Dodaj do ulubionych

malujecie się codziennie?

    • mmilki Re: malujecie się codziennie? 09.03.09, 04:30
      jak wychodze z domu to zawsze,
      ale jak nie mam w planie wyjscia...pozwalam skorze oddychnac.
    • dzynks Re: malujecie się codziennie? 09.03.09, 10:07
      Może jestem nietypowy, ale wolę kobiety niepomalowane. Czarne
      kreski na powiekach upodabniają kobietę do Baby Jagi, a kreski
      wokół warg kojarzą mi się z wampirem. Najgorsze są paznokcie.
      Niedobrze mi się robi jak widzę te powycinane skórki. Jak
      dziewczyna nie ma grzybicy ani brudu za paznokciami, to nie musi
      ich malować, w przeciwnym wypadku nakleja tipsy. To co jest modne i
      to co jest ładne - nie zawsze jest tym samym.
      • rybka.marcowa Re: malujecie się codziennie? 09.03.09, 10:26
        Ale dyskretny make-up to nie ma kreska pod okiem i konturowka na wardze.Zgadzam
        się,takie coś szpeci zamiast upiększac.
      • franczii Re: malujecie się codziennie? 09.03.09, 10:27
        Bo pomalowac trzeba sie jeszcze umiec. mnie kreski na oczach postarzaja wiec na
        dzien sie nimi nie bede uszczesliwiac. Makijaz powinien byc dostosowany tez do
        okazji. Zaloze sie, ze jesli kobieta ma umiejetnie zrobiony makijaz dzienny to
        nie rozpoznasz czy jest pomalowana.
    • rybka.marcowa Re: malujecie się codziennie? 09.03.09, 10:24
      Mam bezproblemowa cere i ciemna oprawe oczu,ale nie wyszłabym bez makijazu poza
      własne podwórko.
      Aktualnie siedze z dzieckiem,ale do pracy makijaz obowiazkowy.
      Na zakupy,aerobik,po najstarsze dziecko do szkoły-tak samo.
      Jesli nigdzie nie wychodze to nie maluje sie z samego rana,.
      Dopiero jak ogarnę dom,zrobie obiad-mam akurat świeży make up i stroj jak mąz
      wraca z pracy.
      • franczii Re: malujecie się codziennie? 09.03.09, 10:29
        nie wyobrazam sobie tracic litrow potu na fitnesie w makijazu
        • rybka.marcowa Re: malujecie się codziennie? 09.03.09, 10:45
          Ale ja nie chodze na fitness tylko na aerobik i nie wylewam tam litrów potu.Nie
          mam nadwagi tylko chce troche wyrzeżbic figurę.
          Pozatym nakładam na twarz baze silikonowa a na nia odrobine podkładu,nawet jak
          sie odrobine spoce to nic nie widac.
          • franczii Re: malujecie się codziennie? 09.03.09, 14:07
            to tylko grubasy sie poca? aerobic ma za zadanie spalic tluszc czyli serce
            pracuje na obrotach czyli trudno sie nie spocic nawet chudemu powiem. Ja np. po
            miesiacu cwiczen poce sie duzo wiecej niz kiedy zaczynalam. Chodze na step lub
            aerostyle i tez nie mam nadwagi ale wychodze cala mokra i czerwona jak upior
            wiec podklad jest zupelnie zbedny
            • rybka.marcowa Re: malujecie się codziennie? 09.03.09, 14:09
              No a ja az tak sie nie pocę i o co się sprzeczac?Jasne że jakbym sie pociła
              makijaż raczej bym sobie darowała.
              • franczii Re: malujecie się codziennie? 09.03.09, 14:22
                ale sie nie sprzeczam, tylko mi sie w glowie nie miescilo, ze tak mozna a sama
                bym chetnie pod czyms ukryla czerwona spocona gebe
                • rybka.marcowa Re: malujecie się codziennie? 09.03.09, 15:09
                  Kup sobie baze silikonową(ja mam Sorai).
                  Pewnie że sie troche pocę(sama rozgrzewka 40 minut),ale gęba się nie świeci
                  prawie wcale.
                  Troche bazy,poczekac az sie wchłonie,troche podkładu i luz
                  Zazwyczaj po treningu jade na zakupy wiec nie moge wyglądac jak potwór..
        • hanalui Re: malujecie się codziennie? 10.03.09, 19:50
          franczii napisała:

          > nie wyobrazam sobie tracic litrow potu na fitnesie w makijazu

          Ale nie musisz miec na sobie tapety...wystarczy wodoodporny tusz,
          cienie, dobra pomadka utrzymujaca sie caly dzien. W dzisiejszych
          czasach kosmetyki upiekszajace pozwalaja na plywanie, uprawianie
          sportow bez koniecznosci rezygnowania z nich i martwienia sie ze cos
          splynie czy sie rozmaze. Wystarczy zainwestowac w cos dobrego i
          wlasciwego na odpowiednie okazje big_grin
          • franczii Re: malujecie się codziennie? 10.03.09, 23:00
            Tusz mam wodoodporny, cienie to nie wiem,nie probowalam ale nawet jesli to
            raczej te specyfiki nie upieksza czerwonej z wysilku twarzy. Podklad uzywam
            apteczny i nie kryjacy wiec splynie. Jako baze uzywam krem liftingujacy dla
            skory b. wrazliwej i nie bardzo sobie moge pozwolic na eksperymenty z
            silikonami. Chyba dalej bede straszyc na silowni
            • delfina77 Re: malujecie się codziennie? 11.03.09, 20:37
              Rany, na silownie idzie sie pocwiczyc a nie pokazac jaka sie jest pieknasmile Na
              pewno nikogo tam nie straszysz
              • hanalui Re: malujecie się codziennie? 12.03.09, 18:41
                delfina77 napisała:

                > Rany, na silownie idzie sie pocwiczyc a nie pokazac jaka sie jest
                pieknasmile

                Serio surprised? Jak ktos chodzi sie tylko tam pokatowac to moze big_grin.
                Stali bywalcy silowni, fitnesow nie przychodza tylko
                pocwiczyc...przychodza wlasnie popodziwiac swoje cialo pieknie
                rzezbiace sie przy pracy big_grin. I nie widze powodu by nawet na silowni
                nie wygladac dobrze. Moze ty idziesz w rozciagnietym podkoszulku i
                rozciapcianych portkach i ogladasz w lustrze swoja spocona gebe...ja
                tam co chwile kupuje jakies fansy stroje: dlugie spodnie, krotkie
                fikusne staniczki sportowe, inne buty mam do biegania, na silownie,
                a inne do fitnesu, obowiazkow rekawiczki do podnoszenia ciezarkow,
                do plywania podobnie rozne zestawy big_grin. Widzisz...nawet w takim
                miejscu lubie wygladac ladnie i samej sobie sie podobac.
                I osobiscie tez wole patrzyc na fajnie ubrana dziewczyne, ktora
                troche wysilku wlozyla by ladnie wygladac na silowni niz na jakas
                rozciapciana babe ktora sie przyszla troche pomeczyc big_grin w
                imie "dbania o siebie"
                • delfina77 Re: malujecie się codziennie? 12.03.09, 19:50
                  Hm, watek jest o makijazu a nie stroju na silownie. Nie ma znaczenia ile masz
                  par butow i do czego ich uzywaszsmile Ja dostosowuje stroj i makijaz do sytuacji,
                  na silownie i basen nie maluje sie wcale bo primo, jestem na tyle ladna, ze i
                  bez makijazu nie strasze, secundo, bo mam w nosie co inni o mnie mysla z racji
                  tego, ze nie przychodze na silownie wytapetowana. Szczerze mowiac nie spotykam w
                  takich miejscach babek w makijazu chyba ze takie, ktore przychodza tam poudawac,
                  ze cos robia a naprawde chca poderwac kolege cwiczacego obok, na przykladsmile Nie
                  skupiam na tym jak wygladaja inni bo nie po to tam przychodze - za duza
                  koncentracja na wlasnej osobie skutkuje chorobami psychicznymismile
                  • hanalui Re: malujecie się codziennie? 12.03.09, 21:59
                    delfina77 napisała:
                    > Ja dostosowuje stroj i makijaz do sytuacji,

                    No popatrz ty sie? Ja tez big_grin

                    > na silownie i basen nie maluje sie wcale bo primo, jestem na tyle
                    ladna, ze i
                    > bez makijazu nie strasze, secundo, bo mam w nosie co inni o mnie
                    mysla z racji
                    > tego, ze nie przychodze na silownie wytapetowana.

                    No popatrz...ja tez nie przychodze wytapetowna, ale mam
                    makijaz...dla ciebie moze to to samo...dla mnie nie big_grin

                    > Szczerze mowiac nie spotykam
                    > w
                    > takich miejscach babek w makijazu

                    Serio???? Wyjscia sa 2: albo nie czesto jestes w takich miejscach
                    lub po prostu nie jestes w stanie stwierdzic ze to makijaz...(tu
                    dochodzimy do sedna ze makijaz nie rowna sie tapeta) big_grin

                    > chyba ze takie, ktore przychodza tam poudawac
                    > ,
                    > ze cos robia a naprawde chca poderwac kolege cwiczacego obok, na
                    przykladsmile

                    A w tym chyba nic zlego ze sie chce kogos poderwac, kazde miejsce
                    dobre, ale to juz inny temat...

                    > Nie
                    > skupiam na tym jak wygladaja inni bo nie po to tam przychodze - za
                    duza
                    > koncentracja na wlasnej osobie skutkuje chorobami psychicznymismile

                    A tego zdanie to nie kumam...nie skupisz sie na innych i jak
                    wygladaja -ok, nie skupisz sie na sobie bo grozi to choroba
                    psychiczna surprised...to co robisz i na kim sie skupiasz na silowni surprised? Bo
                    widzisz akurat na silowni, fitnesie, basenie to sie trzeba skupiac
                    na sobie - dziwne ze ci tego zaden instruktor nie powiedzial big_grin -
                    jak sie oddycha, jak sie wykonuje cwiczenia coby sobie krzywdy nie
                    zrobic, ktory miesien w danym momecie pracuje i jak i ile
                    razyitd....jakas niejasna ta twoja idea chodzenia skoro nie znasz
                    podstawowych zasad big_grin.
                    • delfina77 Re: malujecie się codziennie? 13.03.09, 19:47
                      Hm, nie powinnam w rozmowach z toba stosowac skrotow myslowych, bo nie
                      chwytaszsmile Chodzilo mi o to, ze nie skupiam sie az tak na swoim wygladzie w
                      miejscach, gdzie ide uprawiac sport, na pewno nie do tego stopnia, by sobie
                      robic makijaz. Ty sie z kolei strasznie przejmujesz tym, jakie wrazenie zrobisz
                      na innych, wiec dalam ci dobra rade: nie przejmuj sie tak, bo od tego mozna
                      oszalecsmile
                      • hanalui Re: malujecie się codziennie? 13.03.09, 20:10
                        delfina77 napisała:
                        > Chodzilo mi o to, ze nie skupiam sie az tak na swoim wygladzie w
                        > miejscach, gdzie ide uprawiac sport, na pewno nie do tego stopnia,
                        by sobie
                        > robic makijaz.

                        No coz...wspolczuje. Mi zalezy na moim wygladzie czy to na basenie,
                        w gorach, czy na balu big_grin. Nie rozumiem niby czemu mam zle wygladac w
                        miejscu gdzie cwicze, a juz na balu czy w urzedzie nie? Kobieta
                        ktora dba o siebie dba wszedzie i zawsze, a nie tylko na specjalne
                        okazje big_grin

                        > Dlaczego niby
                        Ty sie z kolei strasznie przejmujesz tym, jakie wrazenie zrobisz
                        > na innych, wiec dalam ci dobra rade: nie przejmuj sie tak, bo od
                        tego mozna
                        > oszalecsmile

                        Alez kochana ...mylisz pojecia...nie oceniaj ludzi swoja miara. Ja
                        nie robie czegos dla innych, nie chodzi mi o innych i o przejmowanie
                        sie innymi, mi to lata, zwisa i powiewa. Ja to robie zwyczajnie dla
                        siebie. Od zdrowej dozy egoizmu i samozadowolenie jeszcze nikt nie
                        oszalal. Za to problemy miewaja ci co sie katuja i dopasowuja do
                        innych big_grin
                        • delfina77 Re: malujecie się codziennie? 13.03.09, 20:17
                          hanalui napisała:
                          Nie rozumiem niby czemu mam zle wygladac w
                          miejscu gdzie cwicze, a juz na balu czy w urzedzie nie?

                          No skoro zle wygladasz to rzeczywiscie maluj sie. Zrozum tylko, ze nie wszyscy
                          musza!

                          Za to problemy miewaja ci co sie katuja i dopasowuja do
                          > innych big_grin

                          Wlasnie ciebie odbieram jako taka osobe sadzac po wpisach na forum ale moze sie myle
                • delfina77 Re: malujecie się codziennie? 12.03.09, 19:52
                  Aha, a tak dla scislosci, pisze sie 'fancy', nie 'fansy'
                • franczii Re: malujecie się codziennie? 12.03.09, 21:53
                  Od paru ladnych lat chodze do klubow sportowych, mam staly abonament ale chodze
                  tylko po to, zeby sie pokatowac, jestem wrecz uzalezniona od tegosmile Nie kupuje
                  co chwile nowych strojow ale tez nie nosze zdartych portek. Kiedy cwicze to
                  skupiam sie na swoim wysilku i na wykonywaniu skomplikowanych ukladow a efekty
                  podziwiam dopiero w domu, mam ograniczony czas do dyspozycji wiec wole sie
                  skupic na celu moich wizyt. Poza tym zawsze mnie smieszylo to, ze niektorzy
                  miedzy cwiczeniami biegaja do lustra i ogladaja sobie miesnie. Nad czerwona
                  twarza boleje bo tez nie lubie jej w lustrze ogladac ale jakos przezyje.
                  • hanalui Re: malujecie się codziennie? 12.03.09, 22:10
                    franczii napisała:
                    > Kiedy cwicze to
                    > skupiam sie na swoim wysilku i na wykonywaniu skomplikowanych
                    ukladow

                    Super

                    > a efekty
                    > podziwiam dopiero w domu, mam ograniczony czas do dyspozycji wiec
                    wole sie
                    > skupic na celu moich wizyt.

                    A to blad smile Dobre silownie i sale do fitnesu maja wszedzie lustra
                    zeby cwiczacy na biezaco mogl sie przygladac co i jak, jak wykonuje
                    cwiczenia, jak pracuja miesnie big_grin...to nie podziwianie...to kontrola
                    i poprawianie tego co sie robi

                    > Poza tym zawsze mnie smieszylo to, ze niektorzy
                    > miedzy cwiczeniami biegaja do lustra i ogladaja sobie miesnie.

                    EEE...przesadzasz....by prawidlowo wykonywac cwiczenie lub
                    kontrolowac prace miesnia powinno sie to robic przy uzyciu
                    lustra...kurcze czy instruktorzy o tym nie mowia?????
                    • franczii Re: malujecie się codziennie? 12.03.09, 22:35
                      u mnie tez sa wszedzie lustra. Kiedy jestem na zajeciach to rzeczywiscie zerkam
                      w lustro, zeby sie upewnic jak wyglada moje cialo w poszczegolnych pozycjach
                      ukladu ale nie zawsze bo latwo wypasc z rytmu albo spasc ze stepu, na twarz
                      raczej nie zwracam uwagi. Na steperze i biezni gapie sie w jakies mtv czy rtl Na
                      sale silowni nie zagladam bo cwicze tylko kardio ewentualnie ide na zajecia
                      rzezbiace newralgiczne partie to wtedy instruktor uczy jak mamy prawidlowo
                      cwiczenie wykonac wiec po kilku zajeciach juz sie wie jak panowac nad miesniem
                      bez pomocy lustra tym bardziej ze cwiczac na macie trudno patrzec w lustro.
                    • delfina77 Re: malujecie się codziennie? 13.03.09, 19:50
                      Hm, zdaje sie w ktoryms z wczesniejszych postow wspominalas, ze w lustro na
                      silowni patrzysz, by podziwiac swoje miesnie, wiec zdecyduj sie po co tak
                      naprawde patrzysz w te lustrasmile Bo w domu tez chyba masz chociaz jedno, prawda?
                      • hanalui Re: malujecie się codziennie? 13.03.09, 20:13
                        delfina77 napisała:

                        > Hm, zdaje sie w ktoryms z wczesniejszych postow wspominalas, ze w
                        lustro na
                        > silowni patrzysz, by podziwiac swoje miesnie, wiec zdecyduj sie po
                        co tak
                        > naprawde patrzysz w te lustrasmile

                        No coz...skrot myslowy...podziwiam jak pracuja, czy dobrze pracuja,
                        itd big_grin, aaaaa...i jeszcze patrze czy inny tez dobrze wykonuja
                        cwiczenia i ich miesnie dobrze pracuja...taka praca wink
                        • delfina77 Re: malujecie się codziennie? 13.03.09, 20:24
                          Skoro sie tym zajmujesz zawodowo to doradz mi prosze, czy lepiej robic 6 Weidera
                          dzien po dniu czy z 1 dniem przerwy, czy tez obie wersje sa jednakowo dobre?
                          • hanalui Re: malujecie się codziennie? 13.03.09, 21:48
                            delfina77 napisała:

                            > Skoro sie tym zajmujesz zawodowo to doradz mi prosze, czy lepiej
                            robic 6 Weider
                            > a
                            > dzien po dniu czy z 1 dniem przerwy, czy tez obie wersje sa
                            jednakowo dobre?


                            Jak dla mnie obie wersje, ale zalezy czego chcesz: "pokatowac sie"
                            czy pocwiczyc? Jak pocwiczyc to wg mnie jeden dzien powinien byc
                            przeznaczony na wypoczynek...nie tyko przy tych cwiczeniach ale i
                            przy innych. Jak chcesz sie "katowac" ...to codziennie big_grin. A....i
                            dorzuc do tych cwiczen cos na skosne...tak poza programem
    • mamakingi Tak 09.03.09, 14:24
    • azi322 Re: malujecie się codziennie? 09.03.09, 19:38
      Na "nadmiar" czasu wolnego nie narzekam, nie mam też sztabu pomocników w postaci
      mamy czy teściowej, zmęczenie daje mi się we znaki i odbija się na cerze, w
      związku z czym, żeby poprawić swoje samopoczucie robię sobie dość staranny
      aczkolwiek ekspresowy makijaż, staram się też odpowiednio dobierać garderobę aby
      wyglądać schludnie. Wychodzę na spacery, do znajomych, nie chce stać się babą w
      szlafroku do południa, z tłustymi włosami, zależy mi na opini męża i na tym
      żeby mu się nadal podobać w końcu ożenił się z młodą zadbaną kobietą.
    • delfina77 Re: malujecie się codziennie? 09.03.09, 20:50
      Ja sie maluje gdy ide do pracy czy na jakas impreze, w domu i w czasie wolnym
      raczej nie. Maz twierdzi, ze woli mnie bez makijazu a ja tez nie widze wielkiego
      sensu w malowaniu sie, gdy np. jedziemy nad morze poplywac (a znam osoby, ktore
      sie maluja i potem sie strasznie stresuja przy kontakcie z woda), polazic po
      lesie itp. Wszystko z umiarem, rozumiem, ze sa takie osoby, ktore bez makijazu
      strasza swoim wygladem, ale ja na szczescie do nich nie nalezewink
    • 19_sierpniowa Re: malujecie się codziennie? 09.03.09, 22:14
      wstyd sie tak zaniedbac przez jakiegos bachora
      ja mam piekna cere wiec malowanie nie zabiera wiele czasu, szast prast i juz.
      przeciez nie musisz sobie robic 'smoky eyes' co rano
      odrobina zadbania dobrze ci zrobi
    • memphis90 Re: malujecie się codziennie? 10.03.09, 00:09
      W domu- krem nawilżający, ewentualnie błyszczyk (albo balsam z błyszczykiem) na
      usta. Mam ładną cerę, bez przebarwień, wyprysków, więc tony podkładów, pudrów,
      korektorów nie są mi potrzebne. Do pracy- cień, błyszczyk, róż, jak mi się chce
      to tusz do rzęs, czasem korektor. Na wielkie wyjścia dopiero bawię się w
      podkłady, bazy, pudry itd.
    • karolek2901 Re: malujecie się codziennie? 10.03.09, 01:21
      Witam!Ja co prawda urodzilam w styczniu moje pierwsze dziecko i
      musze przyznac zejuz w pierwszym tygodniu sie malowalam,choc
      delikatnie.Mysle ze to jest twoja decyzja i samopoczucie,ale i tez
      wszystko zalezy od cery,ja maluje sie wiecej zima,bo w okresie
      letnim twarz najpiekniej wyglada w promykach slonca zdecydowanie bez
      makijazu.Pozdrawiam...
    • kamalive Re: malujecie się codziennie? 10.03.09, 10:50
      Ja sobie nie wyobrazam nie umalowac sie wychodzac z domu. Nie maluje sie tylko
      kiedy siedze w domu i wiem ze do mnie nikt nie przyjdzie. Uwazam ze bez
      makijazu wygladam okropnie, sama nie moge na siebie patrzec.
    • princeska1784 Re: malujecie się codziennie? 10.03.09, 11:42
      hej, tak ja maluję się codziennie, nawet pomimo tego, że niegdzie nie wychodzę
      to nie wyobrażam sobie, żeby się nie pomalować, chociaż, puder i rzęsy, inaczej
      czuję się cały czas śpiąca i nie robię tego dla męża, robię to poprostu dla
      sibie smile
    • karolinax27 Re: malujecie się codziennie? 10.03.09, 13:36
      Weszło mi to tak w nawyk że nie wyjde bez makijażu,na codzień
      oczywiście delikatny,ale być musi,w domu jak siedze się niemaluje.
    • ada-adriana Re: malujecie się codziennie? 10.03.09, 14:39
      Maluję się codziennie nawet wtedy gdy jestem w domu. Makijaż musi
      być, delikatny, ale jest! Mieszkam na wsi i nie chcę być jak te
      kobiety, które nie dbają o siebie, chodzą w starych spranych
      ciuchach, nie malują się i nie wiedzą co to jest kosmetyczka i
      fryzjer.
    • bswm Re: malujecie się codziennie? 10.03.09, 20:43
      Codziennie podkład i błyszczyk, ew. lekki róż na policzki, nic więcej.
    • e.jogi Re: malujecie się codziennie? 10.03.09, 21:25
      Mój synek ma już 11 miesięcy, i przyznam szczerze, ze zaczełam o
      siebie dbać dopiero jak wróciłam do pracy. Nadal w wolne dni, jeśli
      zostaję w domu, to się nie maluję.... i błąd. Każda kobieta, powinna
      o siebie dbać, choćby skromny makijaż. Na samym początku miałam
      problem, co zrobić z maluszkiem w tym momencie, bo zawsze chciał sie
      wgramolić na ręce. Toteż dostosowałam łazienkę (pochowałam wszystkie
      niebezpieczne dla niego rzeczy, pozabezpieczałam szafki, toaletę).
      Może nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale działa.... smilemam czas
      dla siebie i robaczka na oku.
    • anettab codziennie 11.03.09, 10:54

    • croyance Re: malujecie się codziennie? 11.03.09, 14:39
      Nigdy nie uzywam pudru ani podkladow, mam ladna cere, ktora myje
      specjalnym mydelkiem z dodatkiem henny, bez chemikaliow. Wypudrowana
      bylam moze z 3 razy w zyciu i zawsze mialam wrazenie, ze sie dusze,
      nie moge oddychac. Mam zadbana skore, wiec wystarczy, ze regularnie
      chodze do kosmetyczki na henne i regulacje brwi, i to z reguly
      wystarczy. Ale owszem, maluje zazwyczaj rzesy, kredka pod oczy,
      ostatnio przekonalam sie do blyszczyka, cienie do powiek.

      Jakbym szla do lasu, do prawdopodobnie pomalowalabym rzesy i
      podkrecila je zalotka. Ale zadne pudry, brrr.
      • croyance Re: malujecie się codziennie? 11.03.09, 14:45
        A w ogole to wszystko to tylko i wylacznie dla siebie robie, bo moj
        maz niedowidzi i nie zauwazylby jakbym zrobila sobie twarz Jokera.

        Ale makijaz nie jest dla mnie oznaka zadbania, tak jak jest nim
        zdrowa dieta, uprawianie sportu, dobra postawa etc.
        • alinaw1 Re: malujecie się codziennie? 11.03.09, 15:32
          Jeśli ktoś zbiera dane statystyczne to proszę bardzo: szminkę
          ostatni raz kupiłam 9 lat temu
          - pudrów i innych rozmazywaczy nie uzywam w ogóle
          - krem bardzo rzadko- od wielkiego swieta
          - tusz do rzęs wyschnął zupelnie (kupiony jakieś 7 lat temu).
          Jakoś na skórę nie narzekam, zaoszczędzę i środowisko i pieniądze, a
          przede wszystkim czas, który jest zbyt cenny by marnować go na takie
          przyziemne sprawy.
          • you_look_adopted Re: malujecie się codziennie? 11.03.09, 19:22
            nie wiem czy jest się czym chwalić jeśli chodzi o ten krem, to nie malowanie się
            tylko pielęgnacja. może teraz wydaje Ci się, że Twojej cerze niczego nie brakuje
            ale raczej nie potrwa to wiecznie wink
            • Gość: teddy7 Re: malujecie się codziennie? IP: *.gprs.plus.pl 11.03.09, 20:05
              Tak. Na co dzień wystarczy mi sypki puder mineralny, który nadaje cerze ładny
              jednolity odcień. Plus tusz do rzęs i balsam na ustaqch, i tak moge wyjsc z
              domu. Gdy chcę zaszaleć to używam eyelinera. Według mnie brak jakiegokolwiek
              makijażu świadczy o zaniedbaniu i lenistwie kobiety.

              U facetów toleruje tapetę tylko u Johnny'ego Deppa jako Jacka Sparrow! tongue_out
              • delfina77 Re: malujecie się codziennie? 11.03.09, 20:51
                A moim zdaniem sie myliszsmile Nie kazda kobieta czuje potrzebe malowania sie - ja
                np. nie maluje sie codziennie, ale chodze na basen, cwicze i ogolnie jestem
                aktywna fizycznie. Gdybym byla faktycznie leniwa i zaniedbana, nie robilabym
                tego, przeciez latwiej zrobic makijaz w 5 minut niz wlozyc troche wysilku w
                uprawianie sportu. W Polsce kobiety sa oglupione reklamami i wydaje im sie, ze
                makijaz to absolutna koniecznosc. Podobnie jest z farbowaniem wlosow - blondynki
                robia sie na czarno a brunetki na blond, itd., itp. i potem chodza takie niunie
                ze zniszczonymi wlosami i oblesnymi odrostami i mysla, ze sa 'trendy'smile Nie na
                tym polega dbanie o siebie. Gdy bylam w Paryzu, bardzo pozytywnie zaskoczylo
                mnie to, ze wiekszosc miejscowych kobiet jest bardzo naturalna, tzn. ladne,
                naturalne wlosy, delikatny makijaz albo zupelny jego brak polaczony z doskonalym
                ubiorem i figura. U nas wciaz preferuje sie styl Dody, nie wiedziec czemu
                • lenkaa7 Re: malujecie się codziennie? 12.03.09, 17:24
                  Na litość boską, naprawdę jesteście takie brzydkie, że nie możecie
                  się ludziom na oczy pokazać bez makijażu?? Współczuję.
                  Przemysł kosmetyczny całkiem was ogłupił i zbija na was fortunę.
                  Rozumiem, jeśli ktoś po prostu lubi się malować i jak ma ochotę to
                  to robi, ale z waszych tekstów ("nie wyobrażam sobie wyjścia nie
                  umalowana", itp.)wynika, że to dla was jakiś bezwzględny przymus, a
                  to już normale nie jest.
                  • delfina77 Re: malujecie się codziennie? 12.03.09, 19:54
                    Sadze dokladnie to samo co ty - zero samodzielnego mysleniawink
                • hanalui Re: malujecie się codziennie? 12.03.09, 18:18
                  delfina77 napisała:
                  > ja
                  > np. nie maluje sie codziennie, ale chodze na basen, cwicze i
                  ogolnie jestem
                  > aktywna fizycznie. Gdybym byla faktycznie leniwa i zaniedbana, nie
                  robilabym
                  > tego, przeciez latwiej zrobic makijaz w 5 minut niz wlozyc troche
                  wysilku w
                  > uprawianie sportu.

                  I co orderu sie spodziwasz ze jestes aktywna fizycznie? wink
                  Nikt tu nie mowil ze makijaz ma zastapic uprawianie sportu big_grin.
                  Pomysl ze sa kobiety co robia to samo co ty i na dodatek maja tez
                  makijaz big_grin...
                  • delfina77 Re: malujecie się codziennie? 12.03.09, 19:58
                    Moja wypowiedz odnosila sie do komentarza osoby, ktora stwierdzila, ze brak
                    makijazu to lenistwo i cos tam. Ja mam po prostu inne zyciowe priorytety niz ty
                    wiec wg mnie brak makijazu na basenie, w piwnicy i przy odkurzaniu to nie jest
                    lenistwo, powiedzialabym raczej, ze zdrowszy stosunek do wlasnej osoby, ale nie
                    znam cie wiec nie bede w tej kwestii podejmowac dyskusjismile
              • mama303 Re: malujecie się codziennie? 12.03.09, 19:58
                Gość portalu: teddy7 napisał(a):

                > Według mnie brak jakiegokolwiek
                > makijażu świadczy o zaniedbaniu i lenistwie kobiety.

                Łomatko, niektóre babki nie potrzebują makijażu i wygladaja lepiej
                niż niektóre zmalowane lalki.
                • triss_merigold6 Ano 13.03.09, 20:59
                  Przy niezłej cerze i ciemnej oprawie oczu nie odczuwam przymusu
                  malowania się nieustannie. I - jak podkreślam - mam w d... to czy
                  ktoś ocenia moją urodę/brak urody na osiedlowym bazarku czy w
                  przychodni dziecięcej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka