Dodaj do ulubionych

substancja czynna zamiast nazwy handlowej

25.01.09, 22:17
Kiedy kupuję leki albo rozmawiam z lekarzem, zwykle posługuję się nazwą
substancji czynnej (proszę o jakiś tani paracetamol, albo: pani doktor, jak to
ma być amoksycylina, to ja proszę bez dodatków, bo młoda ma uczulenie). I
zwykle spotykam się z ogromnym zdziwieniem, a czasem nawet nie bardzo ludzie
(zawodowcy przecież) wiedzą, o co mi chodzi.
A wy kupujecie "Nurofen", czy "ibuprofen"?
Obserwuj wątek
    • ca.melia Re: substancja czynna zamiast nazwy handlowej 25.01.09, 22:21
      kiedy ide do apteki lub rozmawiam z lekarzem i biorę leki dla
      siebie, to posługuję sie substancją czynną, a z tego wybieram sobie
      lek z firmy którą "toleruję"
      • lilka69 Re: substancja czynna zamiast nazwy handlowej 25.01.09, 22:38
        posluguje sie nazwa substabcji chemicznej, nie handlowa.

        w ten sposob mozna rowniez znacznie zaoszczedzicsmile
        • ca.melia Re: substancja czynna zamiast nazwy handlowej 25.01.09, 22:39
          ...nie zawsze, niestety
        • elza78 Re: substancja czynna zamiast nazwy handlowej 25.01.09, 22:59
          lilka jako lekarz poczytaj troche o lekach generycznych i prawie jakie w polsce
          odnosnie tego typu medykamentow obowiazuje, na farmakokinetyke leku ma wplyw
          niestety nie tylko substancja czynna uncertain
          ja nie oszczedzam na zdrowiu mojej rodziny
          • ca.melia Re: substancja czynna zamiast nazwy handlowej 25.01.09, 23:09
            nie każdego stać na tzw. lek orginalny , to raz.

            Poza tym żeby lek generyczny został dopuszczony na rynek, przechodzi
            szereg badań, w tym biorównoważności w porównaniu do leku
            referencyjnego i nie ma sposobu żeby były w tym jakieś znaczne
            odchylenia, wpływające na działanie leku.

            Podobnie jest z substancjamii uzupełniajcymi, które własciwie
            wszedzie sa identyczne (wystarczy poczytać ulotkę)
            Poza tym w połowie przypadków lek "orginalny" i "generyczny"
            produkowany jest na tej samej linii produkcyjnej i dopieroo w
            blistrze zamianie sie w lek X lub Y ( proponuje zwrócić uwagę na
            ulotce na miejsce produkcji)
            • gacusia1 Re: substancja czynna zamiast nazwy handlowej 26.01.09, 01:03
              ca.melia napisała:


              > Poza tym w połowie przypadków lek "orginalny" i "generyczny"
              > produkowany jest na tej samej linii produkcyjnej i dopieroo w
              > blistrze zamianie sie w lek X lub Y ( proponuje zwrócić uwagę na
              > ulotce na miejsce produkcji)

              To racja i nie dotyczy tylko lekow,lecz wlasciwie wszystkich
              produktow.
              Lata temu maz pracowal w fabryce butow. Na tej samej lini
              produkcyjnej jednego dnia robiono buty dla firmu "Krzak" i cena ich
              byla niska,a drugiego dnia dla firmy "MARKOWEJ" gdzie cena byla 3
              razy wyzsza. Buty roznily sie jedynie zamieszczonym na nich logo
              FIRMY.
              • elza78 Re: substancja czynna zamiast nazwy handlowej 26.01.09, 07:02
                nie rozmawiamy o butach a o lekarz to robi wielka roznice...
                wolalabym nie kupowac leku "krzak"
            • elza78 Re: substancja czynna zamiast nazwy handlowej 26.01.09, 07:04
              badania biorownowaznosci wedlug polskiego prawa dotycza tylko substancji
              czynnej, reszte mozna sobie dodac dowolna...
              dla mnie pisanie o tym samym bo produkowane w tym samym miejscu to tak jak
              porownywanie przykladowo oryginalnych produktow mokate z kawka lurka z biedronki
              - producent ten sam marka no name - biedronka... w zasadzie sklad tez taki
              sam... tyle ze lek to nie kawka i wolalabym wiedziec jak do konca dziala...
              rozumiem ze nie wszystkich stac, ale kurcze zdrowie to chyba ostatnia rzecz na
              ktorej nalezy oszczedzac...
              • mruwa9 elza78, 26.01.09, 08:07
                i Ty, naprawde i szczerze, wierzysz, ze lekarz zlecajac konkretny
                preparat konkretnego producenta kieruje sie tylko i wylacznie dobrem
                pacjenta? O swieta naiwnosci....
                Nie tak rzadko decydujacym argumentem jest dzialalnosc marketingowo-
                sponsorska przedstawiciela firmy farmaceutycznej (czyli mowiac
                wprost: przychodzi przedstawiciel firmy i mowi do lekarza: nasz
                preparat jest najlepszy, bo bla bla bla... a za przepisanie 50
                opakowan leku dostaniesz sluchawki,a za przepisanie 500 opakowan
                leku zafundujemy ci wyjazd na narty w Alpy pod przykrywka
                konferencji naukowej. Lekarz udaje, ze wierzy w ten kit , ktory
                wciska mu przedstawiciel i sposrod w gruncie rzeczy rownowaznych
                preparatow wybiera lek firmy, ktora daje najwiecej. Zgadnij, kto tak
                naprawde funduje lekarzowi te wycieczki i prezenty...odpowiedz
                uzyskasz przy kasie swojej apteki. Zreszta w aptekach dziala to
                podobnie, farmaceuci tez sugeruja czy zachecaja do kupna lekow tych
                producentow, ktorych przedstawiciele sa najhojniejsi.W gruncie
                rzeczy Twoim kosztem.
                • kocianna Re: elza78, 26.01.09, 10:22
                  Elza, ja nie mówię o lekach całkiem "no name". Coś jest produkowane przez Bayer,
                  Upsa, BMS, GSK i chyba wszystkich innych potentatów w branży, a różni się paroma
                  groszami, bo akurat przedstawiciel farmaceutyczny zaproponował korzystną ofertę.
                  Dlaczego mam nie wybrać leku tańszego, a nie tego, za który farmaceuta dostanie
                  klawiaturę bezprzewodową?

                  A farmaceuci i lekarze oczywiście wiedzą, co to jest amoksycylina, tylko się
                  bardzo dziwią, że ja te nazwy znam.
              • dorek3 Re: substancja czynna zamiast nazwy handlowej 26.01.09, 11:09
                Ale w badaniu biorównoważności podajesz tabletke a nie sama substancję czynno. I obserwujesz/porównujesz wchłanianie substancji czynnej z obydwu preparatów. Odchylenia moga być +/- 20%.
                A wogóle to co za bzdura że polskie prawo jest inne niż prawo europejskie. Jest dokładnie takie samo, te same wytyczne trzeba spełnić.
                Jesteś niestety przykładem zmanipulowanego pacjenta któremu wydaje się że jak wyda 2 x więcej na lek brandowy to lepie/szybciej wyzdrowieje. Nic bardziej mylnego.
            • dorek3 Re: substancja czynna zamiast nazwy handlowej 26.01.09, 11:05
              Prawie wszystko się zgadza z jednym małym wyjątkiem - w ulotce masz wytwarzania co kompletnie nie jest równoznacze z miejscem produkcji (pomimo zbieżności nazwy). Jesli jesteś obeznana w temacie to czujesz różnicę.
              Wmawianie iz leki oryginalne sa zawsze lepsze od generycznych to prosty sposób na drenowanie kieszeni pacjentów. Jak ktoś chce to niech płaci, jego kasa i problem.
    • deela Re: substancja czynna zamiast nazwy handlowej 25.01.09, 22:43
      ja kupuje ibuprofen albo paracetamol
      ale szczerze ibuprofen jest lepszy
    • gacusia1 Re: substancja czynna zamiast nazwy handlowej 26.01.09, 00:58
      Kupuje to,co znam i operuje nazwa handlowa. Jesli jestem w
      samoobslugowej aptece,to sobie "sama z soba" operuje nazwa
      substancji czynnej-ibuprofen-bo tylko on dziala na moj bol glowy.
      • myelegans Re: substancja czynna zamiast nazwy handlowej 26.01.09, 01:10
        Generyki maja ten sam profil bezpieczenstwa i "bioequivalence", aplikacje
        generykow do agencji regulacyjnych sa bardzo rygorystycznie oceniane,
        przegladane, dokumentacja i testy sa bardzo sztywne i poprzeczka jest b. wysoko.
        Poza tym to nie firmy krzak je produkuja.

        Jak juz to to samo mozna powiedziec o homeopatykach, ziolach itp.

        Substancje wypelniajace sa te same, nei ma tu duzego pola do popisu.

        Leki na recepty, przynajmniej w Stanach, jezeli lekarz przepisze oryginalny, to
        apteka zmienia na generyk, bo za taki placi ubezpieczenie "full exchangebility"

        ja patrze na substancje czynna, i nawet kupuje te z aptecznym logo.
    • fajka7 Re: substancja czynna zamiast nazwy handlowej 26.01.09, 03:22
      sugerujesz, ze zawodowcy operuja nazwami handlowymi??
      w zyciu nie uwierze, ze lekarz lub farmaceuta ma problem z
      amoksycylina lub paracetamolem czy ibuprofenem
      • dlania Re: substancja czynna zamiast nazwy handlowej 26.01.09, 10:26
        fajka7 napisała:

        > sugerujesz, ze zawodowcy operuja nazwami handlowymi??
        > w zyciu nie uwierze, ze lekarz lub farmaceuta ma problem z
        > amoksycylina lub paracetamolem czy ibuprofenem

        Dla mnie to tez nie do uwiedzenia, twierdzenie, że sie lepiej znasz na lekach
        niż farmaceuta po studiach - kuszące, ale mało prawdopodobnewink Oni takie
        niezwykle fachowe nazwy substancji jak wymieniłaś mają w małym paluszku. A jesli
        jednak to prawda - to zmień apteke.
      • lolinka2 Re: substancja czynna zamiast nazwy handlowej 26.01.09, 11:13
        eeee.... ja bym raczej sugerowała autentyczne zdziwienie niektórych pracowników
        służby zdrowia, że pacjent zna jakąś inną nazwę niż np. apap smile Bo przecież
        pacjent to laik, a rzeczona dziedzina - wiedza tajemna... big_grin

        P.S. Właśnie usiłuję się umówić na septoplastykę, konchoplastykę i FESS w
        którymś z warszawskich szpitali. Charakterystyczne jest to, że gdy dzwonię
        (zaeksperymentowałam telefonując w to samo miejsce) mówiąc o "operacji
        przegrody" itp itd - termin 4 lata, nazwy fachowe - pół roku. O czym to świadczy?
    • kowalikm Re: substancja czynna zamiast nazwy handlowej 26.01.09, 10:40
      Ja też nie lubię wydawać nadto wink.

      Pamietam jedynie, że na studiach mieliśmy ćwiczenia z chemii. Każdy miał
      przynieść na laborkę różne "aspirnki" czyli kwas acetylosalicylowy z których
      najbardziej popularna była polopiryna S i aspiryna Bayerowska. Z tym, że ta
      druga 3 krotnie (chyba) droższa od pierwszej, a skład (teoretycznie) ten sam.
      Na ćwiczeniu rozkruszaliśmy tablety, a następnie nanosiliśmy roztwór na
      specjalny papier (przypominający fotograficzny).
      Po jakimś czasie pojawiały się "piki", na podstawie których rozpoznawało się
      rozdzaj substancji wchodzących w skład badanych tabletek.
      Wszystkie miały jeden pik o podobnej (czy takiej samej) wysokości świadczący o
      zawartości kwasu acetylosalicylowego. Natomiast w wielu wypadkach obok tego było
      "sporo substancji towarzyszących".
      Wyniki pamiętam: bayerowska "prawdziwa" (i najdroższa) aspiryna była (8 lat
      temu) najczystsza natomiat polopiryna S zawierała najwięcej "syfu" (chyba już
      jest wycofana). Po środku plasowało się kilka innych specyfików tj. Etopiryna.

      Przypuszczam, że podobnie jest z innymi farmaceutykami, co nie znaczy, że
      najdroższe znaczy najlepsze...
      • dorek3 Re: substancja czynna zamiast nazwy handlowej 26.01.09, 11:15
        obecnie (nie dotyczy to kwasu acetylowosalicylowego rejestrowanego "100" lat temu) żaden urząd nie dopuści do obrotu leku o parametrach (nie myślę o biorównoważności bo to oczywiste) gorszych niz lek brandowy.
        W farmacji nie ma firm krzaków . Ilość obostrzeń, zezwoleń jest ogromna i nie ma jak tego obejść. Zupełnie inaczej wygląda kwestia suplementów.

        Ja w aptece operują nezwą handlową, ale jest to porzedzone przygotowaniem i sprawdzeniem oferty handlowej.
        • ca.melia Re: substancja czynna zamiast nazwy handlowej 26.01.09, 21:31
          proponuje popracować jako PM lub PF i wtedy można sie wypowiadac o
          wypisywaniu leków.

          p.s nie ma wyjazdów na narty w alpy i takich innych, te czasy juz
          sie zkończyły wraz z restrykcjami prawa farmaceutycznego. Jesli
          jakas firma nadalto praktykuje (a watpie), to za chwile bedzie miała
          prokurature na karku. A nikt samobojcą nie jest
          • ca.melia Re: substancja czynna zamiast nazwy handlowej 26.01.09, 21:33
            zas co do wiedzy niektórych (zaznaczam NIEKTÓRYCH) lekarzy na temat
            badań, nazw itd, to mozna pisac poematy......
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka