Dodaj do ulubionych

kto chce ten znajdzie sposób

12.02.09, 12:26
a kto nie chce znajdzie wymówkę?
Sytuacja wyglada tak:
ona - 25 lat, pracuje ( umowa na czas określony), zarabia około 1500
( jej pierwsza praca), mieszka z rodzicami w domu ( do rodziców
należy powierzchnia około 60-70m2)
on: 30lat, pracuje za ok 2tys., mieszka z mamą i siostrą w
mieszkaniu 3 pokojowym w bloku
Są parą od 3 lat - ona chciałaby wyjść za mąż za niego, on
deklaruje, że też. Ciągle się kłócą i mają ciche dni - co jakiś
czas "rozchodzą się" ( tylko w jej planach "to nie ma sensu", "po co
z nim jestem?"), po czym planują ślub. Zaręczyli się w zeszłe
wakacje ale jeszcze nie ustalili kiedy się pobiorą. On twierdzi, że
dopóki nie mają mieszkania, nie wezmą ślubu, bo nie mieliby gdzie
mieszkać, a mieszkania mieć nie będą bo:
1) nie mają odpowiedniej kwoty na wkład własny
2) prawodpodobnie również zdolności kredytowej nie mają
3) nie widać z jego strony chęci...

I tak trwają w próżni. Ona coraz bardziej sfrustrowana, on chyba też.
Macie jakieś pomysły jak rozwiązać tę sytuację?

aha...nie chcą wynajmować pokoju, bo on nie chce wrzucać pieniędzy
nie we własne mieszkanie.
Obserwuj wątek
    • katka_tk Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 12:30
      Myślę, że to po prostu szukanie wymówek, chcieliby być razem to i by byli. Może
      by się okazało, że rodzice udostępnią część domu albo pożyczą na wkład na
      mieszkanie? Rozmawiali? Rozważali WSZELKIE możliwe sposoby by się pobrać i
      mieszkać razem? Widać nie zależy im. Nie ma co główkować za nich.
      • tabakierka2 Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 12:35
        Rozważali, a my z mężem z nimisad
        Jej rodzice mają 3 pokoje - w tym jeden (ich sypialnia) przejściowy.
        Mieszka z nimi jeszcze jej brat.
        Z kolei jego mama mieszka na 3 pokojach, myśleli, że może mogliby
        mieszkać w jego pokoju, ale mama przestawiła im w luźnej rozmowie
        plany zagospodarowania tegoż pokoju, po jego wyprowadzceuncertain więc
        mogiła.
        Myslę, że bardzo im na sobie zależy, ale wszystkie rozwiazania zdają
        sie być psu na budę.
    • czar_bajry Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 12:32
      to chyba tylko pozostaje jej odejść od niego, lepiej teraz niż za parę lat, on
      pewnie nigdy nie będzie gotowy i zawsze jakieś ale się znajdziesmile
      1. większe mieszkanie
      2. urządzenie tegoż mieszkania
      3. samochód
      4. itp.

    • katka_tk Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 12:41
      Albo chłop się zdecyduje na ten wynajem albo po nich. Ona czekać wiecznie nie
      będzie mieszkając u rodziców aż uzyskają zdolność kredytową i uzbierają na ten
      wkład, jeśli im na prawdę zależy on musi się przemóc do wynajmu, innej rady nie
      widzę.
      • tabakierka2 Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 12:44
        a można wziąć kredyt nie będąc małżeństwem? tak teoretycznie pytamwink
        • pyzunia2007 Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 12:51
          mozna,i są nawet banki w których nie trzeba mieć umowy na stałe
    • figrut Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 12:56
      U mnie z moim poprzednim była bardzo podobna sytuacja. Czteroletni związek, ja
      szukałam sposobu na to, aby być na swoim, jemu wygodnie było u rodziców, bo
      zawsze jakąś wymówkę znalazł. Ojciec zadeklarował mi pieniądze na wykupienia
      mieszkania do remontu. Mieszkanko było malutkie, 28m2 z możliwością postawienia
      dobudówki która była tam w planach, ale się rozsypała, gdyż stała na podmurówce,
      ale reszta była z drewna. Mieszkanie było do kapitalnego remontu po alkoholiku.
      Zrywać trzeba było wszystko - podłogę, tynki, wymienić okna, ale było ono w
      budynku odnowionym (z drugiej strony sklep i poczta). Cena wywoławcza 5 zł. za
      metr, poszło za 12 zł. za metr. Sama nic bym tam nie zdziałała, ale we dwójkę,
      kiedy on znał się na tynkach i wymieniał już kiedyś u swoich rodziców podłogę,
      moglibyśmy zdziałać dużo. Niestety, jemu to nie pasowało i mieszkanie poszło w
      inne ręce.
      Kiedy z nim zerwałam, nagle znalazł się u niego projekt na wynajem mieszkania,
      na remont, postarał się o dodatkowe godziny tyle tylko, że było już za późno, bo
      ja już wrócić nie chciałam tongue_out
      • tabakierka2 figrut 12.02.09, 13:07
        u nich jest podobnie.
        Wielka kłótnia, on trzaska drzwiami, wychodzi, a ona siedzi i
        płacze. Radziłam jej, żeby się dobrze zastanowiła, dopóki nie są
        małżeństwem...bo później będzie po ptokach...Ale ona go kocha. On
        przyjeżdża, gadają całą noc...są deklaracje, obietnice,
        pomysły...mija kilka dni, a on wpada w dół, nie widzi perspektyw.
        Mówi, że pieniadze na ślub ma odłożone, ale bez mieszkania ślubu -
        niet! a kredytu nie weźmie ( ewentualnie na 100tys., a pozostale 100
        mają wspólnie zbierać <!!!>wink.
        Ja już nie wiem, co jej radzić - sama czuję się bezradna, jak
        postawię się w jej sytuacji.
    • smerfetka8801 Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 13:29
      proponuję walnąć siew łeb pomyśleć dorosnąć i zacząć podejmować
      decyzje-jakiekolwiek
    • hrabina_murzyna Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 13:34
      facet nie chce ślubu ot co. Wyjście z tej sytuacji zawsze się
      znajdzie. Wiele osób tak zaczyna. Fakt, że niestety, ale takie są
      czasy, ze jak rodzice nie pomogą to ciężko tym dzieciom na nogi
      stanąć. Ale można przecież darować sobie wesele, a na resztę wziąść
      kredyt i kupić maleńką kawalerkę, nawet zdezelowaną. Potem jak już
      kąt własny jest to łatwiej będzie.
      • tabakierka2 Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 13:40
        tylko wiesz, nie robiąc wesela zaoszczędzą może z 7-10tys.,
        natomiast tutaj się rozchodzi o kwotę około 100tys.które on chce
        zbierać.
        Myślę, że w ich przypadku wynajem jest jedyną sensowną opcją. Za
        jeden pokój zapłacą pewnie około 500zł ( w mieszkaniu studenckim
        np.).
        Jak mówiłam, sama nie wiem, co tu poradzić - chciałam Was zapytać,
        bo może któraś też miała/ma taką dziwaczną sytuację.
        Aha..on chce wziąć ślub i założyć z nią rodzinę - co do tego nie mam
        wątpliwości.
        • hrabina_murzyna Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 13:44
          A to o warszawę chodzi? Jakie mieszkanie mogą kupić za te 100 tys.?
          A 7-10 tys. z wesela przyda się na mały remont owej kawalerki.
          Wynajem w ich przypadku to czysta głupota. Ja bym brała ten kredyt
          od razu. Z takich dochodów to nigdy takiej kasy sami nie uzbierają.
          • tabakierka2 Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 13:47
            hrabina_murzyna napisała:

            > A to o warszawę chodzi?

            Nie, ale również o duże miasto.

            Jakie mieszkanie mogą kupić za te 100 tys.?

            100tys. według jego planu mają uzbierać ( on zarabia 2tys. ona około
            1,5tys)a na 100 wziąć kredyt.

            > A 7-10 tys. z wesela przyda się na mały remont owej kawalerki.

            Której nie mają i mieć nie będą dopóki nie wezmą ślubu. Ponadto on
            twierdzi, że na ślub i wesele ma pieniądze odłożone, więc akurat tu
            nie ma problemu, podobno.

            > Wynajem w ich przypadku to czysta głupota. Ja bym brała ten kredyt
            > od razu.

            On jest "nieco" asekurancki i nie weźmie tego kredytu - powiedział
            to jasno i wyraźnie.
          • monia420 Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 13:53
            oj to będzie zbierał do pięćdziesiątkisad
            Albo niech ona go trzepnie przez łeb, albo niech znajdzie sobie kogoś bardziej
            konkretnego...
            Wszyscy tak zaczynają - nie oni jedni...Dzieci nie mają, jakoś dadzą radę.
            Kredyty to nie koniec świata.
    • deodyma Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 13:47
      najwidoczniej jemu jest dobrze tak, jak jest.
      chlopak jest wygodny, zreszta malo to takich osob jest?
      mnie tam juz nic nie zdziwi, bo i sama takie osoby znam.
      • tabakierka2 Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 13:50
        deodyma napisała:

        > najwidoczniej jemu jest dobrze tak, jak jest.

        oj, na pewno nie. Nie mieszkają razem, mało sie widują odkąd ona
        zaczęła pracę ( 3 miesiące) -> na 100% nie jest mu tak dobrze, wiele
        razy to podkreślał, wiele razy się z tego powodu dołował, a jak się
        kiedyś upił na imprezie, to zwierzał mi się, że nam zazdrości,że
        chciałby też być po slubie i mieć własne 4 kąty.
        • hrabina_murzyna Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 14:01
          Słuchaj Tabakierka to albo gość chce ten ślub i zacznie myśleć
          realnie co dalej, albo będą się bujać do ustranej śmierci. Od samego
          pier...nia co on by chciał to mu się nie polepszy.
    • jowita771 Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 13:56
      > Macie jakieś pomysły jak rozwiązać tę sytuację?

      Ja mam. Dla niej: niech go zostawi, bo to cwaniak, któremu jest wygodnie tak,
      jak jest i nie będzie tego zmieniał, każdy pomysł torpeduje.
      Dla niego: Niech nic nie zmienia, przecież mu dobrze.
    • mama-maxa Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 13:57
      eh tez mam takich przyjaciółuncertain ona chce, on niby chce, mieszkają u
      jej mamy, slubu niet, bo nie ma kasy (!), mieszkanie niet, bo nie
      chcą rudery i tak w kółko

      aha dzieci tez niet, bo nie ma ślubu, bo nie ma mieszkania i tak się
      zapętlili, a on już 35 na karku...
      • tabakierka2 Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 14:01
        mama-maxa napisała:

        i tak się
        > zapętlili, a on już 35 na karku...


        Gdyby nie jego wiek, to pomyślałabym, że mamy wspólnych znajomych.
        Kurcze, ci moi też się zakręcili - żal serce ściska, chciałoby się
        jakoś pomóc...ale on takie niezaradny jest, życia się boi, pesymista
        jak cholera...
        Radziłam, żeby go zostawiła, ona sama prawie była pewna tej
        decyzji...I co? jedna rozmowa, a ona cała w skowronkach, że salę
        jadą wybierać na wesele...- i nie pojechalisad przykro mi na to
        patrzeć.
        • mama-maxa Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 14:08
          nie pomożesz takim ludziom, bo to ich asekuranctwo i ich
          życie...żeby się kiedyś nie obudzili z reku w nocniku, ale może być
          tez tak, że ona wkońcu spotka tego swojego przeznaczonego i ten
          pójdzie w odstawkę, więc może lepiej, że nie biorą ślubu...

          tak sobie rozmyślam, bo u mnie to jakoś prosto szło, bez pytań, na
          które ciężko znaleźć odpowiedzi. Chcieliśmy ślubu, mieszkania i
          rodziny i postaraliśmy się o to i już.
    • parasol-ka Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 14:00
      Jak juz teraz caly czas sie kloca i maja ciche dni, to co bedzie po
      slubie? Wg mnie ten zwiazek nie ma szans na sukces.
      • hrabina_murzyna Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 14:04
        Tego związku to wogóle nie będzie, bo zanim uzbierają te 100 tys. to
        ona będzie sfrustrowaną starą panną, a on zaniedbanym sknerą.
      • jowita771 Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 14:04
        A w dodatku jeszcze facet pesymista. po co normalnej dziewczynie towarzysz
        życia, który będzie ją tylko dołował.
    • chicarica Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 14:15
      Myślę, że jak się rozstaną, to okaże się że pan znalazł sobie nową panią i:
      1. wynajmowanie już nie jest problemem
      lub
      2. można zmienić pracę, uzyskać zdolność kredytową, kupić mieszkanie i wziąć
      ślub, i to wszystko w pół roku.
      • iwoniaw Też tak myślę 12.02.09, 14:33
        > Myślę, że jak się rozstaną, to okaże się że pan znalazł sobie nową panią i:
        > 1. wynajmowanie już nie jest problemem
        > lub
        > 2. można zmienić pracę, uzyskać zdolność kredytową, kupić mieszkanie i wziąć
        > ślub, i to wszystko w pół roku.

        Dokładnie tak. W ogóle sobie tego nie wyobrażam - facet niby chce się żenić, ale
        tak konkretnie NIC w tej sprawie nie robi, zatem tak naprawdę to chce... no
        właśnie, czego?
        Jakoś tysiące ludzi nie ma mieszkania i wynajmuje/ bierze kredyt/ wyjeżdża za
        granicę, żeby zarobić i nie kwęka. Facet jest beznadziejny - wynajem nie, zmiana
        pracy nie, to jak sobie wyobraża uzbieranie tych 100 tys. z 3,5 tys./m-c w
        czasie krótszym niż 15 lat?
        • widosna Re: Też tak myślę 12.02.09, 15:05
          nie czytałam wcześniejszych wątków

          znam taką parę. Ona skromna dziewczyna ze wsi z zawodowym
          wykształceniem, bardzo uczciwa, pracowita i dobra. Parą są już
          jakieś 9 lat i od 6-ściu słyszę, że się pobiorą ale ... najpierw
          jego siostry muszą się pożenić (on najstarszy), musi pomóc rodzicom,
          musi.... Nie wierzę w te małżeństwo. Ona niestety nie słucha rad i
          wierzyw niego. A ja myślę, że ona to tylko przykrywka dla jego innej
          orientacji seksualnej bo i w seksie u nich kiepściutko. Szkoda mi
          jej.
    • setia Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 15:51
      bosz, co otwieram wątek na emamie to się zadziwiam jak ludzie funkcjonują na tym
      świecie.
      niech urządzą małe wesele lub tylko ślub (załóżmy że zaproszą 50 osób - to jest
      ok 20 tys z prezentów), a z uzbieranymi pieniędzmi po kredyt do banku i już! nie
      ma nad czym się zastanawiać bo od 2010 będzie jeszcze trudniej z kredytami
      (rekomendacja T).
      • hrabina_murzyna Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 16:08
        No to zajebiście rozrzutna jesteśsmile Sorry, ale założenie, ze każdy z
        gości da 400 zł od łebka jest śmieszne. W życiu bym tyle nie dała w
        prezencie ślubnym. Razem z mężem to 800 zł, a za 800 zł to ja mam
        gdzieś czyjeś weselicho i jego problem mieszkaniowy.
        • setia Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 16:15
          hmm, no nie wiem: zakładam, że min jakie się teraz daje w prezencie ślubnym to
          300 zł, a wiadomo, że najbliższa rodzina daje więcej: 500-1000zł.
          • hrabina_murzyna Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 18:00
            1000 od łebka?????
            • setia Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 20:15
              no fakt; od pary.
              co nie zmienia faktu, że dla chcącego nic trudnego; myślę, że gdyby chcieli
              uzbierać te 20% wkładu własnego to by uzbierali.
      • myelegans Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 18:15
        > ok 20 tys z prezentów),

        ktore mozna opchnac na allegro i juz bedzie na wklad wlasny.
        • hrabina_murzyna Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 18:21
          Nie Ty się nie znaszsmile Teraz to się na zaproszeniach pisze, iż
          Państwo Młodzi uprzejmie proszą o prezenty w postaci gotówki w
          kwocie nie mniejszej niż 400 zł od osobysmilei allegro odpada.
    • kinga127 facet nie chce ślubu 12.02.09, 16:14
      Facet nie chce ślubu - znam ten typ, niestety. D... wołowa , niech go dziewczyna
      oleje a nie marnuje przy nim życia.
    • 18_lipcowa1 Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 18:23
      Na ich miejscu jednak bym cos wynajela, na poczatek. Nie ma sensu
      zeby kupowali wspolnie mieszkanie jak sa niedotarci i nie wiadomo
      czy ich zwiazek przetrwa. Wynajem na jakis czas, sprawdzic sie,
      poszukac lepiej platnej pracy tak by dali im kredyt i wtedy sie
      bawic w dom.
      • monia420 Re: kto chce ten znajdzie sposób 12.02.09, 18:39
        Tak mi się przypomniało: po co kupować krowę, kiedy można mieć samo mleko..
        gdzieś to wyczytałam. I tak jest z tym facetem.
      • tabakierka2 Re: kto chce ten znajdzie sposób 13.02.09, 06:58
        18_lipcowa1 napisała:

        > Na ich miejscu jednak bym cos wynajela, na poczatek. Nie ma sensu
        > zeby kupowali wspolnie mieszkanie jak sa niedotarci i nie wiadomo
        > czy ich zwiazek przetrwa.


        Oni się już zdecydowali na ślub - już pisałam, że nie chcą
        wynajmować, bo mają średnie zarobki i nie chcą wrzucać pieniędzy w
        cudze mieszkanie.


        > poszukac lepiej platnej pracy

        myślę, że dla niego to jest już szczyt możliwości ( facet nie ma
        matury, ona po kiepskich studiach).
        • 18_lipcowa1 Re: kto chce ten znajdzie sposób 13.02.09, 09:18

          > Oni się już zdecydowali na ślub - już pisałam, że nie chcą
          > wynajmować, bo mają średnie zarobki i nie chcą wrzucać pieniędzy w
          > cudze mieszkanie.

          Biora slub bez mieszkania razem?
          Odwaga? Naiwnosc? Glupota?


          • tabakierka2 Re: kto chce ten znajdzie sposób 13.02.09, 09:21
            18_lipcowa1 napisała:


            > Biora slub bez mieszkania razem?
            > Odwaga? Naiwnosc? Glupota?
            >
            >
            My też nie mieszkaliśmy razem przed ślubem. Jest to zgodne z naszymi
            poglądami na temat małżeństwa.
            Mieszkanie razem przed śluem trwałości i szczęścia małżeńskiego nie
            zapewni - najlepszym przykładem są rozwody wśród takich par, których
            w zasadzie nie powinno być, patrząc z Twojej perspektywy. Amen.
            • spacey1 Re: kto chce ten znajdzie sposób 13.02.09, 09:55
              mam wrażenie, że tu chodzi raczej o to, że nie będą mieszkać razem PO ślubie, a
              nie przed.
              Śmieszą mnie takie argumenty, jak "nie będę ładować kasy w cudze mieszkanie i
              dlatego nie wynajmuję". W wielu krajach wynajem jest podstawową formą
              "posiadania" mieszkania (np. Niemcy), tam ludzie nie prą aż tak do własności (co
              prawda wynajmuje sie zwykle nie od osoby prywatnej, a od miasta).Jeśli chcą być
              razem, a na mieszkanie ich nie stać, to wynajem wydaje się jedyną sensowną
              opcją. Można wynajmować przez wiele lat, dlaczego nie?
              • 18_lipcowa1 Re: kto chce ten znajdzie sposób 13.02.09, 10:18
                Masz racje, w UK to samo. Ludzie wynajmuja do poznej starosci. To
                tylko w Polsce tylko jest takie parcie na wlasnosc. I zaciaganie
                kredytow a potem zarcie ziemniakow codziennie, przez 30 lat, bo
                WLASNOSC
            • 18_lipcowa1 Re: kto chce ten znajdzie sposób 13.02.09, 10:17

              > My też nie mieszkaliśmy razem przed ślubem. Jest to zgodne z
              naszymi
              > poglądami na temat małżeństwa.
              > Mieszkanie razem przed śluem trwałości i szczęścia małżeńskiego
              nie
              > zapewni - najlepszym przykładem są rozwody wśród takich par,
              których
              > w zasadzie nie powinno być, patrząc z Twojej perspektywy. Amen.


              No ale oni juz sie NIE DOGADUJA.
              • tabakierka2 Re: kto chce ten znajdzie sposób 13.02.09, 10:22
                18_lipcowa1 napisała:


                >
                > No ale oni juz sie NIE DOGADUJA.

                Wiesz, tak sobie czasem myslę i próbuję się postawić w jego
                sytuacji - 30 lat na karku, marna praca za marne pieniądze ( +
                zatwardziałość, która mu nie pozwala na zmianę pracy, na
                zasadzie "nie bo nie") - choć facet już 10 lat na rynku pracy.
                Mieszka z mamą, w tym brak perspektyw na przyszłość - sfrustrowany
                jest i tyle. Plus chęć ślubu przy jednoczesnym asekuranctwie i
                braku "ikry". Nie wspomnę już o otoczeniu, które radzi sobie lepiej
                lub gorzej, ale radzi ( bo jak mówię zawsze "kto nie ryzykuje, ten
                nie ma"), zakłada rodziny, dokształca się ... można złapać doła.
    • anetina Re: kto chce ten znajdzie sposób 13.02.09, 09:33
      znam takie dwie pary smile

      • tabakierka2 ;( 09.03.09, 10:32
        Dziewczyny...
        ciąg dalszy tej historii- koleżanka rozstała się z facetem z
        opowieści, bo oszalał!!! miedzy innymi na spotkaniu z nią nosił ją
        na rękach, szalał, całował...po czym pojechali do lasu, a on ją tam
        zostawił!!! zerwał jej z palca pierścionek zaręczynowy ( i rozerwał
        rękawiczkę przy okazji), obrzucił obelgami, wyrwał jej torebkę
        i ....uciekł!!! zostawił ją samą w lesie ( byli na spacerze!).
        Oszalał z zazdrości, oskarżył, że przez nią ich związek się rozpadł!
        Koleżanka zerwała z nim...a wczoraj do niego wróciłasad
        Serce mi pękłosad
        Nie wiem już jaką taktykę przyjac w tej sytuacji - tylko czekać aż
        sie pobiorą i będzie ją lał, bo to nieobliczalny skurczybyk jest...a
        ona będzie płakać w kąciesad

        musiałam się trochę wygadać.
        Jak można tak sobie życie gmatwać???
        Same powiedzciesmirk
        • mama-maxa Re: ;( 09.03.09, 10:37
          Tabakierka: MIŁOŚĆ JEST ŚLEPA sad. Przykre, że ona zauważyła, że on
          jest pomylony, a mimo to sama się skazuje na życie z wariatem, który
          do tego jest nieobliczalny. Nie pomożesz, nie trać nerwów, bo nie
          warto, widocznie twoja koleżanka musi się spażyć, żeby się
          zorientować, że to jest niebezpieczne i już. Pozwól jej się
          przekonać o własnym błędzie, co najwyżej stój zawsze obok, bądx w
          pogotowiu, jakby potrzebowała kogoś bliskiego.
          • tabakierka2 Re: ;( 09.03.09, 10:45
            mamo-maxa, rodzina psiapsiółki zapowiedziała już, że nie chcą go
            więcej widzieć u nich w domu, my z mężem też już więcej nie chcemy
            się z nimi spotykać we czwórkę. Jak można??? Już nie wspomnę, że
            facet zaczał wydzwaniać do znajomych i rodziny
            psiapsióły...całodobowy controlling. uncertain
            Nie mogę na to patrzeć. Podejrzewam, że ten facet może mieć jakieś
            zaburzenie osobowości - może jakiś psychopatyczny/socjopatyczny
            rys...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka