Dodaj do ulubionych

antykoncepcja jest grzechem?

21.11.03, 22:14
Dziewczyny!
Chodząc jeszcze na nauki przedmałżeńskie dowiedziałam się, że stosowanie
środków antykoncepcyjnych jest grzechem. My z mężem jesteśmy religijni, co
niedziela chodzimy do kościoła, przyjmujemy Komunię Świętą i chcemy żyć
zgodnie z zasadami Kościoła, ale powiedzcie mi, jak to jest możliwe
stosowanie kalendarzyka małżeńskiego po porodzie, kiedy się karmi dziecko
piersią. Poważnie zastanawiamy się nad tabletkami, ale wówczas nie mamy chyba
po co iść do spowiedzi i nie będziemy mogli przyjmować komunii. Wszystko jest
to dla mnie zakręcone i nie wiem, jak te dwie rzeczy pogodzić. Powiedzcie,
jakie jest Wasze zdanie na ten temat. Sabina
Obserwuj wątek
    • umargos Re: antykoncepcja jest grzechem? 22.11.03, 03:02
      Hmm...a co to kalendarzyk??? O ile wiem na naukach przedmałżeńskich udzielają
      informacji o NPR (tak słyszłam, bo sama się z nauk sprawnie wymiksowałam, jako
      że miałam je w liceum), a to zgoła nie to samo...Z kalendarzem ma to tyle
      wspólnego, że dla własnej przyjemności można obserwacje opatrzyć datami
      dziennymi :o)))) Polecam forum prytwatne o NPR (widoczne na dole na stronie
      głównej forum e-dziecko)...no chyba, że ktoś bardzo chce stosowac pigułki, to
      już jego prywatna sprawa i rzecz raczej do konsulatcji z ginekologiem...
      Pozdrawiam
      Ula
    • mamaizyimoniki Re: antykoncepcja jest grzechem? 22.11.03, 09:34
      sabina74 napisała:

      > Dziewczyny!
      > Chodząc jeszcze na nauki przedmałżeńskie dowiedziałam się, że stosowanie
      > środków antykoncepcyjnych jest grzechem. My z mężem jesteśmy religijni, co
      > niedziela chodzimy do kościoła, przyjmujemy Komunię Świętą i chcemy żyć
      > zgodnie z zasadami Kościoła, ale powiedzcie mi, jak to jest możliwe
      > stosowanie kalendarzyka małżeńskiego po porodzie, kiedy się karmi dziecko
      > piersią. Poważnie zastanawiamy się nad tabletkami, ale wówczas nie mamy chyba
      > po co iść do spowiedzi i nie będziemy mogli przyjmować komunii. Wszystko jest
      > to dla mnie zakręcone i nie wiem, jak te dwie rzeczy pogodzić. Powiedzcie,
      > jakie jest Wasze zdanie na ten temat. Sabina

      Moja droga, tabletki nie dopuszczają do połączenia się koórki jajowej z
      plemnikiem, więc nie rozumiem, dlaczego kościół jest przeciwny tej metodzie
      antykoncepcji.
      Jeśli ktoś jest pobożny do tego stopnia, że mając np. dwoje dzieci (i nie chce
      więcej, nie da rady utrzymać wtedy ani tej dwójki, ani tym bardziej trójki czy
      czwórki) zaczyna uczyć się npr, co w większości przypadków nie jest ŻADNĄ
      metodą antykoncepcyjną... to życzę powodzenia.

      "Poważnie zastanawiamy się nad tabletkami, ale wówczas nie mamy chyba
      po co iść do spowiedzi i nie będziemy mogli przyjmować komunii."

      No comment...
      • doris73 Re: antykoncepcja jest grzechem? 22.11.03, 10:03
        A grzechem nie jest to, ze kosciol i panstwo niewiele pomagaja dzieciom z
        biednych i niejednokrotnie wielodzietnych rodzin? To tak na marginesie. Moze
        mam inne podejscie, bo jestem niewierzaca.
        ------
        Mama rocznej Natki
        • mamaizyimoniki Re: antykoncepcja jest grzechem? 22.11.03, 10:15
          doris73 napisała:

          > A grzechem nie jest to, ze kosciol i panstwo niewiele pomagaja dzieciom z
          > biednych i niejednokrotnie wielodzietnych rodzin? To tak na marginesie. Moze
          > mam inne podejscie, bo jestem niewierzaca.
          > ------
          > Mama rocznej Natki

          Dokładnie.
          Zresztą w ogóle, to co dzieje sie w Kościele, to szkoda słów. Dla mnie to
          instytucja (tak, właśnie) czysto komercyjna.
          Wiara, a Kościół, to dwie zupełnie inne sprawy. Księża i ich "polityka"
          skutecznie mnie zrazili do chodzenia do kościoła. A że niechodzenie do kościoła
          podobno świadczy o niewierze, to ok., jestem niewierząca.

          Kurs o npr przed ślubem miałam z kobietą, która stosuje tę właśnie "metodę".
          Chodziliśmy, bo TRZEBA (!!!). Ale nie o to mi chodzi. Wyraziłam wtedy swoje
          zdanie na temat tego obowiązku i w ogóle na temat podejścia Kościoła do
          antykoncepcji i zapytałam owa panią ile dzieci ona ma. Pięcioro... I nie mówcie
          mi, że pewnie tyle chciała, bo widziałam, jak się jej głupio zrobiło...
          To było nasze ostatnie spotkanie. Miało być jeszcze dwa. Zaświadczenie o
          ukończeniu otrzymałam bez problemu.

          Violetta
          • mamamajki Re: antykoncepcja jest grzechem? 22.11.03, 12:14
            mamaizyimoniki chodziła na kurs przed ślubem BO TRZEBA czyli ślub kościelny
            brała też BO TRZEBA
            niezgadzasz się z naukami kościoła odpuść sobie i ten kurs i ślub kościelny
            a to ile kto ma dzieci to nie twoja sprawa i jesteś chyba jasnowidzem jak
            widzisz to zawstydzenie kobiety z 5 dzeci
            twoja norma to 2 ? czy może godnie mieć 3 ? ooo więcej NIE bo wtedy kobieta się
            wstydzi i ty to widzisz
          • praktycznyprzewodnik Re: antykoncepcja jest grzechem? 22.11.03, 21:21
            Hej, nie chodziłas przypadkiem do mnie na te nauki ? Bo udzielam takowych i
            mamy piecioro dzieci. Czesto mnie nupturienci pytaja, ile mamy dzieci i zawsze
            odpowiadam, ze piecioro. I czesto to budzi takie zdziwienie, ze już potem na
            nauki nie przychodzą, tylko od razu po zaswiadczenie.
            Stąd zapewne biorą sie póxniej nieporozumienia co do tego, ze na naukach tych
            zaleca sie stosowanie "kalendarzyka" po porodzie....

            Natomiast jesli chodzi o to, kto jest specjalista od tego co grzech a co nie
            grzsech - wypowiadam sie zdecydowanie, ze Kosciół. No bo kto wreszcie inny ?
            • mopek1 Re: antykoncepcja jest grzechem? 24.11.03, 09:56
              Pewnie nie chodziłam do Ciebie, ale skoro prowadzisz nauki to wyjaśnij mi jakie
              kwalifikacje ma osoba, która prowadzi zającia o antykoncepcji. W moim przypadku
              była to pani, która nie miała pojęcia o niczym. Jak doszło do tabletek, to
              myliła antykoncepcję z hormonalna terapią zastepczą i generalnie nie miała
              pojęcia o czym mówi. Tak bardzo mnie tym zraziła, że słuchałam o metodach
              naturalnych zupełnie nie dowierzając, no bo skąd mam gwarancję, że to co mówi
              ma coś wspólnego z prawdą. Tak przy okazji znam osobiście dwie rodziny gdzie
              jest 4 i 5 dzieci, a księdzu chodzącemu po koledzie nie przeszkadza to w braniu
              koperty! Takich skandalicznych zachowań znam więcej, bo chodzę do kościoła! Na
              szczęście staram się ignorować księży i nie zwracać uwagi na to co mówą, bo
              naszczęście wiara nie polega na wierzeniu w "księdza"... Są oczywiście
              wyjątki, ale szkoda, że tak rzadko.
              • praktycznyprzewodnik Re: antykoncepcja jest grzechem? 24.11.03, 20:45
                Osoby,które prowadzą nauki zazwyczaj są teologamirodziny czy podobnych studiów
                np.psychologia na Uniwersytecie Wyszyńskiego. W małych miejscowosciach są to
                pielegniarki, nauczyciele biologii czy osoby o podobnych kwalifikacjach. W
                każdym razie muszą miec przynajmniej zdany egzamin I stipnia przed
                przedstawicielem Stowarzyszenia Nauczycieli Naturalnego Planowania Rodziny i
                lekarzem reprezentującym terenowy czy wojewódzki oddział Instytutu Matki i
                dziecka w warszawie. To wystarczy by znać sie na NPR. Nie wiem jakie miała
                kwalifikacje ta osoba, z która sie zetknełaś, ale zapewniam Cię, ze zna się ona
                bardzo dobrze na NPR i potrafi Ci udzielic kompetentnej porady jak własciwie te
                metody stosować, sprzedać dobrą ( z atestem Stowarzyszenia literaturę), bo
                niekażda jest dobra, niestety. Sa podreczniki które w błąd wprowadzają !
                Ta osoba nie jest specjalistka od antykoncepcji.
                jeje zadaniem nie jest Ciebie pouczyc o antykoncepcji, ale przekazać naukę
                Koscioła na ten temat.
                Nie sa to porady seksuologa, psychologa, psychoanalityka, ginekologa - choć
                zdarza się, ze jesli będzie to położna, to może akurat cos Ci ze swojej
                dzialki poradzić.
                Sa to nauki czy porady o charakterzewsparcia duchowego, moralnego a czasem
                oczywiście można uzyskać informacje o adresie Domu MatkiSamotnej czy o
                godzinach otwarcia miejscowego caritasu (gdzie także ktoś społecznie !!! sie
                udziela). Bo wszystkie te osoby pracują społecznie.

                Pracę tej Pani nadzoruje instruktorka dekanalna, a nad nia diecezjalna. Ta
                osoba to już na pewno lekarz i fachowiec od NPR. Nierzadko ekspert w sadzie
                biskupim przy tzw. rozwodach kościelnych.

                Ta Pani ma obowiazek uczestniczyć trzy razy do roku w szkoleniu
                dekanalnym,które prowadzi instruktorka dekanalna.
                Ma obowiazek czytac czasopismo Krajowej Rady Promocji NPR "Naturalne Planowanie
                Rodziny". Jest to dwumiesięcznik.W skład rady programowej tej gazety wchodza 24
                osoby , w tym z tytułem prof. nauk medycznych - 5 osób, z tytułem doktoranauk
                medycznych 7 osób,z tytułem doktora innych nauk - 4.
                Z bardziej znanych nazwisk wymienię: Hannę Cerańską-Goszczyńską (Instytut
                Matki i Dziecka), Antoniego Marcinka (znanego choćby z serialu "pierwszy
                krzyk").
                Jesli dobieranoby osoby do poradnictwa według ilości dzieci, jak świadczyć, ze
                dziecko to Boże błogosławieństwo i dar ? I jak przekonać o sensie zakładania
                wiekszej rodziny ?

                My zawsze dajemy księdzu pieniądze po kolędzie. I za wszystjko w kościele
                płacimy. Tyle ile możemy. I byłoby mi przykro gdybym chciała cos dać, a ksiądz
                by odmówił. Jak bysmy nie mogli, to bysmy nie dali. Ale jestesmy dumni, ze
                dajemy sobie rade na tyle, by wspomagac materialnie także swoich duszpasterzy.
                • agaa5 Re: antykoncepcja jest grzechem? 26.11.03, 10:24
                  Piszesz że pracują społecznie. No to jak wytłumaczyć, że na naukach o NPR pani
                  prowadząca zażądała pieniędzy w związku , że cyt. ''kościół jej za naukę nie
                  płaci...i poprosi od każdej pary po 10 zł''. Było to w jednej z parafii
                  warszawskich półtora roku temu.
                  Pozdrawiam Aga

                  • praktycznyprzewodnik Re: antykoncepcja jest grzechem? 26.11.03, 17:44
                    Nie musuiałas nic dawać ani kupować zadnych materiałów.
                    • agaa5 Re: antykoncepcja jest grzechem? 26.11.03, 19:57
                      Broszurki dostaliśmy wcześniej jakoby nieodpłatnie. Natomiast kwestia płacenia
                      wyszła tuż przed zaliczeniem zajęć. Więc sama rozumiesz. Byliśmy wszyscy
                      zszokowani ale każdy machnął ręką i zapłacił.
                      Pozdrowienia Aga
          • mader1 Re: antykoncepcja jest grzechem? 23.11.03, 18:34
            Autorce postu praaawdopodobnie chodzilo o opinie osob wierzacych i
            traktujaacych swoja wiare powaznie. Owszem NPR jest metoda skuteczna - mam
            troje dzieci, kazde zaplaanowane , po konsultaacjach z kardiologami - od slubu
            minelo 17 lat. Znam przypadki, kiedy Kosciol opiekuje sie rodzinami
            wielodzietnymi - ale zeby takie przypadki znac, trzeba tez bywac w Kosciele,
            pomagac w czasie takich akcji itd.Kosciol potestancki tez pomaga.I mysle, ze
            ta kobieta nie wstydzila sie , ze ma 5 dzieci.Cieszyla sie, ze pracuje, aa
            jednoczesnie daje sobie rade z wychowaniem piatki, ale mysle, ze wiedziala, ze
            tego nie zrozumiesz smileGratuluje zdobycia zaswiadczenia.
      • praktycznyprzewodnik Re: antykoncepcja jest grzechem? 24.11.03, 21:03
        Oczywiscie,ze NPR nie jest metoda antykoncepcyjną, bo nie ubezpładnia. Para
        pozostaje cały czas płodna. Korzysta lub nie korzysta ze swojej płodnosci, tak
        jak sama chce.
        Po poroddzie nie da sie stosować kalendarzyka, bo to metoda oparta na
        statystyce bazy cykli, a tutaj ich nie ma.
        Można natomiast stosować inne metody, które oparte sa podobnie jak kalendarzyk
        na okresowej abstynencji od współzycia.
        Tylko tyle mają wspólnego te dwie metody.

        Uczenie się NPR po porodzie może być trudne, jesli ktoś przedtem nie miał
        zadnych doswiadczeń ze sluzem i szyjką. Ale ta trudność polega głównie na
        pokonaniu leku i niewiary.
        Może też okazać się, ze dni płodnych, z nadmiaru gorliwosci w metodzie,
        zdiagnozujemy więcej niż potrzeba. I to może być powodem frustracji.
        Dlatego warto NPR zainteresować sięprzed porodem. I przed klimakterium
        oczywiscie wink))
    • lexigirl Re: antykoncepcja jest grzechem? 22.11.03, 10:12
      Jestem wierząca i stosuję antykoncepcję.
      Zgadzam się w 100% z mamąizyimoniki.

      Pozdrowienia
      Lexi
    • libra.alicja Re: antykoncepcja jest grzechem? 22.11.03, 11:12
      Polecam forum NPR tutaj:
      www1.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=14906
      Ja nie stosuję wersji ścisłej, bo nie mam takiej motywacji religijnej, ale są
      dziewczyny, którym się to udaje. Są przykładem na to, że może to być dobra
      metoda dla takich osób jak Ty.
      • mrufkaa Re: antykoncepcja jest grzechem? 22.11.03, 11:52
        Ojej,
        no wiecie co mnie zadziwia najbardziej? Ze ludzie dowiaduja sie o stanowisku
        Kosciola wzgledem antykoncepcji na naukach przedslubnych. I do tego dodaja, ze
        sa praktykujacy, czyli, jak rozumiem, z Kosciolem maja regularny kontakt. Mnie
        o tym uczono na religii, slyszalam o tym na niejednym niedzielnym kazaniu czy
        rekolekcjach. Nauki przedslubne naprwde mnie nie zdziwily...
    • kramla Re: antykoncepcja jest grzechem? 22.11.03, 11:57
      Antykoncepcja jest grzechem,przynajmniej z punktu widzenia Kościoła
      Katolickiego.Kościoły protestanckie akceptują antykoncepcję,a chyba nikt was
      nie zmusza do bycia katoliczką.A w ogóle zasady w Kościele nie są kwestią
      prawa lecz wiary i zaufenia Bogu i Jego Kościołowi.KoSciół w swojej nauce
      posuwa się jeszcze dalej niż NPR zamiast antykoncepcji.Mówi o otwartości na
      życie a nie jak przedewszystkim go unikać.NPR ma pomóc w szczególnych
      sytuacjach w realizowniu planu bożego wobec poszczególnych rodzin.Rzeczywiście
      nie jest łatwo zaufać Bogu w tym względzie.Ja jednak nie znam ani jednej
      rodziny,która otworzyłaby się na większą ilość dzieci-mając zaufanie do Boga-
      a,która byłaby z tego niezadowolona czy przymierałaby głodem.My zmężem
      zdecydowaliśmy się na trzecie dziecko mimo,że żyjemy skromnie z jednej
      pensji.Jesteśmy zadowolani i szczęśliwi nasze dwie córy też,starsza już od
      pewnego czasu modliła się o braciszka.Wiem,że dla wielu to głupota,brak
      odpowidzialności ale prawdziwe chrześcijaństwo zawsze było i jest
      szaleństwem.Nie mówię,że ja już jestem taką chrześcijanką,ale nie przeczę,że
      taki radykalizm Kościoła mnie pociąga. A wracając do głównego wątku to
      karmiłam swoje dzieci przez dwa lata,a chcąc odłożyć poczęcie kolejnego
      dziecka na okres po zakończeniu karmienia (dla odpoczynku organizmu i
      psychiki...) stosowałam wyłącznie NPR mając normalny temperament i jak
      najbardziej normalnego faceta w łózku.Cała nasza trójka jest więc planowana a
      nie rezultatem wpadki podczas stosowania NPR.I odwagi plan boży to nie dla
      każdego po dużo dzieci!On nie jest komunistą inie każe mieć wszystkim po równo!
      • praktycznyprzewodnik Re: antykoncepcja jest grzechem? 24.11.03, 20:55
        Nie antykoncepcja nie jest grzechem, bo grzechem jest DZIAŁANIE ludzkie. A więc
        stosowanie antykoncepcji, w sensie swiadomego i dobrowolnego ubezpłodnienia się
        może być grzechem. O tym, czy to działanie jest grzechem decydują
        okoliczności, cel, przyczyna...

        W zadnym dokumencie kościelnym nie znajdziesz stwierdzenia, ze to grzech. Mówi
        sie o godnosci pozycia małzenskiego i o metodach planowania rodziny tej
        godnosci odpowiadających. I ze nie odpowiada godnosci tego pozycia działanie
        oparte na swiadomym ubezpładnianiu się.A na pewno nie, gdy w gre wchodzi tylko
        egoizm i wygoda.
        Protestanci mysla podobnie. Ale problem ten zostawiają sumieniu osoby,
        małzonków.
        U katolików w decyzji nie jestes zostawiona sama sobie. Ktoś Ci wyjaśnia,
        ktoś Cuię poucza, ktoś Cie przestrzega.
        Gdyby rzecz dotyczyła błachostki, Kosciół nie robiłby z siebie głupka tyle lat.
      • mumin_ek Re: antykoncepcja jest grzechem? 28.11.03, 13:30
        Pieknie napisanesmile Masz racje, prawdziwe chrzescijanstwo moze sie wydawac
        szalenstwem.
        Pozdrawiam i calusy dla Dzieci,
        Kasia
    • ostrowskaanna0606 Re: antykoncepcja jest grzechem? 22.11.03, 12:34
      W czasie karmienia nic nie jest pewne, dlatego powstrzymywalismy sie z mezem od
      wspolzycia, zreszta i tak nie mialam wtedy wiekszej ochoty na sex (zmeczenie).
      Teraz powrocil normalny cykl. Moj maz jest przeciwny jakim kolwiek
      zabezpieczeniom , oczywiscie oprocz naturalnej. Do kosciola nie chodzimy, bo
      mamy uczulenie na ksiezy, ale jestesmy wierzacy. Przeciez nie mozna odwracac
      sie od Boga, jesli ksieza i kosciol sa zli tak jak napisaly inne kolezanki. Co
      do metody kalendarzykowej to jest jak najbardziej skuteczna, nawet tylko przy
      obserwacj wygladu sluzu. Ja nie prowadze zadnych kalendarzykow i nie mierze
      sobie temperatury, a jednak moge wyliczyc i zaobserwowac z dokladnoscia do
      kilku dni kiedy jestem plodna. A poza tym jak mam jajeczkowanie to boli mnie
      brzuch i to jest znak. Te kilka dni chyba mozna powstrzymac sie od sexu, no
      chyba ze ktos jest maniakiem sexualnym? Anka.
    • adzia_a Re: antykoncepcja jest grzechem? 22.11.03, 12:55
      Hej, zanim dyskusja zboczy całkowicie na temat księży, ich kochanek i
      samochodów wink (czego znamiona są juz widoczne), pozwolę sobie wtrącić swoje
      trzy grosze, ale tylko trzy.

      Sabinko, twoje sumienie jest Twoim sumieniem i jesli Wy dwoje uważacie
      antykoncepcję za grzech, to nie zmieni tego stanowisko innych osób, a
      szczególnie takich, które do koscioła nie należą. Po prostu - Wy nie będziecie
      się czuli z tym dobrze. Ja mam akurat pozytywny stosunek do niektórych metod
      antykoncepcji i tez nie stosuję NPR w wersji ścisłej - moje sumienie mi na to
      pozwala i nie chciałabym się rozwodzić, dlaczego - bo też i nie chcę stać się
      przyczyną Twoich dylematów etycznych. na marginesie, dziwię się, że osoby
      deklarujące się jako niewierzące, wiedzą lepiej, co katolik i ksiądz powinien,
      a czego nie powinien, i co jest grzechem, a co nim nie jest wink ale to typo ow
      polskie wink

      Sabinko, przemyśl sprawę. jesli uważasz pigułki za niedopuszczalne - to nie
      musisz ich stosować, cokolwiek by inni nie mówili na ten temat. Jeśli zaś
      byłabyś zainteresowana tematem NPR (ale prawdziwego NPR, nie kalendarzyka) to
      mamy forum na ten temat - na dole strony z forum edziecko. Poczytaj, NPR wcale
      nie oznacza ortodoksji, choć nie jest to rzecz łatwa. A na temat jego
      skuteczności powinny się wypowiadać, jak sądzę osoby, które spełniają
      przynajmniej dwa warunki: 1. wiedzą, co do jest 2. stosują to od dłuższego
      czasu. Są osoby, które przez wiele lat stosują tylko ścisłe NPR - ja się do
      nich nie zaliczam, przynajmniej na razie, nie mam aż tyle zaufania do swojej
      wiedzy i doświadczenia...

      No i powiedziałam, co wiedziałam.
      Jeszcze do dyskutantek - słuchajcie, uwierzcie, że inni ludzie mają inne
      sumienia i inne preferencje niż Wy. naprawdę, spojrzenie dalej niż na koniec
      własnego nosa rozwija. W przeciwieństwie do trwania w up[zedzeniach...

      Sabinko, trzymaj się i przedyskutuj sprawę z własnym sumieniem. Ono niech
      będzie wyrocznią. Najłatwiej oczywiście jest przejrzeć się w lustrze opinii
      innych ludzi, nie jest m jednak do końca pewna, czy to właściwa droga -
      szczególnie w tak delikatnej materii...
      • wieczna-gosia Re: antykoncepcja jest grzechem? 22.11.03, 16:26
        po pierwsze jestem zywym przykladem na to ze sa kobiety ktora chca miec 5
        dzieci wink))
        W dodatku niewierzaca jestem.
        Po drugie w masie forumowiczek NPRowek wink) jestem raczej wyjatkiem, raczej
        maja one dwoje dzieci, czesc ma jedno, kilka ma troje wink) wiec chyba ta 5 to
        raczej nie taka powszechna wink
        Po ostatnie chili w kwestii sumnienia i wiary- podpisuje sie po adzia wink)
        a reszte zmilcze.... bede twarda wink)
      • odalie Re: antykoncepcja jest grzechem? 22.11.03, 18:40
        No, Adziu smile))) teraz to Ty wprost mi z ust wyjęłaś słowa!

        wink

        Właśnie to chciałam napisać, zanim przeczytałam wszystkie posty, a skoro
        napisałaś Ty, to już nie muszę klepać smile)))))

        - i o wyłączności sumienia, i o znawczyniach teoretyczkach wink

        Pozdrowionka,
        Odalie

        (kolejna nieścisła NPRówka smile)))) )
        • agaa5 Re: antykoncepcja jest grzechem? 23.11.03, 13:00
          Prywatnie, choć jestem wierząca to staram się kierować ogólnie przyjętymi
          zasadami moralnymi wynikającymi z wiary i rozsądkiem. Prawdą jest, że to co
          głosi Sobór i księża to jedno a to co mówi Biblia to drugie i tylko to ostatnie
          jest dla mnie autorytetem. Niestety też negatywnie odbieram środowisko
          kościelne. Taka dygresja. Polscy księża z lekkością ferują wyroki na tych co
          stosują antykoncepcję, zapłodnienie in vitro (a więc tych co chcą kierować
          sami własnym życiem a nie bezwolnie się poddawać losowi), uprawiają
          homoseksualizm, usuwają ciężko uszkodzone płody, cudzołożą ale z drugiej strony
          jak ktoś kto sam w życiu kieruje się zawiścią, chciwością, cudzołoży może
          oceniać i pouczać innych brrr. A tylko nieliczni księża mają nieskazitelną
          opinię. Wiara to jedno a księża drugie. Wracając do Twojego pytania. Jest kilka
          okresów w życiu kobiety gdy hormony szaleją i łatwo o zapłodnienie i na logikę
          powinno się stosować metody mniej ryzykowne jak NPR. Takim czasem jest m.in
          karmienie piresią i np okres przedmenopauzalny u jednych ok 38r.życia u innych
          po 40. Jeśli masz wątpliwości co do stosowania pigułek antyk. to są inne metody
          np stosunek przerywany, prezerwatywa i (oj biedny mąż) abstynencja. Osobiście
          nie polecam pigułek bo moga powodować wiele skutków ubocznych (gorsza
          morfologia, kłopoty z zajściem w ciążę, a w przyp ciąży przy pigułkach nawet
          wady rozwojowe). NPR za to są całk. naturalne, bezpieczne dla kobiety i ciąży
          ale... zakładają ''otwartość na życie''są więc idealne gdy się planuje dziecko
          i ma się regularne, prawidłowe cykle (bez zaburzeń hormonalnych).
          Co do grzeszności o którą się pytałaś. Dla mnie nie, ale ja nie jestem
          ortodoksyjna, ślepo słuchająca księży i kieruję się też własnym rozumem.
          Pozdrawiam Aga
          • wieczna-gosia Re: antykoncepcja jest grzechem? 23.11.03, 19:10
            Jeśli masz wątpliwości co do stosowania pigułek antyk. to są inne metody
            np stosunek przerywany, prezerwatywa i (oj biedny mąż) .....

            O DZIZAS
            jak mowi aluc.....
            osoba ktora poleca STOSUNEK PRZERYWANY jako metode natykoncepcji jednoczesnie
            na logike odradza metode NPR.
            Musze sie napic....
            Jednoczesnie z tych cykli regularnych (bosze czy znacie kogos kto ma regularne
            cykle bez tabletek????) widac ze wiedza o NPR ujemna.
            No nie... blagam i prosze jak ktos nie wie czym jest NPR to nie pisze ok? A ja
            nie bede pisac o tabletkach, obiecuje....
            • agaa5 Re: antykoncepcja jest grzechem? 24.11.03, 00:00
              Oj Gosiu Gosiu . Więcej dystansu do siebie i mniej.... agresji to nie ring
              bokserski. Widzę, że łatwo i powierzchownie oceniasz ludzi.
              Po pierwsze napisałam że jest wiele metod antykoncepcyjnych. Tak się składa,
              że swoją wiedzę czerpię nie z księżyca ale z doświadczenia własnego i innych
              ale też i z książek. Książkowo, jako jedną z metod antykoncepcji podaje się
              oczywiście stosunek przerywany obok NPR, tabletek, prezerwatyw i wkładek.
              Prawdą jest, że tak jak każda z metod włącznie z NPR nic ale to nic nie daje
              100% gwarancji . Metody NPR są przydatne przy planowaniu dzieci i przede
              wszystkim bezpieczne dla kobiety. Ale z drugiej strony przy zastosowaniu
              antykoncepcyjnym interpretacja parametrów metody NPR (temp, śluzu,
              kalendarzyka) może w pewnych!!!! sytuacjach , o które zresztą pytała
              założycielka (np w okresach rozchwianych hormonów- karmienie, przed menopauzą
              czy silnego stresu, podróży, podniecenia) okazać się błędna. Wtedy owulacja
              może się przesunąc w każdą stronę choć śluzu płodnego nie będzie, temp też nie
              wskaże a dzidziuś w drodze A że tak się zdarza to mam przykłady w najbliższym
              środowisku – 2 niechciane ciąże i zadziwijaące bo w jednym przyp. po 4 latach
              stosowania met. NPR Jeśli już ktoś chce w 100% oszacować okres
              niepłodny/płodny to nie ‘’po gwiazdach’’ ale są do tego badania hormonalne i
              monitoring.
              Oczywiście jeśli kobieta jest otwarta na nowe życie i nie ma problemów
              hormonalnych to może sobie stosować tylko NPR, jej wybór. Osobiście uważam że
              kiedy się nie chce dziecka to dobrze jest stosować tzw podwójna zabezp
              prezerwatywa + stosunek przerywany (w płodnym okresie). U mnie ( u innych też)
              ta ostatnia met się sprawdzała przez 7 lat. A zaszłam w ciążę wtedy gdy oboje
              chcieliśmy. Z obserwacji widzę też że skuteczne są tabletki hormonalne pod
              warunkiem, że są wchłaniane przez organizm i brane systematycznie (o co
              najtrudniej).Oczywiście każdy wybiera co mu pasuje ale im człowiek więcej wie o
              różnych met tym lepiej.
              Pozdrawiam Aga
              • maak3 Re: antykoncepcja jest grzechem? 24.11.03, 09:23
                agaa5 napisała:
                > Jeśli już ktoś chce w 100% oszacować okres
                > niepłodny/płodny to nie ‘’po gwiazdach’’ ale są do tego
                > badania hormonalne i
                > monitoring.

                no pewnie,ze po gwiazdach NPR=cowieczorne wrózby w towarzystwie czarnego
                kota wink)) wszystkie dziewczyny stosoujące NPR to praktykują, spójrz na forum
                o NPR

                > kiedy się nie chce dziecka to dobrze jest stosować tzw podwójna zabezp
                > prezerwatywa + stosunek przerywany (w płodnym okresie)

                ja dla dodatkowiej pewności i zwiększenia atrakcyjności własnej i partnera
                oraz urozmaicenia proponowałabym kask na głowę i fartuch ochronny... /w koncu
                seks to niebezpieczna operacja grożąca zajściem w ciążę/ wink))))))))
              • wieczna-gosia Re: antykoncepcja jest grzechem? 24.11.03, 12:00
                Po pierwsze agresji nie ma we mnie za grosz wink)) co najwyzej chec napicia sie
                za bledy wink))
                Po drugie w dwoch ksiazkach ktore stoja u mnie na poce chili "Naturalny rytm
                plodnosci" oraz "taking charge of your fertility" stosunek przerywany jest
                przeciwstawiony naturalnym metodom plodnosci. Nie wiem wiec gdzie wyczytalas o
                tym ze stosunek przerywany jest zaliczany (obecnie a nie 50 lat temu) do metod
                naturalnych. Ale z checia sie dowiem.
                Po trzecie
                "Wtedy owulacja
                może się przesunąc w każdą stronę choć śluzu płodnego nie będzie, temp też nie
                wskaże a dzidziuś w drodze "

                Na forum o NPR praktycznyprzewodnik napisala ze zawsze kiedy para wpada w
                nieplanowana ciaze proponuje analize felernego cyklu. I ZAWSZE sie okazuje ze
                tejze analizy wykonac nie mozna bo cykl byl niemonitorowany zupelnie lub w
                kluczowych momentach para poszla na zywiol. Owulacja to sie przesunac moze
                zawsze. Ja mam cykle od 35 do 90 dni. W taki 90 dniowym zaszlam w obecna
                ciaze. I poniewaz chcialam zajsc to badalam sie dosyc po lebkach i sluz plodny
                zaznaczyl mi sie sladowo, to olalam wink) i efekty sa wink) gdybym jednakze
                planowala brak dzieci to bym nie olala wink) i efekty tez by byly wink)

                Po ostatnie zas nie oceniam ludzi tylko ich wiedze. byc moze pochopnie wink)
                chociaz tym dlugim postem raczej rozwialas moje watpliwosci wink)
                • mader1 Re: antykoncepcja jest grzechem? 24.11.03, 12:10
                  wlasnie, ciekawam dlaczego ilekroc ktos sie z Gosia nie zgadza, zarzuca jej
                  agresje ....
                • agaa5 Re: antykoncepcja jest grzechem? 24.11.03, 19:30
                  Cieszę się że z tą agresją na wyrost tzn że sobie jeszcze nie raz porozmawiamy.
                  A wracając do postu:
                  Nie wiem wiec gdzie wyczytalas o
                  > tym ze stosunek przerywany jest zaliczany (obecnie a nie 50 lat temu) do
                  metod
                  > naturalnych. Ale z checia sie dowiem.

                  Jeśli już tak drążymy ten ''stosunek przerywany'' jest on zaliczany do metod
                  antykoncepcyjnych sztucznych (nie mówiłam że naturalnych)wg większości książek
                  o tematyce medycznej,seksuloogicznej, choćby (moja ulubiona)-Hormony a.
                  Geissler, Zdrowie Kobiety czy bodajże Seks Partnerski.
                  Ja mam cykle od 35 do 90 dni. W taki 90 dniowym zaszlam w obecna
                  > ciaze. I poniewaz chcialam zajsc to badalam sie dosyc po lebkach i sluz
                  plodny
                  > zaznaczyl mi sie sladowo, to olalam

                  Pomijając kwestię nieprawidłowego funkcj. hormonów (polecam książę ''Hormony''
                  A. Geissler), co zrobić jeśli kobieta ma owulację a śluzu brak (co zdarzyło się
                  u mnie) lub gdy są kobiety po prostu ''suche''. Wg met naturalnej, owulację
                  ocenia się po kilku parametrach-obserwacji cyklu, śluz, temp (badania szyjki
                  nie lubię)czy kalendarzowej. Ale na co wskazują książki m.in NPR nie można
                  pominąc wpływu czynników które mogą zaburzać te parametry i dawać błędny
                  rezultat choćbyśmy rozpracowały nasz cykl w oparciu o poprzednie to jednak
                  kolejne podlegają dynamicznym zmianom.
                  Druga kwestia. Nie wiem jak Gosia i inne forumowiczki stosujące tylko NPR ale
                  są kobiety, które przyjemnośc seksualną odczuwają właśnie w okresie płodnym a
                  odwrotnie w niepłodnym nie ma zapotrzebowania i ochoty na seks. O zastępczym
                  środkach nie będę wspominać bo to dobre na dwa razy a nie kilkadziesiąt lat. I
                  co wtedy wstrzemięźliwość?
                  Pozdrawiam Aga


                  Do maaka
                  ja dla dodatkowiej pewności i zwiększenia atrakcyjności własnej i partnera
                  oraz urozmaicenia proponowałabym kask na głowę i fartuch ochronny... /w koncu
                  seks to niebezpieczna operacja grożąca zajściem w ciążę/ wink))))))))

                  Z tym kaskiem to masz rację tyle, że w innym znaczeniu. smile))

                  • wieczna-gosia Re: antykoncepcja jest grzechem? 25.11.03, 02:22
                    Moje hormony funkcjonuja calkiem niezle jak dla mnie dzieki za
                    zainteresowanie wink) posiadajac matke endokrynologa badam je dosyc czesto i
                    zawsze sa OK. Podajac dlugosc cyklu chodzilo mi bardziej o owe
                    oslawione "regularne cykle" tak nieodzowne w metodzie naturalnej wszak. Ano
                    wcale nie.
                    agaa5 jesli 1. nie lubisz badania szyjki a sluzu nie masz (no, gdzies go miec
                    musisz, pewnie na szyjce siedzi a tej badac nie lubisz).
                    oraz 2. nie lubsz seksu poza okresem plodnym,
                    to faktycznie metody naturalne nie dla ciebie.
                    Jesli stosunek przerywany jest zaliczany do metod sztucznych to mniod na moje
                    serce, metody sztuczne zupelnie mnie nie interesuja wink) natomiast odnioslam
                    wrazenie w pierwszym poscie ze sugerowalas go jako naturalna alternatywe dla
                    NPRu. Dlatego sie czepiam. Jesli jest sztuczny to juz wiem dlaczego w moich
                    ksiazkach go nie ma i dzieki Bogu.
                    Ale jak juz z musu siem musialam zainteresowac, to wpisalam sobie w
                    wyszkiwarke ow stosunek i wyskoczylo mi cos takiego:
                    "Jako metoda zapobiegania ciąży należy do najmniej skutecznych, ponieważ u
                    wielu mężczyzn przed wytryskiem pojawia się niewyczuwalne tzw. kropelkowanie
                    nasienia, a u wielu innych, zamiast wytrysku, następuje wypływ nasienia
                    trwający przez pewien czas. Sprzyja powstawaniu zaburzeń seksualnych u obojga
                    partnerów."“Słownika Encyklopedycznego Miłość i Seks” Wydawnictwa Europa.
                    Autor - Lew Starowicz. ISBN 83-87977-17-9. Rok wydania 1999.
                    "Stosunek przerywany polega na wycofaniu przez mężczyznę członka na chwilę
                    przed osiągnięciem orgazmu i wytrysku nasienia poza pochwą kobiety.

                    Metoda ta niesie duże ryzyko zajścia w ciążę i trudno ją nazwać metodą
                    antykoncepcyjną. Może też być przyczyną nerwic u obojga partnerów."

                    (Źródło m.in. materiały Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny)



                    O ile te kropelkowe wyplywy to rozumiem ze ratowane sa prezerwatywa, to
                    przyznasz chyba ze o zadnej innej metodzie antykoncepcyjnej nie mowi sie ze
                    sprzyja powstawaniu zaburzen seksualnych nie?
                    • agaa5 Re: antykoncepcja jest grzechem? 26.11.03, 10:39
                      No to się w sposób zasadniczy różnimy. Bo ja z kolei lubię mieć jak najszerszy
                      horyzont zwłaszcza w sprawach związanych z moim zdrowiem, czy ogólnie medycyną.
                      Czy jestem ideologicznie przeciwna czy nie lubię wiedzieć. Poza tym oprócz
                      książek (do których podchodzę z pewnym przymrużeniem oka) ufam tzw.
                      doświadczeniu . Dlatego o skuteczności metod sztucznych przekonują mnie
                      całkowicie moje własne doświadczenia (7 lat bez wpadki) a poza tym
                      doświadczenia znajomych , które też z powodzeniem met sztuczne stosują od wielu
                      lat (nie rok nie dwa)- jesteśmy wszystkie ok 30 ja nawet po . O nieskuteczności
                      NPR natomiast przekonały mnie wpadki w najbliższym gronie, mało tego historia
                      poznanej niedawno kobiety która właśnie w okresie przedmenopauzalnym zaciążyła
                      i jej słowa były dla mnie jak kubeł zimnej wody - cyt niech pani nie zrobi tego
                      błędu co ja.W tym okresie nic nie da się przewidzieć hormony są rozregulowane
                      całkiem.
                      Z drugiej strony gdybym widziała pozytywne doświadczenie w planowaniu dzieci
                      (kilkadziesiąt lat bez wpadek zwłaszcza w okresach podwyższonego ryzyka) to być
                      może zmieniłabym zdanie na temat skuteczności NPR. Ale na dzień dzisiejszy
                      zaufania nie mam.
                      Pisałaś że wpadki być może wynikały z błędów , niestaranności w stos met
                      naturalnych. Tego nie wiem i pewnie już się nie dowiem. A faktem jest że jeśli
                      się współżyje bez zabezpieczenia to książkowo gwarancji nie ma żadnej zawsze
                      jakieś ryzyko. Oczywiście tym samym wpadki mogą się zdarzyć przy każdej met
                      naturalnej i sztucznej.

                      Co do kwestii stosunku przerywanego. Oczywiście miałam na myśli w tzw okresie
                      niepłodnym w płodnym nigdy nie zaryzykowałabym. Druga rzecz mówisz, że stosunek
                      przerywany sprzyja powstawaniu zaburzeń seksualnych u obojga, nerwicy. Trochę
                      mnie rozbawiłaś.Poważnie mówiąc to bzdura. Natomiast rzeczywiście w nerwicę
                      wpadaliśmy gdy dziecka nie chcieliśmy a stosowaliśmy met naturalne w tzw
                      okresie płodnym/ niepłodnym ... z perspektywy mogę tylko posypać głowę popiołem
                      i stwierdzić że miałam więcej szczęścia jak rozumu.


                      Pozdrawiam Aga

                      Tak na marginesie ale masz dobrze z mamą. Skarnica wiedzy pod ręką
                      • wieczna-gosia Re: antykoncepcja jest grzechem? 26.11.03, 13:47
                        Druga rzecz mówisz, że stosunek
                        przerywany sprzyja powstawaniu zaburzeń seksualnych u obojga, nerwicy. Trochę
                        mnie rozbawiłaś.Poważnie mówiąc to bzdura

                        nie mowie tylko cytuje a to roznica wink)) Pytam sie informacyjnie wink)

                        Ale ale... jesli uzywasz terminow dni plodne i nieplodne to znaczy ze jakis
                        element NPR stosujesz?
                        • agaa5 Re: antykoncepcja jest grzechem? 26.11.03, 14:41
                          Jak najbardziej stosuję NPR ale w innym znaczeniu niż poruszany w wątku
                          (antykoncepcji), tj jako idealny sposób na poczęcie . I przyznam się że
                          sprawdził się w 100% ciążą w 1 cyklu starań.
                          Pozdawiam Aga smile)
        • dewcia Re: antykoncepcja jest grzechem? 24.11.03, 11:07
          Adzia_a i za mnie "odwaliła czarną robotę" wink. Poraz kolejny w 100 procentach
          przyznaję jej rację.
      • mader1 Re: antykoncepcja jest grzechem? 23.11.03, 18:46
        Tak Adziu, niepotrzebnie sie wczesniej wpisalam smile))
      • dewcia Re: antykoncepcja jest grzechem?- do adzia_a 24.11.03, 11:10
        Poraz kolejny w 100 procentach muszę przyznać Ci rację (również moje podejście
        do NPR jest podobne). Pozdrawiam
        • dewcia Re: antykoncepcja jest grzechem?- do adzia_a 24.11.03, 11:11
          Hmm. Myślałam, że nie udało mi się wysłać poprzedniego posta. Powtórzyłam się.
          Sorry.
    • annb artykuł 24.11.03, 08:39
      dla spokoju sumienia przeczytaj sobie ten artykuł
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,42786,1776311.html
      • mader1 Re: artykuł 24.11.03, 12:04
        Autor artykulu nie jest dla mnie do koncaa wiarygodny - uwaza, ze w K tepiona
        jest wszelka roznorodnosc opinii w kwestiach moralnych, a jednoczesnie
        prezentuje te roznorodnosc nalezac do KK smile Doktorat zdobyl na uniwersytecie
        katolickim, ma do Kosciola stosunek krytyczny i jest to ipso facto dowod na to,
        ze wewnatrz Kosciola Katolickiego mamy do czynienia z roznorodnosciaa
        opinii.Powstaje wiele prac, z wielu dziedzin, ktore sa krytyczne lub
        rozszerzaja nauczanie. W KK sa tak samo, jak gdzie indziej nurty
        i "koserwatywny", "umiarkowany" i "liberalny ". Osobiscie znam profesoraa,
        ktory przez swa prace w dziedzinie prawaa chce zmienic konkretne regulacje - i
        to nie Wyborcza te prace badaawcze oplaca, tylko K. Wyborcza tez jest czasem
        naazywana na miescie Wybiorcza, czy Najwyzszym Urzedem, a swiat przez nia
        kreowany Michtrixem - trzeba o tym pamietac, ze ludzie, nie tylko ksieza moga
        miec rozne poglady. Tych, ktorzy chca zrozumiec racje - dlaczego KK zalezy tak
        na sprawie antykoncepcji odsylam do tekstow " Mezczyzna i niewiasta stworzyl
        ich". Natomiast trzeba pamietac, ze na czele KK stoi kaplan, ktory mowi, ze
        spowiedz jest dramatem siwaadomosci jakim sie powinno byc, a jakim sie
        jest.Jego spowiedzi trwaly wiele godzin, a nawet dni i nigdy nie podawal
        gotowych recept - rozmawial z czlowiekiem i to czlowiek i jego sumienie te
        swoja droge sobie wypracowywal.Jego penitenci mowia, ze baardziej surowy byl
        zawsze dla siebie niz dla nich.... Czego sobie i innym na tym forum zycze smile
        • mader1 Re: artykuł 24.11.03, 12:11
          Oczywiscie swiadomosci, a nie siwiadomosci, usprawiedliwia mnie dziecko,
          ktore wdrapalo sie na kolana, przepraszam...
        • iju Re: artykuł 25.11.03, 11:12
          Mnie ten artykul bardzo poruszyl, mysle, ze w kosciele polskim faktycznie malo
          jest miejsca na wlasne sumienie, a wyroki na grzesznikow sa wydawane bardzo
          pochopnie, biale jest biale a czarne jest czarne, ale zycie nie jest takie
          proste... Wiem, ze sa w kosciele ludzie wielcy, madrzy, ale najczesciej trafiam
          na prostakow traktujacych swoje slowa jako jedyne madre, jedyne sluszne. Wiem
          co pisze, jestem osoba wierzaca, chodze do kosciola co tydzien wysluchuje
          pseudonauk i czasami zastanaiam sie czy gloszacy te slowa zastanwiaja sie ile
          krzywdy nimi robia. Codzienny kosciol to nie jest kosciol filozofow,
          myslicieli, ludzi gotowych przebaczac. Moze jestem troche rozzalona , bo naleze
          do grupy ludzi ktorzy chcieliby przebaczenia za popelniony dawno temu blad, ale
          dla takich jak ja nie ma miejsca na przebaczenie, dodam, ze nikogo nie zabilam,
          nie skrzywdzilam zadnego czlowieka, a w kosciele czuje sie gorzej niz morderca
          on moze liczyc na odpuszczenie swojego grzechu ja nie...
          • mader1 Re: artykuł 25.11.03, 13:00
            Bardzo mi przykro z Twojego powodu, przykro mi, ze tak sie czujesz.Nie mozesz
            tak zyc.Nie musisz zgadzac sie na takich, jacy sa najblizej i na takie
            kazania, jakie sa najblizej.Bog kocha Cie tak samo mocno, jak innych. Jestes
            czescia Kosciola tak samo, jak ksiadz wyglaszajacy pseudonauki. Mozesz w nim
            cos zmienic smile
            A Kosciol polski to tez Kosciol intelektualistow i filozofowsmile Tez tu sa,
            nawet nie wiesz, jak wielu. W koncu to filozof reprezentuje nas w Rzymie.
            • iju Re: artykuł 26.11.03, 08:45
              Dzięki za ciepłe słowa, ja niby o tym wszystkim wiem, ale czasami człowiek ma
              gorsze momenty. Miło wtedy przeczytać coś serdecznego.
          • praktycznyprzewodnik Re: artykuł 26.11.03, 00:00
            Fakt kilkukrotnej owulacji w cyklu jest znany zarówno przeciwnikom jak i
            entuzjastom NPR. Wystarczy popatrzec na przemiłe bliżnieta dwujajowe. I fakt
            istnienia tej podwojnej czy potrojnej owulacji nie wplywa na skuteczność metod
            NPR. Po prostu już dawno stwierdzono, ze do owulacji czy jedno czy
            wielokrotnej dochodzi zawsze w waskim paśmie kilkunastu godzin poszczycie LH .
            I to wszystko. Skoroten szczyt rozpoznamy, odczekamy stosowny czas, nie zdarzy
            sie juz zadne jajeczkowanie ,az do miesiaczki, a nawet i dalej.
    • sabina74 Re: antykoncepcja jest grzechem? 24.11.03, 10:28
      Dziękuję wszystkim za zainteresowanie tematem. Muszę przyznać, że ta dyskusja
      nauczyła mnie wiele, albo przynajmniej pokierowała moje myśli w odpowiednią
      stronę (tak mi się przynajmniej zdaje). Nie wiedziałam nawet, że istnieje taka
      strona o npr, do której oczywiście zajrzałam. Mam wciąż wiele wątpliwości, ale
      one będą pewnie zawsze. Cieszę się, że mam męża, z którym wspieramy się i
      potrafimy dojść do porozumienia w każdej sprawie. Nie ukrywam, że chciałabym
      mieć drugie dziecko z małą różnicą wieku w stosunku do mojego pierwszego
      dziecka, ale chciałabym również odpocząć od pierwszej ciąży, tym bardziej, że
      miałam CC, no i karmić małego piersią przynajmniej do ukończenia przez niego
      roku. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za opinie.
      • skrzynka3 Re: antykoncepcja jest grzechem? 24.11.03, 19:10
        Sabinko z calego serca powodzenia! Jestem scisla NPR-owka od 10 lat mamy troje
        planowanych i wyczekanych dzieciaczkow -kazde z nich karmilam przynajmniej rok
        co nie przeszkodzilo nam w odlozeniu kolejnych poczec na moment kiedy
        uznalismy ze jestesmy gotowi.Pozdrawiam serdecznie smile)) Skrzynka
    • edytkus Re: antykoncepcja jest grzechem? 25.11.03, 03:58
      Jak dla mnie kalendarzyk to metoda sredniowieczna i nie moge pojac ze w
      dzisiejszych czasach wyksztalcone osoby maja tyle zludzen co do jej
      skutecznosci, ale co tam: kto chce niech stosuje a kto nie to nie smile Czytalam
      niedawno ze naukowcy (zdaje sie) kanadyjscy przedstawili swiatu badania wg
      ktorych kobieta owuluje wiecej niz raz w miesiacu co wyjasnia dlaczego metoda
      kalendarzykowa ma tak wysoki procent nieskutecznosci smile
      Ten temat przewijal sie tyle razy i juz o tym pisalam a mimo to powtorze sie.
      Antykoncepcja, jakakolwiek, wg religii chrzescijanskiej jest grzechem. Sex ma
      sluzyc prokreacji ("idzcie i rozmnazajcie sie"), a nie dostarczac przyjemnosci.
      Metoda kalendarzykowa jest uznawana przez kosciol tylko i wylacznie dlatego ze
      wg niej, teoretycznie, mozna zaplanowac wspolzycie na moment gdy szansa (a nie
      ryzyko) zaplodnienia jest najwyzsza. W pozostalych dniach od sexu powinno sie
      stronic bo to rozpusta smile)) czyli grzech. Prezerwatywy, pigulki itp. sa
      zakazane jako srodki zapobiegajace zaplodnieniu a wiec znowu mowa o sexie dla
      uciechy a nie z obowiazku - rozpusta smile) czyli grzech. Srodki wczesnoporonne -
      jeszcze wiekszy grzech.
      A teraz tak, pamietam ze kiedys na lekcji religii ksiadz powiedzial ze grzechem
      jest swiadome czynienie zla (w tym zla odlegajacego pod definicje koscielne).
      Tak wiec Sabino jesli do tej pory nie wiedzialas ze wspolzycie poza dniami
      owulacji jest grzechem to teraz juz wiesz i jesli bedziesz wciaz tak postepowac
      to bedziesz grzeszyc sad pomimo ze dotad tego nie robilas. Decyzja nalezy do
      Ciebie smile

      PS. Ja nie mam zamiaru "isc i rozmnazac sie" surprised
      PS. Brac slub koscielny a przy tym twierdzic ze nie wierzy sie w Boga - ot i
      hipokryzja surprised To pewnie dla prezentow? big_grin)))))
      • odalie Re: antykoncepcja jest grzechem? 25.11.03, 06:58
        Edytkus, spiesze się do przedszkola i do pracy, ale nie wytrzymam i
        odpiszę smile)))))) (z góry uprzedzam - wiem, że się nie spóźnię tongue_out)

        - kalendarzyk to nie jest NPR

        - zanim zaczniesz dziewczyno ferować wyroki, sprawdź sobie co to jest NPR a co
        to jest, a raczej był (kilkadziesiąt lat temu) kalendarzyk

        - weź na wstrzymanie i odpuść sobie, nie atakuj czegoś, o czym nie masz jak
        widać po Twoim poście bladego pojęcia; postawa taka jak twoja jest po prostu
        niesmaczna, przeinacza rzeczywistość, robi ludziom mętlik w głowach, są to po
        prostu kłamstwa - sorriii, trafiłaś na mój bojowy dzionek, więc bez owijania w
        bawełnę dowalam niniejszym Twojemu postowi smile)))))

        Aha, ja osobiście nie stosuję ścisłego NPR, owszem inne metody antykoncepcji
        (poza spirala przetestowałam wszystkie), a jakże, nie jestem wojującą
        katoliczką czy inną chrześcijanką, wprost przeciwnie, ale uważam że niemówienie
        nieprawdy czy powstrzymywanie się od ignorancji czy czystych kłamstw obowiązuje
        każdego, nawet niechrześcijanina.

        Jak nie masz się zamiaru "iść i rozmnażać" to nie idź, postój sobie, ale daj
        tez spokój ludziom o innych poglądach i nie zmyślaj bzdur na ich temat.

        .....................

        Na zakończenie pozdrawiam i proszę zwrócic uwagę na śmieszki smile)))))))))) także
        i powyżej,
        Odalie
        • adzia_a Ke pasa? ;-)))) 25.11.03, 08:15
          Edytkus, bardzo jesteś pewna siebie - a zapewniam Cię, że pewna jesteś zupełnie
          bezpodstawnie wink

          - nie wiem, kto w tym wątku jest przekonany o skuteczności kalendarzyka - moze
          znajdziesz mi cytaty?

          - nie wiem też skąd wiesz, że w religii chrześcijańskiej seks bez prokreacji
          jest zabroniony - proszę o odpowiednie źródła, bo osłupiałam. Nie mówiąc o tym,
          że aby do prokreacji doszło, to przynajmniej facet jakąś przyjemność mieć musi,
          prawda? wink))

          - nie wiem też, dlaczego Cię dziwi, że owulacja może wystapić kilkakrotnie w
          ciągu cyklu, bo metody naturalne są tak właśnie skonstruowane, że uwzględniają
          i takie sytuacje.

          Powodzenia, idź i więcej nie grzesz wink Swoją drogą, mnie byłoby normalnie
          wstyd tak ludziom świecić w oczy ignorancją, no ale Internet wszystko przyjmie,
          prawda?
          • odalie Re: Ke pasa? ;-)))) 25.11.03, 09:13
            Eee, Adziu, wiesz Ty co?

            Wypiłam kawę, zagryzłam ją pysznym (i na pewno tuczącym - ale czeka mnie dziś
            bieganina, więc się spali wink))) ) ciasteczkiem francuskim z marmoladą, glukoza
            oraz kofeina doszły do mej niedospane łepetynki i w sumie to eee, chyba się
            zagalopowałam - bo w gruncie rzeczy Edytkus podpisała się pod postem
            założycielki wątku, a ta pierwsza użyła określenia "kalendarzyk".

            "Kalendarzykowi" mówimy zaś wyraźne nie! smile)))))))))

            Oj, tyle że Edytkus, trzeba było przejrzeć wątek... a nie tak od razu, że KK
            nie pozwala na przyjemność z seksu i tym podobne... tylko się umartwiać i
            umartwiać... włosienice, bicze i mniam mniam kajdanki może też? wink Noo tak -
            ksieża noszą się na czarno, miłośnicy BDSM noszą się na czarno, ergo - księża
            to... (just kidding, just kidding - chyba głupawkę łapię smile)))))))))) )

            Pozdrowionka,
            nosząca się na czarrrrrno Odalie






            • adzia_a Re: Ke pasa? ;-)))) 25.11.03, 09:53
              E, no w sumie to masz rację smile

              Tylko że nie kumam tej postawy - dziewczyna pisze o swoim problemie, który jest
              problemem poważnym, a ktoś się przy okazji kreuje na wszystkowiedzącego
              prowokatora, który w dodatku wypisuje totalne brednie z takim namaszczeniem,
              jakby doznał kosmicznego oświecenia, i koniecznie chce się swoję (nie)wiedzą
              podzielić.

              Nie wiem, dla mnie irytującym nietaktem jest takie obnoszenie się ze swoim
              brakiem szacunku dla cudzych problemów. No wyobraź sobie, gdyby dziewczyna np.
              pisała, że jej mąż nie ma ochoty się z nią kochać, a tu jakaś inna jej z grubej
              rury (i oczywiście z odpowiednimi uśmieszkami, co nie?) - "nie przejmuj się, to
              i tak jest grzech". O ile się nie mylę, to ostatnio na forum o wychowaniu
              przerabialiśmy postawę czyjejś pogardy dla dylematów innych wink
          • wieczna-gosia Re: Ke pasa? ;-)))) 25.11.03, 09:35
            adziu edytkus onegdaj upominala sie o prywatne forum antyfanow (byla chyba
            nawet pewna ze cus takowego jest) wiec mysle ze jest to kolejny post z
            cyklu "popatrzcie jaka jestem wredna i prowokatorka". wink
            Mi szczeka opadla juz wczoraj w nocy bo jako zywo nie zauwazylam zeby tu ktos
            o kalendarzyku pisal wink) wrecz przeciwnie raczej wink))
      • skrzynka3 Re: antykoncepcja jest grzechem? 25.11.03, 10:38
        No nie mialam sobie odpuscic ale nie zdzierzylam! Edytkus troche litosci! Nie
        wiem skad czerpiesz swoje rewelacje ale mam wrazenie ze mowisz o jakims innym
        Kosciele bo ten (Katolicki) z ktorym jestem dosc blisko zwiazana ma w tej
        materii zupelnie odmienne nauczanie i ma wiele glebokich i pieknych tekstow o
        bliskosci miedzy malzonkami, wiezi miedzy nimi,dawaniu sie sobie w akcie
        malzenskim i radosci plynacej z niego.Wiesz mysle jak ze sie czegos nie zna to
        nie warto -bo mozna komus zrobic ogromna przykrosc z taka pewnoscia ferowac
        wyrokow.Polecam lektore- "Sex po Chrzescijansku" Marioli i Piotra
        Wolochowiczow. Pozdrawiam Skrzynka
      • iju Re: antykoncepcja jest grzechem? 25.11.03, 11:22
        Moja droga cos Ci sie pomigalo, kosciol w sredniowieczu faktycznie glosil
        przytoczone przez Ciebie poglady na temat seksu, ale od tego czasu troche sie
        zmienilo, gdybys po skonczeniu szkoly kontynulowala swoja nauke na temat
        kosciola dowiedzialbys sie, ze wspolzycie jest wg kosiola takze poglebieniem
        wiezi miedzy malzonkami itp... Jesli czegos nie wiesz lepiej sie na ten temat
        nie wypowiadaj, bo mozesz niepotrzebnie komus namieszac w glowie. A to ze
        katolicy szanuja zycie nawet to dopiero poczete usprawiedliwia ich
        nietolerancje pigulek wczesnoporonnych i nie nalezy tego wysmiewac. Pozdrawiam.
      • mader1 Re: antykoncepcja jest grzechem? 25.11.03, 11:26
        edytkus, dziecinko... wzruszylas mnie smile
      • sabina74 Re: antykoncepcja jest grzechem? 25.11.03, 11:34
        O.K. biję się w pierś, że trochę z rozpędu w pierwszym poście
        napisałam "kalendarzyk małżeński", który wzbudził tyle kontrowersji. Wiem, ze
        oparty jest tylko na statystyce i liczbach i szczerze powiedziawszy nigdy go
        nie stosowałam, bo też temu nie ufam. Metodę, którą stosowałam to metoda
        objawowo-termiczna, która w moim przypadku sprawdzała się rewelacyjnie. I nie
        mów mi o wykształceniu, bo wiem, że metody naturalne planowania rodziny to nie
        żadne tam czary mary. Jestem biologiem z wykształcenia, a mój mąż jest
        lekarzem. Mam wątpliwości teraz, czyli dwa miesiące po porodzie, bo jak wiadomo
        organizm kobiety zachowuje się zupełnie inaczej niż przed ciążą i stąd moje
        rozterki i chęć sięgnięcia po antykoncepcję, której de facto jestem przeciwna
        (nie tylko ze względów religijnych, ale i zdrowotnych).
        Twierdzisz, że seks jest grzechem. Nie wiem, jakie jest Twoje podejście do
        seksu. Seks w małżeństwie nie jest rozpustą i zaspokajaniem tylko przyjemności
        fizycznej (bo tą można by było zaspokajać w inny sposób). Myślę, że jest
        świadectwem miłości (o której tak dużo mówi się w kościele), oddania, czułości,
        ciepła i buduje między małżonkami nierozerwalną więź, sprzyja wierności
        małżeńskiej. Przykro tylko, że Twoje podejście do wiary i do małżeństwa jest
        takie, bo faktycznie w Twoim rozumieniu po co brać ślub kościelny skoro w
        małżeństwie też się grzeszy.
      • olaart Re: antykoncepcja jest grzechem? 25.11.03, 13:20
        Edytkusie a rozmawiałaś Ty kiedykolwiek z księdzem, czytałaś encykliki, a może
        powtarzasz jak papuga pewne schematy myślowe?
      • reszka2 Re: antykoncepcja jest grzechem? 25.11.03, 22:15
        Hie, hie, ja tylko czekałam aż ktos wywlecze te wielokrotne owulacje jako
        argument koronny. Pękłam ze śmiechu. Ale fakt – jak napisała Adzia – internet
        zniesie wszystko, nawet najgorszą ignorancję i niewiedzę, podawana bez cienia
        wątpliwości jak fakt objawiony.
        Bo co do tematu sex a KK, to mi się już nie chce.
    • isma Re: antykoncepcja jest grzechem? 25.11.03, 12:53
      Mielismy podobny problem. Z tym, ze ja karmie corke juz prawie szesnascie
      miesiecy i oby trwalo to jak najdluzej, poniewaz dziecko ma silne uczulenie na
      mleko krowie, w tym modyfikowane, a mieszanek dla alergikow nie toleruje.
      Oczywiscie budzi sie do pojadania w nocy, a ja wrocilam do pracy, wiec oprocz
      rozchwiania hormonalnego dochodza jeszcze klopoty z regularnym wstawaniem,
      odpowiednio dlugim snem, temperatura itp.
      Przed urodzeniem sie Miniatury stosowalismy NPR - w wersji nie
      najortodoksyjniejszej, bo zakladalismy, ze nawet jesli "metoda" nas zawiedzie,
      to i tak zamierzamy miec dziecko. No i pojawilo sie dokladnie tego dnia, kiedy
      postanowilismy przestac zdawac sie na niedoskonalosc metody wink.
      I teraz jest klopot, bo oczywiscie chcielibysmy miec wiecej dzieci, nawet w
      naszej niesprzyjajacej sytuacji finansowo-rodzinnej, ale pojawienie sie
      przyszlego dziecka moze oznaczac takze uszczerbek na zdrowiu dziecka juz
      urodzonego...
      A teraz przechodze do meritum. Otoz, o czym napisala praktycznyprzewodnik, z
      grzechem jest tak, ze maja wplyw na jego popelnienie rozne okolicznosci - wiele
      zalezy od zamyslu, intencji, motywacji. Oczywista, nie mowie o srodkach
      wczesnoporonnych, te uwazam za zle z definicji. Ale co do innych mozliwosci -
      to jesli nie sa one wykorzystywane z egoistycznych pobudek - jak sadze, nie
      mozna mowic o winie i grzechu. Bo jesli zwazymy w sumieniu, ze motywacja jest
      inne dobro, nie nasze wlasne...?
      A sensowny spowiednik - tu klania sie pytanie o celowosc pojscia do spowiedzi -
      pomoze te rozmowe z sumieniem usystematyzowac i przelozyc na konkretne zyciowe
      zachowania.
      Pozdrawiam, powodzenia.
    • mamapabla Re: antykoncepcja jest grzechem? 25.11.03, 13:42
      Ja stosuję antykoncepcję i zawsze dostawałam rozgrzeszenie. Niektórzy
      spowiednicy to sensowni faceci. Pozdrawiam
      • sabina74 Re: antykoncepcja jest grzechem? 25.11.03, 13:58
        mamapabla napisała:

        > Ja stosuję antykoncepcję i zawsze dostawałam rozgrzeszenie. Niektórzy
        > spowiednicy to sensowni faceci. Pozdrawiam

        Tutaj zdaje mi się jest inny problem. Otóż przykładowo stosuję antykoncepcję i
        wiem, że jest grzechem, idę więc do spowiedzi (z założenia do spowiedzi idzie
        się z chęcią poprawy) i dostaję rozgrzeszenie, ale co później?
        • addria Re: antykoncepcja jest grzechem? 25.11.03, 14:26
          Moim zdaniem, to jaką decyzję podejmiesz to już kwestia Twojego sumienia, bo że
          wszelka antykoncepcja nienaturalna jest uznawana przez Kościół za niewskazaną -
          to już wiemy.
          Chodzi o to, czy przyjmiesz bezkrytycznie tą naukę i zwyczajnie poddasz się
          temu co sie może wydarzyć, czy też może zrobisz jednak coś niejako wbrew tej
          nauce, a co być może wcale nie będzie wbrew Twojemu sumieniu?
          Tutaj trudno jest cokolwiek radzić, ale można założyć pewną uczciwość, jeśli
          np. świadomie zdecydujecie się na pigułki lub zastrzyk i przez okres takiego
          zabezpieczania po prostu nie będziecie przystępować do Komunii, spowiedzi, itd.
          a potem kiedy już to nie będzie Wam potrzebne pójdziecie do tej spowiedzi i
          powiecie uczciwie księdzu, że tak postanowiliście, że przez ten czas
          stosowaliście antykoncepcję hormonalną, z różnych ważnych dla Was powodów, ale
          w tej chwili przestaliście i czy możecie mieć szansę na rozgrzeszenie. Nie
          wiem, może źle myślę, w sprawach KK ekspertem nie jestem, ale wydaje mi się to
          jakimś rozwiązaniem. Decyzja jednak należy do Was.
          Poza tym może pocieszy Cię fakt, że karmiąc piersią też można stosować NPR - od
          chwili kiedy wróci miesiączka. Ja karmię już dwa lata, ale od ponad roku mam
          normalne cykle, więc de facto, od pewnego momentu jedno już nie wyklucza
          drugiego.
          Pozdrawiam,
          • mader1 Re: antykoncepcja jest grzechem? 25.11.03, 15:56
            No tak, z kazdym grzechem tak jest : jezeli sie go nie popelnia, zaluje sie i
            postanawia poprawe - Bog przebacza smile
            • magda6811 Re: antykoncepcja jest grzechem? 25.11.03, 19:24
              Sabino - wybacz, że "wykorzystam" rozpoczęty przez Ciebie wątek i nie odnosząc
              się do Twoich rozterek (jestem nie wierząca - takie dylematy są mi więc obce a
              z resztą już chyba wszystko, a nawet za dużo zostało już napisane) zadam tu
              pytanie dotyczące NPR. Otóż, jak widzę, wiele jest specjalistek - a ja zupełnie
              zielona. Karmię 10-tygodniowego Stefanka i nie bardzo wiem jak mogłabym teraz
              stosować tę metodę. Czy ktoś mi pomoże? Kiedy karmiłam pierworodną Agatę okres
              dostałam dopiero po 11 miesiącach - teraz może być podobnie....
              Pozdrawiam, magda
              • skrzynka3 Re: antykoncepcja jest grzechem? 25.11.03, 19:32
                W Forach Prywatnych jest cale forum o NPR i tam znajdziesz mase informacji o
                zasadach stosowania metody w czasie laktacji zarowno zanim wroca cykle jak i
                po ich powrocie. Pozdrawiam Skrzynka
              • reszka2 Re: antykoncepcja jest grzechem? 25.11.03, 22:16
                Magda, zapraszamy na forum NPR.
                Jako wieloletnia NPR – ówa mogę Ci powiedzieć, że nie miałam pełnego zaufania
                do swoich obserwacji w czasie laktacji i uważam że czas laktacji,
                nieprzespanych nocy, i ogólnie – początków macierzyństwa to nie jest dobry czas
                na NAUKĘ stosowania npr. No chyba że liczycie się z mozliwością zostania
                rodzicami dwójki dzieci o niewielkiej różnicy wieku J. Ja pomimo karmienia
                ekologicznego – zaczęłam miesiączkować już 5 tygodni po porodzie, więc
                niewykluczone że byłabym już teraz mamusią razy trzy. Więc nie zaufałam sobie
                na tyle, żeby pójść na całość, polegając tylko na obserwacjach, choć mam za
                sobą ładnych parę lat NPR.
                • magda6811 Re: antykoncepcja jest grzechem? 26.11.03, 16:49
                  Dzięki dziewczyny - zajrzę na podany adres, ale raczej tak mała różnica wieku
                  nie jest moim marzeniem, więc "zgłębię" teraz NPR tylko teortycznie
                  Magda
    • jakel Re: antykoncepcja jest grzechem? 27.11.03, 15:48
      A czy powstrzymywanie się od seksu nie jest oby antykoncepcją? To tak jak
      stosunek przerywany lub prezerwatywa. Obie te metody nie pozwalają dojść do
      zapłodnienia. I we wszystkich tych przypadkach chodzi o to żeby nie mieć
      dzieci. EJ
      • praktycznyprzewodnik Re: antykoncepcja jest grzechem? 27.11.03, 17:06
        Antykoncepcja to swiadome i dobrowolne ubezpładnianie sie, niszczenie swojej
        płodności. Jesli z jakichs wzgledów nie planujesz zajściaw ciążę,
        powstrzymujesz sie od współzycia. I nie jest to antykoncepcja, ale abstynencja
        od współzycia, planowanie rodziny itp.
        • svistak Re: antykoncepcja jest grzechem? 29.11.03, 11:23
          praktycznyprzewodnik napisała:

          > Antykoncepcja to swiadome i dobrowolne ubezpładnianie sie, niszczenie swojej
          > płodności. Jesli z jakichs wzgledów nie planujesz zajściaw ciążę,
          > powstrzymujesz sie od współzycia. I nie jest to antykoncepcja, ale
          abstynencja
          > od współzycia, planowanie rodziny itp.

          "Planowanie rodziny"- powiadasz? Stosując NPR przez 9 lat nie mogłam zajść w
          ciążę. Stosując NPR- oczekuję dziecka, choć planowałam je mieć najwcześniej za
          dwa lata...
          "Powstrzymywanie się od wspołżycia"- powiadasz? Kocham mego męża z
          wzajemnością. Chcemy okazywać naszą miłość w pełni- słowami, opieką, gestami,
          przytuleniem, pieszczotami i... seksem. W pełni- bez oszukiwania, zahamowania
          itp.- tylko my (i Bóg)... dziwnie to Bóg skonstruował, ale najbardziej chcę
          okazywać miłość mężowi wtedy, gdy Kościół radzi mi się powtrzymać...
          "Niszczenie swojej płodności"- powadasz? Nie sadzę, by była to trafna
          definicja- część z metod antykoncepcyjnych jest "odwracalna", czyli nie
          niszczy płodności człowieka na zawsze... Rozważam tylko... bo Bóg dał mi
          rozum, by go używać.
          PS. Nie potępiam osób, które nie chcą mieć w ogóle, czy też więcej, dzieci,
          ani tych, które chcą ich mieć gromadkę. Jeśli tego właśnie chcą, jeśli to nie
          obciąża ich sumienia, nie powoduje obciążenia np. finansowego innych, nie
          prowadzi do faszyzmu i negowania wyborów innych ludzi - powinno być OK.
          • praktycznyprzewodnik Re: antykoncepcja jest grzechem? 29.11.03, 14:38
            Kościół nie potepia nikogo, potepia Bóg. Kosciół nie potepia również osób,
            które nie pragną dzieci. Ani tych którzy sie ubezpładniają.

            Kosciół naucza, ze małzenstwo, pozycie małzeńskie to świete spotkanie ze
            Stwórcą. Małżeństwo jest sakramentem, bo jest w nim obecny Bóg. Z tej przyczyny
            mówi sie o "planach prokreacyjnych", "współpracy ze Stwórcą w dziele powołania
            na swiat człowieka", a ewentualnie na biologii o "rozmnazaniu", a juz na pewno
            nie o "rozrodzie" czy "rozpłodzie".

            Czyli nie widzimisię, "chcemy dziecko", "nie chcemy dziecka", ale obowiązek
            WSPÓŁPRACY z Bogiem. A dziecko to dar Stwórcy.

            I ta współpraca wymaga godnych jej form.
            Kosciół nie każe Ci sie powstrzymywać przed okazywaniem miłości. Są różne
            sposoby okazywania. Możesz okazywac męzowi miłość a on Tobie w dni płodne
            poprzez współzycie. To Wasz wybór, tylko musicie sobie zdawać sprawę, ze w te
            dni, mozna na świat człowieka powołać.
            Powstrzymywanie sie od współzycia małzeńskiego także zresztą można
            zakwalifikowac jako forme okazywania miłości. I odwrotnie: mozna spotkac
            sytuacje, także w małzenstwie, kiedy współzycie nie jest okazywaniem sobie
            miłości, ale egoizmem w pojedynkę lub we dwoje.Nie zawsze okazywanie sobie
            uczucia poprzez współzycie małzeńskie jest postepowaniem rozumnym .
            Antykoncepcja - w przyjetej w dyskusji definicji - zawsze niszczy płodność, to
            ze ta płodność później wraca, ze była niszczona chwilowo, a nie na stałe
            niczego nie zmienia.
            Płodność jest cennym darem Bożym, należy się z nim obchodzić z szacunkiem,tak,
            by go nie niszczyć.
            "Stosując NPR przez 9 lat nie mogłam zajść w ciążę" . Nie rozumiem . Jesli
            planuje się powołanie na swiat dziecka, trzeba współzyc w dni płodne.

            "Stosujac NPR oczekuję dziecka, choc planowałam je mieć najwczesniej za dwa
            lata" - dalej nie rozumiem o co Ci chodzi.

            • alimama Re: antykoncepcja jest grzechem? 29.11.03, 18:32
              praktycznyprzewodnik napisała:

              > Kościół nie potepia nikogo, potepia Bóg.

              Od dłuższego czasu czytuję posty, po raz pierwszy odważyłam sie napisać.
              Zgadzam się ze wszystkim co piszesz, ale tą informację taktuję jak "pomyłkę".
              BOG NIKOGO NIE POTĘPIA. Bóg jest miłosierny i cierpliwie czeka na każdą
              swoją "owieczkę".
              A tak wogóle to dobrze, że jesteś. Serce rośnie, że ktoś jeszcze myśli
              podobniesmile
    • charlota Re: antykoncepcja jest grzechem? 02.12.03, 13:51
      sabina74 napisała:

      Poważnie zastanawiamy się nad tabletkami, ale wówczas nie mamy chyba
      > po co iść do spowiedzi i nie będziemy mogli przyjmować komunii.

      Pierwsze słyszę,żeby za stosowanie pigułek antykoncepcyjnych
      ksiądz kogoś nie wyspowiadał
      albo nie dał Komunii-jakiś absurd!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka