gaskama
10.12.08, 11:33
Nic nowego ani oryginalnego nie powiem, temat chyba też nie na
emame, ale jednak ... muszę ponarzekać. Właśnie robię przelewy: zus,
podatki, płace za wszystkich pracowników. I jak co miesiąc podnosi
mi się ciśnienie. Przelewam pensje i drugie tyle na jakieś gó...anie
rentowe, emerytelne, zdrowotne, chorobowe, podatki, fundusze pracy,
fgśp i inne gówna. I serio gó... z tego się ma. Absolutnie gó.... Do
lekarzy chodzę prywatnie, bo nie mam czasu z bólem ucha odstać w
kolejce za numerkiem do internisty, aby potem odstać w kolejce do
laryngologa. Jak sym miał problemy neurologiczne, to termin
państwowo zaproponowano za 4 miesiące a wtedy każdy tydzień się
liczył, poszłam prywatnie. Operację zrobiłam prywatnie, bo była
konieczna natychmiast a w szpitalu państowym kasali czekać ... 5
lat!!! Na dawanie łapówek się nie godzę. Jak mnie okradziono, to
policja nie chciała wszcząć postępowania, bo małe szanse na
znalezienie sprawców (dwa drogie rowery i trzykrotnie radio w
samochodzie). Pracuję zawodowo 12 lat, zarabiam dobrze, dostałam z
ZUS obliczenie, że przy tej pensji na chwilę obecną na emeryturę nie
mogę liczyć, dopiero za 10 kolejnych lat będzie to 460 zł brutto.
Nosz ku..wa m.ć. Jakby mi dano te pieniądze do łapy, to bym się w
prywatnym szpitalu ubezpieczyła, wynajęła ochroniarza, wpłacała co
miesiąc ze 2 tyś na prywatną emeryturę i jeszcze by zostało. A tak z
moich składek se mogą postrajkować kolejne grupy zawodowe. K...a!!!