miruka
17.12.08, 21:14
dzisiaj prasa doniosła że jedna pani wszczęła alarm w krakowskim M1
zbulwersowana faktem, że na oczach klientów w sklepie zoologicznym
karmiono szczurem anakondę i wezwała jakieś słuzby. Sprzedawca się
tłumaczyzł, ze zawsze się stara karmić nie na oczach ludzi. Chyba
jestem dziwna, bo nie widze=ę nic złego w tym, że patrząc na
anakondę zobacze że je. Następnym razem w restauracji poproszę
obsługę, żeby na moich oczach nie karmili sąsiednich konsumentów bp
mnie to razi, a szczególnie mięchem ...