No bedzie problem:(

01.01.09, 16:32
Tak siedze i mysle o nowym roku,o planach i wogole...i mam
dylemat.Jestem mezatka po raz drugi .Mam dwoje dzieci,z ktorego
starsze dziecko jest z mego pierwszego malzenstwa.Moj byly maz nie
bierze udzialu w wychowywaniu syna,nie interesuje sie jego
edukacja,nie reguluje alimentow.Ma kontakt z synem.Zabiera w
weekendy wyznaczone przez Sad.Przywyklam juz do takiej sytuacji,ze
tatus olewa dziecko jak moze.No ale do sedna.Syn ma w tym roku
Komunie.Nie wiem kompletnie jak to zorganizowac.Wspolne przyjecie
potem?Nierealne!I tu nie chodzi o moje krytyczne zdanie na temat exa
i jego rodziny(zapewne z wzajemnoscia).Tatus po prostu nie chce
rozmawiac na temat syna,na temat szkoly,problemow wychwawczych...nic:
(Jest tez niewyplacalny,wiec wynajecie sali na przyjecie komunijne
(dla jego i moich gosci) bedzie w moim obowiazku.A na to mnie nie
stac.Problem,bo komunia przypada w weekend nalezacy do ojca.Czuje,ze
bedzie robil problem.Mecze sie ta mysla.Chcialabym sie z nim jakos
dogadac,ale to sie udasadChce zeby dzien komunii byl dniem wyjatkowym
dla mego dziecka i zeby wspominal ja dobrze.Jak to rozwiazac,zeby
nie tworzyc niepotrzebnych problemowsadProsze o rady.
    • lila1974 Re: No bedzie problem:( 01.01.09, 16:40
      Przede wszystkim nie nakręcać się po próżnicy.
      Jak przyjeżdża po syna, to go zaprosić na chwilę do stołu na
      rozmowę, zapytać, jak to wszystko sobie wyobraża.

      I dopiero po tym czynić plany i starania.
      • exmaas Re: No bedzie problem:( 01.01.09, 16:47
        Sprobuje pogadac,choc zapewne powie ,ze jeszcze kupe czasu...a tak
        wogole to jego weekend i on bedzie decydowal.Fakt weekend jego...ale
        Komunia syna ,ktora organizuje w glownej mierze ja(chodzi mi o
        przygotowanie dziecka do sakramentu).Przyjecia wedlug mnie powinne
        byc dwa w odstepach 2 godzinnych na przyklad.Tak jak
        urodziny,wigilia czy inne tego typu uroczystosci.To chyba
        najmadrzejsze rozwiazanie ,ktore przyszlo mi do glowysmile
        • iziula1 Re: No bedzie problem:( 01.01.09, 19:13

          Wiesz, na argument że to jego weekend odeślij go do księdza może
          termin komunii przesunie?!
          Przykre to ze względu na dziecko.

          Co ja bym zrobiła:
          - zorganizowałabym komunie synowi, przyjęcie, chrześni itp.
          - poinformowałabym ojca o tym
          - po 2-3 godzinach przyjęcia ojciec może zabrać syna do siebie
          na "swój weekend".

    • exmaas Do Iziula1 01.01.09, 20:53
      Dziekuje.Podsunelas mi dobra mysl.Planowalam i tak male
      przyjecie,wiec zaprosze jeszcze dziadkow i chrzestna z jego strony
      (nie bede czekac jak zrobi to sam).I poinformuje tatusia.Przyjdzie
      to...milo(dla syna).
      • kajak75 Re: Do Iziula1 02.01.09, 14:11
        jezeli masz kuratora, to porozmawiaj z nia/ z nim czy jest mozliwosc zamiany
        weekendów.
        • paskudek1 Re: Do Iziula1 02.01.09, 14:20
          też przyszła mi do głowy zmiana terminu wizyty tatusia. Szkoda tylko że sa ludzie któzy potrafią być tak bezduszni dla swoich dziecisad
    • burza4 Re: No bedzie problem:( 02.01.09, 14:30
      nie rozumiem w ogóle tych dywagacji.

      Skoro tatuś ma dziecko gdzieś, to sorry - ale nie widzę cienia
      powodu, żeby się do niego dostosowywać.

      Informujesz palanta, że dnia tego i tego jest komunia i żeby się
      pojawił w kościele i tyle, jeśli chce być na przyjęciu czy zaprosić
      dziadków - to na swój koszt, miejsce takie i takie, cena
      następująca. NIE MUSI MU SIĘ TO PODOBAĆ, ma się dostosować albo
      spadać.

      Co to znaczy "będzie robił problemy"?. A jakież to problemy może
      zrobić ojciec nie płacący alimentów, który nie wywiązuje się z
      obowiązków względem dziecka? Dziewczyno, przeciez on ci może
      skoczyć...
      • arioso1 Re: No bedzie problem:( 02.01.09, 14:41
        -zaprosic tylko do kościoła.
        wczesniej napisz pismo do kuratora,sadu o przesuniecie terminu
        wizyty z ojcem-kopie zostaw sobie.
        nie zaprazaj ih do siebie- masz nowe zycie
        chca to niech sobie zrobia przyjecie z tej okazji we wlasnym gronie.
        Ojciec sie nie interesuje dzieckiem-to ty nie interesuj sie jego
        obecnoscią
        • exmaas Re: No bedzie problem:( 02.01.09, 17:35
          Boje sie problemu tego rodzaju,ze przyjedzie w sobote po dziecko( w
          niedziele komunia) i jak mu nie wydam syna,to wroci z policja.Jesli
          z kolei syna oddam to ...nie mam pewnosci czy trafi na Komunie.
          • attiya Re: No bedzie problem:( 02.01.09, 18:06
            skoro ojciec nie płaci alimentów to raczej ty możesz go postraszyć
            policją i chyba więzieniem bo akurat niedawno mówili w telewizji, że
            największy odestek odsiadujących wyroku to tatusiowie nie płacący
            alimentów....
            No i po co chesz w ogóle zapraszac kogokolwiek z jego strony - weź
            tez pod uwage odczucia swojego obecnego partnera - jemu może być
            przykro i może nie chciec siedziec przy jednym stole z takim
            człowiekiem
          • chalsia Re: No bedzie problem:( 02.01.09, 20:44
            > Boje sie problemu tego rodzaju,ze przyjedzie w sobote po dziecko(
            w
            > niedziele komunia) i jak mu nie wydam syna,to wroci z policja

            oczywiście, że najlepiej uzyskać sądowną zmianę kontaktu (nawet na
            ten jeden dzień), tak jak radził adwokat.
            Chce Ci tylko napisać, że nawet jakby w sobotę eks przyjechał z
            policja to i tak z tego nic w danym momencie nie wynika - nadal,
            mimo obecności policji, możesz "nie wydac dziecka". Policja może
            jedynie spisać słuzbową notatkę i nic ponadto. Tak więc siła w
            danym momencie nikt dziecka Ci nie zabierze.
            Konsekwencją takiej sytuacji mogłaby być kara grzywny - ale dopiero
            po sprawie sądowej z powództwa eksa. Czyli juz daaaawno po
            Komunii smile
        • exmaas Re: No bedzie problem:( 02.01.09, 17:38
          Tatus jest konfliktowym czlowiekiem.Kiedys nie wydalam syna,bo mial
          ciezka grype...to wlasnie przyjechal z Policja.Rozeszlo sie po
          kosciach ,bo policjanci zobaczyli w jakim dziecko jest stanie.Ale
          macie racje.Dowiem sie(zapytam prawnika) czy istnieje mozliwosc
          zmiany terminu jednej wizyty(dnia komunii).Kuratora nie mamy.
    • exmaas Re: No bedzie problem:( 02.01.09, 17:56
      No i juz po telefonie do adwokata.Mialyscie racje.Wniosek do Sadu o
      zmiane terminu kontaktow.Mam nadzieje,ze na jednej rozprawie sie
      zakonczy(mam juz dosyc Sadow) sad Njapierw radzil prawnik sprobowac
      sie "dogadac".A jak nie to Sad.
    • madrepolaca [...] 02.01.09, 17:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kali_pso Re: No bedzie problem:( 02.01.09, 18:19
        A tobie co- płyta się zacięła, czy jak?
      • exmaas kali_pso 02.01.09, 18:23
        Ludzie sie zmieniaja...zwlaszcza po rozwodzie.Tworza nowe
        rodziny,maja inne priorytety i niestety spora czesc
        facetow...rozwodzi sie takze z dziecmisad
    • bri Re: No bedzie problem:( 02.01.09, 18:26
      Mąż niech sobie zrobi przyjęcie po komunii dla swojej rodziny, a Ty
      zrób dla swojej na koniec białego tygodnia.
      • exmaas bri 02.01.09, 18:40
        A co bedzie...jak oleje Komunie i nie przywiezie dziecka?Mysle,ze
        jest do tego zdolny,z czystej zlosliwosci.Nie chce nerwow w tym
        dniu.Przygotowujemy sie do tego dnia od wrzesnia.To wyjatkowy
        dzien,niezapomniany dla kazdego dziecka.
        • burza4 Re: bri 03.01.09, 11:52
          pokazujesz eksowi, że można po tobie jeździć jak po łysej kobyle, to
          gość sobie pozwala. Tymczasem niestety z tego pokroju osobami trzeba
          postępować inaczej. Masz wszelkie atuty w ręku, tylko przyzwyczaiłaś
          gościa do tego, że to on dyktuje warunki, a ty się potulnie
          dostosowujesz.

          wystąpiłaś do komornika o ściąganie alimentów? masz od komornika
          kwit, że alimenty są nieściągalne? Uprzedź że jak będzie fikał,
          wystąpisz z doniesieniem do prokuratury o uporczywe uchylanie się od
          płacenia alimentów i wniesiesz o alimenty od jego rodziców. Nie
          musisz faktycznie tego robić, ale nie ustawiaj się na pozycji
          ofiary, która jest skazana na jego łaskę i niełaskę. On cię traktuje
          tak, jak sama pozwalasz się traktować.

          tak naprawdę to nawet nie musisz otwierać drzwi nawet jak przyjdzie
          z Policją. Bez nakazu nie mogą ci wejść do mieszkania. A z powodu
          jednorazowego odwołania wizyty praktycznie żadne konsekwencje ci nie
          groża.
          • exmaas do burza4 03.01.09, 12:37
            Sprawa u komornika jest od dawna.Wystarczy ze tata wplaci co drugi
            miesiac 100 zl i juz nie mozna powiedziec o uchalaniu sie od
            placenia alimentow.Niestety.To raz.A dwa to :konsekwencja zlamania
            postanowienia Sadu(nie wydanie dziecka) jest grzywna!Nie wspomne o
            stresie dziecka ,bo 9 latek przezywa to bardzo.Stad pomysl z
            wnioskiem,zeby glownie jemu zaoszczedzic nerwow w dniu Komunii.
Pełna wersja