Dodaj do ulubionych

Jak to jest z zdradą?

05.01.09, 11:26
Mężatka z 5 letnim starzem, dziecko 3 letnie. Z mężem na zasadzie
bycia (nikt w czasie ciąży i okresie po porodzie mnie tak nie
upokorzył, nikt mi nie zrobił takiej krzywdy...). Poznałam pewnego
mężczyznę w pubie (jest barmanem), chce się ze mną spotkać, nalega,
prosi (wie o tym,że mam męża i dziecko). Nasze spotkania opierają
się na zasadzie mojego pobytu z koleżankami w pubie, rozmów przy
barze, uśmiechać. Nie wiem co o tym myśleć? (to znaczy wiem, panu
chodzi pwenie o jedno). jest uroczy, przystojny i niesie (głupią)
nadzieję,że może to będzie ten. jednak ta rozsądna ja przemawia: po
co mi to wszystko skoro mam dobry byt materialny
(mieszkanie,samochód,wczasy,ciuchy...), cudowne dziecko i mam
przepaścić to wszystko dla jednej słabości; a jednak serducho bije
mocniej na myśl o nim sad
Obserwuj wątek
    • insomnia0 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 11:35
      droga parówko..
      nie znasz tego barmana , serducho moze i szybciej bije.. bo się nim zauroczyłaś
      - podoba się .. on inaczej jak mąż traktuje Cie .. widzi w Tobie kobite.. a
      skoro z mezem to tylko- bytowanie- a kazdy oczekuje od mezczyzny i czułosci i
      pozadania.. to zupełnie naturalne co teraz przechodzisz.. Ja na Twoim miejscu
      byłabym jednak ostrozna.. bo wiem - uogolniac nie mozna..ale mam znajomego
      barmana..- ehh panienek ma na peczki..i tez toszke tak traktuje dziewczyny z
      pubu.. nie trac głowy!!- taka moja rada..
      oczywiscie jesli chcesz zmienic swoje zyie.. mozesz sie przypatrzyc bardziej
      znajomosci z barmanem..ale uwaznie i z rozsądkiem.. a serducho niech sobie puka
      ale nie przesłoni Ci rozsądku.. w koncu nie jestes juz sama- masz dziecko.. i
      jestes za nie odpowiedzialna.. czyli nowy Pan - tak..ale z rozwagą smile
      Powodzenia zycze.
    • smerfetka8801 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 11:37
      cóż za ciekawe podejście do życia "po co mi to wszystko skoro mam dobry byt
      materialny" dobrze wiedzieć po co jesteś z mężem.
      przypominam,ze jest jeszcze instytucja rozwodu jak ci chłop nie pasuje to się
      rozwiedź i rób co chcesz.ale to trzeba mieć troszkę honoru
      • tabakierka2 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 11:37
        może masz z mężem problemy przejściowe?
    • deodyma Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 13:47
      a jest sens w ogole to zaczynac??? zaczniecie sie spotykac, pojdziecie do lozka
      i co dalej? myslalas o tym? co, jak maz sie o tym dowie?
    • deodyma Re: a z mezem dla kasy jestes? 05.01.09, 13:52
      Mężatka z 5 letnim starzem, dziecko 3 letnie. Z mężem na zasadzie
      > bycia (nikt w czasie ciąży i okresie po porodzie mnie tak nie
      > upokorzył, nikt mi nie zrobił takiej krzywdy...). nie
      martwi Cie w sumie to, co bedzie, gdy maz dowie sie, ze romansujesz z barmanem.
      bardziej martwi Cie to, ze mozesz stracic ten luksus, w jakim od kilku lat zyjesz.
      • smerfetka8801 Re: a z mezem dla kasy jestes? 05.01.09, 14:00
        no wreszcie ktoś zauważył to co ja w tej wypowiedzi.kobietka nie ma moralnego
        lecz ekonomiczny problem ze zdradą.a jak facet taki dupek...to trzeba było
        odejść dawno temu a nie żyć z nim dla kasy
    • rudakoza Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 14:02
      Droga Parówko!

      Może na początek zanim zaczniesz romanse poza małżeńskie zakup
      słownik ortograficzny wink Pisze się StaŻ wink
      • zebra51 Na tym przykładzie 05.01.09, 14:15
        można stwierdzić, że czasem małżeństwo to najbardziej wyrafinowana
        forma prostytucji.
        Zdradzaj, i tak nie jesteś uczciwa wobec męża. Bzykanie z obcym
        facetem, to przy tym pikuś.
      • parowka77 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 14:51
        Rudakozo "poza małżeńskie" jakie? pozamałżeńskie (pisane łącznie) wink
    • gosika78 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 14:18
      Ja tam bym spróbowałą się umówić. Jeżeli w małżeństwie jest tak, jak opisujesz, to nie ma co robić z siebie cierpiętnicy i odmawiać sobie przyjemności. Może urok pryśnie. Jak nie - pamiętaj o prezerwatywie, bo skoro taki uroczy to pewnie nie tylko Ty myślisz o nim z biciem serca tongue_out
    • smerfetka8801 moja refleksja.dlaczego??? 05.01.09, 14:20
      był ostatnio wątek o kobiecie co to nie kocha swojego męża tylko pana X.miałam o
      niej złe zdanie które głośno i jasno wyraziłam i zostałam za to objechana.teraz
      przypadek dość podobny i reakcje zupełnie inne.dlaczego???obie są nieuczciwe
      obie mają jak piszą złych facetów-tam podobno alkoholizm.A mimo to tu reakcji
      krytycznych znacznie więcej...choć tamta jest niemniejszą hipokrytką...
      • dziewczynaszambiarza Re: moja refleksja.dlaczego??? 05.01.09, 14:27
        Drogie Użytkowniczki!

        Zanim rozpoczniecie romanse i udzielanie złotych rad innym
        użytkowniczkom, proponuję zapoznać się z zasadami ortografii.
        Zagadka:piszemy "poza małżeński" czy "pozamałżeński"wink

        Pozdrawiam serdecznie
        • gosika78 Re: moja refleksja.dlaczego??? 05.01.09, 14:28
          "pozamałżeński" - wygrałam coś?
        • smerfetka8801 Re: moja refleksja.dlaczego??? 05.01.09, 14:28
          a czemu to akurat do mnie???
        • madameblanka Re: moja refleksja.dlaczego??? 05.01.09, 14:36
          według mnie źle tak i tak, po pierwsze PO ZA pisze sie osobno. Wieć chyba musi
          być po za małżeński.

          a propos wątku. Parówko nie zawracaj sobie głowy, tylko niech barman pokaże ci
          swoją porówkesmileCo masz do stracenia, bo chyba z tego co widze to nie małżeństwo.
          • gryzelda71 Re: moja refleksja.dlaczego??? 05.01.09, 14:41
            madameblanka napisała:

            > według mnie źle tak i tak, po pierwsze PO ZA pisze sie osobno. Wieć chyba musi
            > być po za małżeński.

            Pozamałżeński piszemy.
          • azile.oli Re: moja refleksja.dlaczego??? 05.01.09, 19:38
            ''Pozamałżeński'' piszemy razem. A co do głównego wątku, to ja bym
            radziła przeanalizować uczucia do męża i albo zakończyć związek,
            albo próbować go odbudować. Nie podoba mi się zaczynanie kolejnego
            związku przed zakończeniem poprzedniego, a tym bardziej zdrada z
            wytłumaczeniem, że mąż niedobry. Jak taki zły, to dlaczego z nim
            jesteś. Dla stabilizacji? To ważna rzecz, ale pomyśl, w jakiej
            znajdziesz się sytuacji, gdy mąż dowie się o zdradzie. Wtedy
            dobrobyt ''pa, pa'' i nie Ty będziesz raczej decydować o
            rozwodzie.Jeśli Twój mąż nie jest tępy, to się zorientuje. Mojego
            nie byłabym w stanie oszukać, takie rzeczy się czuje, a rzadko który
            mężczyzna potrafi wybaczyć.
    • madrepolaca [...] 05.01.09, 14:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • gosika78 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 14:49
        > Facet poznany w pubie to juz zle wrozy.
        A gdzie trzeba poznać faceta żeby dobrze wróżyło? W kościele?
        • madameblanka Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 14:54
          tia, właśnie jeszcze w grę wchodzi bibliotekasmile
          Po drugie, pub pubowi nie równy.
        • mallard Gosika! 05.01.09, 15:15
          A czemu na LIE nie zaglądasz, -poprawiło się? wink

          Pozdro pozdro!
          • gosika78 Re: Gosika! 05.01.09, 15:43
            Raczej się spi...ło do tego stopnia że nie ma już tematu LiE smile
            Pzdr smile
    • parowka77 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 15:04
      Nie zamierzam się usprawiedliwiać, bo i nie ma ku temu powodów.
      Mówicie o tym, że jestem materialistką i oczywiście tak jest.
      Wspólnie dorabiałam się mieszkania, samochodu, wspólnie urządzałam z
      mężem mieszkanie (za nasze pieniądze). Realia są takie,że z mojej
      pensji trudno było by uzyskać taki sam standard życia jaki w tej
      chwili prowadzę.Dlaczego mam się wypierać tego,że dobrze mi
      materialnie i ciężko było by drastycznie odbiżyć komfort mojego
      życia. Chciałam się tylko dowiedzieć jak to jest, co o tym sądzicie
      i co radzicie. Nikt tak naprawdę nie zna mnie, mojej historii z
      mężem,mojego życia (a nie było łatwo przez pewien okres, załamanie
      nerwowe,psychotropy,myśli samobójcze,psychiatra-wszystko dzięki
      mojemu mężowi). Dobrze mieć wspaniałe. poukładane życie z mężem jako
      przjacielem i kompanem wspólnej drogi,niektórzy jednak mają bardziej
      pod górkę.
      • gryzelda71 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 15:22
        parowka77 napisała:
        Nikt tak naprawdę nie zna mnie, mojej historii z
        > mężem,mojego życia (a nie było łatwo przez pewien okres, załamanie
        > nerwowe,psychotropy,myśli samobójcze,psychiatra-wszystko dzięki
        > mojemu mężowi).

        I myślisz,ze bzykając się na boku mąż stanie się aniołem?
        • parowka77 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 15:26
          A kto mówi o bzykaniu ja raczej myślę o umówieniu się na kawę ( co w
          moim mniemaniu też jest farmą zdrady).
          • gryzelda71 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 15:27
            Wypicie kawy z facetem innym niż mąż jest formą zdrady?Skoro tak,to uśmiechając
            się do niego juz dopuściłaś sie zdradysmile
            • parowka77 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 15:41
              no tak
          • deodyma Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 19:19
            parowka77 napisała:

            > A kto mówi o bzykaniu ja raczej myślę o umówieniu się na kawę ( co w
            > moim mniemaniu też jest farmą zdrady). no teraz
            to mnie tym tekstem po prostu rozwalilassmile ryknelam smiechem i wciaz nie moge
            sie opanowacbig_grin
        • madameblanka Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 15:30
          > I myślisz,ze bzykając się na boku mąż stanie się aniołem?

          a kto tu ma zamiar 'naprawiać" męża?
          • bweiher Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 15:44
            A ja tu czegoś nie rozumiem.Bo w ogóle "osochozi"????
            Nie chcesz z barmanem iść do wyra tylko na kawę? No to idz. I po sprawie.
            Jeśli wypicie kawy z facetem innym niż własny maż to dla ciebie zdrada,to zaraz
            PO idz sie wyspowiadaj. Chyba nawet ksiądz przyzna że o takiej zdradzie jeszcze
            nie słyszał.
      • deodyma Re: ale wiesz co bedzie, jak maz sie dowie? 05.01.09, 19:16
        sama piszesz, ze masz z mezem pod gorke i to wlasnie maz przyczynil sie do
        Twojego zalamania nerwowego, tak? wiec teraz rusz glowka i wyobraz sobie, jakie
        pieklo zafunduje Ci mezus, gdy dowie sie o barmaniesmile kto wie, co wtedy z Toba
        bedzie... moze wyrzucic Cie z domu, rozwiesc sie z Toba i jeszcze wiele innych
        rzeczy... zreszta jest Twoim mezem od kilku lat i sama dobrze wiesz, do czego
        jest zdolny. swoja droga jestes chyba z tych kobiet, co to dla kasy, nawet przy
        boku tyrana, zniosa wszystkosmile
    • 18_lipcowa1 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 15:36
      jak masz w d... meza to sie bzyknij z barmanem
      • parowka77 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 15:45
        A kto tu mówi o bzykaniu??? aż tak daleko to bym się (na razie) nie
        posunęła.
        • gryzelda71 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 15:47
          Sorki nie nadążam za tobą.
          • 18_lipcowa1 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 15:48
            gryzelda71 napisała:

            > Sorki nie nadążam za tobą.


            to w takim razie o co jej chodzi bo nie rozumiem juz
            • gryzelda71 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 15:49
              O wypicie kawy,co jest zdradąsmile
          • madameblanka Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 15:51
            bo parówka od tych rad juz kompletnie zbzikowała i nie wie co ma robićsmile)
          • parowka77 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 15:52
            Strasznie mi się podoba i chce się umówić na kawę (tylko mi się
            wydaje,że jak każdemu facetowi chodzi mu o bzykanie)ja myśle o kawie
            i mam wachania, nie o łóżku.
            • gryzelda71 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 15:54
              To umów się w publicznym miejscu.Może nie przeleci hehe
            • madameblanka Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 15:57
              > wydaje,że jak każdemu facetowi chodzi mu o bzykanie

              no to dobrze myśli, ja też często myśle o bzykaniu; rano możecie przecież wypić
              tą twoją upragnioną kawęsmile
            • lolinka2 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 18:49
              1) zacznij się, proszę, wahać przez "h", bo po oczach bije...
              2) kawa, my dear, owszem jest, ale na ogół PRZED. Potencjalnie PO.
              Zastanów się, zatem, czy chcesz owego "PODCZAS"...
              3) jest jeszcze takie fajne stare powiedzenie "od rzemyczka do
              koniczka"...
            • lary-sa37 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 20:16
              > Strasznie mi się podoba i chce się umówić na kawę (tylko mi się
              > wydaje,że jak każdemu facetowi chodzi mu o bzykanie)ja myśle o kawie
              > i mam wachania, nie o łóżku.

              Pierdu,pierdu,wszystkie tak mowia a mysla inaczej.Chciłaby a boi sie.
              Spróbuj moze barman kasiasty wiec nie wiele stracisz.
              Obudziłas sie kobieto,sadzisz ze z mezatka chce porozmawiac o rybkach,wiadomo
              toz to facet.
    • liberata Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 16:09
      No i proszę, następna.

      Myślę, że to wspaniały pomysł przespać się z barmanem (wypić kawę).
      Dlaczego nie. To bardzo dobre lekarstwo na depresję.
      A kiedy dziecko zapyta, dlaczego wychowywało się bez tatusia, to
      powiesz, że wypiłaś kawę z barmanem.
      • bweiher Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 16:16
        liberata napisała:

        > A kiedy dziecko zapyta, dlaczego wychowywało się bez tatusia, to
        > powiesz, że wypiłaś kawę z barmanem.


        Uhahaha... o matko,ale się uśmiałam big_grin dobre he,he
        • doral2 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 18:39
          proponuję zastąpienie ślubu piciem kawy z barmanem tongue_out
          bez zobowiązań, wyskoczysz po pracy, kawka, cyk i po kłopocie.
          a śluby to sukienki, garnitury, obrączki,m przyjęcia, goście, prezenty, same
          zawracanie dupy, kawka problem rozwiąże tongue_out
    • moofka Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 19:00
      no coz, ja tam sie nie dziwie
      jezeli od faceta ktory powinien byc najblizszy na swiecie doznaje sie tylko
      krzywd i upokorzen, to ja sie nie dziwie, ze mloda kobieta wciaz marzy o
      wielkiej milosci, bo jej zwyczajnie nie zaznala
      ale sprytnym trzeba byc
      jak sie wpakujesz barmanowi do lozka to maz bedzie mial podstawy zeby rozwod z
      twojej winy orzec i zalatwic tak, ze faktycznie zostaniesz z ta swoja mikra pensyjka
      z drugiej ilez tak mozna - zyc z czlowiekiem ktorego nie kochasz i marzyc o
      milosci, zycie ucieka
      z trzeciej zas, masz dziecko i o nim musisz myslec przede wszytskim, ni eo
      motylkach w brzuchu
    • mearuless ale o co chodzi???? 05.01.09, 19:09
      kawy w domu nie masz????
      jesli maz jest dla ciebie zly i cie upokorzyl to popracujcie nad
      swoim zwiazkiem.
      rzucenie sie w ramiona innego kawiarza nie jest chyba najlepszym
      pomyslem na uzdrowienie zwiazkusmile

      widze w tobie kobiete [nie parowke] ktora czuje sie zaniedbywana i
      niedoceniana przez meza i dlatego szuka ...kawy poza domemsmile


      jedyna miłość która nas nigdy nie zawiedzie to -miłość własna...
    • asia_i_p Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 20:14
      Ciężka sprawa. Chyba obie sprawy musisz jednak rozpatrzeć osobno -
      twój związek z mężem, czy jest co ratować, czy kiedykolwiek się
      kochaliście, czy on w jakikolwiek sposób rokuje. I ta przygoda, na
      którą masz ochotę - czy na pewno jest ci potrzebna? Nie pakuj się w
      dwa związki naraz i to jeszcze przy 3-letnim dziecku i w dodatku
      pogubiona już w tym pierwszym związku. Zajmij się trochę sobą. Nie
      mężem, nie dzieckiem, nie kochankiem, nie koleżankami, nie ciuchami,
      tylko sobą. Nie masz możliwość, żeby gdzieś wyskoczyć na kilka dni -
      sama, a jeśli z dzieckiem, to do kogoś, kto ci się dzieckiem zajmie
      na parę godzin - i spokojnie sobie pomyślec o życiu?
    • cathy1976 Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 20:18
      Zdradź go! zdradź go!
      a wypicie kawy z kazdym jest zdradą? czy tylko z barmanem?
    • w_miare_normalna Re: Jak to jest z zdradą? 05.01.09, 20:20
      parowka77 napisała:

      jednak ta rozsądna ja przemawia: po
      > co mi to wszystko skoro mam dobry byt materialny
      > (mieszkanie,samochód,wczasy,ciuchy...),

      Aż żal męza !

      cudowne dziecko i mam
      > przepaścić to wszystko dla jednej słabości; a jednak serducho bije
      > mocniej na myśl o nim sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka