony tylko dla mnie.
          • monika121975 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 13:48
            aaa no i wiek też mnie już w jakiś sposób ogranicza (33)
        • akado Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 13:52
          Pracuje tylko mąż, gdyż nie mamy z kim zostawiać dziecka a opiekunka + dojazdy
          to prawie na zero wychodziłoby z mojej pensji, wiec nie ma sensu. Marzymy o
          drugim, mąż bardzo chce i gotów iść na żywioł ale ja jestem realistką. Skąd ja
          wezmę na wakacje i wycieczki szkolne dla dwójki????
          • akado Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 13:53
            No i też musiałabym się szybko decydować, bo mam już 32 lata a dziecko ma 2 lata.
            • akado Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 13:54
              Aha - do tego nie ma mi kto pomóc, bo teściowie pracują pełnoetatowo a moi
              rodzice nie żyją więc kicha totalna z pomocą na codzień jakbym miała noworodka.
              • broceliande Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 14:12
                Hmmm, jeśli jesteś w domu, a mąż jest gotów zapracować na całą
                rodzinę, zgadza się i w ogóle, to może pobędziesz z dwójką?
                Chyba, że , no wiesz, można mieć dość wiązania końca z końcem przy
                trzech osobach i nie mieć ochoty na dalsze takie życie we czwórkę.
                Rozumiem to.
                • akado Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 10.12.08, 08:56
                  No właśnie - ja chyba mam dość wiązania końca z końcem a mąż chodzi obrażony, że
                  ja nie chcę drugiego dziecka i że my to "w komforcie żyjemy" bo nie jemy
                  przecież chleba z cukrem i śmietaną i wogóle.
                  A mnie normalnie wkurza to jego gadanie, bo nawet nie stać nas było na wakacje
                  wyjechać przy 1 dziecku, a on się wymądrza i twierdzi, że są ważniejsze rzeczy w
                  zyciu niż wakacje(!!!) - np. drugie dzieckosmile No powiedzcie czy to ja jestem
                  egoistką czy mój mąż żyje w chmurach????
    • magdaaa73 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 13:49
      -bo zaspokoiłam swój instynkt macierzyński
      -bo jestem wygodna-z jednym dzieckiem zrobię więcej niż z dwójką
      -bo uwielbiam bawić się z moim synem, nie potrzebuję produkować mu
      kompana do zabawy
      -bo szkoda byłoby mi utracić choć chwilę z jego dzieciństwa
      skupiając się na drugim dziecku
      -lubię spać w nocy, niecierpię pieluch
      i jeszcze wiele innych bo...
    • akado Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 14:10
      Z tym rodzeństwem to różnie bywa. Ja mam w rodzinie przykłady rodzeństw, które
      się nie lubią (dokładnie 2 rodzeństwa), i mnie to zniechęca do powiększenia
      rodziny. Z dugiej strony mąż jest jedynakiem i nalega na rodzeństwo dla naszego
      dziecka. Ja sama nie wiem co jest lepsze.
    • paulka25 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 09.12.08, 15:01
      Rowniez z kilku powodow.

      Corka ma 5 lat i jako niemowlak byla raczej "nieklopotliwa". Bardzo mi to bylo
      na rekewink bo mieszkamy za granica i nie mielismy i nie mamy nikogo do pomocy. I
      mimo tego, ze nie mielismy wiekszych klopotow to ilosc nowych obowiazkow troszke
      mnie przytloczyla. I bardzo sie boje, ze ewentualne drugie dziecko juz by nie
      bylo takie spokojne i przesypiajace cale noce i ja po prostu nie dam rady. Tym
      bardziej, ze z gory wiem, ze nie bedziemy mogli liczyc na jakokolwiek pomoc.
      Nawet dorazna.

      Bardzo polubilam to, ze od kiedy corka chodzi do przedszkola mam wiecej czasu
      dla siebie. Chociazby na czytanie ksiazek czy nauke niemieckiego.

      Z nauka niemieckiego wiaze sie kolejna sprawa. Poniewaz juz jako tako zaczynam
      sobie z nim radzic chcialabym w koncu pojsc do jakiejs pracy. 5 lat siedzenia w
      domu z dzieckiem to jak dla mnie o jakies 2 lata za duzo. A posiadanie kolejnego
      dziecka nierozerwalnie laczy sie z kolejnymi latami w domu. Tym bardziej, ze w
      naszym miescie wlasciwie nie ma zlobka a do przedszkola mozna wyslac dopiero
      3-latka.

      No i ostatnia sprawa to sytuacja finansowo-mieszkaniowa. Wyjechalismy za granice
      zeby zarobic na mieszkanie i dopoki nie zrealizujemy tego zalozenia nie potrafie
      beztrosko myslec o ewentualnym powiekszeniu rodziny.

      Poniewaz jednak moj maz bardzo chce drugie dziecko nie wykluczam, ze byc moze za
      jakis czas sie jednak zdecydujemy. Ja mam 29 lat wiec mysle, ze spokojnie mamy
      jeszcze pare lat na podjecie decyzji.
      • tolka11 Czytam 09.12.08, 15:49
        i tak mi sie nasunęło w związku z argumentem wieku: mając 37 lat
        urodzę czwarte (logistycznie: jedno trochę przed 30, troje po 30).
        Po macierzyńskim wracam do pracy. Zawsze tak wracałam. I zawsze
        chciałam mieć JEDNO dziecko.
        W sumie fajnie, że mi się odmieniłowink
        • marzeka1 Re: Czytam 09.12.08, 16:40
          Z siostrą byłyśmy w dzieciństwie tzw. upiorne siostrzyczki, ale naprawdę doceniłam fakt posiadania siostry po śmierci rodziców, którzy umarli w dosyć młodym wieku. Miałam kiedyś ucznia,jedynaka, matka zmarła mu, gdy miał 12 lat, ojciec- gdy 16 i do dziś pamiętam jego słowa: "gdybym chociaż miał rodzeństwo". W lipcu byłam z kolei na pogrzebie 20-latki, długo wyczekiwanej jedynaczki, rozpacz matki była straszna. Wiem,że mam akurat takie doświadczenia życiowe, ale świadowmie jednak zdecydowałam się na 2.
          • portala1 Re: 09.12.08, 17:43
            Mam siostre starsza o 5 lat, i starsza o poltora roku. Jednak to
            wlasnie z siostra starsza o 5 lat swietnie sie rozumiemy. To ona
            duzo mna sie opiekowala gdy bylam mala, byla dla mnie dobra,
            pomagala we wszystkiem. Efekt jest taki, ze z siostra o poltora roku
            starsza gadam moze 2 lub trzy razy przez telefon, a z siostra o 5
            lat gadam niemal codziennie. To nie roznica wieku jest wazna.

            Jednak ciesze sie, ze mam rodzenstwo, ze mam brata, siostry, bo
            mimo , ze bie ze wszystkimi bardzo sie przyjaznie, to jednak fajnie
            jest miec kilkoro rodzxenstwa, bo kiedys jak bylam w potrzebie, to
            brat pomogl, siostra tez, zawsze moge pogadac z nimi, i oni mnie
            rozumia, bo znaja mnie i moje zycie, i nie musze oprzed nimi niczego
            ukrywac.
            Sama chcialabym miec troje albo czworo dzieci, ale na razie moj syn
            jest jedynakiem, i musi poczekac na rodzenstwo, bo ja chcialabym
            pojsc do pracy, a nie zyc ciagle tak, ze tak naprawde to maz tylko
            zarabia. Oczywiscie, drazni mnie, ze ludzie nie doceniaja pracy przy
            dzieciach w domu, wiec na razie chce sobie odpoczac po pierwszym
            dziecku, o ile przy poltorarocznym dziecku mozna odpoczac smile

            Jednak na razie jest jedynakiem, i zazwyczaj docinki o drugim padaja
            z ust tych kobiet co maja tylko jedno dziecko. A ja chce miec wiecej
            dzieci, ale z wiekszymi odstepami miedzy nimi.
    • weronikarb Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 10.12.08, 08:49
      Glownie z lenistwa smile
    • gorzkasweetie Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 10.12.08, 09:18
      Chcę mieć drugie dziecko. Powoli zaczynałam je planować. Ale wpadliśmy w kłopoty
      finansowe i jeszcze straciłam pracę... A myślałam, że jeszcze kilka miesięcy w
      obecnej i powoli mogę czynić plany. Póki co, muszę więc znowu poczekać. Nie wiem
      ile. I strasznie mnie to smuci.
      • jestem.mama Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 10.12.08, 10:41
        ja powiem tak: marzyłam zawsze o trójce dzieci, mąż też pragnie większej
        rodziny. Mamy nawet wybrane imiona dla przyszłych potomków. Ale jest jedno ale.
        Mój stan zdrowia jest fatalny. Przewlekła, ciężka choroba.Nie wolno mi zachodzić
        w ciążę....
        Kiedy widzę niemowlaka po prostu świruję. I ciągle, ciągle mam nadzieję, że
        stanie się cud i będę kiedyś jeszcze tulić własnego, drugiego (przynajmniej)
        dzieciaczka.
    • nenia1 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 10.12.08, 10:39
      Dlaczego jedno dziecko - z kilku powodów:

      mam hobby/pasję, którą bardzo trudno realizować
      z dzieckiem, i która pochłania sporo czasu i środków.

      Lubię ciszę i spokój, potrzebuję chwil odosobnienia,
      żeby nikt mi głowy nie zawracał, żeby pobyć tylko z własnymi myślami.

      Jedno dziecko w zupełności zaspokaja moją potrzebę macierzyństwa, zresztą nie przepadam za niemowlakami, nie mam silnego instynktu
      opiekuńczego, wolę dziecko starsze, werbalizujące własne mysli.

      Co do samotności jedynaków, sama mam siostrę, z którą utrzymuję z różnych powodów nikły kontaktu, za to mam dwie super kumpelki jeszcze z czasów podstawówki, na które zawsze mogłam liczyć.

      Co ciekawe, moja córka nigdy nie chciała mieć rodzeństwa, co mnie powiem szczerze bardzo cieszy, bo mnie też zupełnie nie ciśnie na kolejne dziecko.
      • blanka_32 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 10.12.08, 16:00
        mam 16-nastoletnią córke i nie wyobrażam sobie, abym miała mieć
        jeszcze dzieci.
      • blanka_32 Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 10.12.08, 16:02
        mam 16-nastoletnią córke i nie wyobrażam sobie, abym miała mieć
        jeszcze dzieci. Nie chce mieć drugiego dziecka, ponieważ:
        - nie przepadam za dziecmi, zwłaszcza małymi
        - dzieci tylko hałasują, w wieku dojrzewania co chwile jakieś
        problemy
        - mam dobra prace, gabinet, który dobrze mi się ,,kręci''
        - jestem skapa, a 2 dziecko to byłby kolejny wydatek, czego sobie
        nie wyobrażam
        • ca.melia Re: Dlaczego tylko jedno dzieko? 10.12.08, 16:14
          ...bo mi się nie chce, tak po prostu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka