Mysle, że kazdy pracodawca powinien odsyłać choreo do domu!
Jestem zła.. w pracy u meza wiekszość chorych, także mozna było sie
spodziewac, że i mąż sie zarazi..i zaraził.
Przywlókł choróbsko do domu i teraz ja juz zarazona.. mały tez

Oczywiscie mąż jak zaczął byc"pociagający nosem " i zaczął kichac.. wziął
robote do domu i pracował z domu... ciekawe czemu oni nie wpadną na taki
pomysł tylko zarazają innych pracowników.Nie myslą?czy maja to gdzies>,,
Ot i tyle ponarzekałam