anna156
08.02.09, 18:11
Przepraszam, ale pani red. Puulina Smaszcz nie jest lekarzem i nie
powinna sie w tym temacie wypowiadac, pomimo calego szacunku do
niej. Po pirerwsze myli podstawowe pojecia jakim jest stulejka i
przyklejony napletek. A to zasadnicza roznica. Po drugie, w kwestii
nie odciagac-odciagac sprawa jest prosta: przez pierwsze lata zycia
dziecka nie odciagac, a pozniej juz tak. I taka jest opinia
wiekszosci lekarzy a wlasciwie wszystkich. Nieporozumienia wynikaja
stad, ze jak rodzicom lekarz powie, gdy dziecko ma 4 meisiace "nie
odciagac" to oni to traktuja jako zasade obowaizujaca do wieku
nastoletniego dziecka. I gdy pojawia sie polecenie lekarza gdy
dziecko ma 3 lata"odciagac" to sa zdziwieni. A to tak wlasnie ma
byc. Moze wiec jednak lepiej jak eksperta w medycznych kwestiach
radzic sie lekarza a nie pani Pauliny, ktora zreszta bardzo lubie. A
co powrotu jak to pani ujela "stulejki" sprawa tez wyglada inaczej.
Gdy chlopiec ma przyklejony napletek i jest troche zwezony, to
odklejenie go dziala, ale potem tzreba z nim "pracowac" odciagajac
go. I tyle. Ale zabieg usunieciua stulejki to inna bajka. Jak lekarz
urolog zlikwif=duje prawdziwa stulejke to ona nie nawraca, bo
chirurgicznie napletek zostal niejako obrzezany. Prosze, nie mylmy
pojec.
Pozdrawiam ania B