ela1975
14.11.03, 07:25
Dwa dni temu zawiozłam teścia do szpitala - przewlekłe zapalenie krtani.
Wczoraj mąż był u niego - nowotwór. Jeżeli krtani to mu ją wytną, jeżeli płuc
to....
Całą noc nie spałam. Mąż również strasznie to przeżywa - jest jedynakiem i
bardzo związany z rodzicami. Teściowa ma nerwicę serca, o niczym jeszcze nie
wie.
Wczoraj mąż tylko warczał na mnie, nawet nie chciał ze mną spać.
Teść znaczy dla mnie więcej niż własny ojciec, prawie rok opiekował się
naszym Jasiem gdy ja pracowałam.
Jak ja to przetrzymam?
ER