Dodaj do ulubionych

Prawo do otwierania drzwi

23.01.09, 11:56
a dokładnie furtki.

mieszkam 8 lat u teściów.
Teściowa ostatnio powiedziała że nie mam prawa otwierać furtki /np
kominiarzowi/ pod nieobecność właściciela domu czy bez jego zgody.
Czy tak naprawde jest? Czy to że jestem żoną jej syna i mieszkam w tym samym
domu nie daje mi prawa do otwierania drzwi?
Oczywiście wiem że powiedziała to ironicznie, żebym nie poczuła zbytniej
swobody czy też nie iściła sobie praw do ICH domu.
Przykro mi sie zrobiło że potraktowała mnie jak debila który nie wie komu
otworzyć o komu nie. Zwłaszcza że przecież wpuszczając obcego ryzykuję także
naszym "majątkiem" /mieszkamy na dole oni na górze/. Ja nadal jestem łobca??
Moja ośmioletnia obecność w tym domu nic nie znaczy? Nie nadaje mi żadnych praw?

Nie chodzi o prawny punkt widzenia, bo pewnie ma rację. Tylko kuźwa nie mam
żadnej riposty na te /niejednokrotne/ kretyńskie uwagi.
Obserwuj wątek
    • broceliande Re: Prawo do otwierania drzwi 23.01.09, 12:03
      A jesteś zameldowana?
      Ja bym chyba otwierała zimno informując, że właściciela nie ma.
      • madameblanka Re: Prawo do otwierania drzwi 23.01.09, 12:18
        nie jestem, meldunek nie ma tu nic do rzeczy. Nie chcą mnie zameldować bo będę
        się musiała wymeldować ze swojego mieszkania a oni myślą że to oznacza
        pozbawienie mnie praw do tegoż mieszkania /że utracę jakiś majątek itp/, o
        boshe, sporo by tłumaczyć.

        Wiem że robi to złośliwie, od kiedy pamiętam. Zrobie chyba jak dziewczyny
        poniżej radzą, jak będzie czekać na jakąś przesyłkę to jej powiem że nie mogę
        odebrać bo takowych praw nie posiadamwink
    • kamilkam05 Re: Prawo do otwierania drzwi 23.01.09, 12:04
      Spytaj się tesciowej kiedy to dostąpisz zaszczytu otwierania drzwi bez pytania o zgodę??
      Boze wspolczuje Tobie takiej tesciowejuncertain


    • travka1 Re: Prawo do otwierania drzwi 23.01.09, 12:05
      no tak raz sie tesciowej zakazuje otwierani obcym teraz to tesciowa
      zakazuje...jednak rownowaga w przyrodzie istniejewink))
      • czar_bajry Re: Prawo do otwierania drzwi 23.01.09, 12:10
        Jak listonosz przyjdzie to poinformuj go przez zamkniętą oczywiście furtkę że
        właścicielki nie ma, jak parę razy na poczcie postoi to jej przejdziesmile
        • attiya Re: Prawo do otwierania drzwi 23.01.09, 12:13
          to samo proponuję zrobić jak przyjdą licznik sprawdzic smile
    • mallard Re: Prawo do otwierania drzwi 23.01.09, 12:35
      madameblanka napisała:

      > Ja nadal jestem łobca??

      Ty jesteś "swoja" od dnia ślubu z synem tego żałosnego babska!
      Ludzie! Co w tych starych babach siedzi?!
      Nie wszystkich na szczęście, -moja Matka, do mojej żonki
      mawiała: "jesteś moją córką" (własnej nie miała - tylko dwóch
      darmozjadów wink).
      Postępowanie Twojej teściowej Madame, można tłumaczyć tylko wtedy,
      jeśli Ty względem niej też masz coś "za uszami" wink

      Nie daj się! smile
    • angazetka Re: Prawo do otwierania drzwi 23.01.09, 12:39
      Aż się wierzyć nie chce, że ktoś jest tak bezinteresownie złośliwy i
      chamski, no sad Metoda z nieodbieraniem czegokolwiek dobra,
      przyłączam się.
      I, niedyskretne pytanie, co na to Twoj mąż?
      • madameblanka Re: Prawo do otwierania drzwi 23.01.09, 12:48
        > I, niedyskretne pytanie, co na to Twoj mąż?

        trzęsie kolanamismile

        A tak w ogóle to wydaje mi sie, że chyba nie chce sie wtrącać między dwie
        samice. Zwłaszcza że go nie napastuję typu "zrób coś z tym", "powiedz jej coś"
        itepe.
        • mallard Re: Prawo do otwierania drzwi 23.01.09, 13:18
          madameblanka napisała:

          > Zwłaszcza że go nie napastuję typu "zrób coś z tym",

          Tobie nie wypada raczej tak mówić - nieborak sam powinien wiedzieć...
    • lubie_gazete Re: Prawo do otwierania drzwi 23.01.09, 13:04
      Czy płacicie teściowej normalny rynkowy najem? Nie? To nie dość,że Was ma na
      łasce to obgadujesz ją -żałosne.
      • madameblanka Re: Prawo do otwierania drzwi 23.01.09, 13:21
        tia...
        w takim razie muszę ściągnąc od niej pieniądze za MOJĄ benzynę do MOJEGO
        samochodu którym wozi doope + jego eksploatację.
        Do tego dochodzi zadośćuczynienie za ciągłą próbe poniżania, zniesławiania i w
        ogóle obrazę mojego majestatusmile a nawet próbę zamachu na moje życie gdyż ciągłe
        oglądanie i słuchanie tej postaci doprowadza mnie do drgawek i palpitacji sercasmilesmile
    • mathiola Re: Prawo do otwierania drzwi 23.01.09, 13:07
      Gdybym miała mieszkać w takich warunkach, wolałabym umrzeć w butach.
      W ogóle pomysł, by pod jednym dachem mieszkały obok siebie dwie dorosłe samice
      jest wybitnie poroniony.
      • mallard Re: Prawo do otwierania drzwi 23.01.09, 13:20
        mathiola napisała:

        > W ogóle pomysł, by pod jednym dachem mieszkały obok siebie dwie
        > dorosłe samice jest wybitnie poroniony.

        No tak, -w tym jedna z klimakterium... wink
      • madameblanka Re: Prawo do otwierania drzwi 23.01.09, 13:24
        wiem, wiem.
        Czekam aż sie zmienią te warunki o zakładaniu działalności gospodarczej.
        Zakładam firmę, trochę odłożę i znikam!! Tak, wiem że może to potrwać ale już
        sie cieszę na samą myśl.
    • moninia2000 Re: Prawo do otwierania drzwi 23.01.09, 13:25
      Zle to odebralassmile
      Troskliwa mamuska baczy na wiernosc zony syna, zeby nie
      sprowadzala "podejrzanych" kominiarzy czy innych takich, co to dwa
      razy dzwonia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka