Generalnie jestem kinomaniaczką, uwielbiam kino, filmy, cenię wielu aktorów.
Jednak od kiedy obejrzałam Mrocznego Rycerza, mam chyba obsesje na punkcie Heatha Ledger'a. Póżniej obejrzałam "Tajemnica Brokeback Mountain" i ten film mnie naprawde poruszył. Uwazam ze w obu filmach zagrał rewelacyjnie. Mrocznego Rycerza mam na kompie - oglądam na okrągło.
Poza tym bardzo czesto ostatnio o nim myśle. Tak bardzo mi żal, ze nie ma go juz na naszym świecie, ze zostawił malutką córeczke. Nie wiem czemu, ale strasznie sie tym przejmuje, jakby mi ktoś bliski umarł

Znajduje jego zdjęcia w necie, mam jedno na pulpicie - co by nie mówic ale niezłe ciacho był

. Wyszukuje filmików, a taki jak ten wzrusza mnie do łez:
www.youtube.com/watch?v=m4tE2ZjX-jM&feature=related
Ciągle o nim myśle.... jak sie od tego uwolnic? Czy to jakas obsesja?? Zaczynam sie siebie bac