Dodaj do ulubionych

denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do pracy

24.02.09, 21:41
Mysle, że kazdy pracodawca powinien odsyłać choreo do domu!

Jestem zła.. w pracy u meza wiekszość chorych, także mozna było sie
spodziewac, że i mąż sie zarazi..i zaraził.
Przywlókł choróbsko do domu i teraz ja juz zarazona.. mały tez sad
Oczywiscie mąż jak zaczął byc"pociagający nosem " i zaczął kichac.. wziął
robote do domu i pracował z domu... ciekawe czemu oni nie wpadną na taki
pomysł tylko zarazają innych pracowników.Nie myslą?czy maja to gdzies>,,

Ot i tyle ponarzekałam sad
Obserwuj wątek
    • agatracz1978 Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 24.02.09, 21:49
      Robią to żeby pokazać jak bardzo są związani z pracą, że nawet choroba nie
      zatrzyma ich w domu bo tu z nosa cieknie, gadać nie można, głowa boli a takie
      poświęcenie i do pracy się zjawiają. Oczywiście mózgownicą nie ruszą, że pracują
      ciężarne albo osoby, które mają małe dzieci i dla nich choroba to już jest
      większa sprawa. Ja leczyłam się w ciąży dwa tyg tylko dlatego że poszłam na
      zwolnienie jak tylko poczułam że zaczyna się coś dziać. A potem taka krowa powie
      w pracy, że ta w tej ciąży to znów polazła na zwolnienie. Ja tam przy szefowej
      zjechałam jedną taką i zyskałam pełne poparcie szefostwa.
      • insomnia0 Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 24.02.09, 21:59
        trafiłas w sedno...
        a zła jestem bo wlasnie prawdopodobnie jestem w ciazy - jeszcze nie
        potwierdzonej prez lekarza..ale wink
        i nie moge sie farmakologicznie ponapychac specyfikami sad\
        • sasznika Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 24.02.09, 22:02
          nie chcą stracić ew. premii
          • pitahaya1 Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 25.02.09, 10:04
            Nie chcą być zastąpieni przez tych, którzy "nigdy nie chorują" smile
    • rita75 Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 24.02.09, 22:05
      > Przywlókł choróbsko do domu i teraz ja juz zarazona.. mały tez sad

      biedna ty..., wiesz, niektorzy sa zmuszeni, zeby zarabiac na chleb.
    • hrabina_murzyna Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 24.02.09, 22:07
      czasem dobrze jest spojrzeć ponad własną dupę Insomnia.
    • rita75 Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 24.02.09, 22:13
      > Mysle, że kazdy pracodawca powinien odsyłać choreo do domu!

      a najlepiej na zieloną trawkę?
      sadzisz, ze ludzie przychodzą do pracy, ryzykujac np. powiklania
      pogrypowe, bo tak fajnie? Nie. Oni sie boją o pracę. Nieobecnosc- to
      zastepstwa, ktos przeciez musi wykonac za nich prace? Samo sie nie
      zrobi. Poza tym pracodawcy nie patrza laskawym okiem na chorujacych.
      Wreszcie- nieobecnosc w pracy to nizsza pensja. A maz- niech
      czesciej myje rece.
      • pani.misiaczkowa Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 24.02.09, 23:17
        Nie sądzę, aby chory pracownik dobrze wykonywał swoją pracę. Taka
        osoba popełnia błędy i zamiast pomóc to tylko narozrabia. Poza tym
        jedna chora osoba w ciagu kilku dni potrafi zarazić cały zespół. I
        co wtedy? Zamiast jednej osoby na zwolnieniu jest całą grupa ledwo
        trzymajacych się na nogach i widzących na oczy osobników. Nie mówiąc
        już o zrażaniu osób jadących z nimi w środkach komunikacji
        miejskiej. I jeszcze ta ledwo patrząca na oczy osoba siada za
        kierownicę i jedzie z jednego końca miasta na drugi.
        • paskudek1 Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 25.02.09, 07:59
          sęk w tym że rpacodawcy zazwyczaj nie obchodzi stan pracownika, jego samopoczucie i wydajnośc. Interesuje go zrobiona robota. Mam w pracy JEDNĄ księgową, w razie czego nie ma zastępstwa bo dyrekcja nie wpadła na tak prosty pomysł. Księgował właśnie ma grype i szmery w płucach i co? I pracuje bo dyrektorak wyraxnie jej powiedziała ze jak nie popłaci pensji czy rachunków to sama będzie płaciła odsetki karne. Księgwa jet CHORA i ma zwolnienie ale też boi sie o pracę i nie ma ochoy na szykany ze strony dyrekcji. A do dyrektorki nie dociera że lepiej żeby księgowej nie było TYDZIEŃ niz np. miesiąc jak zapadnie na zapalenie płuc.
          • iwonaje chora ksi ęgowa 25.02.09, 08:19
            Mojej koleżanki szef pojawił się u niej przy szpitalnym łóżku z
            segregatorem pod pachą i polecił jej zrobić deklaracje podatkowe
            przed operacją - bo potem (w domyśle jak koleżanka nie przeżyje) to
            kto zrobi te Cit-y i VAT-y. Koleżanka oczywiście po wyjściu ze
            szpitala złożyła wypowiedzenie
            Wyobrażam sobie jak taki facet potraktowałby pracownika, który nie
            przyszedł do pracy z powodu kataru.
            • pani.misiaczkowa Re: chora ksi ęgowa 25.02.09, 12:06
              Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że są takie sytuacje. Sama
              byłam ksiegową wiele lat, także w firmach gdzie byłam jedyną osobą
              na tym stanowisku. Nie można chorować, urlop trzeba tak brać, aby
              porobione były pensje i wszystkie deklaracje. To czysty wyzysk, ale
              cóż robić. Albo pracować, albo zęby w ścianę. Bardziej mi chodzi o
              sytuację, gdzie w dziale finansowym pracuje kilka osób. Przełożeni
              często nie robią nic, żeby zorganizować zastępowalność, żeby był
              ktoś kto jest w stanie zrobić coś za kogoś innego. Oczywiście
              powinno to iść w obie strony, dzisiaj ja za Ciebie coś robię, a za
              jakiś czas Ty mi pomożesz. Ale widzę też, że czesto pracownicy nie
              chcą, aby inni za nich coś robili, tylko oni coś potrafią, a więc są
              nie do zastąpienia i nikt ich nie zwolni. Szalenie kurczowo trzymają
              sie swoich zadań i płaczą jacy są nieszczęśliwi, bo muszą
              przychodzić do pracy chorzy.
      • katia.seitz Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 25.02.09, 14:59
        Rzeczywiście, mycie rąk to doskonała rada w przypadku zakażeń wirusowych
        przenoszonych drogą kropelkową big_grin
        To, co pisze insomnia, powinno przede wszystkim dać do myślenia pracodawcom.
        Niektórzy pracodawcy zresztą są na tyle rozumni, że nie trzeba dawać im do
        myślenia. W firmie mojego męża podczas sezonu grypowego kierownictwo wystosowało
        zbiorowego maila, w których wzywało pracowników do nieprzychodzenia do pracy w
        przypadku choroby, z prostego powodu - zamiast jednego chorego (i niewydajnego)
        pracownika firma wkrótce będzie miała kilku kolejnych chorych. I po prostu, jak
        ktoś jest chory, to bierze zwolnienie. Jakoś firma od tego nie upadła, owszem,
        czasem ktoś kogoś w czymś zastępuje - normalna sprawa.
        • rita75 Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 25.02.09, 16:49
          > Rzeczywiście, mycie rąk to doskonała rada w przypadku zakażeń
          wirusowych
          > przenoszonych drogą kropelkową :

          higiena naprawde dziala, pracuje w duzym skupisku ludzkim...poza tym
          poczytaj sobie


          www.rynekzdrowia.pl/Badania-i-rozwoj/Mycie-rak-lepiej-zapobiega-przeziebieniom-niz-witaminy,2237,11.html
        • memphis90 Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 25.02.09, 23:19

          > Rzeczywiście, mycie rąk to doskonała rada w przypadku zakażeń wirusowych
          > przenoszonych drogą kropelkową big_grin
          Większość infekcji grypopodobnych bierze się właśnie z brudnych rąk- a nie z
          tego, że ktoś kichnie. Stara prawda, łatwo zaobserwować w szpitalu kto z
          presonelu nie myje rąk- najszybciej łapie np. rotawirusa...
    • minerallna Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 24.02.09, 22:17
      Cytatinsomnia0 napisała:
      > Mysle, że kazdy pracodawca powinien odsyłać choreo do domu!


      A to sprawa pracodawcy!
      Co Tobie do jego decyzji, nawet nie korzystnych?
      JEGO FIRMA i JEGO DECYZJE.
      • asiaiwona_1 Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 24.02.09, 22:38
        Jakby tak często chodzili na zwolnienia to powstaby wątek pt: "byle
        katar i idize na zwolnienie, a mój mąż musi po godzinach och robotę
        robić". No nie dogodzisz nikomu niestety.
    • mama-maxa Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 24.02.09, 23:43
      najlepsze rozwiązanie: otworzyc rodzinny biznes i wtedy masz jak w
      banku, że nikt ani nic nie zarazi twojej rodziny. ja rozumiem
      zdenerwowanie, ale niestety żyjemy w takich czasach, kiedy ludzię
      się boją o prace i jeżeli sie okaże, że ten poszedł na zwolnienie i
      pan Heniek może w tym samym czasie zrobić swoją i chorego robotę, to
      ten na zwolnieniu jest już niepotrzebny, więc do zwolnienia...uncertain
    • mirkad Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 25.02.09, 07:44
      a u mnie wręcz oczekuje się że się przywlokę do pracy nawet z
      gorączką 40 stopni, a L4 (byłam raz właśnie mając tem. 39) jest
      przyjmowane ze zdziwieniem i niedowierzaniem, że aż TAK źle się
      czułam
      sama jestem między młotem a kowadłem, bo mam małe dziecko w dodatku
      wcześniaka, ale właśnie z tego powodu nie mogę sobie pozwolić na
      utratę pracy - kwadratura koła
      • kropkacom Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 25.02.09, 08:15
        W męża pracy też ciągle ktoś chory. Ostatnio przyszedł kolega z gorączką i
        stwierdził że nie opłacało mu się zostać w domu (za trzy pierwsze dni choroby
        nie dostał by pieniędzy). I nie chodzi o to że nie rozumiem że mu zależy na
        kasie (bo komu na niej nie zależy?) ale ryzykuje swoje zdrowie. W zeszłym roku
        prawie umarł inny kolega męża w skutek stresu i niedbania o siebie. A w pracy
        przynajmniej na razie nie widać kryzysu i zwolnieniami nie straszą (nadal
        przyjmują). Więc po co to?
    • mamand Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 25.02.09, 08:19
      ciekawe czemu oni nie wpadną na taki
      > pomysł tylko zarazają innych pracowników.Nie myslą?czy maja to
      gdzies>,,


      myślą
      np. o tym, że jak pójdą na zwolnienie, to dostaną mniejsza pensje i
      nie starczy im do pierwszego

      w mojej firmie jest tak, że pensja składa się z podstawy i stałej
      premii w wysokości 60% podstawy, wystarczy 1 dzień na zwolnieniu i
      nie mam polowy pensji indifferent
    • insomnia0 Dzieki za argumenty.. 25.02.09, 09:10
      Dziewczyny, oczywiście na sam wieczór gorzej się czułam.. stąd.. moje narezkanie.
      Wiem i mam świadomość, że każdy boi sie o utrate pracy czy jak zauwazyłyscie
      brak premii. Faktycznie to duzo tłumaczy.
      Powiem Wam, że jednak zawsze mnie to denerwowało jak widziałam w pracy, że ktos
      z goraczką, katarem, kaszlem przychodzi i kicha i prycha mi w nos.
      W ten to sposób zamiat jednej czy dwóch chorych osób w zespole..raptem wszyscy
      są przeziębieni.. co moim zdaniem odbija się na pracy.
      Mój prezes jak widział kogos chorego od razu wysyłał do medicoveru do
      internisty- zwalniał z pracy i nakazywał. Z tym , ze u nas pensje są stałe -tzn
      nie ma premii.

      rozumiem tez, ze po chorobie i zwolnieniu lek..mamy mniejsza pensje..ale jak to
      jedna z dziwczyn napisała, aby zobaczyła cos wiecej niz wlasną dupę" wink to
      powiedz mi czemu ludzie chorzy - widza tylko swoją dupe??tzn swoj interes i nie
      obchodi ich ze zarazają?
      Wiesz punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.

      Pozdawiam!
    • dragica Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 25.02.09, 09:44
      Rok temu,bedac w ciazy,zarazilam sie upierdliwa grypa od kolegi z
      pracy.Kolega bral sobiema wlasna reke antybiotyki i przychodzil do
      pracy.Oprocz mnie zarazil jeszcze jedna ciezarna w pracy...Wydaje mi
      sie,ze taki chory lazil jakies 2 tygodnie.Mialam ochote go udusic.
      • ewelsia Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 25.02.09, 10:25
        rozumiem Twoje wkurzenie, ale powiem Ci, że bedziesz się bardziej
        wkurzać , kiedy poślesz dziecko do przedszkola, a w szatni/na sali
        bedą chore , kichające , kaszlące. To jest dopiero horror.
    • czarnataka Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 25.02.09, 10:33
      U mnie w pracy pójście na L4 oznacza złość właścicieli i dyrektora...
      Więc jak ktoś jest chory to chodzi do pracy, bo inaczej dyrektor
      zamęczył by go ciągłymi telefonami i pytaniem kiedy wróci.
      Miałam ciężką anginę -leczoną prawie 2 miesiące..i do pracy
      chodziłam bgo gdy tylko usłyszano, że kaszlę powiedziano mi, że
      powinnam wytrzymać i pojawiać się w pracy. A nie daj Boże iść na
      opiekę gdy dziecko choreuncertain Niestety na razie nie mam możliwości
      zmiany pracy...
    • liwilla1 Re: insomnia OT 25.02.09, 15:06
      zatem niepotwierdzone gratulacje hehe dzieciatko bedzie skorpionikiem big_grin
      • insomnia0 Re: insomnia OT 25.02.09, 21:09
        a ja nie chce zapeszac.. wiec "ugryzę sie w jezyk wink
        ee ja to chyba jestem juz drugi mies... w piatek wizyta to sie dowiemsmile
    • katia.seitz Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 25.02.09, 15:09
      Ja rozumiem doskonale, że nikt nie chce się narażać szefostwu, zwłaszcza w
      czasach kryzysu - ale zgadzając się na takie traktowanie i przychodząc do roboty
      z gorączką 39 stopni sami psujemy system. Na szczęście są na rynku i normalni
      pracodawcy, którzy sami z siebie odsyłają chorego pracownika do domu.

      Mój mąż niegdyś pracował w firmie, w której dało się naprawdę nieźle zarobić,
      jeśli siedziało się dużo po godzinach, nie odmawiało dodatkowej roboty w
      weekend, było zawsze dyspozycyjnym, nigdy nie szło się na zwolnienie itp.
      Atmosfera w pracy - fatalna, ci co brali robotę do domu na weekend warczeli na
      tych, którzy odmawiali i w ogóle niefajnie. Zmienił pracę na taką, gdzie zarabia
      się regularną, etatową stawkę, nie można zarobić tak dużo, jak w poprzedniej
      firmie - ale za to nie ma nadgodzin (gdy zdarzyła się raz dodatkowa praca w
      weekend, została świetnie wynagrodzona), nie ma problemu z urlopami i
      zwolnieniami, atmosfera jest wyluzowana. Większość kolegów z branży męża dziwiła
      się jego decyzji, ale my jesteśmy zadowoleni jak nie wiem co.

      Rozumiem, że nie każdy ma możliwości zmiany pracy na taką, gdzie jest się
      przyzwoicie traktowanym. Ale warto się zastanowić, co zrobić, żeby było u nas
      więcej "ludzkich" pracodawców?
      • semijo Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 25.02.09, 16:20
        Zgadzam się z tobą, że to nie w porządku. Łażenie z grypą to
        zagrożenie dla siebie i innych. Ja jak jestem chora biorę urlop 2-3
        dni, najczęściej starcza by przeziębiebnie nie przerodziło sie w coś
        poważnego. Nie rozumiem dlaczego inni jeśli nie chcą L4 nie pójdą na
        urlop wypoczynkowy. Pracownik chory jest niewydajny a w pokoju gdzie
        siedzi zaraz sie robi chorobotwórcza "zupa", bo chory pokoju
        wietrzyć nie da. Okropne
    • gaskama Popieram! 25.02.09, 16:23
      Myślę, że tylko w nielicznych przypadkach takie zachowanie można
      wytłumaczyć obawą przed utratą pracy. To raczej chęć pokazania,
      jakim się jest fantastycznym i niezastąpionym pracownikiem. Ja mam
      szefa, który przyłazi do biura z gorączką, charczący do
      nieprzytomności. Jest bardzo dumny z siebie. Ja uważam, że osoba
      chora powinna przez szacunek dla innych zostać w domu i się
      wyleczyć. Ale to jest taka postawa życiowa u niektórych.
      • croyance Re: Popieram! 25.02.09, 17:01
        No tak, ale jesli ktos pracuje - jak ja kiedys - przez agencje, to
        za dni spedzone w domu nie dostaje pensji. I po dwoch tygodniach
        zwolnienia nie ma jak zaplacic za czynsz uncertain
        • semijo Re: Popieram! 25.02.09, 17:33
          croyance napisała:

          > No tak, ale jesli ktos pracuje - jak ja kiedys - przez agencje, to
          > za dni spedzone w domu nie dostaje pensji. I po dwoch tygodniach
          > zwolnienia nie ma jak zaplacic za czynsz uncertain

          Pierwsze słyszę o zasadzie nie płacenia agencyjnym na L4. Dostają
          normalnie tylko 80%. Jednak w tym przypadku jestem jeszcze w stanie
          zrozumiec taka osobę, bo rzeczywiście choroba równa się nie
          przedłużeniu umowy. W innych przypadkach brak mi tolerancji,
          zwłaszcza, ze ludzie sami nakręcają spirale łażenia z chorobami.
          • croyance Re: Popieram! 25.02.09, 17:51
            Bo i ja nie mowie o Polsce. Pracowalam jako PA przez jakis czas,
            zatrudniala mnie agencja, siedzialam w sali z 400 osobami, i jak moj
            szef kichnal mi w kompa, to lezalam i kwiczalam. Mialam o tyle
            szczescie, ze mieszkalam z moim owczesnym partnerem, teraz juz
            mezem, i jakby co on mogl zaplacic za czynsz. Ale ile takich osob
            jak ja po prostu ladowalo na ulicy? Agencja placi za godziny -
            pisalam nawet kiedys skarge do Kena Livingstone'a, ze trace
            pieniadze jak autobusy sie spozniaja i uwazam, ze to jego wina. A PA
            nie sa zatrudniane na kontrakty zazwyczaj i nie da sie uciec
            agencjom sad
        • toniesamowite Re: Popieram! 25.02.09, 17:39
          ja chodzilam chora do pracy - mam placone od godziny,wiec jak nie
          pracuje to nie mam pieniedzy.Szczesliwa nie bylam,ale mus to mus.
        • myelegans Re: Popieram! 25.02.09, 17:48
          Punkt widzenia. W zeszlym roku jak maly zaczal kariere
          przedszkolaka, lapalam przeziebienia, bronchity itd. od pazdziernika
          do kweitnia non-stop. Tu gdzie mieszkam i pracuje nie ma L4, mam
          4dni personalne w roku i urlop. Tego by mi nie wystarczylo.
          Jak mam goraczke nie chodze do pracy, jak kaszle i smarkam, chodze,
          jak wszyscy inni naokolo. Kolega obok mial zapalenie pluc, dostal
          antybiotyk, lekarz powiedzial, ze po 2 dnich moze wrocic do pracy i
          wrocil.
          ponad 5-dniowa nieobecnosc z powodow zdrowotnych to krotkoterminowa
          renta i 60% pensji.
          Sorki, ale ja nadal z kaszlem i katarem do pracy chodzic bede.
          • emigrantka34 Re: Popieram! 25.02.09, 23:45
            Sorki, ale wlasnie dlatego nie podoba mi sie ow hamerykanski "system" zdrowotny.
            Az strach pomyslec, jak sie maja ludzie z prawdziwymi problemami i czasowa
            niezdolnoscia do pracy.
            Zycze Ci kobieto konskiego zdrowia.
            • myelegans Re: Popieram! 26.02.09, 02:43
              Mnie tez sie nie podoba, ale ja przynajmniej mam ubezpieczenie. 40mln ludzi
              pracujacych nie. Mam nadzieje, ze BO cos z tym zrobi. Ale mentalnosci ludzkiej
              nie zmieni, tu nie lubia brac ani urlopow, ani zwolnien lekarskich i pracuja, az
              padna.
              Za to jak sie ma ubezpieczenie niekoniecznie nawet najlepsze, to chyba nie ma
              lepszego kraju na leczenie, maja kurcze wszystko.
    • sir.vimes Tak, mnie też denerwują 25.02.09, 17:53
      kary jakieś powinny być.
      • insomnia0 chłosta?;) 25.02.09, 21:11
        jw
        • sir.vimes dobry pomysł;P 26.02.09, 12:07

    • kinga127 mnie też denerwują:( 26.02.09, 06:05
      Wprost "uwielbiam" pracować ze smarkającą, stękajacą i kaszlącą obok osobą. Mimo
      moich delikatnych sugestii osoba ta ma to gdzieś...Pomijam fakt, że gdy byłam w
      ciąży kolega z pracy łaził z zapaleniem krtani i wszyscy mieli to gdzieś....sad
      • kinga127 Re: mnie też denerwują:( 26.02.09, 06:12
        w zeszłym tygodniu u męza w pracy, przyszedł kolega z ...ospą - bo musiał coś
        pilnie załatwić, bez komentarzasad
    • asia_i_p Re: denerwują mnie ludzie chorzy przychodzący do 26.02.09, 13:02
      Mam już wyjaśnienie zjawiska, bo zachorowałam i usiłowałam się
      zarejestrować do lekarza. Mogę przyjść w poniedziałek.
      Pracy do domu nie wezmę, bo mi się nie zmieści (no w sumie mam
      cztery krzesła, dwa fotele i kanapę, reszta mogłaby siedziec na
      podłodze).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka