nisar
01.03.09, 21:55
Bardzo mi już do tego blisko.
Pod moimi oknami regularnie zbiera się bydło. Czasami kilka, czasami
kilkanaście sztuk. Palą, chleją, drą mordy i klną. Słowo honoru Wam
daję, że nic nie wzbudza we mnie takiej agresji jak oni. Zwalę im
coś ciężkiego na łby, kiedyś się nie powstrzymam.
Straż Miejska przy zgłoszeniu pyta ilu ich jest, po czym nie
przyjeżdża. To tak na marginesie.