tabakierka2
12.02.09, 12:26
a kto nie chce znajdzie wymówkę?
Sytuacja wyglada tak:
ona - 25 lat, pracuje ( umowa na czas określony), zarabia około 1500
( jej pierwsza praca), mieszka z rodzicami w domu ( do rodziców
należy powierzchnia około 60-70m2)
on: 30lat, pracuje za ok 2tys., mieszka z mamą i siostrą w
mieszkaniu 3 pokojowym w bloku
Są parą od 3 lat - ona chciałaby wyjść za mąż za niego, on
deklaruje, że też. Ciągle się kłócą i mają ciche dni - co jakiś
czas "rozchodzą się" ( tylko w jej planach "to nie ma sensu", "po co
z nim jestem?"), po czym planują ślub. Zaręczyli się w zeszłe
wakacje ale jeszcze nie ustalili kiedy się pobiorą. On twierdzi, że
dopóki nie mają mieszkania, nie wezmą ślubu, bo nie mieliby gdzie
mieszkać, a mieszkania mieć nie będą bo:
1) nie mają odpowiedniej kwoty na wkład własny
2) prawodpodobnie również zdolności kredytowej nie mają
3) nie widać z jego strony chęci...
I tak trwają w próżni. Ona coraz bardziej sfrustrowana, on chyba też.
Macie jakieś pomysły jak rozwiązać tę sytuację?
aha...nie chcą wynajmować pokoju, bo on nie chce wrzucać pieniędzy
nie we własne mieszkanie.