Dodaj do ulubionych

co zamiast chrzcin?

22.12.08, 17:22
Jestem w 6 miesiacu ciąży. Dzidziuś urodzi się w kwietniu a my nie planujemy
chrzcin. Oboje jesteśmy niewierzący, ślub też wzięliśmy cywilny. Teraz jednak
i moja mama i teściowa suszą nam głowę, że jak to nie będzie chrzcin, a jakaś
impreza, gdzie uroczyście nada się dziecku imię etc.
Co robić? Wiem, że we Francji są cywilne chrzciny, w urzędzie stanu cywilnego,
a w Polsce?
Błagam, nie piszcie tylko, żebym ochrzciła dziecko, bo moje przekonania na to
nie pozwalają.
Obserwuj wątek
    • puellapulchra Re: co zamiast chrzcin? 22.12.08, 17:29
      W czym problem? Zrób imprezę "powitalno-mianowaniową" (nie wiem, czy
      jest takie słowo big_grin ), taką jak przy chrzcinach, z pompą, tata niech
      strzeli mówkę, że nadajecie dziecku takie, a takie imię i tyle big_grin
      • haritka jak sie teraz poddasz to juz przepadłas 09.03.09, 13:44
        ja nie ochrzcilam syna i pare miesiecy bylo obrazone towrzystwo a
        potem spokoj i moj syn juz nigdy nie byl meczony kosciolem
        Teraz ma 22 lata i jest bardzo wdzieczny ze mam wolny umysl i sam
        moze dycydowac
        • ceo2zlo chrzciny cywilne? głupota 09.03.09, 14:39
          Nie no naprawdę głupota niektórych jest niewyobrażalna.

          Ktoś jest ateistą bo nie wierzy w Boga, w obrządki etc. po czym nagle stwierdza,
          że jednak te magiczne obrządki są mu potrzebne tyle, że bez krzyża i księdza.

          Później wymyśla się nowe świeckie obrządki w stylu ślubów humanistycznych albo
          chrzcin cywilnych.

          Co następne? Komunia cywilna? Bierzmowanie cywilne?

          • karakalla Re: chrzciny cywilne? głupota 09.03.09, 16:40
            > Co następne? Komunia cywilna? Bierzmowanie cywilne?

            He he, no tak, pojawi się zapotrzebowanie na księdza ateistycznego, takiego samego, jak normalny, tyle, że nie reprezentującego Pana Boga. Taka nowa, świecka tradycja.

            A zdaje się, że w NRD był jakiś zwyczaj parareligijny mający w założeniu stanowić zastępstwo konfirmacji czy bierzmowania - bardzo podobnie, tyle, że pod wezwaniem św. Marksa, Engelsa i Lenina.
          • fomica Re: chrzciny cywilne? głupota 09.03.09, 16:47
            No, faktycznie, głupota bywa niewyobrażalna, czego jestes świetnym przykładem.
            Autorka wyraźnie pisze że myśli o "jakaś
            impreza, gdzie uroczyście nada się dziecku imię". Uroczyste nadanie dziecku
            imienia w gronie rodziny.
            Dlaczego musi to być koniecznie dokonane w asyście księdza, który wygłasza mowę
            o "wejściu do rodziny wiernych" czy "przyjęcia do wspólnego kościoła" czy cos
            takiego. Bzdury. Nie mam dzieci i nie zastanawiałam sie nad tym nigdy, ale w
            sumie wydaje mi sie to fajnym pomysłem zaproszenie rodziny, znajomych i
            oficjalne "zaprezentowanie" nowego członka rodziny. Ksiądz nie jest tu do
            niczego potrzebny.
            Jedyne do czego można sie przyczepić to samo słowo "chrzciny" które zakłada
            jakis związek z religią, ale autorka użyła tego słowa symbolicznie, z braku
            świeckiego odpowiednika.
            A co do magicznych obrządków - czyżbyś uważał, że kościół chrześcijański
            pierwszy je wymyślił? Takie "chrzciny" urządzali i Wikingowie i starożytna
            Grecja i Chińczycy. To że ktoś chce tego dla swojego dziecka wcale nie oznacza
            że musi do tego użyć katolickiego księdza.
            • pos3gacz Re: chrzciny cywilne? głupota 09.03.09, 17:22
              >>>Jedyne do czego można sie przyczepić to samo słowo "chrzciny"
              które zakłada
              jakis związek z religią, ale autorka użyła tego słowa symbolicznie,
              z braku świeckiego odpowiednika.<<<
              ---------------------------------------------
              Świeckim odpowiednikiem jest tzw. ""uroczyste nadania imienia""
              i odbywa się ono w USC.
              W przypadku odmowy uroczystego nadania imienia przez urzędnika
              panstwowego[ i takie przykłady zdarzają się ], wystarczy złożyć
              doniesienie do prokuratury, a ona powinna dalej działać z urzędu.
            • ceo2zlo Re: chrzciny cywilne? głupota 09.03.09, 20:41
              fomica napisał:

              > No, faktycznie, głupota bywa niewyobrażalna, czego jestes świetnym przykładem.
              > Autorka wyraźnie pisze że myśli o "jakaś
              > impreza, gdzie uroczyście nada się dziecku imię". Uroczyste nadanie dziecku
              > imienia w gronie rodziny.
              > Dlaczego musi to być koniecznie dokonane w asyście księdza, który wygłasza mowę
              > o "wejściu do rodziny wiernych" czy "przyjęcia do wspólnego kościoła" czy cos
              > takiego. Bzdury. Nie mam dzieci i nie zastanawiałam sie nad tym nigdy, ale w
              > sumie wydaje mi sie to fajnym pomysłem zaproszenie rodziny, znajomych i
              > oficjalne "zaprezentowanie" nowego członka rodziny. Ksiądz nie jest tu do
              > niczego potrzebny.

              W którym miejscu ja twierdzę że ksiądz jest niezbędny?
              Ale skoro ksiądz jest zbędny to i cały obrządek jest tak samo zbędny tak czy nie?

              > A co do magicznych obrządków - czyżbyś uważał, że kościół chrześcijański
              > pierwszy je wymyślił? Takie "chrzciny" urządzali i Wikingowie i starożytna
              > Grecja i Chińczycy. To że ktoś chce tego dla swojego dziecka wcale nie oznacza
              > że musi do tego użyć katolickiego księdza.

              No ubawiłeś mnie wink Imprezę z powodu narodzin nowego członka plemienia,
              mieszkańca wioski itd. pewnie urządzali, ale nie jestem pewien czy urządzali
              imprezę z powodu nadania imienia dziecku (albo z powodu chrztu -może jeszcze
              chrześcijańskiego ? wink- bo przeiceż od tego słowa wywodzą się zapewne
              "chrzciny"). Pewnie Ty jako specjalista mógłbyś mi o tym dużo powiedzieć, a może
              nawet odesłać do stosownej literatury?
              • fomica Re: chrzciny cywilne? głupota 09.03.09, 20:49
                Przeczytaj jeszcze raz tytuł głównego wątku: "CO ZAMIAST CHRZCIN". Autorka nie
                chce urządzac chrzcin, chce urządzic imprezę dla rodziny, która nie nazywałaby
                się chrzcinami. Ale w naszej kulturze cos takiego nie istnieje - a w każdym
                razie nie jest popularne. Trzeba wymyslić jakąś stosowna nazwę.
              • budhalinka żaden problem 09.06.13, 20:09
                Zapraszasz gości na przyjęcie z okazji narodzin.Informujesz, jakie dziecko ma imię .Nic więcej nie trzeba, zaręczam ci.Sama tak powitałam dwoje moich dzieci.Dziś są dorośli i swoje dzieci w ten sam sposób powitali na świecie.
          • 1onewolf Re: chrzciny cywilne? głupota 09.03.09, 19:05
            Głupotą jest wplatanie nieistniejących bytów w życie własne i innych.
            Ukonstytuowanie się dwojga ludzi jako pary, narodziny dziecka czy nadanie
            imienia są wydarzeniami społeczno-rodzinnymi i jako takie są świętowane. Kościół
            niepotrzebnie tylko wciska w to swoją ideologię.
          • roman_j Re: chrzciny cywilne? głupota 09.03.09, 19:35
            ceo2zlo napisał:

            > Nie no naprawdę głupota niektórych jest niewyobrażalna.

            Szczególnie, jeśli patrzy się na nich przez pryzmat swoich ograniczeń
            światopoglądowych. smile)

            > Ktoś jest ateistą bo nie wierzy w Boga, w obrządki etc. po czym
            > nagle stwierdza, że jednak te magiczne obrządki są mu potrzebne
            > tyle, że bez krzyża i księdza.

            Zanim chrześcijaństwo nastało w Polsce jakieś 10 wieków temu ludzie nadawali
            dzieciom imiona bez krzyża i księdza, więc chyba nie jest to obrzęd specyficzny
            dla Kościoła Katolickiego, który go jedynie adoptował i nadał mu swój sens oraz
            formę.

            > Później wymyśla się nowe świeckie obrządki w stylu ślubów
            > humanistycznych albo chrzcin cywilnych.
            >
            > Co następne? Komunia cywilna? Bierzmowanie cywilne?

            Komunia chyba nie jest potrzebna? Chyba, że chodzi o wyciągnięcie pieniędzy lub
            okazję do robienia kosztownych prezentów. Ale bierzmowanie, czyli dawne
            pogańskie postrzyżyny, może zastąpić "osiemnastka". Nie trzeba nic nowego
            wymyślać. smile)
            • ceo2zlo Re: chrzciny cywilne? głupota 09.03.09, 20:31
              roman_j napisał:

              > ceo2zlo napisał:
              >
              > > Nie no naprawdę głupota niektórych jest niewyobrażalna.
              >
              > Szczególnie, jeśli patrzy się na nich przez pryzmat swoich ograniczeń
              > światopoglądowych. smile)

              Oj widzę, że logika u wielu szwankuje.

              Po pierwsze już samo używanie terminu "chrzciny cywilne" przez ateistów jest co
              najmniej śmieszne bo słowo "chrzest" wywodzi (między innymi) się od słowa
              Chrystus. Czyli co? Autorka chce zrobić imprezę z powodu chrystianizacji
              świeckiej dziecka? No sorry....

              To tak odnośnie do tematu wątku.

              > Zanim chrześcijaństwo nastało w Polsce jakieś 10 wieków temu ludzie nadawali
              > dzieciom imiona bez krzyża i księdza, więc chyba nie jest to obrzęd specyficzny
              > dla Kościoła Katolickiego

              Wychodzisz (podobnie jak autorka wątku, a pewnie i wielu katoli) z błędnego
              założenia, że chrzest to w KRK tylko nadanie imienia, a chrzciny to impreza dla
              rodzinki z tego powodu.
              • fomica Re: chrzciny cywilne? głupota 09.03.09, 20:46
                Aha, czyli twoj obiekcje dotycza przede wszystkim nazwy?
                Byc może nie zauważyłeś, ale już w tytule wątku znalazły się słowa: "co ZAMIAST
                chrzcin". Czyli autorka świadomie nie chce urządzać chrzcin, chce urządzić
                cywilną uroczystość - rodzinną uroczystość dla rodziny i znajomych, bez księdza
                i całej tej religijnej oprawy. Jak juz wcześniej pisałam, należało by zastąpic
                to słowo innym, póki co w polskiej kulturze nie ma odpowiednika, który miałby
                ładną, zgrabna nazwę (choć kolega powyżej odpisał, że jest to po prostu
                "uroczyste nadanie imienia w USC", nie wiedziałam, że takie coś istnieje).
          • 4g63 Re: chrzciny cywilne? głupota 10.03.09, 08:53
            > Ktoś jest ateistą bo nie wierzy w Boga, w obrządki etc. po czym nagle stwierdza
            > Co następne? Komunia cywilna? Bierzmowanie cywilne?

            gościu ceo2zlo widzę że między uszami pustka,
            nie zrozumiałeś że ta chęć wynika z presji miłosiernych katolików otaczających te osoby???? nie zauważyłeś tego w poście czy po prostu udajesz głupa?? gdyby katolicy udawali chociaż to w co wierzą to nie wywierali by presji na normalnych ludzi

    • marrea11 Re: co zamiast chrzcin? 22.12.08, 17:29
      moim zdaniem to niedorzeczne, wierzacy, katolicy chrzszcza dziecko,
      osoby, ktore nie wyznaja takiej zasady, dziecka nie chrzcza,
      jestescie stanowczy i nie chcecie robic szopek, w ktore nie
      wierzycie - szacunek, ale jesli zamiast szopek chrztu zorbicie
      szopke nadawania imienia i imprezy ( zupelnie tego nie rozumiem, ani
      zasadnosci ani sensu, jakims poganstwem to traci, co by tlumaczylo
      wasz zamiar, gdybyscie chceli to zrobic, ale nie chcecie), jesli
      tesciowa teraz suszy glowe i ma wplyw na wasze decyzje w tak
      osobistej sprawie, to co bedzie dalej? Trzymajcie sie tego w co
      wierzycie, ale to moje osobiste zdanie, powodzenia zycze.
      • dare-czka Re: co zamiast chrzcin? 22.12.08, 17:49
        wiem,ze nie chcialas aby cie namawiac na chrzest dziecka,ale nawet
        jesli jestescie nie wierzacy to moim zdaniem warto dziecko
        ochrzcic,w koncu kiedys dorosnie i bedzie mialo inne [rzekonania niz
        wy macie .Moze bedzie mialo Wam kiedys za zle ze tego nie
        zrobiliscie.Nie chce nikogo potepiac wiara jest kwestia
        indywidualna,ale nie pozwalajac na chrzest mmozecie dziecku krzywde
        wyrzadzic,przeciez bedzie mialo kiedys wlasne przekonania...
        • rybka-6 Re: co zamiast chrzcin? 22.12.08, 18:01
          Chrzciłam córke pod koniec września,na spotkaniu przed chrztem
          ksiądz opowiadał,że spotkał Rodziców niewierzących,ktrórzy chcieli
          ochrzcić dziecko,tak samo Rodzice,no bo jakże...
          Ksiądz im doradził odczekać do 7 lat,niech dziecko samo
          zadecyduje,czy chce być chrzczone czy nie,i nie piszcie,że dziecko
          nie wie o co chodzi,uczy się,samo dopytuje Rodziców,tak było w tym
          przypadku,że dziecko przyjęło przed pójściem do Komuni chrzest.
          Rodzice sami wiecie jak wychować swoje dziecko.
          Takie małe przyjęcie może być,przecież to spotkanie
          najbliższych,witanie nowego członka w Rodzinie.
          Pozdrawiam
          • grenzik Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 13:18
            Ja byłem chrzczony w wieku siedmiu lat (rodzice nie mieli ślubu kościelnego
            wcześniej, więc życzliwy proboszcz nie chciał wcześniej). I co ? I nic ! Poza
            wąską grupą super-łebków dzieci w tym wieku wiedzą raczej, że wszyscy koledzy i
            koleżanki byli ochrzczeni i chodzą do kościoła. Taki wybór, to nie wybór!
        • puellapulchra Re: co zamiast chrzcin? 22.12.08, 18:01
          > zrobiliscie.Nie chce nikogo potepiac wiara jest kwestia
          > indywidualna,ale nie pozwalajac na chrzest mmozecie dziecku
          krzywde
          > wyrzadzic,przeciez bedzie mialo kiedys wlasne przekonania...

          Ochrzcić się można w każdym wieku. A co rodzice odpowiedzą, jak
          ksiądz spyta, po co chrzczą, skoro sami nie wierzą i jaką wiarę
          przekażą dziecku i po chrześcijańsku będą je wychowywać?
          Autorka zdeklarowała, że nie ochrzci i żeby jej nie namawiać.
          • 1onewolf Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 19:07
            a czy to nie rodzice chrzestni obiecują przekazanie WC?
            • lau-rin Re: co zamiast chrzcin? 12.03.09, 19:19
              Chyba rodzice i chrzestni, ale w każdym razie podczas ślubu kościelnego się
              przyrzeka wychowanie dzieci w wierze.
              Ja nie zamierzam ochrzcić dziecka, zamierzam także napisać wniosek o wykluczenie
              z Kościoła katolickiego i zakończyć tą farsę.
              Zdecydowanie zgadzam się z autorką - dobrze robi jeżeli nie chce ochrzcić
              dziecka. Nie rozumiem jaka tu przeszkoda w zrobieniu małej imprezki dla rodziny,
              żeby mieli okazję zobaczyć dziecko. Bez podtekstów, bez chrztu, ot tak z powodu
              narodzin syna/córki o imieniu takim a takim.
        • angelsik Re: co zamiast chrzcin? 22.12.08, 18:06
          Oczywiście ze to Wasza decyzja-szanuja ją.
          Chciałam tylko napisać o pewnej sytuacji,która mi odrazu przyszła na
          myśl.Jak chodziłam do podstawówki była w klasie dziewczynka, która
          włanie nie byla chrzczona.Nie uczęszczała na religię( rodzice sobie
          nie zyczyli),nie brała udziału w przygotowaniach( próbach) oraz
          komunii świetej.Kazdy ja o to pytał, a ona co?????pałakała..chcaiała
          tak jak inne dzieci.Nie chciała odstawać, chciała brac we wszystkich
          tego typu imprezach co jej przyjaciółki ale rodzice nie zgodzili sie
          na to.Dzieci sie z nije smaiły- niestety taka jest rzeczywistosc w
          naszym kraju.
          Wiem ze dziecko moze juz pozniej sama wbrac, ale wedug mnie w naszzm
          spoeczenstwie to bedzie dla niej bardzo stresujące, dziecko to
          dziecko, nie chce odstawac, a musisz przyznac ze juz w wieku
          szkolnym ominą ją bardzo wazne dla tego wieku wydarzenia.Nie chcę
          byc złym prorokiem ale dziecko bedzie cierpiało.Mówie to jako
          pedagog, nauczyciel i jeszcze niedoświadczona ale przewidująca matka.
          ps. mój mąż tez jest niewierzący(ochrzczony), wyboru dokonał juz w
          dorosłym życiu, kiedy doswiadczenia zmieniły jego podejscie do
          wiary, w dzieciństwie był jak inne dzieci, robił to co one.
          Moje dziecko jest ochrzczone, nie wyobrazam sobie inaczej, pozniej
          wyboru dokona samo, ale na starcie jest jak inne dzieci.
          • margaritta1502 Re: co zamiast chrzcin? 22.12.08, 18:11
            To racja ze dziecko, ktore jest nieochrzczone moze miec problemy jak podrosnie.
            Ale chrzczac dziecko teraz to rodzice powinni wziac na siebie odpowiedzialnosc
            wychowania w wierze. Tego nie ma bo rodzice sa niewierzacy. Wiec jaki sens chrztu?
            Wyprawcie mala imprezke dla rodziny i bedzie ok. I teciowa zadowolona i wy w
            jakis sposob pewnie tez, bo jesli do chrztu was nikt nie przymusil to tym
            bardziej do imprezy
            • jakw Re: co zamiast chrzcin? 22.12.08, 23:20
              margaritta1502 napisała:

              > To racja ze dziecko, ktore jest nieochrzczone moze miec problemy
              jak podrosnie.
              Diabelskie rogi mu wyrosną czy jak?
              Imho nie ma sensu chrzcić tak małego dziecka jeśli rodzice są
              całkiem niewierzący. Jeśli dziecko za kilka czy kilkanaście lat
              zapragnie chrztu - nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to zrobiło.
              A imprezę pt. imieniny można zrobić.
              • margaritta1502 Re: jakw 23.12.08, 12:08
                Nie rogi mu nie wyrosna raczej, doczytalas mojego posta do konca? Po prostu wiem
                z doswiadczenia znajomych ze ksiadz potrafil za nimi biegac do ich domu zeby
                dziecko ochrzcili. Ja sznuje czyjes wyznania przekonania, po prostu takie jest
                zycie . W Polsce jest wiekszosc katolikow i na inne przekonania nie patrzy sie
                przychylnie. Pewnie w duzych miastach nie ma takiego problemu ale na wsiach jest
                to nagminne.
                • jakw Re: jakw 23.12.08, 18:52
                  Ale habibeti nic nie pisała, że żyje w zapadłej wsi. I raczej nie ma
                  problemu chrzcić/nie chrzcić tylko problem co zamiast dla rodzinki.
                  Na podstawie jej postu mam wrażenie, że ona nie jest tzw. "wierząca
                  niepraktykująca" (wtedy być może chrzciny miałyby jakiś sens) tylko
                  po prostu niewierząca i z księdzem, jakby co, sobie poradzi. Zauważ
                  też, że ochrzczenie dziecka "na wszelki wypadek" pewnie pociągałoby
                  za sobą chodzenie na religię przynajmniej do I komunii - także
                  pewnie "na wszelki wypadek"? Bez sensu. A dzieci w przypadku
                  koleżanki czy kolegi nie chodzącego na religię pewnie nie
                  będą "czepiać się" bardziej niż w przypadku dzieci rudych, łysych,
                  grubych, chudych, niskich, wysokich,piegowatych, z odstającymi
                  uszami, w okularach itp
                  A jeśli kiedyś matka założycielka wątku oraz jej dziecko będą
                  chcieli dziecko owe ochrzcić - nie sądzę, żeby cośkolwiek stało na
                  przeszkodzie.
                  • margaritta1502 Re: jakw 23.12.08, 19:32
                    Ale ja nie napisalam ze ma chrzcic wrecz przeciwnie przeczytaj do konca moj
                    pierwszy post, uwazam ze chrzest w ich przypadku jest bez sensu. I tez
                    poradzilam mala imprezke.
                • kgsz Nie rozumiem 09.03.09, 12:33
                  > [...] wiem z doswiadczenia znajomych
                  > ze ksiadz potrafil za nimi biegac do ich domu zeby
                  > dziecko ochrzcili.

                  A to jest jakiś przymus księdza do domu niekatolików[1] wpuszczać?
                  Jeśli nie ma legitymacji Policji[2] to chyba nie, prawda?

                  Pozdrowienia.

                  [1] powszechnie przyjmuje się, że jeśli ktoś mówi o
                  sobie "niewierzący" to znaczy, że nie jest katolikiem - a ten ktoś
                  może po prostu nie wierzyć w żadne bóstwa - ani katolickie, ani
                  greckie, ani Indian północnoamerykańskich...
                  [2] Policji Wyznaniowej, rzecz jasna - mitycznego organu, który
                  chodzi po domach i przemocą chrzci niekatolików, konwertuje żydów i
                  chłoszcze buddystów.
                • aeromonas Re: jakw 09.03.09, 12:51
                  "ksiadz potrafil za nimi biegac do ich domu zeby
                  dziecko ochrzcili"
                  biegający ksiądz to żaden powód do chrzczenia dziecka wbrew własnym
                  przekonaniom. ja bym takiego księdza do domu nie wpuściła.
                • panistrusia Re: jakw 09.03.09, 12:51
                  Świetny rzeczywiście z Ciebie pedagog... po co wychowywać dziecko w
                  bylejakości poglądów? By lepiej się czuło? Jak się będzie źle czuło,
                  gdy koledzy będą palić papierosy a ono nie, też pozwolić?

                  I jeszcze zalecasz by bezcześcić czyjąś wiarę, świętości?
                  Czy nie lepiej wychowywać dziecko tłumacząc mu swoje zasady?

                  Może otwórz szerzej oczy, to zobaczysz, że przyjaźń między gorliwym
                  katolikiem a świadomym ateistą, byle tylko we wzajemnym szacunku jest
                  o wiele częstsza niż między nimi a jakimiś 'pseudo', konformistami.
                  Albo właśnie z tego określenia się, samoświadomości szacunek wśród
                  innych się rodzi.
            • malenstwo123 Re: co zamiast chrzcin? 29.12.08, 11:11
              Poczekajcie aż dziecko bedzie starsze i samo zdecyduje...
              Ja byłam dzieckiem, które samo zdecydowało, że nie chce komuni.
              Chrzest miałam jako niemowlak i miałam o to pretensje do mamy. W 2
              klasie zdecydowałam, że komunia to nie dla mnie. Przyniosłam kartkę
              od mamy, potem rozmowa z nauczycielką i zakonnica. Dały mi spokój smile
              bo odpowiednio umotywowałam swoje poglądy. Nie żałuję do dziś dnia.
              Nie rozumiem rodziców tej dziewczynki o której piszesz...powinni jej
              pozwolić. A może ona płakała bo nie dostała prezentów?!!! Mnie nie
              było smutno, wręcz mnie śmieszyły koleżanki i koledzy, którzy
              licytowli się kto dostał lepszy rower czy telewizor. Powiem tak
              takich prezentów to nawet na ślubie niektórzy nie dostają.
              Dodam, że byłam dość konsekwentna. Ślub wzieliśmy jednostronny, tzn
              przysięgał i klęczał tylko mój mąż bo mu bardzo zależało na ślubie
              kościelnym. Przed ślubem kościelnym mieliśmy ślub cywilny. Godzinę
              przed. Super był ten cywilny, kilka osób się bardziej wzruszyło niż
              na kościelnym, któy był w pięknym kościele z pompą i z pięknie
              grającym organistą i skrzypaczką...
              Nie wiem co będzie jak będziemy mieć dzieci...pewnie teściowie będą
              nalegać na chrzest. Ale w ich rodzinie też dopiero niedawno chrzcili
              dziewczynkę 5 letnią, która już była na tyle bystra, że powiedziała,
              że jest gotowa. To było fajne bo wiedzieała, kto, gdzie, i po co.
              Nie była tylko kukiełką tylko czynnym uczestnikiem. Jej rodzice a
              raczej reszta rodziny się obawiała co na to ludzie (Warszawa) a
              okazało się w dniu chrzcin, że mała nie jest najstarsza, że jest
              dziewczynka 7 letnia. Więc tego dnia były same spore dzieciaczki i
              to przypadkiem smile
              Dajcie więc sobie na luz i nie słuchajcie rodzinki to Wasze dziecko
              i to ono ma zdecydować w jakiej religii chce być. Myślę, że 5 latek
              może już coś o sobie decydować bo coś rozumie ale nie niemowlak...
            • suchmaschine Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 11:36
              chodzilam do liceum w latach 93-97. w klasie byly 4 osoby, ktore nie chodzily na
              religie. nikt nie robil im najmniejeszych problemow, ani nauczyciele, ani
              uczniowie. malo tego, 2 z nich wiodly prym w klasie, byly mianowane na
              przewodniczace.
              teraz jak doroslam, zdolalam sie otrzasnac z prania mozgu, jakie mi zrobilo
              wychowanie w wierze KK, i juz nic nigdy nie bede miala wspolnego z zadna
              religia, lacznie z chrztem dzieci.
              krzywde sie zrobi dziecku i sobie, jak sie cos zrobi dla konformizmu, dla
              tradycji, dla zamkniecia sie pewnych zyczliwych, bo tak wszyscy robia. jak sie
              go wrzuci w pewne ramy, schematy, tradycje - dla wygody.
              nie wiem czemu nie macie w sobie wystarczajaco duzo sily, zeby zyc po swojemu.
              w mnie w pracy sa 2 osoby, ktore sa swiadkami jehowy, nikt im rowniez nie robi
              problemow, sa lubiane. i co najwazniejsze oni chrzcza sie jako dorosli ludzie,
              kiedy moga sami zadecydowac a nie ktos za nich.
          • tigerlily30 Re: co zamiast chrzcin? 22.12.08, 22:09
            oho, jedna dziewczynka? nie przyszło ci do głowy że teraz takich
            dzieci jest znacznie więcej?

            >>nie brała udziału w przygotowaniach( próbach) oraz komunii
            świetej.Kazdy ja o to pytał, a ona co?????pałakała..chcaiała tak jak
            inne dzieci.<<
            Teraz wystarczy dać wielki prezent i po problemie. Czy dziecko idzie
            do komunii czy nie.

            >>Moje dziecko jest ochrzczone, nie wyobrazam sobie inaczej, pozniej
            > wyboru dokona samo, ale na starcie jest jak inne dzieci.<<
            na starcie to ty dokonałaś za nie wyboru. A co ci powie jak
            dorośnie i bedzie chciało zostać żydem albo muzułmaninem?
            • memphis90 Re: co zamiast chrzcin? 24.12.08, 11:31
              > na starcie to ty dokonałaś za nie wyboru. A co ci powie jak
              > dorośnie i bedzie chciało zostać żydem albo muzułmaninem?
              No, Żydem to raczej nie zostanie, choćby chciało najbardziej na świeciewink
              • landri83 Re: co zamiast chrzcin? 25.12.08, 12:16
                Żydem - w sensie narodowości nie zostanie to fakt (piszemy wielką literą), ale żydem (wyznawcą religii, piszemy małą) może smile Judaizm, podobnie jak chrześcijaństwo, ma wiele odłamów i niektóre dopuszczają przyjęcie wiary, a nie jej "dziedziczenie".
                • mamand Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 11:57
                  > Żydem - w sensie narodowości nie zostanie to fakt (piszemy wielką
                  literą), ale
                  > żydem (wyznawcą religii, piszemy małą) może smile

                  zostając żydem w sensie religijnym stajemy sie automatycznie Żydem w
                  sensie narodowościowym - każdy kto konwertuje się (tak to się chyba
                  odmienia) na judaizm automatycznie przyjmuje narodowość żydowską -
                  staje się członkiem narodu żydowskiego.

                  >Judaizm, podobnie jak chrześcija
                  > ństwo, ma wiele odłamów i niektóre dopuszczają przyjęcie wiary, a
                  nie jej "dzie
                  > dziczenie".

                  judaizm ma 2 zasadnicze nurty - ortodoksyjny i reformowany, można
                  się konwertować na każdy z odłamów, na ortodoksyjny też.
          • mika_p Re: co zamiast chrzcin? 22.12.08, 22:35
            Angelsik, twój post obraża moje uczucia religijne. Jakie masz prawo, zeby
            doradzać komuś robienie szopki z sakramentu (mówi ci cos słowo sacrum?)?
            Dlaczego dziecko autorki wątku ma rozpoczynać życie pod znakiem kłamstwa?
            Chrzest to znak łaski danej dziecku przez Boga, a nie tradycyjny obrządek taki
            jak ubieranie choinki czy andrzejkowe wróżby. Ale jak się w Boga nie wierzy, to
            jak można mu przynosić dziecko? Tylko dlatego, że za 8 lat owo dziecko może czuć
            się inne niż rówieśnicy? Jak będzie jedynym okularnikiem w klasie, to też może
            czuć się inne i płakać. Jak będzie jedynym jedynakiem w grupie kolegów mających
            rodzeństwo, to też może czuć się inne i płakać. I co? Nie dawać dziecku
            okularów, obdarować rodzeństwem?
            • angelsik Re: co zamiast chrzcin? 22.12.08, 23:29
              Nikogo nie chciałam obrazic.Nie naleze do tego typu
              osób.Wypowiedzilam po prostu swoje zdanie i opisałam sytuacje która
              zapadło mi gdzies głeboko w pamiec.A jezeli chodzi o przesladowania
              w szkole to ciezko sobie nbieraz nawet wyobrazic co sie dzieje.
              Oczywiscie nie powinno sie wychowywac dziecka w zaklamaniu, napewno
              to ciezka decyzja.Tak czy inaczej autorce postu zycze zdrówka i
              szczescia dla dziecka!bo to najwazniejsze.
            • aeromonas Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 12:53
              Jestem niewierząca i podpisuję się obiema rękami pod Twoim postem.
            • melter Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 14:43
              > Chrzest to znak łaski danej dziecku przez Boga, a nie tradycyjny obrządek taki
              > jak ubieranie choinki czy andrzejkowe wróżby.

              1. Dziecko nieochrzczone nie zasluguje na boska laske?
              2. Chrzest w wieku niemowlecym to nie jest po prostu tradycyjny obrzadek,
              czyzby? W Biblii nie ma ani slowa o chrzczeniu kogokolwiek bez jego wyraznej
              checi i w nieswiadomosci. To jest wlasnie rozpoczynanie zycia od klamstwa.
            • pos3gacz Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 17:33
              >>>Autor: mika_p☺ 22.12.08, 22:35

              Angelsik, twój post obraża moje uczucia religijne. Jakie masz prawo,
              zeby
              doradzać komuś robienie szopki z sakramentu
              -------------------------------------------------------

              A mnie obraża Twoja głupota, będą niewierzącym Ty również obrażasz
              moje uczucia bycia człowiekiem myślącym. O Tobie jednak nie mogę
              tego powiedzieć, gdyż za Ciebie myśli ktoś, kogo nie ma.
              Wy ""katolcy"" nie macie umiaru w szermowaniu tym wytartym frazesem
              o obrazie uczuć religijnych.
              • e.i.t.h.e.l Re: co zamiast chrzcin? 10.03.09, 03:02
                Akurat to, co napisała było całkiem sensowne.
          • attiya angelsik 05.01.09, 14:56
            czy ty też śmiałaś się z tej dziewczynki?
          • kwiat_aloesu Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 11:17
            Bzdura. Jestem niewierząca i nieochrzczona, a przed komunią żałowałam tylko
            białej sukienki. Którą - jak się później dowiedziałam - dostałabym, żeby nie
            czuć się gorszą od innych, gdybym wtedy powiedziała, czemu jestem taka smutna.

            Owszem, bywało niefajnie, kiedy wytykały mnie palcami dzieci tych rodziców, co
            to "tak trzeba". Dziś wiem, że była to wielka, mądra lekcja nonkomformizmu. W
            którymś momencie, dość wczesnym, rodzice powiedzieli mi, że jeśli chcę, mogę
            chodzić na religię z innymi dziećmi, ale już wtedy byłam na swój sposób dumna z
            tego, że potrafię znieść swoją inność.

            Gdybym teraz odczuła potrzebę wiary, poszłabym się ochrzcić - ale świadomie,
            jako dorosła kobieta, w takim kościele i w takiej wierze, jaką bym wybrała. Nie
            odczuwam tej potrzeby.

            Nie ochrzczę moich dzieci, bo byłby to tylko sygnał, że przekonania są nic
            niewarte, bo i tak trzeba przede wszystkim myśleć "co ludzie powiedzą".

            Autorko wątku - jeśli jesteście bod taką presją rodziny, zorganizuj dziecku
            huczne urodziny (niekoniecznie okrągłe - ot, obchodzimy pierwsze pół roku z nami
            itd.) Czytałam też kiedyś o funkcji "świeckich rodziców chrzestnych", czyli
            takich osób, które są z dzieckiem mocno związane i są niejako wyznaczone na
            opiekunów dziecka w razie jakiegoś nieszczęścia. Mnie osobiście to nie
            przekonuje, ale może pozwoli ukoić ciocię obrażoną faktem, że nie będzie chrzestną.

            Nie dajcie się, macie swoje przekonania i trzymajcie się ich.
          • lila1974 Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 12:18
            Jak czytam takie posty to mnie zęby bolą.
            Ja również nie brałam udziału w przygotowaniach, nie chodziłam na religię itp. a
            nie płakałam i nie cierpiałam. Rodzice po prostu umieli mi wytłumaczyć dlaczego
            tak a nie inaczej i nie brałam siebie za odmieńca.
          • sakramenckofajna Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 13:35
            Ominą ją ważne wydarzenia? Jedyne co mi przychodzi do głowy to komunia..ponoć
            święta..., w której ważne są tylko prezenty i imprezka. Ja też nie ochrzczę
            swojego dziecka. Niech samo sobie wybierze. Niekoniecznie w wieku siedmiu lat.
            Kiedy będzie chciało. Przede wszystkim należy dziecko wychować inteligentnie,
            aby umiało sobie poradzić z docinkami dzieci. Osobiście znam jedną rodzinę,
            która dała wybór swojemu synowi. Chłopak jest w wieku licealnym i nie zdecydował
            się na chrzest. A muszę przyznać, że inteligentny jest nieziemsko - dzięki
            wychowaniu właśnie..i dzięki temu dobrze radził sobie z pozornie trudnymi
            sytuacjami religijno-szkolnymi.


            Wkurzają mnie tez rodzice(znam osobiście), którzy biorą ślub kościelny, biegają
            co niedziela do kościółka, a przy problemie z zajściem w ciążę fundują sobie in
            vitro...A potem..cóż...Biegają od księdza do księdza po rozgrzeszenie...Na
            koniec odbywa się chrzest..I znów deklarują, że są wierzący, jak najbardziej
            praktykujący.
            • dawidok [...] 09.03.09, 21:34
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • pokojnr3 Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 13:54
            i dlatego nauka religii katlickiej w szkołach to jakiś absurd...
          • sanciasancia Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 15:45
            Z drugiej strony mozna powiedzieć, że rodzice dziewczynie apostazji oszczędzili.
            Owszem dziecko ma etap, gdy chce być takie samo, jak rówieśnicy, a potem ma
            etap, że chce się wyróżniać. A chodzenie na kompromisy z własnymi przekonaniami
            z takich powodów jest, imho, bez sensu.
          • frizzabella Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 15:48
            Witam serdecznie, i z góry przepraszam ale czy naprawdę uważasz, że dziecko
            należy ochrzcić po to żeby inne dzieci się z niego nie śmiały? ja jestem
            przekonana że w tej chwili jest cała masa dzieci ochrzczonych tylko z tego
            powodu. Chrzest to w tej chwili bardziej tradycja niż sakrament - niestety. Nie
            potępiam, tylko przeraża mnie to, że coraz więcej ludzi deklaruje, że nie wierzy
            a chrzci dzieci i dlatego jestem pełna podziwu dla osób, jak autorka postu,
            które się nie uginają. Poradziłabym zrobić zwyczaje przyjęcie dla rodziny. Skoro
            już znają Wasze poglądy nie powinni być zdziwieni. Pozdrawiam
          • haniku72 Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 16:37
            To co Pani napisała jest zwyczajnie przerażające. Nagabuje Pani do kłamstwa i
            życia w kłamstwie dla świętego spokoju. Jest to kolejny argument na wytępienie
            religii ze szkół państwowych. Moja córka na 2,5 roku i mam nadzieję, że tego
            doczekam, bo jeśli nie to gotowa jestem założyć śWIECKA SZKOŁĘ bez religii, ale
            za to z etyką wyłącznie dla dzieci które nie życzą sobie pytań "dlaczego nie
            bierzesz udziału w szopce pt. komunia święta". I wiem, że będę miała mnóstwo
            chętnych. Religia katolicka zabiła się sama. Za 30 lat nie będzie miał kto
            chodzić do kościoła, dawać na tacę, utrzymywać darmozjadów bez przygotowania
            pedagogicznego. Na pohybel. Salom.
            • kasilla26 Re: co zamiast chrzcin? 12.03.09, 16:47
              W 100% RACJA, i jak będę miała dzieci to jestem pierwsza chętna posłać je do
              Twojej świeckiej szkoły.
          • irena.earl Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 23:22
            > Dzieci sie z nije smaiły- niestety taka jest rzeczywistosc w
            > naszym kraju.

            Byłam ochrzczona, chodziłam na religię, a dzieci i tak się ze mnie śmiały.
            Chrzest i chodzenie na religie w żaden sposób nie chroni dziecka przed szykanami
            ze strony rówieśników.
          • maggie81 Re: co zamiast chrzcin? 10.03.09, 07:51
            no to ta dziewczynka nie miała prawdziwych przyjaciół, ja do tej pory jestem
            nieochrzczona i mam 28 lat, brałam ślub cywilny i jestem z tego powodu
            szczęśliwa i dziecka też nie zamierzamy chrzcić.
            nie miałam nigdy z tego tytułu nieprzyjemności że nie chodzę na religię i takie
            tam rzeczy i oboje z mężem chcemy by dziecko jak dorośnie samo zdecydowało którą
            religię chce wyznawać bądź nie wyznawać jej wcale, moim zdaniem to jest
            najlepsze rozwiązanie jeżeli rodzice nie są przekonani do żadnej wiary, niech
            zdecyduje samo dziecko jak będzie dorosłe. End!
          • kasilla26 Re: co zamiast chrzcin? 12.03.09, 16:36
            .Jak chodziłam do podstawówki była w klasie dziewczynka, która
            > włanie nie byla chrzczona

            Sądząc po tym, że jesteś już matką to do podstawówki raczej chodziłaś parę
            ładnych lat temu, od tego czasu wiele mogło się zmienić, poza tym jako pedagog
            powinnaś wiedzieć że na reakcję grupy wpływa rodzaj środowiska (wieś, małe, duże
            miasto, itp), aktualnie coraz więcej ludzi rezygnuje z uczestnictwa w życiu kk,
            coraz więcej jest też ateistów, a zanim noworodek pójdzie do szkoły to jeszcze
            trochę czasu minie,

            niestety taka jest rzeczywistosc w
            > naszym kraju.

            a my jesteśmy od tego żeby ją zmieniać a nie ulegać zabobonom i ograniczeniom
          • lau-rin Re: co zamiast chrzcin? 12.03.09, 19:23
            Tu jest właśnie kluczowa rola rodzica w budowaniu w dziecku poczucia, że inny
            nie znaczy gorszy (w końcu każde dziecko jest inne, jedno lepiej się uczy, inne
            gorzej, inne jakoś tam wygląda inaczej - zawsze jest powód do głupich pytań i
            śmiechu a jednak dzieci sobie radzą).
            Nie rozumiem dlaczego dla wieku dziecięcego wydarzenia na tle religijnym mają
            być ważnymi (w kontekście wypowiedzi powyżej)
          • daga_j Re: co zamiast chrzcin? 06.05.09, 14:07
            Znasz jeden przypadek płaczącej dziewczynki bo nie miała białej sukienki na
            komunię.. odstawała. No cóż, ja znam przypadek 6 dzieci (ja i rodzeństwo,
            również cioteczne) które (w latach 80.- jeśli to istotne) nie miało chrztu,
            komunii ani bierzmowania, żadne z nich z tego powodu nie płakało, więc
            przewyższam Twoją "statystykę" jednej niepogodzonej ze swoim losem dziewczynki.
            Dajcie spokój, jak się nie wierzy w Boga to jak można nieść swoje dziecko do
            chrztu i pozwalać jakiemuś facetowi polewać jego główkę wodą i odczyniać uroki?
            Hipokryzja w imię nie wiem czego.
        • m_laczynska Re: co zamiast chrzcin? 22.12.08, 19:03
          dare-czka napisała:

          krzywde
          > wyrzadzic,przeciez bedzie mialo kiedys wlasne przekonania...
          To wtedy się ochrzci, albo przejdzie na buddyzm. Jaka to krzywda? A my
          ochrzczeni jak się zdecydujemy na muzułmanizm, to co mamy robić? Też możemy mieć
          przecież własne (inne niż katolicko/chrześcijańskie) przekonania, ale nikt nie
          pyta o zdanie tylko chrzci.
          Ja na waszym miejscu olałabym te niby chrzciny. Przy okazji imienin dziecka i
          tak się wszyscy zwalą (albo ukończenia miesiąca lub 1/2 roku).
        • kamelia04.08.2007 Re: co zamiast chrzcin? 23.12.08, 09:24
          dare-czka napisała:

          > nawet
          > jesli jestescie nie wierzacy to moim zdaniem warto dziecko
          > ochrzcic,w koncu kiedys dorosnie i bedzie mialo inne [rzekonania
          niz
          > wy macie .Moze bedzie mialo Wam kiedys za zle ze tego nie
          > zrobiliscie.

          co za bzdura, chrzciny na zapas, na wszelki wypadek, asekuracyjnie??
          To moze od razu we wszystkich religiach.
          A podobno na łono koscioła mozna w każdej chwili wstapic, nawet na
          łozu smierci i nigdy nie jest za późno.
          A może dziecko bedzie miało za złe, ze mu rodzice przyprawili
          katolicka gebę??


          > nie pozwalajac na chrzest mmozecie dziecku krzywde
          > wyrzadzic,przeciez bedzie mialo kiedys wlasne przekonania...

          a kto tu zabrania? dorosnie, to sie samo ochrzci jak bedzie chciało.
        • mondovi Re: co zamiast chrzcin? 23.12.08, 15:23
          jeśli będzie miało inne przekonania, to się ochrzci.
        • memphis90 Re: co zamiast chrzcin? 24.12.08, 11:26
          Nie chce nikogo potepiac wiara jest kwestia
          > indywidualna,ale nie pozwalajac na chrzest mmozecie dziecku krzywde
          > wyrzadzic,przeciez bedzie mialo kiedys wlasne przekonania...
          A jak będzie chciało być baptystą, buddystą albo scjentologiem? Rodzice mają
          zapisać się do każdej możliwej wspólnoty i ochrzcić (lub dopełnić innych
          obrzędów) dziecko w każdej mozliwej religii, tak na wszelki wypadek? Chrzest
          można przyjąć w każdym wieku, więc dziecko niczego nie straci, najwyżej podejmie
          decyzję bardziej świadomie.
        • deela Re: co zamiast chrzcin? 27.12.08, 22:08
          tylko katolik o ciasnym umysle jak majtki za male o trzy rozmiary moze wypluc z
          siebie tekst ze komus sie robu krzywde NIE chrzczac go
          a moze to ty robisz krzywde chrzaczac dziecko?
          ja jestem ochrzczona, niewierzaca i mam za zle rodzicom ze mnie ochrzcili
          • melter Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 14:45
            > ja jestem ochrzczona, niewierzaca i mam za zle rodzicom ze mnie ochrzcili

            Pamietasz to? Masz to na czole napisane? Naprawde wplynelo to na Ciebie
            jakkolwiek? Jesli tak, to moze istotnie chrzest cos zmienia? ;->
            • sanciasancia Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 15:49
              Zalicza ją do wspólnoty wiernych, której nie chce być członkiem.
              • bubster Re: co zamiast chrzcin? 06.05.09, 16:59
                może się wypisać
          • 1usmiechnieta Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 18:30
            deela napisała:

            > tylko katolik o ciasnym umysle jak majtki za male o trzy rozmiary
            moze wypluc z
            > siebie tekst ze komus sie robu krzywde NIE chrzczac go
            > a moze to ty robisz krzywde chrzaczac dziecko?
            > ja jestem ochrzczona, niewierzaca i mam za zle rodzicom ze mnie
            ochrzcili

            Nie przesadzaj z ta zlscia.
            Bardzo nieladnie.
        • attiya dareczka 05.01.09, 14:54
          dare-czka napisała:

          > wiem,ze nie chcialas aby cie namawiac na chrzest dziecka,ale nawet
          > jesli jestescie nie wierzacy to moim zdaniem warto dziecko
          > ochrzcic,w koncu kiedys dorosnie i bedzie mialo inne [rzekonania
          niz
          > wy macie .Moze bedzie mialo Wam kiedys za zle ze tego nie
          > zrobiliscie.Nie chce nikogo potepiac wiara jest kwestia
          > indywidualna,ale nie pozwalajac na chrzest mmozecie dziecku
          krzywde
          > wyrzadzic,przeciez bedzie mialo kiedys wlasne przekonania...
          a jaką to krzywdę wyrządza sie dziecku nie chrzcząc go? poproszę o
          konkretne przykłady
        • gatsien Re: co zamiast chrzcin? 05.01.09, 15:05
          To jak będzie miało ochotę, to się ochrzci. Bo tak na wszelki wypadek, to trzeba
          by je również obrzezać i dokonać innych rytuałów z różnych religii.
          Ja też nie chrzczę dziecka. Przerażające jest jaka jest nagonka, żeby to
          zrobić-szczególnie babcie, ale nie tylko.
          Zrób imprezę na zapoznanie rodziny z dzieckiem i tyle! Spotkać się w rodzinnym
          gronie i pobawić można z pod każdym pretekstem smile
          • tanczacy.z.myslami 'Na wszellki wypadek' - nie tylko religijnie! 09.03.09, 11:36
            gatsien napisała:

            > Bo tak na wszelki wypadek, to trzeba
            > by je również obrzezać i dokonać innych rytuałów z różnych religii.

            Ale trzeba też zabezpieczyć dziecko niereligijnie czyli na wszelki wypadek nie tylko ochrzcić je we wszystkich religiach, ale i zapisać je zaocznie do młodzieżówki SLD. W końcu - nie wiadomo, kto tu będzie rządził za 18 lat, czyli jak pociecha będzie już pełnoletnia... smile
        • macca4 Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 11:10
          Bez sensu żeby ateista chrzcił dziecko ... To hipokryzja ... Warunkiem chrztu
          jest zamiar wychowania w wierze.
          Krzywdę wyrządzi brakiem chrztu? Jeśli dorośnie i będzie miało inne przekonania
          to zdecyduje o sobie samo - czy przyjąć chrzest czy inna wiarę czy nic.
          Chrzcząc decydujesz za nie i wtedy może mieć pretensje wink
        • pos3gacz Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 11:34
          dare-czka napisała:

          > wiem,ze nie chcialas aby cie namawiac na chrzest dziecka,ale nawet
          > jesli jestescie nie wierzacy to moim zdaniem warto dziecko
          > ochrzcic,w koncu kiedys dorosnie i bedzie mialo inne [rzekonania
          niz
          > wy macie .Moze bedzie mialo Wam kiedys za zle ze tego nie
          > zrobiliscie.Nie chce nikogo potepiac wiara jest kwestia
          > indywidualna,ale nie pozwalajac na chrzest mmozecie dziecku
          krzywde
          > wyrzadzic,przeciez bedzie mialo kiedys wlasne przekonania...
          -----------------------------------------------
          >>>nawet jesli jestescie nie wierzacy to moim zdaniem warto dziecko
          ochrzcic<<<
          ----------------------------------------
          Jestem niewierzący, ale nie stosuję zasady, jak powyżej, co
          jednoznacznie nazwać można =-= panu bogu świeczkę i diabłu ogarek.
          Oto cytat z wypowiedzią księdza =-=
          CYTAT
          Mówiąc obrazowo, pobożność to autentyczne odkrycie Pana Boga,
          zwrócenie się w stronę jego przykazań i ewangelicznych rad
          Chrystusa. Natomiast religijność w tym przypadku porównałbym
          bardziej do zabobonności, nawet do przesądu. Coś na zasadzie, że
          zmówię modlitwę albo pójdę do kościoła, bo a nuż mi się to przyda.
          Może nie pomoże, ale nie zaszkodzi.=-=

          http:miasta.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,6310865,Kryzys_nie_może_za
          mknąć_księdza_plebanii.html
        • ferrari4 Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 12:04
          A tak trudno pomyśleć, że dziecko może mieć za złe, że własnie je OCHRZCILI ?
          ehhh... katolicy, tylko jeden tok myślenia... żal.
        • meth.p Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 12:17
          dare-czka napisała:

          > wiem,ze nie chcialas aby cie namawiac na chrzest dziecka,ale nawet
          > jesli jestescie nie wierzacy to moim zdaniem warto dziecko
          > ochrzcic,w koncu kiedys dorosnie i bedzie mialo inne [rzekonania niz
          > wy macie .Moze bedzie mialo Wam kiedys za zle ze tego nie
          > zrobiliscie.

          Jezeli to syn, to nie zapomnijcie go obrzezac, co bedzie jak dorosnie i
          zdecyduje sie przejsc na judaizm? Bedzie mial do was pretensje! Ale obrzezajcie
          w polowie, bo jak zdecyduje sie rpzejsc na katolicyzm to bedzie mial wam z kolei
          za zle obrzezanie.

          A na serio: LOL.
        • kgsz Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 12:27
          > moim zdaniem warto dziecko
          > ochrzcic,w koncu kiedys dorosnie
          > i bedzie mialo inne [rzekonania niz
          > wy macie .

          Skąd pomysł, że dziecko niekatolików koniecznie stanie się
          katolikiem?
          A nuż dziecko będzie chciało zostać szintoistą, albo - o zgrozo -
          gnostykiem?
          Wtedy chrzest katolicki będzie bardziej irytującym faktem z
          przeszłości niż pomocą, prawda?

          > Moze bedzie mialo Wam kiedys za zle ze tego nie
          > zrobiliscie.

          Ja mam za złe rodzicom, że mnie ochrzcili.
          (rozumiem wszakże, że moja wierząca Mama chciała jak najlepiej -
          szkoda, że ma głęboko moje przekonania - jej, katolickie, są
          Jedynymi Słusznymi)

          Pozdrowienia
        • aeromonas Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 12:48
          Jak będzie miało inne przekonania, to się samo - świadomie -
          ochrzci. Co to w ogóle znaczy "warto ochrzcić"???
        • marychna31 Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 12:54
          > .Moze bedzie mialo Wam kiedys za zle ze tego nie
          > zrobiliscie.
          A jak będzie miało za złe, że to zrobili?

          > ale nie pozwalajac na chrzest mmozecie dziecku krzywde
          > wyrzadzic

          a pozwalając na chrzest krzywdy wyrządzić nie mogą?? Jest to identyczny rodzaj
          "krzywdy".

          Chyba do wróżki powinni pójść, żeby przewidzieć jaki stosunek do chrztu
          nieświadomych dzieci będzie miał ich potomek w dorosłości.
        • grenzik Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 13:14
          Jeśli dorośnie i będzie miało inne poglądy, to przecież może przyjąć chrzest.
          Czy nie ? Może ochrzczeni mają trochę pretensji do rodziców, że przecież sobie
          nie życzyli ? I jeszcze raz. Skoro będzie miało swoje przekonania, to będzie
          miało i możliwość przyjęcia chrztu. Brak logiki i śmierdzi katolicką propagandą
          w twojej wypowiedzi.
        • 3cik <------------=--- 09.03.09, 15:38
          CO za bzdura... może jeszcze powinna obrzezać?
        • rastalioness Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 15:47
          dare-czka napisała:

          > wiem,ze nie chcialas aby cie namawiac na chrzest dziecka,ale nawet
          > jesli jestescie nie wierzacy to moim zdaniem warto dziecko
          > ochrzcic,w koncu kiedys dorosnie i bedzie mialo inne [rzekonania
          niz
          > wy macie .Moze bedzie mialo Wam kiedys za zle ze tego nie
          > zrobiliscie.Nie chce nikogo potepiac wiara jest kwestia
          > indywidualna,ale nie pozwalajac na chrzest mmozecie dziecku
          krzywde
          > wyrzadzic,przeciez bedzie mialo kiedys wlasne przekonania...

          No tak, ale wtedy dziecko(jako dorosly juz czlowiek) samo moze sie
          ochrzcic. Jak moze miec za zle rodzicom, ze nie zrobili czegos, co
          jest wbrew im przekonaniom. A chrzcic dziecko "bo moze kiedys.." to
          totalna bzdura
        • fo.xy Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 20:41
          nie rozumiem, dlaczego dziecko, gdy dorosnie mialoby miec za zle rodzicom, ze go nie ochrzcili. Przeciez wlasnie jesli bedzie rozumial, o co w tym wszystkim chodzi i bedzie mial inne poglady, to sam pojdzie do ksiedza i zostanie ochrzczony.
          Nie ma powodu by robic z tego problem.

          Uwazam, ze to wlasnie najlepsze wyjscie - pozwolic dorosnac dziecku i pozwolic, by samo podjelo swiadoma decyzje.

          A szopki dla rodziny i znajomych typu chrzciny, wesele... jakos nigdy nie bylam zwolenniczka tego.
          • angazetka Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 21:30
            > A szopki dla rodziny i znajomych typu chrzciny, wesele... jakos
            nigdy nie bylam zwolenniczka tego.

            No wiesz, jednak niektórzy lubią spotykac się z rodziną i
            znajomymi wink
        • ostra_siostra Re: co zamiast chrzcin? 10.03.09, 00:44
          > wiara jest kwestia
          > indywidualna,ale nie pozwalajac na chrzest mmozecie dziecku krzywde
          > wyrzadzic,przeciez bedzie mialo kiedys wlasne przekonania...

          Dlaczego przyjmujesz, że własne przekonania dziecka = katolicyzm? A może dziecko
          będzie niewierzące jak rodzice, lub zostanie buddystą albo ewangelikiem? Jak
          dorośnie i zdecyduje się na katolicyzm to samo będzie mogło przyjąć chrzest. Jak
          sama słusznie zauważyłaś, wiara to kwestia indywidualna.
        • elve Re: co zamiast chrzcin? 10.03.09, 08:50
          sugerujesz, że na wszelki wypadek należy udzielić chrztu? a co z przynależnością
          na wszelki wypadek do innych wyznań, niż chrześcijańskie? czy należy dokonywać
          obrzezania na wszelki wypadek?
        • 4g63 Re: co zamiast chrzcin? 10.03.09, 08:58
          > wiem,ze nie chcialas aby cie namawiac na chrzest dziecka,ale nawet
          > jesli jestescie nie wierzacy to moim zdaniem warto dziecko
          > ochrzcic,w koncu kiedys dorosnie i bedzie mialo inne [rzekonania niz
          > wy macie .Moze bedzie mialo Wam kiedys za zle ze tego nie
          > zrobiliscie.Nie chce nikogo potepiac wiara jest kwestia


          warto go również obrzezać, no i w ogóle, warto pocztyać na temat wszystkich religii i odprawić nad dzieckiem wszystkie obrzędy, no warto, a nóż będzie miało za złe że się tego nie zrobiło,........., no co za bzdury czytam na tym forum, takiego najazdu katogłupoli dawno nie widziałem.........
        • kasilla26 Re: co zamiast chrzcin? 12.03.09, 16:29
          w koncu kiedys dorosnie i bedzie mialo inne [rzekonania niz
          > wy macie

          co za bzdury, skąd wiesz jakie będzie miało przekonania jak dorośnie,

          Moze bedzie mialo Wam kiedys za zle ze tego nie
          > zrobiliscie.

          to będzie mogło samo to zrobić,chrzest wcale nie jest zarezerwowany dla
          noworodków i właśnie powinien się odbywać jako świadoma decyzja jednostki

          > wiem,ze nie chcialas aby cie namawiac na chrzest dziecka,ale nawet
          > jesli jestescie nie wierzacy to moim zdaniem warto dziecko
          > ochrzcic

          jak wiesz to po co to mówisz? Katolicy mnie po prostu rozbrajają, a najlepsze
          jest to że strzelają sobie samobója przy okazji każdego wypowiedzianego zdania -
          Cogito Ergo Sum

        • lau-rin Re: co zamiast chrzcin? 12.03.09, 19:11
          A może dziecko akurat będzie kiedyś wdzięczne?
          Przecież jeżeli jako dorosły i świadomy człowiek będzie chciało być katolikiem
          to może przyjąć chrzest.
        • bubster Re: co zamiast chrzcin? 06.05.09, 16:52
          Czyli mają kłamać?
          Nie wierzą, nie uznają a mają dziecko chrzcić?
          I księdzu też kłamliwie przysiąc, że w wierze katolickiej dziecko
          wychowają?
          Przeczytałaś tę bzdurę którą napisałaś?
          Powiedz - jesteś katoliczką i nakłaniasz do kłamstwa?

          A dziecko jak będzie miało inne poglądy to się ochrzci jak będzie
          dorosłe. Nie ma z tym problemu.
      • pos3gacz Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 11:13
        >>>Autor: marrea11 22.12.08, 17:29

        moim zdaniem to niedorzeczne, wierzacy, katolicy chrzszcza dziecko,
        osoby, ktore nie wyznaja takiej zasady, dziecka nie chrzcza,
        -------------------------------------

        Istnieje takie coś, jak "" uroczyste nadanie
        imienia "", które odbywa się w USC.
        Czy chrzczą dziecko w kościele chronimy go przed chorobami - NIE,
        to również dobrze powinno wystarczyć uroczyste nadanie imienia.
        Chyba, że teściowej zależy na tym =-= A co ludzie powiedzą ?
        Ludzie powinni pilnować własnych spraw i nie wtykać brudnych
        paluchów w życie innych. Ale weź i wytłumacz to polskiemu katolikowi,
        to tak jak ""gadał dziad do obrazu, a obraz do dziada ani razu"".
        • ludwik Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 19:59
          Potwierdzenie:
          bip.um.kleszczele.wrotapodlasia.pl/poradnik/poradUSC/nadimienia.htm
    • mamakostka Re: co zamiast chrzcin? 22.12.08, 18:28
      zerknij habibeti na ten link- w obowiazkach pisze ze w USC mozna
      zorganizowac uroczyste nadanie imienia dziecku
      bip.um.szczecin.pl/UMSzczecinBIP/chapter_11022.asp
      jak w szczecinie to gdzie indziej chyba tez
    • pinezka82 Re: co zamiast chrzcin? 22.12.08, 22:17
      A co za problem? Jeśli macie potrzebę spotkania się w rodzinnym gronie, żeby
      uroczyście powitać nowego członka rodziny, to się spotykacie w tym celu i tyle.
      Nie ma oczywiście najmniejszego sensu chrzczenie dziecka jeśli jest to niezgodne
      z Waszymi przekonaniami.
      My nie chrzciliśmy i żadnej imprezy zastępczej też nie było, ale nasze rodziny
      są mało religijne i nikt presji nie wywierał.
    • agnen Re: co zamiast chrzcin? 22.12.08, 22:26
      IMO: zróbcie imprezę dla rodziny, z mową albo bez mowy, taką na luzie i nie
      zapraszajcie za dużo osób na raz wink
      U nas oficjalnej imprezy nie było. Rodzina odwiedzała nas (i moja i męża) raz na
      jakiś czas, za pierwszym razem coś przynieśli w stylu grzechotki czy paczki
      pieluch, dali młodej buzi w czółko, powiedzieli "cześć maleństwo" i im wystarczyło.
      • malgosiek2 Re: co zamiast chrzcin? 22.12.08, 23:41
        Nie przesadzajcie z tym prześladowaniem dzieci w szkołachwink
        Moje dziecie starsze nie ochrzczone,do Komunii nie poszedł.
        Dzieci jemu nie dokuczają,ba nawet nie czuł przykrości jak chwaliły
        się w szkole co kto dostał.
        On tez dostał prezentsmile
        Chciał to chodził na religię do końca I semstru w I kl.
        Potem już nie chciał,ale i tak co roku się pytam czy chce chodzić,bo
        nie zabranialiśmy wcale.
        I co roku odmawia-obecnie jest w IV kl.szk.podst.
    • kamelia04.08.2007 to co na chrzciny - impreza z wyżerką i piciem 23.12.08, 09:20
      ale bez chrzin i innych magii.


      habibeti napisała:

      > moja mama i teściowa suszą nam głowę, że jak to nie będzie
      chrzcin, a jakaś
      > impreza, gdzie uroczyście nada się dziecku imię etc.

      niech sie szanowne mamusie nie wtracaja, wy urzadzicie na przykład
      spedy rodziny na pierwsze urodziny progenitury


      > Wiem, że we Francji są cywilne chrzciny, w urzędzie stanu cywilnego

      sa, są, ale nie widziałam jeszcze na zywo. mój mąż chce coś takiego
      zorganizowac, ale (zaznaczam, że nigdy nie byłam na czyms takim)
      kojarzy mi to sie z takimi quazi-chrzcinami czy namiastka i dlatego
      nie mam za bardzo na to ochoty.


      > Błagam, nie piszcie tylko, żebym ochrzciła dziecko, bo moje
      przekonania na to
      > nie pozwalają.

      nawet nie mam zamiaru prac ci mózgu. Nasze tez nie bedzie
      ochrzczone, bo to sprzeczne z naszymi przekonaniami, chocby nawet
      cała rodzina mnie straszyła obrażeniem sie i nawet jesli beda łazic
      z pielgrzymka do Częstochowy (ci z PL) i do Lourdes (ci z FR)
    • franczii Re: co zamiast chrzcin? 23.12.08, 10:09
      My nie chrzcilismy i nie robilismy zadnej imprezy zastepczej.
      Impreza byla dopiero na urodziny. Gadania i kwekania bylo sporo z
      obu stron, ze to wstyd, ze biedne dziecko bedzie wytykane przez inne
      jako odmieniec, ze nie bedzie mialo przyjecia komunijnego, prezentow
      i wspomnien z tym zwiazanych itp. ale w koncu chyba sie pogodzili.
      Przykro nam troche bylo, ze rodzina byla zawiedziona, nie powiem, ze
      sie nie mam zadnych obaw, jak bedzie w przyszlosci bo w naszym
      otoczeniu jako jedyni zrezygnowalismy z chrztu ale nadal uwazam, ze
      postapilismy slusznie bo uczciwie i wobec dzieci i wobec nas
      samych.
    • alicja0000 Re: co zamiast chrzcin? 23.12.08, 11:25
      Chrzest to uroczystość chrześcijańska skoro jesteście niewierzący wiec po co?
      Dla mamy? Babci? niech babcia z mamą sobie do kościoła pójdą pomodlić sie za
      wasze dziecko a w Polsce nie ma chrzcin z urzędu...
    • habibeti Re: co zamiast chrzcin? 23.12.08, 13:12
      dzieki za wszystkie wypowiedzi.
      na pewno nie bedziemy chrzcic dziecka, bo jestesmy niewierzacy, a robienie tego,
      aby nie "odstawalo" od innych dzieci w szkole to dla mnie HIPOKRYZJA.
      Wiele osob, podkreslam jednak, że nie wszystkie, chrzci dzieci, czy posyla je do
      komunii, a progu kosciola przy innych okazjach nie prekracza. Robia to bo
      wypada, bo tak trzeba etc.
      Mysle, ze dziecko jakos przezyje w Wawie, nie bedzie szykanowane i nauczy sie
      szacunku dla roznych religii i wyznan. Tak chcielibysmy je wychowac.
      Co do imprezy, to faktycznie można coś zrobić z okazji 1-go miesiąca, czy
      imienin. Nota bene imieniny to też nieco katolickie święto bo to dzień Świętego,
      więc może mamusie się ucieszą.
      Sami wiecie, że ciężko dyplomatycznie powiedzieć mamusiom, żeby się nie
      wtrącały. One to robią z dobrymi intencjami, tylko czasem im nie wychodzi smile
      • ewa_mama_jasia Re: co zamiast chrzcin? 23.12.08, 13:36
        Dowiedz się w USC czy nie robią teraz uroczystości nadania imienia.
        Kiedyś były.
      • zawszexyz Re: co zamiast chrzcin? 23.12.08, 13:45
        moja corka miala kilka lat temu uroczyste nadanie imienia w USC a
        potem impreze smile
        • landri83 Re: co zamiast chrzcin? 23.12.08, 14:57
          Napisz wiecej - jak taka uroczystosc wygladala? smile Jestem bardzo ciekawa! Co do formalnosci znalazlam tylko:
          bip.um.kleszczele.wrotapodlasia.pl/poradnik/poradUSC/nadimienia.htm
          Ale pewnie podobnie wyglada to w innych USC

          A potrzebe takiej uroczystosci rozumiem - w wiekszosci spolecznosci sa formy przyjmowania dziecka do wspolnoty poprzez ceremonie zwiazany z imieniem.
          • zawszexyz Re: co zamiast chrzcin? 23.12.08, 18:22
            uroczystosc troche przypominala slub cywilnywink, tzn rodzice z dzieciem na
            poczatku , za nimi opiekunowie (odpowiednik chrzestnych), dalej zebrani goscie,
            kierownik usc wyglosil mowe i rozne formulki o wychowywaniu dzieci i
            odpowiedzialnosci itp , byly pytania jakie imie dla dziecka i jakie bedzie nosic
            nazwisko (nie mamy slubu ), potem podpisanie dokumentow , przez nas i opiekunow
            i wreczenie nam tego dokumentu a na koniec szampan dla wszystkich smile, a potem
            mielismy impreze w lokalu
            • my_valenciana Re: co zamiast chrzcin? 25.12.08, 15:45
              Nadanie imienia? To brzmi jak pogański obrzęd, kiedy unosi się
              dziecko do nieba. Jeśli rodzina wyraża chęć udziału w czymś takim -
              to znaczy, że nie chodzi o żadne uczucia religijne, tylko o imprezkę
              i pokazanie rodzinie, że jestemśmy ok. Ja zostałam zmuszona przez
              rodziców i teściów do wyprawienia wesela i do tej pory żałuję.
              Właściwie mogłoby nas tam nie być - nie bardzo nas zauważali.
              Chodziło o wejście w rolę Pani matki i ojca i wyprawienie biby dla
              rodziny. To moZna zrobić w pod byle pretekstem.
              Nie byłam chrzczona i nigdy z tego powodu nie odczułam żadnej
              przykrości, wręcz przecwnie wydawało mi się że mój umysł jest niczym
              nieograniczony. Chodziłam parę razy do kościoła z dziećmi - ostatni
              raz kiedy zobaczyłam jak ksiądz wyprwadza chłopca za ucho z
              kościoła. Miałam 7 lub 8 lat a wiedziałam, że to nie może tak
              wyglądać. Mimo, że ksiądz nie wierzyłam że jest dobrym człowiekiem.
              Potem chodziłam na katechezy w liceum i już tylko śmiać mi się
              chciało.
              Ochrzciłam się z własnego przekonania, aby być matką chrzestną
              dziecka, które odmieniło mnie mentalnie - myślałam, że to będzie
              jakieś doniosłe wydarzenie - znowu ksiądz oszołom - ten, który
              chrzcił mnie, aten, który chrzcił to była zwykła świnia poniżająca
              rodziców przy innych, bo nie dali jeszcze datków - wypytywał na
              spotkaniu kto, gdzie pracuje. Na sali było jakieś 30 osób - w końcu
              stwierdził, że nie udzieli chrztu bez datku na kościół - bo "macie
              nie tylko przywileje, ale też obowiązki"
              Znowu żałowałam
              Uroczyste nadanie imienia kojarzy mi się z wielką szopka, niczym
              innyn.
              A to, że dziecko odpoczątku jest takie jak wszyscy, dzięki
              ochrzczeniu też mi się jakoś zaletą nie wydaje.
              • mamalalunia Re: co zamiast chrzcin? 26.12.08, 09:36
                Moi znajomi, też niewierzący i bez ślubu, po urodzeniu dziecka (jak miało ze 3 miesiące) zaprosili rodzinę do restauracji z okazji "narodzin" - i myślę, że to fajny pomysł, bo tak wszyscy mają okazję poznać nowe dziecko w rodzinie i się razem zintegrować - rodzina od strony i ojca i matki. My czegoś takiego nie zrobiliśmy i żałowałam, że każdy z osobna poznawał naszego synka - jednak wspólne przyjęcie daje poczucie, że to nowy, pełnoprawny członek rodziny.
                • ciocia_ala Re: co zamiast chrzcin? 27.12.08, 19:29
                  > zaprosili rodzinę do restauracji z okazji "narodzin" - i myślę, że
                  to
                  > fajny pomysł, bo tak wszyscy mają okazję poznać nowe dziecko w
                  rodzinie

                  Zaprosili rodzine do restauracji, zeby poznac nowe dziecko????? I
                  jak tam sie poznawali, bo moja wyobraznia nie daje mi zadnych
                  wynikow... Jak dla mnie to jakas pomylka.
      • pos3gacz Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 11:52
        >>>Sami wiecie, że ciężko dyplomatycznie powiedzieć mamusiom, żeby
        się nie
        wtrącały. One to robią z dobrymi intencjami, tylko czasem im nie
        wychodzi<<<
        --------------------------------------
        To nie baw się w dyplomację, a wal prosto z mostu.
        Zrobiłem to samo i teraz wszyscy przychodzą po rady w trudnych
        sprawach, a początkowo był płacz i zgrzytanie zębów.
        Pokaż, że masz Swoje zdanie i Swój rozum, a z czasem wszyscy będą
        Cię szanować za konsekwencję w działaniu.
        Przyjmij zasadę =-= nigdy nie zbaczaj z raz obranej drogi, pomimo
        czasowych perturbacji rodzinnych. To jest Twoje i tylko Twoje życie,
        a jak je przeżyjesz, to tylko Twoja sprawa. Życzę powodzenia.
    • mini-usia Re: co zamiast chrzcin? 27.12.08, 21:42
      to szok co tutaj się wypisuje. Dziecko musi byc ochrzczone - nawet
      jak rodzice są niewierzący. Dajcie mu szanse na własny wybór. Nigdy
      nie wiadomo co się w życiu wydarzy, tyle jest wypadków. Nie
      chciałabym mieć na sumieniu fakt, że nie ochrzciłam dziecka
      • malgosiek2 Re: co zamiast chrzcin? 27.12.08, 21:59
        mini-usia napisała:

        > to szok co tutaj się wypisuje. Dziecko musi byc ochrzczone - nawet
        > jak rodzice są niewierzący.


        A co to znaczy MUSI!!!!!!!
        Czy to obowiązek jakiś?
        Czy to jest państwo wyznaniowe?
        Na szczęście jeszcze nie,choć mało brakuje.
        Weź się dobrze puknij w głowę,bo chyba magia świąt Ci zaszkodziła w
        racjonalnym myśleniu.
        Napiszę jeszcze raz.
        Mam dwójkę dzieci NIE ochrzczonych w tym 10 latek NIE był u
        komunii,bo to chyba jasne.
        Jak będą chciały to się same ochrzczą i dopełnią innych sakramentów
        także.
        Starszak chodził przez I sem. w I kl.na religię,bo sam chciał,ale
        potem zrezygnował ŚWIADOMIE.
        NIE narzucam się dziecku w tym względzie.
        • mini-usia Re: co zamiast chrzcin? 28.12.08, 22:00
          sama się puknij w głowę!! jak tak wychowujesz dzieci jak tutaj
          wypisujesz to wspólczuję im bardzo
          • malgosiek2 Re: co zamiast chrzcin? 28.12.08, 22:04
            mini-usia napisała:

            > sama się puknij w głowę!! jak tak wychowujesz dzieci jak tutaj
            > wypisujesz to wspólczuję im bardzo

            A co wspónego jedno z drugim?
            Bo nie widzę sensu w Twojej wypowiedzi.
            Taaak wiem wspulczujesz moim dziecią.
            Dzięki bardzo,ale napradwę nie musisz.
          • attiya mini-usia 05.01.09, 17:40
            mini-usia napisała:

            > sama się puknij w głowę!! jak tak wychowujesz dzieci jak tutaj
            > wypisujesz to wspólczuję im bardzo

            czyli bez względu na to czy ktoś jest wierzący czy nie powienien
            ochrzcić sw potomstwo, dobrze rozumiem?
            • kgsz Re: mini-usia 09.03.09, 13:10
              >> sama się puknij w głowę!! jak tak wychowujesz dzieci jak tutaj
              >> wypisujesz to wspólczuję im bardzo
              > czyli bez względu na to czy ktoś jest wierzący czy nie powienien
              > ochrzcić sw potomstwo, dobrze rozumiem?

              Ale tylko po katolicku, bo inaczej będzie nieważne smile
      • orvokki Re: co zamiast chrzcin? 27.12.08, 22:16
        > to szok co tutaj się wypisuje. Dziecko musi byc ochrzczone - nawet
        > jak rodzice są niewierzący. Dajcie mu szanse na własny wybór. Nigdy
        > nie wiadomo co się w życiu wydarzy, tyle jest wypadków. Nie
        > chciałabym mieć na sumieniu fakt, że nie ochrzciłam dziecka

        Bo co, bo do nieba nie pójdzie? Już nawet pomijając fakt, że niektórzy nie
        wierzą ani w Boga, ani w niebo, to nie chciałabym wierzyć w Boga, który nie
        zbawi dziecka, tylko dlatego, że rodzice nie uważali za stosowne go ochrzcić (i
        zresztą o ile mi wiadomo, oficjalne stanowisko Kościoła Katolickiego w tej
        sprawie też głosi, że jednak takie dzieciątko do nieba pójść może, a nie do
        otchłani).

        Ad meritum - istnieje coś takiego, jak uroczysty akt nadania imienia w USC. Z
        tego co słyszałam, impreza nieco wymuszona, bo pozbawiona duchowego sensu, jaki
        chrzest ma dla osób wierzących.
        Swego czasu mój wujek pracował w USC i żeby im się statystyki poprawiły, mnie
        takiemu aktowi uroczystego nadania imienia poddano.

        Moje dziecko też jest nieochrzczone. I chciałam zauważyć, że dopóki cała masa
        niewierzących, ale zestrachanych przed owymi urojonymi prześladowaniami, będzie
        dzieci chrzcić na siłę, to nic się nie zmieni i wciąż będzie pełno takich
        niedorobionych katolików, co w kościele nie bywają i nierzadko nawet dziesięciu
        przykazań nie potrafią z pamięci przytoczyć...
        • mini-usia Re: co zamiast chrzcin? 28.12.08, 22:02
          nie wypowiadaj się na tematy, które są ci obce. A jeśli juz tak
          bardzo chcesz to radzę poczytac pismo św.
          • orvokki Re: co zamiast chrzcin? 28.12.08, 23:20
            > nie wypowiadaj się na tematy, które są ci obce. A jeśli juz tak
            > bardzo chcesz to radzę poczytac pismo św.

            A dziękuję, Pismo św. znam dość dobrze, ale nigdy nie zaszkodzi lepiej.

            A czy Ty na pewno wiesz, o czym piszesz?

            fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/news/watykan-nieochrzczone-dzieci-trafiaja-do-nieba,899471
            Ochrzcić się można zawsze. W wielu wyznaniach chrześcijańskich chrzest z
            założenia jest przyjmowany przez osoby świadome już znaczenia tego sakramentu,
            nie przez niemowlęta.

            Szczerze mówiąc, dla mnie głoszenie poglądu, że nawet dzieci niewierzących
            rodziców MUSZĄ być ochrzczone, trąci zabobonnym traktowaniem sakramentu,
            zwłaszcza, że nie uzasadniłaś tego w żaden logiczny sposób.

            Z całym szacunkiem dla wiary i dla znaczenia sakramentu dla osób wierzących -
            chrzest to nie obowiązkowe szczepienie...
          • evonea Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 19:13
            Oh.. Jakze ja lubie ludzi znajacych Biblie na pamiec smile
            Czyz wiec sw. Jan w Apokaplipsie nie mowi ze tylko 144 tysiace ludzi
            trafi do nieba? (ok, ok to tylko jedna z interpretacji smile Biorac
            wiec pod uwage XXI wiekow odkad rzekomo zbawil nas Chrystus to
            odejmujac wszystkich swietych, blogoslawionych, papiezy itp.
            wielkich tego swiata to daje memu dziecku marne szanse na
            wniebowstapienie, niewazne czy bedzie ochrzczone czy tez nie.
          • lau-rin Re: co zamiast chrzcin? 15.03.09, 13:46
            Twoja wypowiedź i zdanie na temat chrztu jest żenujące i obraża mnie jako
            człowieka świadomego.
            Nie wiem kobieto na jakiej podstawie twierdzisz, że nie chcesz mieć dziecka na
            sumieniu? Ja nie mogłabym z kolei pozwolić, żeby jakiś wątpliwego powołania
            klecha prowadził pogrzeb mojego dziecka gdyby do takiego doszło. I nie uważam,
            żebym ponosiła w tej chwili jakąś odpowiedzialność za to, że dziecko nie pójdzie
            do nieba. Chyba, że chodzi Ci o to, że pogrzebu wtedy być nie może: otóż może,
            bo są pogrzeby i cmentarze dla ludzi nie wierzących (być może nawet niedaleko
            ciebie a nie zdajesz sobie z tego sprawy)
            Kompletnie niezrozumiała jest dla mnie teoria ochrzczenia dziecka nawet jak się
            nie wierzy. Czyli jak z tego wynika dziecko jednak coś zyskuje przez chrzest? To
            totalny absurd. Jedyne co w ten sposób można dziecku dać to wpisać go w kanon
            religii, której ono nie wybrało.
            Ponadto: czy rodzice mogą w tej sytuacji przyrzec w kościele, że wychowają
            dziecko w wierze?
            Co Biblia mówi na ten temat? Bo jakoś z czasów mojej edukacji w szkole nie
            przypominam sobie, żeby ktoś nam mówił, że chrzest jest obowiązkiem każdego...
      • magi104 Re: co zamiast chrzcin? 08.01.09, 23:27
        mini-usia napisała:

        > to szok co tutaj się wypisuje. Dziecko musi byc ochrzczone - nawet
        > jak rodzice są niewierzący. Dajcie mu szanse na własny wybór. Nigdy
        > nie wiadomo co się w życiu wydarzy, tyle jest wypadków. Nie
        > chciałabym mieć na sumieniu fakt, że nie ochrzciłam dziecka


        Hmmm... ja mam na sumieniu dwie duszyczki w takim razie wink Nieochrzczone.... oj, chyba nie pójdą do katolickiego nieba sad
        Oj, chyba pójdą.... tam gdzie chcą i będą szczęśliwe wink
      • tw.zenek Biedna "mini-usia" - przypadek beznadziejny 09.03.09, 11:06
        To znaczy "ochrzcić na wszelki wypadek"? A w jakim obrządku? Skoro - "na wszelki
        wypadek" - to może we wszystkich?

        Jeśli rodzice są niewierzący, to będzie im wszystko jedno czy to chrzest
        rzymskokatolicki, czy prawosławny, czy protestancki.... A może buddyjski?
      • tangerka to szok że ktoś myśli tak ja ty 09.03.09, 11:29
        bo to dowód co religia i katolicka obyczajowość robi ludziom z mózgiem ... po co
        chrzest dziecku niewierzących rodziców? i o jakim sumieniu mówisz, bo mojemu
        akurat brak chrztu u dziecka zupełnie nie szkodzi? a własny wybór to właśnie nie
        obarczanie od urodzenia religijnym stygmatem jakim jest chrzest bo dziecko może
        zechce zostać buddystą albo babtystą i po co mu chrzest katolicki?
      • pos3gacz Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 12:06
        mini-usia napisała:

        > to szok co tutaj się wypisuje. Dziecko musi byc ochrzczone - nawet
        > jak rodzice są niewierzący. Dajcie mu szanse na własny wybór.
        Nigdy
        > nie wiadomo co się w życiu wydarzy, tyle jest wypadków. Nie
        > chciałabym mieć na sumieniu fakt, że nie ochrzciłam dziecka
        -------------------------------------
        Szokiem dla mnie jest, to, że jeszcze w XXI wieku może ktoś
        myśleć w taki zacofany sposób.
        Jednak polski katolik jest najlepszy, jak już jest martwy.
        Wtedy przynajmniej bzdur nie wygaduje i już nic złego nie może
        uczynić drugiemu człowiekowi.
        Różaniec w jednej ręce, krzyż w drugiej, a na ustach przekleństwa,
        taki oto obraz żywego polskiego katolika [ zdarzają się i mądrzy,
        ale tych ze ""świeczką szukać""].
        Wystarczy obejrzeć w działaniu wyznawców ""radia Maryja"", oraz
        poczytać posty ""mini-usi"" na obecnym forum.
      • rastalioness Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 16:50
        mini-usia wlasnie o to chodzi, ze oni DAJA dziecku szanse na wlasny
        wybor. Chrzczenie dziecka jest odebraniem mu wyboru juz na starcie.
      • seattle92 Re: co zamiast chrzcin? 10.03.09, 01:00
        mi-niusia: "to szok co tutaj się wypisuje. Dziecko musi byc ochrzczone - nawet
        jak rodzice są niewierzący. Dajcie mu szanse na własny wybór. Nigdy
        nie wiadomo co się w życiu wydarzy, tyle jest wypadków. Nie
        chciałabym mieć na sumieniu fakt, że nie ochrzciłam dziecka"

        Właśnie tak wygląda ofiara chrztu od urodzenia i "nauk" religii. Wiara w piekło
        i diabełki oraz niebo.
        Myśli, ze jak ona jest ochrzczona to pójdzie do nieba, a te dzieci co nie są
        ochrzczone to nie lol Co za naiwne dziecko
      • ostra_siostra Fascynujące 10.03.09, 01:07
        > to szok co tutaj się wypisuje. Dziecko musi byc ochrzczone

        A niby dlaczego musi? Bo tak brzmi rozkaz Mini-Usi?
      • bubster Re: co zamiast chrzcin? 06.05.09, 17:06
        A dlaczego musi? W jakiej ustawie jest to zapisane?
    • atucapijo wieeeelka biba dla znajomych i rodziny:) 29.12.08, 11:39
      Mamy ten sam "problem" - nie bedziemy chrzcic synka,bo ja nie
      chce.Moi rodzice nic nie mowia, bo maj otwarte umysly - sami mnie
      ochrzcli pod presja babci, a ja odmowilam chodzenia na religie i
      pojscia do komunii - jako jedyna z calej szkoly.moje rodzenstwo
      zostalo ochraczone jak samo tego zazadalo,a potem i tak zrezygnowalo
      z lekcji religii, i innych sakramentow.
      nie ma co chcrzcic na sile, moj facet jakos ten pomysl sprzedal
      swojej wierzacej mamie, i na razie bomba nie wybuchla.tylko jego
      babcia naciera, ze rpzeciez to nic takiego, musisz tylko przyniesc
      dziecko do kosciola - a jesli to nic takiego, to po co tak naciska?
      i w dodatku oznajmila,ze ona zrobi super prezent dziecku,ale na
      chrzcinach. a sama w niedziele zamiast do kosciola, to rznie w
      pokera na pieniadze... dulszczyzna...
      co do imprezy - nie wiem jak to zrobic z nadaniem imienia, ale np
      moja kolezanka ,tez z posko-wloskim dzieckiem, tu zrobila kolacje w
      knajppie dla znajomych, taka powitalna dla dziecka, jak mialo z
      miesiac. byla masa ludzi, przynieslismy prezenty powitalne, ona
      corke przyniosla na pol godziny zeby sie nie zmeczyla z taka iloscia
      ludzi, byl wielki tort ze zdjeciem malej, toasty, itp . druga
      impreze tego typu zrobila w Polsce,dla polskich znajomych, polaczona
      z kameralnymi chrzcinami dla rodziny.
    • charlotte_8 Re: co zamiast chrzcin? 29.12.08, 12:43
      Ja też jestem niewierząca,ale zrobię imprezę na której powiem,że
      nadaję dziecku imię Gabriela,a wcześniej złoszę narodziny w
      urzędzie.Tobie też tak radzę zrobić,bo przecież po co się kłocić z
      uczuciami religijnymi i robić dziecko katolikiem na siłę?!
    • tess0 Re: co zamiast chrzcin? 05.01.09, 10:47
      patrzac na Twoj login chyba wiem dlaczego ie chcesz ochrzcic dziecka. Nie chce
      Cie namawiac tylko zwrocic uwage na jedna rzecz. Jesli bedziecie mieszkac w
      polsce to nie da sie ukryc ze jest to kraj katolicki i wiekszosc ludzi nazywa
      sie katolikami(niekoniecznie nimi bedac,mam na mysli czyny)i malo tolerancyjny a
      wiec jesli dziecko Wasze pojdzie do przedszkola juz zaczna sie problemy bo nie
      bedzie chodzilo na religie. Bedzie inne i moze wysmiewane. Jak pojdzie do szkoly
      to rowniez nie bedzie przygotowan do komuni sw. na ktora dzieci bardzo czekaja
      nie ze wzgledu na duchowe doznania(bo sa na to za male) tylko ze wzgledu na
      impreze i prezenty.
      Nawet gdy je ochrzcisz ti przeciez Ono kiedys samo zadecyduje czy chce zyc w tej
      wierze czy nie.
      Pozdrawiam serdecznie smile)
      • kgsz Re: co zamiast chrzcin? 10.03.09, 11:15
        > Nawet gdy je ochrzcisz ti przeciez Ono
        > kiedys samo zadecyduje czy chce zyc w tej
        > wierze czy nie.

        Kiedy katolicy twierdzą, że ich chrzest jest nieodwracalny i
        niewymazywalny.

        Coś jak gwałt.
        Tyle tylko, że na duszy.
    • hapkaj Babyshower 05.01.09, 12:02
    • tijgertje Re: co zamiast chrzcin? 05.01.09, 13:01
      Jesli jestescie niewierzacy, to nbie chrzcij dziecka. Chrzczac
      dziecko rodzice zobowiazuja sie wychowywac je w wierze, a jesli nie
      wierzycie, to szkoda robic cyrk. Imie dostanie w urzedziewink W
      Holandii nawet jesli dzieci sa chrzczone, to wielu rodzicow robi
      jeszcze przed chrzcinami (6-8 tygodni po porodzie) "impreze
      narodzinowa", spraszaja rodzine i znajomych, w sumie po to, zeby
      dziecko pokazac smile Po pordzie wysylaja kartki typu "zprzepelnieni
      szczesciem pragniemy z radoscia oznajmic, ze w dniu ... o godz. ...
      przyszedl'la na swiat nasz/a syn/corka .... podaja adres i nr
      telefonu rodzicow, zaznaczaja ze np miedzy 12.00 a 15.00 mama i
      dziecko odpoczywaja (wtedy nikt nie wydzwania i nie zjawia sie nagle
      pod drzwiami), czesto rodzice przyjmuja gosci intywidualnie, ale
      jesli maja spory krag znajomych, to na takiej kartce zaznaczaja,
      gdzie i kiedy mozna potomka popodziwiac przy kawie i ciastku albno
      ewentualnym obiedzie. jesli impreza jest w lokalu, to zwykle trwa 2-
      2,5 godziny, na zaproszeniu pisane jest od-do, wszyscy przynosza
      prezenty dla dziecka i w sumie wyglada to cos jak impreza po
      chrzcinach, tylko bez chrztu. Impreze zawsze mozecie zrobic tylko
      inaczej ja nazwacwink
    • vivianna_82 Re: co zamiast chrzcin? 05.01.09, 14:50
      Niektórzy tutaj piszą, że lepiej dziecko ochrzcić, bo problemy, bo inne dzieci w
      szkole itp.
      A ja napisze tak - jeżeli rodzice są niewierzący i przekonani do słuszności
      swojej niewiary, to nie powinni chrzcić dziecka. Nie ma chyba nic gorszego niż
      rodzice którzy chrzczą dziecko "bo tak trzeba" - podczas ceremonii chrztu
      zobowiązują się do wychowywania dziecku w wierze...której sami nie maja??? nie
      wiem co kieruje osobami które radza tutaj chrzest i czym ten sakrament jest dla
      nich... W święta chrzciliśmy naszą Julę. Oprócz niej chrzczonych było 10 innych
      dzieci i wierzcie mi - od razu widac bylo tych ludzi, dla których chrzest
      dziecka był tylko "odbębnieniem" sprawy, a którzy na codzień z kościołem i wiarą
      nie mają chyba nic wspolnego. Głupie komentarze, żenujące zachowanie podczas
      tego naprawdę ważnego momentu. Jeden tata, podczas gdy jego dziecko zaplakało bo
      ksiądz robił mu na czole znak krzyża powiedział (po odejściu księdza) -
      widocznie nie chce, żeby go obcy facet macał. I wcale nie mówił tego cicho...
      jedna mama na pytanie księdza "o co prosicie dla swojego dziecka" -
      "yyyyyyyyyyyyyy...o chrzest?" no naprawdę...lepiej by było dla tych dzieci gdyby
      świadomie sami podjęli decyzję czy chca być ochrzczone...
      szacunek dla autorki postu za konsekwencje swoich wyborów. Wydaje mi się, że
      jeśli będziecie dziecko wychowywać w świadomości swojego wyboru, to nie będzie
      płaczu że inne dzieci chodzą na próby przed komunią itp - ono będzie rozumiało
      dlaczego nie chodzi i że kiedyś sam/a podejmie tą decyzję. Wszystko zależy od
      Waszego wychowania.
      A co do imprezy z nadawaniem imienia - jeśli uważaci że to szopka - powiedzcie o
      tym teściowej czy mamie. Jesli uważacie że może być - zorganizujcie jakis
      uroczysty obiadi uczcijcie to.
      • tess0 Re: co zamiast chrzcin? 06.01.09, 12:41
        wiekszosc rodzicow chrzczacych swoje dzieci i tak nie wychowuje ich w wierze
        chyba ze mysla ze chodzenie do kosciola i znajomosc regulek podczas ceremonii to
        wszystko.Malo tego, traktuja dzieci jak osoby dorosle, ktore zrozumieja
        wszytstko (dorosli czasem nie sa w stanie zrozumiec)wymagajac od nich zbyt
        wiele...ale coz lepiej myslec o sobie o tym co dla ciebie wazne, dziecko ,,da rade,,
      • 1onewolf Re: co zamiast chrzcin? 09.03.09, 19:12
        oczywiście, że dla dzieci byłoby lepiej podjąć decyzję o wybraniu tej czy innej
        bajki świadomie, ale wtedy religia utrzymała by się najwyżej kilka pokoleń.
        dlatego tak ważne jest związywanie ludzi tzw. sakramentami od momentu narodzenia
        i wykorzystywanie presji społecznej, żeby przypadkiem nie próbowali wystąpić ze
        "wspólnoty"
        • lau-rin Re: co zamiast chrzcin? 15.03.09, 13:59
          Jest to wielka prawda co mówisz. Ja zamierzam napisać podanie o apostazję i nie
          raz spotkałam się z pytaniem pt. ale właściwie po co ci to potrzebne. Odp: Nie
          chcę nawet na piśmie a nie czynem być zaangażowana w coś co przypomina szopkę.
          Niestety nie wszyscy pojmują, że zostali w to wtłoczeni na siłę i nawet nie
          próbują zobaczyć z boku jak to wygląda (a może się boją?)
    • kotopulo Re: co zamiast chrzcin? 05.01.09, 17:22
      Myślę, że pomysł zorganizowania takiego cywilnego, rodzinnego spotkania jest dobry, jeśli macie taka potrzebę. Przedstawicie Bobo rodzince i znajomym.
      Ja nie mam zamiaru chrzcić swojego synka. Co prawda wiem, że teściowa będzie nas namawiać, ale nie mam zamiaru poddawać się presji. Jedynie osoby naprawdę głęboko wierzące i praktykujące mają prawo wypowiadać się na ten temat a ona nie jest, więc... Moja mama też tam pewnie coś bąknie, ale ona zna moje poglądy - chcę dać dziecku wybór, którego ja sama nie miałam. Większość ludzi uważa, że jak ktoś jest chrzczony, to oznacza, że jest katolikiem, a wg mnie to totalna bzdura. Jakby w Polsce był podatek na kościół - jak w innych krajach - to dopiero by się okazało ilu tak naprawdę jest w naszym kraju wierzących. Ja nie czuję potrzeby zbiorowego przedstawienia swojego dziecka - jak ktoś będzie chciał go poznać, proszę bardzo, nasze drzwi są otwarte, można przyjść, obejrzeć... Nie mam zamiaru męczyć dzieciaka wielogodzinnym spędęm.
    • thursday.next Re: co zamiast chrzcin? 07.01.09, 12:46
      ja nie zamierzam chrzcić dziecka - mam na maksa antyklerykalne
      poglądy i nic mnie nie zmusi do ich zmiany - chyba że Kościół
      przestanie być instytucją jaką jest teraz, ale to wymagałoby
      radykalnych zmian przez najbliższe 100 lat.
      Imprezy zamiast chrzcin też nie będzie - ale zamierzam zrobić jakiś
      obiad dla rodziny, aby wszyscy mogli zobaczyć nasze dzieciątko -
      chrzciny są okazją do powitania dziecka przez rodzinę i z tego nie
      chce rezygnować.
    • free-ula Re: co zamiast chrzcin? 07.01.09, 13:03
      Bardzo dziękuje autorce wątku za poruszenie tematu, bo też stoję przed takim
      problemem. Super że jest tyle rodziców nie decydujących się na chrzest "dla
      świętego spokoju" lub dla cioć i babć.
      Mamy z mężem ślub cywilny, kościelnego nie planujemy i chrzcin również, ale
      zrobimy imprezke dla rodziny na roczek i mam nadzieję że to będzie dobrze
      przyjęte. A co do komunii... to się dogadamy, 9cio letnie dziecko ma już
      przecież swoje zdanie.
      Podobno rodzice nieochrzczonych dzieci robią w terminie komunii rówieśników bal
      z prezentami żeby nie było dziecku przykro i wszyscy są zadowoleni.
      Obiecałam sobie tylko że nie będe zabraniać dziadkom uczyć modlitw i zabierać do
      kościoła, bo to że ja nie chodzę nie znaczy dziecko nie może, niech ma wybór.
      Pozdrawiam wszystkich tolerancyjnych rodziców, oby więcej takich!
    • morepig Re: co zamiast chrzcin? 13.01.09, 19:16
      impreze powitalno zapoznawczo urodzinowa. ja zamierzam taka zrobic,
      zaprosic wszystkich jak na chrzciny i miec z glowy wink
    • tscina Re: co zamiast chrzcin? 14.01.09, 09:25
      ja nie szukałabym czegoś zastępczego Chrzciny to chrzciny, nie słyszałam o
      żadnych zamiennikach
      Ja również jestem osobą niewierzącą, mam ślub cywilny. Jednak ponieważ obchodzę
      , ze względu na tradycję, nie wiarę, takie święta jak Wielkanoc czy Boże
      Narodzenie, podjęłam decyzję, że moje dzieci będą ochrzczone, pójdą do Komunii
      Świętej i Bierzmowania, a dalej zrobią ze swoją wiarą co zechcą. Moi rodzice
      dokładnie w ten sam sposób ochrzcili mnie pozostawiając mi teraz wolny wybór, za
      co jestem im wdzięczna
      • elve Re: co zamiast chrzcin? 10.03.09, 09:06
        w imię tradycji dasz swoim dzieciom wyprać mózgi? gratulacje.
    • marsupilami_08 Re: co zamiast chrzcin? 14.01.09, 09:59
      Chrzciny to takie symboliczne wejscie do Kosciola Katolickiego.Prawda?Chrzci sie
      dziecko po to bo samemu sie wyznaje te religie i chce sie aby dziecko rowniez
      bylo wychowywane w tej wierze.Skoro sami jestescie nie wierzacy(czy innej
      wyznania)jaki sens jest robic chrzciny?zeby rodzina byla zadowolona?to sie
      bedzie mijac z celem.Wasze dziecko,Wasza decyzja i nikt inny nie powinien o tym
      decydowac.
    • fiolka1987 Re: co zamiast chrzcin? 15.01.09, 21:47
      Wybacz, że to napiszę, ale jeśli dla Waszych mam chrzest dziecka to impreza dla
      całej rodziny, to jakbym była na Twoim miejscu, a jestem osobą wierzącą i
      praktykującą, to bym tej imprezy nie wyprawiła.
      To, że nie chcesz ochrzcić dziecka - Twoja sprawa i nie zamierzam Cię do tego
      namawiać, czy potępiać za to.
      A co do imprezy to możecie przecież zorganizować tzw. pępkowe, bo urodziła się
      "Ania", tudzież "Maciuś" i już.
    • tw.zenek Ludzie! Puknijcie się czoło! 09.03.09, 11:00
      "Ochrzcić dziecko, żeby dać mu możliwość wyboru" - większej głupoty dawno nie
      widziałem. Wy w ogóle czytacie, to co piszecie?

      Nieświadomego niczego bobasa wpisać na listę wiernych KK - to jest według Was
      "wybór"? No gratuluję. W wyborach można mówić kiedy człowiek jest świadomy tego,
      co robi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka