Dodaj do ulubionych

chyba przesilenie....

04.03.09, 10:42
Ech słonko zaczyna świecić, temperatura dodatnia, ptaszki śpiewają...a mnie
się nic nie chce...tzn jedno mi się chce SPAC!!!!
Jakaś masakra!
Chodzę jakaś wymęczona, senna, zła na wszystko...chyba przesilenie mnie
dopadło buuu...
Obserwuj wątek
    • setia Re: chyba przesilenie.... 04.03.09, 10:46
      oj, wczoraj tak miałam. dzisiaj już jakoś stanęłam na nogi.
    • cudko1 Re: chyba przesilenie.... 04.03.09, 10:46
      taa i jeszcze te pomysły z tymi butami na weseletongue_out
      • somebody1234 cudko1 04.03.09, 10:47
        Kurde buty jak buty...dziś namierzyłam na allegro dwie kieckismile
        i się zdecydować nie mogesmile
      • hellious Re: chyba przesilenie.... 04.03.09, 10:47
        Ja mam jakas masakre... Te cholerne zatoki mnie wykanczaja, mul bagienny mnie dopadl a mialam isc do PUPu sie zarejestrowac... a taaak mi sie nie chce. Jutro pojde, juz napewno tongue_out
        • somebody1234 Re: chyba przesilenie.... 04.03.09, 10:49
          a daj spokój...ja chodzę jak błędna...jeszcze chyba jakieś ciśnienie pofikane
          • alesio23 Re: chyba przesilenie.... 04.03.09, 10:52
            to ja w takim razie odczuwam skutki przesilenie cały rok...
    • somebody1234 Re: chyba przesilenie.... 04.03.09, 10:58
      ech ja już nie wiem...kawa nie pomaga, budzę się w zasadzie dopiero koło
      16...jak właściwie juz by wypadało spać iść
    • hellious Re: chyba przesilenie.... 04.03.09, 11:02
      Najchetniej polozylabym sie spac z czyms cieplym na twarzy..ale moje dziecko jakos nie odczuwa przesilenia i ni chu chu spac nie chceuncertain
      • somebody1234 Re: chyba przesilenie.... 04.03.09, 11:04
        a bo ty jeszcze te zatoki masz...kurde nie zazdroszczę...wiem coś o tym...
    • hellious Re: chyba przesilenie.... 04.03.09, 12:15
      Eh.. taki leser ze mnie dzis, ze sama w szoku jestem uncertain Nawet sie jeszcze nie ubralam od rana, nie mowiac o tym zeby gdzies wyjsc... Mlode zaraz na drzemke spac idzie a jeszcze nawet na dworze nie byl. Kopa sobie sama zapalic musze, ale nie mam sily...
      • somebody1234 Re: chyba przesilenie.... 04.03.09, 12:29
        No ja się ubrałamsmile ale młodego potem powietrzęsmile
        na razie się za przesadzanie kwiatków wzięłam to się trochę obudziłam...ech
        • hellious Re: chyba przesilenie.... 04.03.09, 12:32
          Ja mam sprzatanie, pranie i zmywanie. a przy okazji wypadaloby cos zjesc, bo na samej kawie daleko nie zajadetongue_out
          • somebody1234 Re: chyba przesilenie.... 04.03.09, 12:39
            smile no ja jadę na mineralce dziś...bo jakoś z jedzeniem też mam problemy...w
            ogóle rozpier... wszędzie i jeszcze te kwaiatki rozgrzebałam...matko niech się
            już lato może zacznie...a i podobno grypa wraca jeszcze...
            • hellious Re: chyba przesilenie.... 04.03.09, 12:41
              A wez mi tu juz z grypa niewyjezdzaj tongue_out Srece mi cos doskwiera ostatnio, mam pieprzyka do wyciecia, zatoki mnie dobijaja i jeszcze jak grypa mi na plecy wsiadzie to chyba tylko sie klasc i czekactongue_out
              • somebody1234 Re: chyba przesilenie.... 04.03.09, 13:21
                Nie no może nie będzie tak źlesmile nas odpukać co roku grypa omija wielkimi
                krokami więc liczę że i tym razem...się obejdzie...
                • hellious Re: chyba przesilenie.... 04.03.09, 13:23
                  A nas wlasnie w tym roku wszystkich malo slag nie trafil przez te chorobska... Dawno nie bylam tyle razy chora w jedna zime, co w tym roku... I jak juz myslalam ze wszystko pieknie sie skonczylo, to wlazlo mi na zatoki sad Wczoraj mialam jakis wodnisty katar, ze musialam trzymac nos przy kasie w sklepie bo bym pani na lade napaskudzilatongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka