Dodaj do ulubionych

dzietni/bezdzietni

04.01.09, 10:14
Ostatnio spotkałam się z kolezankami.. i byłam świadkiem małej - ale
kontrolowanej -wymianie zdań dzietnej z bezdzietną wink
Rozmowa jakos tak zeszła na pomoc, którą pańswo udziela rodzinom
wielodzietnym..oraz wogole jak to dzieciaci mają super w naszym panstwie bo to
becikowe.. bo to macierzyńskie- tacierzyńskie.. itp..
Ta bezdzietna dosyc ostro nastawiona na dzietnych mowi, że ona charuje jak woł
i z jej podatkow idzie na tą pomoc..ze to niesprawiedliwe- ze nawet paczki na
swieta nie dostanie z firmy..a pracuje wiecej bo nie zamierza mieć potomstwa
czyli z pewnością pracuje dłuzej niz ta dzietna- co to ma macierzynski-
pozniej na urlop wychowawczy.. i dlaczego ona ma jeszcze pomagac tym dzietnym.
Na co ta dzietna- mowi, ze nie korzysta z tych przywilejow panstwowych- (nie
była na macierzyńskim )i ze nawet nie odebrała becikowego bo za duzo z tym
ceregieli .
A pozniej padło takie stwierdzenie dzieciatej- fakt juz mocno poirytowanej
narzekaniem bezdzietnej..
"Zrob sobie dziecko i przestan ględzić ze ty czegos nie dostajesz..albo się
pogódź z tym bo to przywilej dla rodzica z dzieckiem. Właściwie to dzietni
wiecej dają panstwu od siebie niz bezdzietni bo dają jedno czy np dwoje
nowych obywateli, ktorzy to beda pracowac- odprowadzac podatki a Ty takowych
panstwu nie dasz. Dlatego Tobie ta pomoc się nienalezy"
Wiem ze to było dosyć złosliwe.. ale moze i jest w tym jakas odrobina
prawdy..kiedys to chyba było tzw "bykowe" dla ludzi bezdzietnych...
Co o tym sadzicie?
Czesto słychac ze bezdzietni utrzymuja dzietnych ze swoich podatkow... ale czy
oby napewno, czy dzietni to podatkow nie odprowadzają ? A bezdzietnych
emerytów to kto bedzie utrzymywał? Nie kazdy bezdzietny jest niezalezny
finansowo- nie kazdy jest majętny..takze czy te dzieci w jakims stopniu swoimi
podatkami nie zapewnią emerytury bezdzietnym?
Jak uwazacie?
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 10:20
      Ja pracuje w wiekszosci z bezdzietnymi.Ich teorie najczesciej
      kwituje poblazliwym usmieszkiem- najwiecej maja do powiedzenia w
      sprawach wychowania, zycia rodzinnego i pieniedzy.No i oczywiscie sa
      poszkodowani jako podatnicy:0.
    • moofka Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 10:26
      taaaa, mnie w ogole rozwala myslenie kazdego palanta, ktory uwaza ze ze swoich
      mikrych podateczkow od mikrych pensyjek utrzymuje CALA sluzbe zdrowia, WSZYSTKIE
      szkoly i WSZYSTKIE dzieci tego kraju wink
      • ela82 Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 10:40
        My tam sie utrzymujemy sami, placimy podatki bezposrednie i
        posrednie (nawet nie wiem, czy nie wiecej niz bezdzietni) wiec
        bezdzietni moga mi skoczyc.
    • cathy1976 Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 11:06
      ja stoję na stanowisku, że rodząc dwójkę dzieci zrobiłam dobry
      uczynek dla kraju w którym mieszkam.
      Dostarczyłam dwóch obywateli, którzy będą wychowani w rodzinie
      pełnej miłości. Będą prawdopodobnie wykształconymi i w miarę dobrymi
      ludźmi.
      Sama ponoszę wszelkie koszta ich utyrzymania i nędzne becikowe
      naprawdę jest kroplą w morzu.
      • attiya Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 11:09
        zawsze tak jest, że na dany temat maja najwięcej do powiedzenia ci,
        którzy zupełnie nic na ten temat nie wiedzą - czyli na teamt jazdy
        samochodem osoby bez prawa jazdy, na temat szkół - osoby, które ich
        nie skończyły, na teamt dzieci - osoby bezdzietne itd, itd....
        • chicarica Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 11:19
          ... na temat bezdzietności - dzieciaci? wink
          • attiya Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 11:22
            chicarica napisała:

            > ... na temat bezdzietności - dzieciaci? wink
            a tak, tak - zapomniałam - przepraszam wink
          • lola211 Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 21:13
            Tu jednak nie do konca- kazdy dzieciaty kiedys bezdzietnym byl.No to
            chyba wie, o czym gada? W przeciwienstwie do sytuacji odwrotnej.
          • deela Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 21:17
            tylko roznica w tym ze KAZDY dzieciaty byl kiedys bezdzietny a zaden bedzietny
            nigdy nie byl dzieciaty :o
    • insomnia0 punkt widzenia zalezy od punku siedzenia? 04.01.09, 11:15
      moze po trosze i jedni i drudzy maja racje.. kazy jednak patrzy pod swoim
      względem.. dostrzega to co ich irytuje i przykleja "łatkę" innym..
      • madameblanka Re: punkt widzenia zalezy od punku siedzenia? 04.01.09, 11:24
        no właśnie, jedni i drudzy praktycznie mają rację. Co do dzieciatych....to nie
        rozumiem, tych wielodzietnych. Natrzaskają dzieciaków, a później stoją w kolejce
        do opieki społecznej po pieniądze.
        No i nie wiem, jak to jest w innych zakładach pracy, ale ciotka zawsze, jak jest
        sezon urlopów, to chodzi wkurzona bo do wzięcia urlopu pierwszeństwo nmają ci z
        dziećmi. Jej zostają wakacje w październiku albo kwiecień/maj. No trochę to
        niesprawiedliwe jest, trzeba przyznaćsmile
    • triss_merigold6 Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 11:21
      Kwestię emerytur uważam za trzeciorzędną. Potomstwo wielu
      dzieciatych nie skala się pracą, część wyjedzie za granicę, część
      będzie w nieśmiertelnym KRUS-ie.
      Pracuję głównie z dzieciatymi więc panuje pełne zrozumienie dla np.
      skorzystania z dnia wolnego na żądanie, bo dziecko o świcie dostało
      sraczki.
      Irytują mnie natomiast doskonałe i całkowicie oderwane od reala rady
      dotyczące żywienia i wychowania mojej siostry bezdzietnej singielki,
      która z dziećmi obcuje li tylko przy okazji bardzo sporadycznych
      spotkań z moim potomkiem.
    • uullaa Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 11:26
      A ja sądzę, że te wszystkie ględzące kto kogo utrzymuje ze swoich
      podatków zapominają o Szanownym Pośredniku tych podatkowych
      pieniędzy, nad którego utrzymaniem właśnie by się należało
      zastanowić. Słowem, żreć się o to na kogo idą ochłapy, kiedy państwo
      przywłaszcza sobie na swoje "niezbędne" wydatki gros wyszarpanej od
      nas sumy, mija się z celem.
    • kawka74 Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 11:28
      Temat podatków i tego, kto kogo i z czego utrzymuje, pojawia się za każdym
      razem, kiedy sprawa dotyczy finansów. Okazuje się, że są ludzie płacący tak
      gigantyczne podatki, że i na emerytów wystarcza, i na edukację, i na służbę
      zdrowia, i na dzieci, zależnie od tematu dyskusji.
      To tylko jeden z argumentów, nic więcej.

      > Na co ta dzietna- mowi, ze nie korzysta z tych przywilejow panstwowych- (nie
      > była na macierzyńskim

      Jak ona to zrobiła? Z ciekawości pytam, bo chyba trzeba przynajmniej część tego
      macierzyńskiego wziąć...?
      • triss_merigold6 Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 11:34
        Wystarczy, żeby pracowała na umowę o dzieło, umowę zlecenie, była na
        stypendium doktoranckim czy za granicą na kontrakcie z
        wynagrodzeniem w dietach.
        • kawka74 Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 11:36
          No tak, tego wariantu nie wzięłam pod uwagę.
          • wieczna-gosia Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 11:54
            ja np. ani razu nie bylam na macierzynskim smile
            • kawka74 Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 11:56
              Ty sobie zdajesz sprawę, jakich oszczędności przyczyniłaś państwu? ;p
              • wieczna-gosia Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 12:55
                nie dosc ze oszczednosci to ilu nowych podatnikow....
                • zona_mi Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 22:03
                  No nie wiem - przy tej ilości to chyba już pod patologię podpadacie,
                  więc ile z Twoich dzieci będzie pracować, a nie pić i kraść, to się
                  okaże wink
      • insomnia0 Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 11:59
        ma swoja firme i powiedziala..ze nie korzystała, bo nie chciała.
        W szpitalu pytaja od kiedy macierzynski.. znam dwie kolezanki ktore powiedziały
        ze im nie potzrebny - te nie pracowały i były na utrzymaniu meza..
        • kawka74 Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 12:02
          kumam
          dzięki za wyjaśnienie
    • wieczna-gosia Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 12:00
      Dlatego ja uwazam, ze najbardziej sprawiedliwy spolecznie jest system
      odprowadzania podatkow od glowy. Bo obecnie system podatkowy
      faworyzuje bezdzietne malzenstwa oraz samotnych rodzicow. Becikowe,
      ulga na dzieci to ochlapy, ktore kluja w oczy bezdzietnych. Kiedys
      sobie liczylam ile bym zaplacila podatku przy systemie rozliczania
      wspolnie z rodzina. Otoz- NIC bym nie zaplacila smile a teraz jednak
      place chociaz odliczam 5 dzieci.
      • insomnia0 Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 12:04
        ooo zgrozo
        Cytat
        Bo obecnie system podatkowy
        > faworyzuje bezdzietne malzenstwa oraz samotnych rodzicow.


        No kochana.. teraz bezdzietni..cie pozrą! wink
        hihiihihi
    • zebra12 Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 12:34
      Ja byłam na macierzyńskim raz, a na wychowawczym ani razu. I nikt na
      mnie nie zarabia, bo pracuję, też płacę podatki i nie korzystam z
      pomocy państwa. A co do bezdzietnych, to nie widzę, zeby byli jakoś
      dyskryminowani. Bedzietność, dzietność to osobisty wybór każdego
      człowieka. Nie licząc powodów medycznych i wpadek smile
    • nangaparbat3 nie zrozumie 04.01.09, 12:41
      syty głodnego, w zaden sposob. Tylko nie wiadomo, kto w tym kontekscie syty, kto
      glodny.
      • kali_pso Nangaparbat- OT 04.01.09, 13:29
        ..i jak te "Łaskawe"- warto przeczytać?
        • nangaparbat3 Re: Nangaparbat- OT 04.01.09, 21:34
          Ja nie wiem, czy "warto", bo wymagają (przynajmniej ode mnie) wiele wysiłku. Po
          około 400 stronach zaczęłam sie zachwycac i uważac, ze to dzieło wybitne. Teraz
          jestem na 500 i to chyba połowasmile Czytam od października.
          W kazdym razie - niczym nie epatuje, ani okruciństwem, ani seksem, bardzo trudna
          ksiażka, do myślenia i do przeżycia. CZasem mi sie kojarzy z "Czarodziejską
          gorą", a rozmach epicki ma jak "Wojna i pokój", i z pełnym przekonaniem stawiam
          ją obok.
          Ale ja nie czytałam wiele wojennej beletrystyki (głównie "Iliadę"wink, wiec mam
          ograniczony kontekst.
          Niedawno spotkalam moją dawna profesorkę od polskiego, bardzo mądrą panią i
          niezwykle oczytaną, i naprawde już starą, a jednoczesnie taka naprawdę z klasą -
          wlasnie skończyla i też byla pod wielkim wrażeniem.
          Pozdrawiam serdecznie
          nanga
    • iwonaje Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 13:09
      Niechęć do rodzin wielodzietnych potęguje telewizja. Wciąż pokazują
      jakieś osoby, które pracą się nie skalały, narobiły dzieciaków i
      krzyczą że pomoc im się należy. Normalne rodziny nie są tak
      widoczne.
      Co do paczek z pracy - najlepsze są chyba bony dla wszystkich.
      Dzieciaty kupi zabawki, bezdzietny jakiś drobiazg dla siebie i
      wszyscy będą zadowoleni. Rozumiem, ze komuś może być przykro jak w
      pracy (prawie) wszyscy dostają prezenty a on nie.
      • mama-maxa Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 21:17
        nie wiem, mi to obojętne, mam dziecko dla siebie nie dla innych, a
        ci bezdzietni niech nie mówią hop póki nie przeskoczą, bo nigdy nic
        nie wiadomo, więc może nie bluxnic i nie skarżyc się na dzieci, bo
        to chyba dobrze że są, a że państwo pomaga wiecie co?? nie bądxmy
        smieszni, my mamy syna 2 latka, ja nie pracuję, pracuje tylko mój M.
        i od Państwa nie dostajemy nic, null, zero...i nie wykłócam sie o
        nic, bo wychowanie dziecka wzięliśmy na siebie, bo to nasze dziecko
        a nie panstwa więc w czym problem
      • lola211 Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 21:18
        > Dzieciaty kupi zabawki, bezdzietny jakiś drobiazg dla siebie i
        > wszyscy będą zadowoleni.

        Tez niekoniecznie.Bony w mojej firmie byly przyznawane w roznej
        wysokosci- im kto mial wieksza rodzine, tym wiecej.No i bezdzietnych
        tez to obruszylo,ze dostaja mniej, a przeciez pracuja tak samo jak
        dzieciaci.Nie dogodzisz.
        • lubie.garfielda Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 23:59
          Nie wyczuwasz podobieństwa w dawaniu dzieciatym większch paczek (lub
          tylko im) i w bonach droższych też dla dzieciatych?

          Wydawało mi się że w firmie pracuje dana osoba a nie jej potomstwo.

          Też uważam to za niefajne postępowanie.
    • deela Re: dzietni/bezdzietni 04.01.09, 21:16
      qrcze ja nie jestem bezdobma a podatki na bezdomnych place
      juz nie wpomne ze nie jestem katoliczka a moje pieniadze sie kosciolowi rozdaje
      nie godze sie na to i swiat ma to w de
      ja tam jestem ZA przywilejami dla dzietnych bo to sa przywileje dla PRACUJACYCH
      i zadna laska w sumie
    • lubie.garfielda Polityka prorodzinna 05.01.09, 00:07
      Czy tylko mi się wydaje, że większość pieniędzy z kampani
      prorodzinnych idzie na kampanię wyborczą aby uświadomić "ciemny lud"
      jakie to "skarby" władza przeznacza na swoich kochanych obywateli?

      Bezdzietni słysząc na każdym kroku o "cudownych" udogodnieniach i
      profitach dla dzietnych mogą się wkurzyć... tylko, że nie odczują na
      własnej skórze jaką wymierną wartość mają owe pomoce w życiu
      codziennym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka