Dodaj do ulubionych

Ciche dni-uśmiałam się :)

12.03.09, 19:19
Miałam dziś pewną sprawę do załatwienia. W google wpisałam to, czego
potrzebuję, wyskoczyła lista adresów. Otworzyłam pierwszy link, a
tam podany numer stacjonarny. Dzwonię. Odzywa się kobieta i mówi:
- Tym zajmuje się mój mąż. Nie ma go w tej chwili. Podam pani
komórkę do niego, ale mam prośbę, niech pani mu nie mówi, że to ja
dałam pani ten numer telefonu.
Ja:
- Oczywiście, całkowita dyskrecja...
Ona:
- Bo my z mężem mamy właśnie ciche dni i nie chcę, żeby wiedział, że
mu pomagam.

Z trudem powstrzymałam parsknięcie śmiechem.
Obserwuj wątek
    • joanna266 Re: Ciche dni-uśmiałam się :) 12.03.09, 19:21
      cudne i jaka konsekwencjasmileja tam jak mam z moim ciche dni to nie
      tylko mu nie pomagam ale wrecz kłody pod nogi rzucam.kurcze chyba to
      nawet czasem lubiewink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka