od tygodnia siedzę w książkach łyknęłam już książkę 900 stron, przede mną
jeszcze książeczka 300 stron i utrwalenie wiedzy nabytej

jak dotąd na
studiach na państwowym uniwersytecie (a nie wyższej szkole lansu) idzie mi
całkiem dobrze

zbieram oceny bardzo dobre ale teraz to się boję...wiec
dziewczyny trzymajcie kciuki i żeby mi dziecko grzeczne przez ten tydzień było