Dodaj do ulubionych

To sie zirytowalam...

23.03.09, 11:16
Hej,

Nie jestem mama, nie jestem zona, ale lubie wasze forum.

Jestem samodzielna kobieta, singlem czy jakkolwiek.

Dochodze do wniosku,ze znajomi (zamezne dziewczyny, rodziny itd) z
leksza mnie wykorzystuja.

Moja przyjaciolka, zamezna, za kazdym razem jak jej odmawiam (zakupy,
piwo, cokolwiek), jest obrazona. Bo co ja, samotna kobieta, moge
innego robic. Mam swoje zycie, swoje sprawy itd.

Inna obrazila sie,ze nie moge jej zawiesc do IKEI w jej
odopwiadajacych godzinach!! Bo przeciez co ja moge innego robic...

3cia poprosila mnie, abym wyszla w weekend z jej psem, bo dostala
prace. Spoko, psy kocham, nie ma prolbemu. Dzisiaj sie
dowiedzialam,ze mam z jej psem wychodzic wiecej razy, w tym tygodniu,
bo ona pracuje po 12h i nie ma jak, maz zagranica, niestety, mam na
glowie wlasna przerowadzke, przyszlosc, prace itd i nie mam na to
czasu. Ona nie zrozumiala, bo przeciez, co ja mam do roboty... Rece
opadaja...

Czesc takich znajomych kopnelam w d.., do czesci mam sentyment, ale
nie chce dawac sie wykorzystywac.

Dramatyzuje?
Obserwuj wątek
    • moninia2000 Re: To sie zirytowalam... 23.03.09, 11:18
      Wedlug mnie nie dramatyzujesz, masz prawo sie wkurzac i odmawiac
      szczegolniesmile
    • gryzelda71 Re: To sie zirytowalam... 23.03.09, 11:21
      A może ty dla odmiany poproś o jakieś tego typu przysługi,bo ty np
      pracujesz,albo coś tam?Ciekawe czy bez szemrania to zrobią.
    • mimka23 Re: To sie zirytowalam... 23.03.09, 11:21
      To typowe zjawisko. Ludzie myślą że jak ktoś nie ma męża, dzieci na głowie, to leży i pachnie. Nie daj się zmanipulować, bo okaże się że nie masz czasu dla samej siebie, tylko zaczniesz żyć dla innych.
      • clk Dziekuje za odpowiedzi :) 23.03.09, 11:24
        Generalnie mam dosyc ciezki charakter, ale dla blizszych znajomych/
        przyjaciol, zrobilabym duzo, tylko czasem wkurza mnie to
        niemilosiernie.

        Prosic ich nie mam o co, bo generalnie jestem samowystarczalna i
        radze sobie ze wszystkim bez wiekszych problemow smile

        Dodam jeszcze na koniec, ze zerwalam w pazdzierniku zeszlego roku
        dluga przyjazn, wlasnie z takiego wzgledu sad
      • insomnia0 Re: To sie zirytowalam... 23.03.09, 11:24
        ale ona może lezec i pachnieć bo tak sobie zaplanowała.. i nic nikomu do tego..


        https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;109/st/20091016/k/0486/preg.png
      • tabakierka2 Re: To sie zirytowalam... 24.03.09, 08:48
        mimka23 napisała:

        > To typowe zjawisko. Ludzie myślą że jak ktoś nie ma męża, dzieci
        na głowie, to
        > leży i pachnie.

        Ludzie OGÓLNIE tak myślą!!! postawa roszczeniowa to chyba syndrom
        naszych czasów.
    • insomnia0 Re: To sie zirytowalam... 23.03.09, 11:23
      Nie dramatyzujesz.. i dziwie się taakiemu podejsciu ..a kim ty dla nich jestes??
      a co to ze masz mieć czas kiedy one chcą??
      Musisz raz czy drugi pokazać ze muszą sie z Tobą liczyc.. to ze nie masz dziecka
      i męża nie oznacza, ze musisz być na czyjes zawołanie..
      Nie daj się!!!!
      --
      https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;109/st/20091016/k/0486/preg.png
      [/url]
    • karro80 Re: To sie zirytowalam... 23.03.09, 14:49
      A ja miałam tak samo dopóki dziecka własnego się nie dorobiłam.
      I jeszcze cierpiętnicze teksty w stylu ja będziesz miała swoje to
      zobaczysz.

      Mam swoje i nie widzęwink

      Nikim się nie wysługuję, radzimy sobie we własnym zakresie. A
      dziecko wymaga i rehabilitacji i częstych konsultacji w szpitalu.
    • asientos Re: To sie zirytowalam... 23.03.09, 16:36
      czyli pełnisz społeczna funkcję babci na emeryturze.... bo niby co
      masz do roboty wink
      • czar_bajry Re: To sie zirytowalam... 23.03.09, 16:43
        jak najbardziej masz racjębig_grin
    • fajka7 Re: To sie zirytowalam... 23.03.09, 18:46
      Zmien znajomych na takich, ktorzy nie rozliczaja innych z ich
      pieniedzy, czasu i zycia w ogole. Choc nie bedzie to latwe -
      rzeczywiscie takie podejscie do singli jest powszechne, wiec Twoje
      wrazenie jest pewnie w 100% prawidlowe.
      Bardzo czesto w ten sam sposob ludzie majacy dzieci rozliczaja pary
      bez dzieci, potem ci, ktorzy maja dwoje z politowaniem patrza na
      tych majacych jedno itd. To jest spirala nie do ominiecia smile
      Ludzie po prostu uwielbiaja udowadniac, ze sa bardziej, lepiej i
      wiecej jacys tam smile
    • 18_lipcowa1 Re: To sie zirytowalam... 23.03.09, 18:51
      nie dramatyzujesz
      duzo mamusiek i zon mysli ze bezdzietny singiel nie ma nic do roboty
      • oxella Re: To sie zirytowalam... 23.03.09, 18:57
        czy bezdziety singile, czy żona i matka trójki, każdy ma swoje życie i swoje sprawy. Poprostu odmawiaj, grzecznie ale stanowczo.
        Pomoc i życzliwość ma swoje granice.
      • michalinka75 Re: To sie zirytowalam... 24.03.09, 08:55
        hehe, tak samo pewnie niektórzy bezdzietni myślą że mama "siedząca" w domu z dzieckiem (dziećmi) nie ma nic do roboty wink
    • koleandra Re: To sie zirytowalam... 23.03.09, 19:03
      Wydaje mi się, że otoczyłaś się osobami, które lubią wykorzystywać innych. Jest
      to ich sposobem na życie, taki typ. Sama znam takie osoby i życie z nimi jest to
      bardzo denerwujące na dłuższą metę.
    • clk Dzkieuje jeszcze raz wszystkim za odpowiedz :) 24.03.09, 08:44

    • aurinko Re: To sie zirytowalam... 24.03.09, 09:22
      Nie dramatyzujesz, masz prawo odmówić ale czasem miło jest też komuś pomóc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka