Dziś mam urodziny.
Niedawno były urodziny mojego synka.
Mam taką refleksję - jak to w urodziny bywa, refleksje mnożą się i
mnożą - że urodziny są też cholernie ważnym świętem dla matki
(pewnie też dla ojca, ale mniej). Nie wiem, dlaczego się o tym
zapomina. Nie co dzień przecież się pozbywa takiej ilości
kilogramów

Ps. Dostałam klipsy i zestaw do yerba mate