Dodaj do ulubionych

mam dość

10.11.03, 11:53
Mam dość. Najchętniej krzyczałabym na całe gardło, tak by mnie wszyscy
usłyszeli. Mam ochotę trzasnąć drzwiami, mam ochotę zabrać dziecko i pójść
gdzieś daleko. Tylko doką tylko po co? Kocham mojego męża i tworzymy raczej
udany związek poza małymi sytuacjami takie jak ta: czasem mój mąż sam od
siebi obiecuje ,że przyjdzie wcześniej z pracy, oczywiście słowa nie
dotrzymuje, ale dziś mi szczególnie przykro. Cały zeszły tydzień wracał z
pracy po godzinie 18.00. Następnie do póznych godzin nocnych siedział jeszcze
przed kompem tylko po to by dzisiaj wrócic wcześniej z pracy, tylko po to by
zostać tam dosłownie na 2 godzinki( ma własną firmę). Nic nie mówiłam, bo
wiedziałam , ze coś w
zamian dostanę- dzień znim. Dziś dowiaduję się, ze to była jedna wielka
ściema. Wcale nie ma zamiaru wrócić wcześniej z pracy, a nawet pózniej, bo
obiecał coś komuś,że mu zrobi. Dlaczego nie potrafi dotrzymać obietnicy mnie?
Czy ja już się nie liczę. W dodatku ma pretensje, że jestem na niego zła, bo
dziś jest w pracy, bo przecież mówił ,że będzie w pracy ( ale miał byc tam
krótko)i twierdzi ,że jak mi coś nie pasuje to moge odejść.... Wierzcie, że
najchętniej bym to zrobiła, może wtedy by zrozumiał, że byłam i czekałam...


Obserwuj wątek
    • mamamajki Re: mam dość 10.11.03, 12:27
      kłótnie i nieporozumienia w małżeństwie zdarzają się ale pamiętaj,że po burzy
      wyjdzie słońce
      mój mąż też pracuje dużo ale ja cieszę się,że jest praca co by było gdyby jej
      nie miał?? sytuację którą opisałaś mogę chyba ocenić obiektywnie i choć
      rozumiem Ciebie rozumiem też Twojego męża i nie byłabym taka na Niego zła chyba
      to fajny facet- pracowity- to jest coś!
      Asia mama Mai i żona Lecha
    • pysia-2 Re: mam dość 10.11.03, 13:15
      Mooj maz notorycznie wraca z pracy poozniej niz obiecal... Rzucalam sie przez
      pierwsze 3 lata, teraz juz przywyklam i przestalam na niego czekac. Po prostu
      zajmuje sie swoimi sprawami w tym czasie. Skoro nie umie sie z tego wyleczyc
      przez tyle czasu, to chyba juz sie nie wyleczy... Ale jest za to kochany w
      wielu innych kwestiach, wiec w zasadzie po co tluc naczynia?
      Minie ci, teraz jestes zla, ale za chwile zapomnisz! Usmiechnij sie.
      • sanika Re: mam dość 10.11.03, 14:45
        Nie wiem czy do końca się zrozumiałyśmy, może faktycznie za dużo wymagam,
        pragnąc choć raz na jakiś dłuższy czas spędzić czas z mężem, spędzić go razem
        jako rodzina. Ne mówiłabym nic, nie byłabym zła, gdyby nie było żadnych
        obietnic. Jak mam ufać mężowi,wierzyć ,że mnie kocha, skoro nie potrafi
        dotrzymać niczego czego obieca. Boje się, że jak wróce do pracy od grudnia to
        miniemy się na zawsze, dlatego uparcie jak lwica walczę o jeden dzień w
        tygodniu byśmy byli dla siebie a nie obok siebie- bo jeśli tak, to równie
        dobrze mogę żyć sama i spotykać się z mężem raz na tydzień lub dwa. To nie jest
        tak,że całymi dniami na niego czekam, mam swoje życie, ale eśli dwoje ludzi
        decyduje się byc razem, to powinni do tego dążyć by jak najwięcej móc być
        razem. Rozumiem, że praca jest ważna- ale dajcie spokój- nie jest najważniejsza-
        nie można pracować 7 dni w tygodniu po całych dniach i w nocy padać na "pysk".
        Uważam, że powinno się walczyć. Bo jeśli o kasę tylko chodzi .... moge ją
        przyjmować nie żyjąc pod jednym dachem z mężem.
        • granna Re: mam dość 12.11.03, 14:53
          Witaj
          Moze walka to nieodpowiedni sposób, moze wystarczy zapytać czy rzeczywiście
          praca jest ciekawszym zajęciem niz przebywanie z żoną i dzieckiem. Bo jeśli
          okaże sie, ze jego rzeczywiscie bardziej do pracy ciagnie niz do domu to
          faktycznie kasę mozna brac nie żyjac z nim pod jednym dachem. A tak swoją
          drogą to pewnie za parę dni emocje osłabną to i wydarzenie straci na sile.
          Moze z jego strony nie wygląda to tak dramatycznie? W końcu facet musi rodzinę
          utrzymywac. Niepokojące jest tylko to, co Ci mówi, ze jak sie nie podoba to
          mozesz sie wyprowadzić... nawet w złości nie powinno sie mówić takich rzeczy...
          Pozdrawiam i życzę spędzania czasu razem...
          granna
    • texus Re: mam dość 12.11.03, 17:24
      Witaj

      Myślę, że powinnaś wziąć dziecko i się z nim trochę rozerwać. Idź do koleżanki
      albo do miasta. Ja jestem w nieco innej sytuacji bo nie widuje się z mężem
      przez tydzień a czasami i dwa ale jak już przyjeżdża to poświęca małej dużo
      czasu...mnie z resztą też. Mimo, że prawie codziennie dzwoni to też jest mi
      bardzo ciężko bez niego ale staram się czymś zająć i nie myśleć o tym. Szukam
      sobie pracy w domu, rozrywek, bawie się z małą albo gdzieś wychodzimy.

      Może powinnaś potraktować męża tak jak on ciebie traktuje. Jak przyjdzie z
      pracy to po prostu wyjdź gdzieś na godzinkę. Myślę, że z dzieckiem sobie
      poradzi.

      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka